45
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń149
  • Odpowiedzi38
  • Ocen na +24
45 ppt ?

I czym tu się podniecać? (39)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

I czym tu się podniecać?

Napisał(a): Ananke -

Wynik pierwszej tury był łatwy do przewidzenia, niewielkie korekty pojawią się do ogłoszenia oficjalnych wyników.
Druga tura nie przyniesie żadnych niespodzianek, stały elektorat powtórzy, dojdą zwolennicy przegranych i będzie jak w pierwszej.

Nieważne kto głosuje...
INTERIA.PL

Re: I czym tu się podniecać?

Napisał(a): Grzeszko -

Juz dwa tygodnie temu pisałem, że Duda nie potrafi przebić swojego "szklanego sufitu" 40 procent poparcia i, jak widać, w ciągu tych dwóch tygodni nic się nie zmieniło.
Obawiam się, że obecnemu prezydentowi bedzie bardzo trudno pozyskać nowych wyborców z prostego powodu: on już nic nowego nie może zaproponować, - najwyraźniej "zgrał się".
To, oczywicie nie oznacza, że Trzaskowskiemu będzie łatwiej. On też ma twardy orzech do zgryzienia w postaci balastu 8 lat rzadów Platformy Obywatelskiej i z całą pewnością od tego orzecha nie ucieknie.
Pytanie rodzi się następujące: czy za dwa tygodnie większą mobilizacją wykażą się ludzie młodzi, czy elektorat starszy, gdyż widać wyraźnie, że tutaj leży klucz do sukcesu któregos z tych dwóch kandydatów. Podział na wschód - zachód, czy miasto - wieś, już przestał mieć znaczenie wiodące.
Gdyby Duda miał moc i potrafił być na tyle przekonujący, aby obiecać, każdemu młodemu małżeństwu mieszkanie od przyszłego roku, tak jak obiecywał 500 złotych pięć lat temu, to być może wybory by wygrał, ale bez tego, obawiam się, że może mieć bardzo pod górkę.
Z kolei Trzaskowski musi wymyślić coś, co sprawi, że starszy elektorat go polubi, a z tym takze moze mieć problem, bo ludzie wiekowi wolą stać na gruncie już sprawdzonym - bez wzgledu na to, czy twardym, czy miękkim, ale znanym. Oni nie lubią eksperymentować, bo zwyczajnie na eksperymenty już nie mają w swoim życiu czasu.
Reasumujac, wcale nie jest tak, do końca, że juz wszystkie karty zostały rozdane i nie będzie się czym emocjonować. Podejrzewam, że każdy ze sztabów wyborczych ma jeszcze jakies asy w rękawach i zalezy tylko czyje będa bardziej przekonujące.
Trzaskowski chyba trochę się zagalopował z tym wyzywaniem Dudy na debatę telewizyjną. Wbrew pozorom, on wcale nie jest zbyt wielkim mocarzem w takich spektaklach. Lepiej prezentuje się na wiecach, jako troche taki "trybun ludowy" A zatem, w taki sposób rzucona rękawica może sie okazać jego falstartem, ale... zobaczymy...

Reklama

Re: I czym tu się podniecać?

