205
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń10 tys.
  • Odpowiedzi96
  • Ocen na +0
205 ppt ?

Intercyza czy miłość i zaufanie? (97)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Intercyza czy miłość i zaufanie?

Napisał(a): Gość -


Moja rodzina jest nieco lepiej sytuowana niż spora część Polaków, ja też nie narzekam bo mam dobrą pracę i mogę pozwolić sobie na naprawdę dużo. Od już niemalże dwóch lat spotykam się z Iwoną, właśnie planujemy ślub. Ona pochodzi z malej miejscowości, jej rodzina, hmm może patologia to zbyt mocne określenie, jednak to biedna rodzina, gdzie oboje rodzice mają problem z alkoholem. Mi to nie przeszkadza. Wiem, że rodziny się nie wybiera. Jednak moi rodzice od początku byli przeciwni temu związkowi. Takie nowobogackie podejście do sprawy, że to niby mezalians (ich ulubione słowo).
Ojciec nalega byśmy podpisali intercyzę, bo ta Iwona coś mu nie pasuje i myśli, że robi to tylko dla pieniędzy. Że to na pewno spisek jej rodziców by mieć pieniądze na alkohol. Iwonie ufam całym sercem, jednak niektóre (nie wszystkie) argumenty moich rodziców mają pewien sens.
Czy powinienem iść za głosem serca i nie podpisywać intercyzy czy może jednak ją podpisać? Rozmawiałem o tym z Iwoną i ona mówi, że nie ma to dla niej znaczenia… Jednak widzę pewien zawód w jej oczach… Co mam robić ?
INTERIA.PL

Re: Intercyza czy miłość i zaufanie?

Napisał(a): gość -

Kiepska sprawa, jedno jest pewne, ta rozmowa zabolała. Jest opcja, dzięki której mógłbyś sprawdzić czy rzeczywiście kocha ciebie czy twoje pieniądze - otóż wystarczy powiedzieć, ze rodzice postanowili ciebie wydziedziczyć jeszcze przed ślubem, jej reakcja powinna dać ci dużo do myślenia, ale wiedz jedno, jeśli takie małe kłamstewko wyjdzie na jaw, możesz nie mieć z kim podpisywać tej intercyzy. Na dwoje babka wróżyła, ufać i de facto być szczęśliwym czy słuchać rodziców - znaleźć żonę we własnym środowisku, a w ich przekonaniu być właśnie szczęśliwym, oto jest ptanie, tak czy owak powodzenia!!!!

Reklama

Re: Intercyza czy miłość i zaufanie?

Napisał(a): gość -

W Polsce nazywa sie to 'umowa o rozdzielnosci majatkowej', podpisuje sie ja PO slubie . Jedna z konsekwencji jest ze urzad skarbowy traktuje was jak dwie osobne osoby tzn. nie mozecie sie rozliczac z podatku dochodowego razem jako malzenstwo a tylko osobno. Takze w razie smierci jednego z malzonkow podatek jest placony przez wdowe/wdowca na nieco innych zasadach.. Oraz np: jak kupiliscie mieszkanie w trakcie malzenstwa to jest ono albo twoje, albo jej albo wyraznie okreslone procentow NA PAPIERZE ile komu 'przysluguje' - choby to mialo byc po 50% dla kazdego z was. Zaleta to ze np. nie splaca sie dlugow wspolmalzonka ( np. za potajemnie wziety kredyt w czsie malzenstwa) ... ani innych zwykle solidarnie rozliczanych zobowiazan.
mam taka podpisana... luby nie moze mi powiedziec ze polecialam na kase bo mam papier ze jego kase mam gdzies.. i tyle.

Re: Intercyza czy miłość i zaufanie?

Napisał(a): gość -

Dzisiaj na "kobietę" nie ma gwarancji. Jak
mogło ją wychować dwoje pijaków?
A i alkoholizm bywa i jest dziedziczny
w ok. 60 %.
Sam sobie scielesz i sam sie wyśpisz.
Twój wybór, jeden błąd popełniłeś, sięgając
do dna gara, a czy popełnisz drugi? Tego
dowiesz się w przyszłości.

Reklama

Reklama

Re: Intercyza czy miłość i zaufanie?

