205
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń10 tys.
  • Odpowiedzi96
  • Ocen na +0
205 ppt ?

Intercyza czy miłość i zaufanie? (97)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Intercyza czy miłość i zaufanie?

Napisał(a): singingmama -

nie ma pieniędzy, są kłopoty, są pieniądze, stwarzacie sobie kłopoty... Rozumiałabym, gdyby intercyza była Twoim pomysłem, ale rodziców w takich tematach się masz zamiar słuchać? No nie wiem. Ja tam miałam kłopoty z rodzicami mojego chłopaka z podobnych przyczyn. Nie mieli może złotych gór, ale za to dobrze prosperujący interes i żyli na podwyższonym poziomie. Wypominali, odgrażali się... Minęło 7 lat, interes podupada, długi rosną i tyle po ich mądrościach. Niech lepiej dziewczyna podpisze tą intercyzę, bo im wyżej kto żyje z tym większym hukiem spada i żeby nie było tak, że przyjdzie jej spłacać Twoje długi.
INTERIA.PL

Re: Intercyza czy miłość i zaufanie?

Napisał(a): gra1234 -

ja wychodzac za maz nie mialam nic..maz dom, samochod , dzialalnosc gospodarcza i nigdy mi nie powiedziial o spsaniu intercyzy , bo doskonale wiem , za den dom jest jego...teraz po 35 latach malzenstwa, kupilam na swoje imie i nazwisko mieszkanie za pieniazki spolnie zapracowane....mamy 5 wnukow i mieszknie sie przyda..a ogolnie lepiej sie czuje ,ze cos mam swojego osobistego...taka asekuracja prawna , przed czym?

Re: Intercyza czy miłość i zaufanie?

Napisał(a): gość -

moi rodzice chcieli dac mieszkanie mnie i mojemu męzowi, ale rozmyślili sie, jak teściowa zaczęła wypytywać, dlaczego dalej wynajmujemy mieszkanie, a nie kupujemy czegos i to było 2 miesiace po slubie a maz nie mial wtedy pracy! Rodzice rzypisali to mieszkanie na mnie, mielismy tam razem mieszkac, maz zobaczyl akt notarialny i z dnia dzien podzielil nierowno wspolne pieniadze i mnie kompletnie olał! juz z dnia na dzien mu nie zalezy na malzenstwie. A jaką ma rodzine? DDA!
Jego ojciec pil, prace zaniedbywal, pieniadze przepijal, robil awantury. I wyszlo szydlo z worka! Szkoda tylko, ze ten alkoholizm ojca ukryl przed slubem. Jestem juz rok sama i skladam wlasnie papiery rozwodowe!

Reklama

Re: Intercyza czy miłość i zaufanie?

Napisał(a): gość -

w życiu "bywa różnie"... intercyza w Twoim przypadku (tak ja bym zrobił)); jak najbardziej "na miejscu". przecież taki zapis można po jakimś czasie zmienić ! w czasie jej obowiązywania żona i tak będzie (tak myślę) korzystała z wszelkich dobrodziejstw Twojej sytuacji materialnej, mieszkaniowej etc., natomiast dzieci dziedziczą od zaraz.przypuszczam, że posiadasz wiele dóbr dzięki zamożności własnych rodziców, którzy nie chcą, aby np.gdybyś uległ (czego nie życzę !) poważnemu wypadkowi m-c po ślubie; w znacznej mierze,(cały czas przypuszczenia); ich "dorobek" przeszedł, w sumie lekko, w obce ręce. uważam, że mają prawo do takich obaw. nie "idzie" o to, czy Twoja dziewczyna (przyszła żona); ma takie czy inne "pochodzenie", bo może być wartościowym człowiekiem i nie wybierasz żony dla swoich rodziców, tylko dla siebie.

Re: Intercyza czy miłość i zaufanie?

Napisał(a): gość -

Intercyza nie jest potrzebna. To co dziedziczysz lub otrzymujesz w darowiźnie lub stanowi twoje źródło dochodu ( np. firma) nie podlegają podziałowi przy ewentualnym rozwodzie. Możesz to mądrze rozegrać nie podpisując intercyzy.

Reklama

Re: Intercyza czy miłość i zaufanie?