Napisał(a): Ananke -

Grzeszko Juz dwa tygodnie temu pisałem, że Duda nie potrafi przebić swojego "szklanego sufitu" 40 procent poparcia i, jak widać, w ciągu tych dwóch tygodni nic się nie zmieniło.
Obawiam się, że obecnemu prezydentowi bedzie bardzo trudno pozyskać nowych wyborców z prostego powodu: on już nic nowego nie może zaproponować, - najwyraźniej "zgrał się".
To, oczywicie nie oznacza, że Trzaskowskiemu będzie łatwiej. On też ma twardy orzech do zgryzienia w postaci balastu 8 lat rzadów Platformy Obywatelskiej i z całą pewnością od tego orzecha nie ucieknie.
Pytanie rodzi się następujące: czy za dwa tygodnie większą mobilizacją wykażą się ludzie młodzi, czy elektorat starszy, gdyż widać wyraźnie, że tutaj leży klucz do sukcesu któregos z tych dwóch kandydatów. Podział na wschód - zachód, czy miasto - wieś, już przestał mieć znaczenie wiodące.
Gdyby Duda miał moc i potrafił być na tyle przekonujący, aby obiecać, każdemu młodemu małżeństwu mieszkanie od przyszłego roku, tak jak obiecywał 500 złotych pięć lat temu, to być może wybory by wygrał, ale bez tego, obawiam się, że może mieć bardzo pod górkę.
Z kolei Trzaskowski musi wymyślić coś, co sprawi, że starszy elektorat go polubi, a z tym takze moze mieć problem, bo ludzie wiekowi wolą stać na gruncie już sprawdzonym - bez wzgledu na to, czy twardym, czy miękkim, ale znanym. Oni nie lubią eksperymentować, bo zwyczajnie na eksperymenty już nie mają w swoim życiu czasu.
Reasumujac, wcale nie jest tak, do końca, że juz wszystkie karty zostały rozdane i nie będzie się czym emocjonować. Podejrzewam, że każdy ze sztabów wyborczych ma jeszcze jakies asy w rękawach i zalezy tylko czyje będa bardziej przekonujące.
Trzaskowski chyba trochę się zagalopował z tym wyzywaniem Dudy na debatę telewizyjną. Wbrew pozorom, on wcale nie jest zbyt wielkim mocarzem w takich spektaklach. Lepiej prezentuje się na wiecach, jako troche taki "trybun ludowy" A zatem, w taki sposób rzucona rękawica może sie okazać jego falstartem, ale... zobaczymy...
Teraz wyniki pierwszej tury nie mają już znaczenia, ważna druga tura. Zacznie się przymilanie do elektoratu pozostałych kandydatów, zaczną się licytacje na kolejne obiecanki, wygra większy czarodziej. Teoretycznie Duda ma większe możliwości z racji pochodzenia (politycznego), Trzaskowski mniejsze z powodu parodii rządzenia państwem w wydaniu POPSL, ale wszystko w rekach sztabów. Wygra ten, który popełni najmniej błędów przed drugą turą.
Obaj kandydaci będą przeciągać elektorat przegranych, obaj mają marne szanse u Narodowców, pozostali podzielą się na dwie grupy albo zostaną w domu.
Jedno pewne, po wyborach nie będzie lepiej. Gospodarka nadal będzie upadać, podskoczą inflacja z bezrobociem, złoty straci, a wirus "zaatakuje" kolejny raz.

Re: I czym tu się podniecać?

Napisał(a): Dobrawa1 -

Też jestem ciekawa co to będzie, jak to będzie:-) W kraju nic się nie zmieni, czy to będzie Duda, czy Trzaskowski. Wolę jednak i będę wszystkich mobilizować, by prezydentem Duda został. A chociażby dlatego, że nie cierpię Trzaskowskiego, jego tych wątpliwych sukcesów. Prezydentem Warszawy został li tylko, że każdy by nim został, kto z PiS nie byłby.
Teraz, większośc myśli..takie wpisy widziałam tu na forum...każdy byle nie Duda. I takim sposobem pnie się p. Trzaskowski.
Poza tym za jego plecami Tusk stoi. On tez nigdy nie byłby samodzielnym w swoich poczynaniach. Za dużo ma takiego dla mnie niejasnego poparcia.

Reklama

Re: I czym tu się podniecać?

Napisał(a): ~gość -

Dobrawa1 Też jestem ciekawa co to będzie, jak to będzie:-) W kraju nic się nie zmieni, czy to będzie Duda, czy Trzaskowski. Wolę jednak i będę wszystkich mobilizować, by prezydentem Duda został. A chociażby dlatego, że nie cierpię Trzaskowskiego, jego tych wątpliwych sukcesów. Prezydentem Warszawy został li tylko, że każdy by nim został, kto z PiS nie byłby.
Teraz, większośc myśli..takie wpisy widziałam tu na forum...każdy byle nie Duda. I takim sposobem pnie się p. Trzaskowski.
Poza tym za jego plecami Tusk stoi. On tez nigdy nie byłby samodzielnym w swoich poczynaniach. Za dużo ma takiego dla mnie niejasnego poparcia.
Brak entuzjazmu zwala z nóg. Może więcej wiary w Dudę? Chyba po to kandyduje, by coś zmienić, przynajmniej tak powinno być.