Napisał(a): gość -

Moja była zona miała na imię Iwona .Dopóki miałem kasę to się mna interesowała ,a gdy kasy zabrakło zaczęła szukac przygód. Umowa o rozdzielności majątkowej to dobry pomysł.Współczesna kobieta dawno zahaczyła o dno moralne ,tylko niewielki odsetek trzyma się zasad i norm moralnych ,reszta to DNO.

Re: Intercyza czy miłość i zaufanie?

Napisał(a): gość -

Na pewno dla niej jest to przykre. W zyciu różnie bywa. J abym podpisała intercyzę. Jesli bedziecie szczęśliwym małżeństwem, jeśli nie pozwolisz by rodzice się wtrącali do Twojego życia to przecież oboje będziecie korzystać z tych dóbr. Mój mąż też pochodził z rodziny prawie, ze patologicznej. Nie znał ojca. Matka nawet nie wiedziała z kim go miała. Wazniejsze były dla niej libacje alkoholowe połączone z ............. Nie ważne było, ze to byli żonaci panowei, dzieciaci. Ja miałam mieszkanie wyposażone. Radziłam sobie wspaniale. W tych trudnych czasach w moim domu niczego nie brakowało. Mój mąż przejąl najgorsze cechy po matce. Łajdactwo /delikatnie powiedziawszy/, chamstwo, brak poszanowania innych osób / żony, dzieci, przyjaciół, kolegów/ . Roztrwonił mnóstwo pieniędzy na dziwki / żony przyjaciół też/. Ja nie wniosłam intercyzy, czego dzisiaj bardzo, bardzo żałuję. Swego czasu wszyscy mi zazdroscili wspaniałego męża.........

Re: Intercyza czy miłość i zaufanie?

Napisał(a): Gość -

Och kochanie jak ja cie kocham ufam,,,,ale wiesz co podpiszmy intercyzę, bo ja kocham tak mój majątek......Intercyza ma tylko wtenczas jakąś pozytywna wymowę, leżeli np. jedno z małżonków, czy też obydwoje prowadzą jakąś działalność gospodarczą....i w razie czego chodzi o to, by komornik nie siadł na pieniądzach współmałżonka....ale z tego co napisał autor chodzi tutaj o coś innego...jak sobie nie ufacie, to nie zawracajcie sobie sobą głowy ! Tyle w temacie

Re: Intercyza czy miłość i zaufanie?

Napisał(a): gość -

Miłość miłością ale o interesy trzeba dbać.Ja nie zrobiłam intercyzy i teraz straciłam samochód i dom.Jeżeli masz jakiekolwiek pieniądze to jest to wyłącznie Twoja sprawa i narzeczonej nic do tego.Liczy się tylko to czego dorobicie się razem.Lepiej być mądrym i przezornym przed a nie po fakcie.A miny może sobie robić,powinna sama Ci zaproponować intercyzę skoro jest taka uczciwa i dobra.Życzę szczęścia ale i też rozsądku bo Rodzice mają tutaj wiele racji.Pozdrawiam.

Re: Intercyza czy miłość i zaufanie?

Napisał(a): gość -

mój znajomy gdy żenił się po raz drugi,nie spisał,niestety intercyzy.Dama twierdziła,że go bardzo kocha i nie interesuje ją jego majątek.Jednak z czasem zaczęła go nakłaniać do Sprzedaży działek.Niestety je sprzedał,a za pieniądze gruntownie wyremontował jej mieszkanie i wyposażył w meble i sprzęt wysokiej jakości.Pozostał mu jedynie dom.Wtedy niechcący podsłuchał rozmowę jej dwóch synów i wnuczka.Pijąc sobie w cieniu piwko,rozmawiali,co każdy z nich sobie kupi,jak ojczym umrze i sprzedadzą jego dom.A małżonka im wtórowała i marzyła głośno,co ona zrobi,gdy ten dom sprzeda.Tak się wkurzył,że natychmiast złożył pozew o rozwód i do dziś mieszka sam..Z ludźmi nadużywającymi alkoholu lepiej do czynienia nie mieć.
« Wróć do tematów
Do góry strony: Intercyza czy miłość i zaufanie?