Re: I czym tu się podniecać?

Napisał(a): ~gość -

~gość
Dobrawa1 Też jestem ciekawa co to będzie, jak to będzie:-) W kraju nic się nie zmieni, czy to będzie Duda, czy Trzaskowski. Wolę jednak i będę wszystkich mobilizować, by prezydentem Duda został. A chociażby dlatego, że nie cierpię Trzaskowskiego, jego tych wątpliwych sukcesów. Prezydentem Warszawy został li tylko, że każdy by nim został, kto z PiS nie byłby.
Teraz, większośc myśli..takie wpisy widziałam tu na forum...każdy byle nie Duda. I takim sposobem pnie się p. Trzaskowski.
Poza tym za jego plecami Tusk stoi. On tez nigdy nie byłby samodzielnym w swoich poczynaniach. Za dużo ma takiego dla mnie niejasnego poparcia.
Brak entuzjazmu zwala z nóg. Może więcej wiary w Dudę? Chyba po to kandyduje, by coś zmienić, przynajmniej tak powinno być.
Miał 5 lat na zmienianie. Czemu nie zmienił tego, co chciał zmienić? Co wskazuje, że mu teraz Kaczyński bardziej pozwoli na samodzielność, jak na Dudę nie musi dłużej stawiać?

Reklama

Re: I czym tu się podniecać?

Napisał(a): Grzeszko -

Ananke

Teraz wyniki pierwszej tury nie mają już znaczenia, ważna druga tura. Zacznie się przymilanie do elektoratu pozostałych kandydatów, zaczną się licytacje na kolejne obiecanki, wygra większy czarodziej. Teoretycznie Duda ma większe możliwości z racji pochodzenia (politycznego), Trzaskowski mniejsze z powodu parodii rządzenia państwem w wydaniu POPSL, ale wszystko w rekach sztabów. Wygra ten, który popełni najmniej błędów przed drugą turą.
Obaj kandydaci będą przeciągać elektorat przegranych, obaj mają marne szanse u Narodowców, pozostali podzielą się na dwie grupy albo zostaną w domu.
Jedno pewne, po wyborach nie będzie lepiej. Gospodarka nadal będzie upadać, podskoczą inflacja z bezrobociem, złoty straci, a wirus "zaatakuje" kolejny raz.
Wręcz przeciwnie - uważam, ze wyniki z 1. tury są wręcz najistotniejsze, gdyz pokazują mozliwe osiągi kandydatów.
Powiem tak: Trzaskowskiemu będzie niebywale trudno dogonić Dudę. Po pierwsze dlatego, że różnica 13 procent jest na tyle duża, że trzeba by było przejąć wszystkie głosy pozostałych kandydatów, którzy już odpadli, a po drugie dlatego, że główne "zasilenie" czyli elektorat Hołowni, dostał sygnał od swojego lidera, że ten zamierza budować własną partię, więc wskazane by było aby przy nim pozostać. Na Hołownie głosowali w większości ci, którzy byli mocno rozczarowani dotychczasowym, 15-letnim klinczem PiS-u i PO, trudno więc oczekiwać, że teraz nagle przytulą się do któregoś z kandydatów właśnie tych dwóch partii. I prawdę powiedziawszy wcale im się nie dziwię, bo ja, prywatnie, tez już rzygam PO-PiS-em.
Ale co by nie mówić, to stanęlismy obecnie przed taką oto alternatywą: zwycięstwo Dudy oznaczać będzie rozmontowanie do cna wszystkiego, co jeszcze niezaleznego w Polsce pozostało, a w efekcie wyjście Polski z UE i de facto uzaleznienie całkowite od Putina i jego łask. I realizm takiego scenariusza w ogóle nie podlega dyskusji, bo jakiś tydzień temu Kaczyński popisał sie śmaiła wypowiedzią, iż trzeba dokonać takich zmian w Polsce, które juz będą nieodwracalne dla nikogo i przenigdy. Tego nie można odczytać inaczej niz w taki sposób, jak to zasygnalizowałem dwa zdania wczesniej.
A jeśli wygra Trzaskowski, to czeka nas mega liberalizacja gospodarki, oraz życia społecznego i światopoglądowego. Czekaja nas naciski z Zachodu na szybkie zalegalizowanie małżeństw dla homo-innych, prawo dla nich do adoptowania dzieci i przystapienia do wspólnej waluty europejskiej, co nas rozłozy.
I powiem wprost - której opcji bysmy nie wybrali, to leżymy na obu łopatkach. Z jednej strony rujina gospodarcza i wicerunkowa, a z drugiej ruina moralna i wasalizm względem Zachodu.
To jest DRAMAT!

Re: I czym tu się podniecać?

Napisał(a): Grzeszko -

Dobrawa1 Też jestem ciekawa co to będzie, jak to będzie:-) W kraju nic się nie zmieni, czy to będzie Duda, czy Trzaskowski. Wolę jednak i będę wszystkich mobilizować, by prezydentem Duda został. A chociażby dlatego, że nie cierpię Trzaskowskiego, jego tych wątpliwych sukcesów. Prezydentem Warszawy został li tylko, że każdy by nim został, kto z PiS nie byłby.
Teraz, większośc myśli..takie wpisy widziałam tu na forum...każdy byle nie Duda. I takim sposobem pnie się p. Trzaskowski.
Poza tym za jego plecami Tusk stoi. On tez nigdy nie byłby samodzielnym w swoich poczynaniach. Za dużo ma takiego dla mnie niejasnego poparcia.
Ależ nie pisz taki bzdur, bo już naprawde zaczynasz być oderwana od rzeczywistosci.
Tuska juz dawano w Polsce nie ma i on ma głeboko w tyle, to co dzieje sie w Polsce.
A po wtóre - tak stale piszesz, ze w Warszawie prezydentem zostałby każdy, kto nie z PiS-u, to ja zadam ci pytanie: a Lech Kaczyński to skąd był? A jeśli chcesz wiedzieć to wygrał ze zdecydowaną przewagą.
Trzaskowski wygrał z Jakim nie dlatego, ze jest taki świetny, tylko dlatego że Jaki jest skrajnym głąbem, kapiujesz? na miesiąc przed tamtymi wyborami spotkałem w parku pania Zosię Romaszewską, która jak zapewne sioę orientujesz jest doradvca Prezydenta RP do spraw społecznych. Rozmawialismy o tych kandydatach i ona w pewnym moemncie powiedział cos, co mi mowę odjęło. Mniej więcj jej wypowiedx brzmiał następująco:
- Ale wie pan co, decyzją Kaczyńskiego to jestem zaszokowana - wystawić na kandydata Jakiego? Kto to widział? Przecież ten Jaki to jest IDIOTA!

Wiem, pewnie w to nie uwierzysz, ale trudno - przywykłem juz do tego, ze kontestujesz moją każdą wypowiedź.

W każdym razie, skoro jaki miał opinię idioty nawet w swoim własnym środowisku politycznym, to trudno było oczekiwać, aby wygrał wybory w Warszawie.
Gdybys ty posłuchała co on tutaj bredził na tych swoich wiecach wyborczych, to ręczę ci, ze mogłabys pomysleć, że to jakiś pacjent Domu Wariatów przebywający czasowo na przepustce.

Re: I czym tu się podniecać?

Napisał(a): ~gość -

~gość
~gość
Dobrawa1 Też jestem ciekawa co to będzie, jak to będzie:-) W kraju nic się nie zmieni, czy to będzie Duda, czy Trzaskowski. Wolę jednak i będę wszystkich mobilizować, by prezydentem Duda został. A chociażby dlatego, że nie cierpię Trzaskowskiego, jego tych wątpliwych sukcesów. Prezydentem Warszawy został li tylko, że każdy by nim został, kto z PiS nie byłby.
Teraz, większośc myśli..takie wpisy widziałam tu na forum...każdy byle nie Duda. I takim sposobem pnie się p. Trzaskowski.
Poza tym za jego plecami Tusk stoi. On tez nigdy nie byłby samodzielnym w swoich poczynaniach. Za dużo ma takiego dla mnie niejasnego poparcia.
Brak entuzjazmu zwala z nóg. Może więcej wiary w Dudę? Chyba po to kandyduje, by coś zmienić, przynajmniej tak powinno być.
Miał 5 lat na zmienianie. Czemu nie zmienił tego, co chciał zmienić? Co wskazuje, że mu teraz Kaczyński bardziej pozwoli na samodzielność, jak na Dudę nie musi dłużej stawiać?
Ma odrzucać rady kogoś starszego, kto siedzi w polityce chyba całe życie?

Re: I czym tu się podniecać?

Napisał(a): Dobrawa1 -

Grzeszko

A jeśli wygra Trzaskowski, to czeka nas mega liberalizacja gospodarki, oraz życia społecznego i światopoglądowego. Czekaja nas naciski z Zachodu na szybkie zalegalizowanie małżeństw dla homo-innych, prawo dla nich do adoptowania dzieci i przystapienia do wspólnej waluty europejskiej, co nas rozłozy.
I powiem wprost - której opcji bysmy nie wybrali, to leżymy na obu łopatkach. Z jednej strony rujina gospodarcza i wicerunkowa, a z drugiej ruina moralna i wasalizm względem Zachodu.
To jest DRAMAT!
Jesteś strasznie niestabilny. Jeszcze kilka dni temu...no wprost litanie do p. Trzaskowskiego tu pisałeś. Zbawiciel Polski, wybawca, a teraz krok w tył? Każdy twój temat, to osmieszanie PiS, pochwała p. Trzaskowskiego.

Re: I czym tu się podniecać?

Napisał(a): Dobrawa1 -

Grzeszko


Tuska juz dawano w Polsce nie ma i on ma głeboko w tyle, to co dzieje sie w Polsce.
A po wtóre - tak stale piszesz, ze w Warszawie prezydentem zostałby każdy, kto nie z PiS-u, to ja zadam ci pytanie: a Lech Kaczyński to skąd był? A jeśli chcesz wiedzieć to wygrał ze zdecydowaną przewagą.
Trzaskowski wygrał z Jakim nie dlatego, ze jest taki świetny, tylko dlatego że Jaki jest skrajnym głąbem, kapiujesz? na miesiąc przed tamtymi wyborami spotkałem w parku pania Zosię Romaszewską, która jak zapewne sioę orientujesz jest doradvca Prezydenta RP do spraw społecznych. Rozmawialismy o tych kandydatach i ona w pewnym moemncie powiedział cos, co mi mowę odjęło. Mniej więcj jej wypowiedx brzmiał następująco:
- Ale wie pan co, decyzją Kaczyńskiego to jestem zaszokowana - wystawić na kandydata Jakiego? Kto to widział? Przecież ten Jaki to jest IDIOTA!

Wiem, pewnie w to nie uwierzysz, ale trudno - przywykłem juz do tego, ze kontestujesz moją każdą wypowiedź.

W każdym razie, skoro jaki miał opinię idioty nawet w swoim własnym środowisku politycznym, to trudno było oczekiwać, aby wygrał wybory w Warszawie.
Gdybys ty posłuchała co on tutaj bredził na tych swoich wiecach wyborczych, to ręczę ci, ze mogłabys pomysleć, że to jakiś pacjent Domu Wariatów przebywający czasowo na przepustce.
Tusk...wszystko co się w Polsce dzieje komentuje, judzi. Nie udawaj, ze tego nie widzisz. Tobie Jaki idiota, dla mnie p. Rafał idiota:-)
Pan Trzaskowski już chyba sam nie wie, co mówi; a wszystko mówi na potrzeby kampanii.
Pan Rafał jest zastępcą Tuska, w tej ich partii....więc nie mów mi, że nie jest na tuskowym sznurku.
« Wróć do tematów
Do góry strony: I czym tu się podniecać?