Napisał(a): gość -

czarnykapelusz
Moja rodzina jest nieco lepiej sytuowana niż spora część Polaków, ja też nie narzekam bo mam dobrą pracę i mogę pozwolić sobie na naprawdę dużo. Od już niemalże dwóch lat spotykam się z Iwoną, właśnie planujemy ślub. Ona pochodzi z malej miejscowości, jej rodzina, hmm może patologia to zbyt mocne określenie, jednak to biedna rodzina, gdzie oboje rodzice mają problem z alkoholem. Mi to nie przeszkadza. Wiem, że rodziny się nie wybiera. Jednak moi rodzice od początku byli przeciwni temu związkowi. Takie nowobogackie podejście do sprawy, że to niby mezalians (ich ulubione słowo).
Ojciec nalega byśmy podpisali intercyzę, bo ta Iwona coś mu nie pasuje i myśli, że robi to tylko dla pieniędzy. Że to na pewno spisek jej rodziców by mieć pieniądze na alkohol. Iwonie ufam całym sercem, jednak niektóre (nie wszystkie) argumenty moich rodziców mają pewien sens.
Czy powinienem iść za głosem serca i nie podpisywać intercyzy czy może jednak ją podpisać? Rozmawiałem o tym z Iwoną i ona mówi, że nie ma to dla niej znaczenia… Jednak widzę pewien zawód w jej oczach… Co mam robić ?
Podpisz intercyzę. Dziś ją kochasz, a co będzie za 20-30 lat? Tego nie wiesz. Może to miłość na całe życie, może nie. Ja choć jestem przedstawicielem średniej klasy żeniąc sie podpisywałbym intercyzę, ponieważ jak mówię - nigdy nie wiadomo ile przetrwa związek. A potem dzielić się majątkiem to koszmar. Byłem tego świadkiem z moimi rodzicami i powiem tak - u siebie podobnej sytuacji nie chce.
To nie o zaufanie chodzi. Bo nawet z intercyzą możecie wspolnie gospodarować pieniądzem, ale w razie jakiegoś niepowodzenia w związku Ty nic na tym nie stracisz, a i ona też. Dziś jest biedna, a za pare lat może być bogatsza od Ciebie. Różnie się plecie.

Re: Intercyza czy miłość i zaufanie?

Napisał(a): Gość -

Kurcze.....Caringtony się znależli, bezrobocie 5 mln, 75 % ludzi zarabia 2 tyś, na zagrodzie penie zdezelowana snopowiązałka i Tico za 500 zł, ale jest o co targać włosy, jak ktoś jest w miarę uczciwy i dochodzi do rozwody,, zabiera swoje zabawki i goodbye.
A dziewczynie się nie dziwię, że poczuła się żle, bo postawą bycia ze sobą jest zaufanie, jeżeli jej nie ufasz to po co zawracasz jej głowę....Oczywiście jak ktoś łaczy się dla biznesu, hektarów, może rzeczywiście niech spisuje, ale chyba nie o tym mówimy ! Pytanie jest jego typu co żądanie potwierdzenia ojcostwa...rozumiem, że jak ci urodzi dziecko, to wyskoczysz z tekstem...kochanie pozwól, ze zbadam DNA synalka, żeby mieć pewność....Skoro nie ufasz, .no przecież chyba zażądasz potwierdzenia, żeby być spokojnym dziecko ważniejsze od majątku...Prawda ? ŻEEEEENADA

Reklama

Re: Intercyza czy miłość i zaufanie?

Napisał(a): gość -

tyrystor0 Kurcze.....Caringtony się znależli, bezrobocie 5 mln, 75 % ludzi zarabia 2 tyś, na zagrodzie penie zdezelowana snopowiązałka i Tico za 500 zł, ale jest o co targać włosy, jak ktoś jest w miarę uczciwy i dochodzi do rozwody,, zabiera swoje zabawki i goodbye.
A dziewczynie się nie dziwię, że poczuła się żle, bo postawą bycia ze sobą jest zaufanie, jeżeli jej nie ufasz to po co zawracasz jej głowę....Oczywiście jak ktoś łaczy się dla biznesu, hektarów, może rzeczywiście niech spisuje, ale chyba nie o tym mówimy ! Pytanie jest jego typu co żądanie potwierdzenia ojcostwa...rozumiem, że jak ci urodzi dziecko, to wyskoczysz z tekstem...kochanie pozwól, ze zbadam DNA synalka, żeby mieć pewność....Skoro nie ufasz, .no przecież chyba zażądasz potwierdzenia, żeby być spokojnym dziecko ważniejsze od majątku...Prawda ? ŻEEEEENADA
Oczywiście, że badanie DNA, powinno być obowiązkowe

Re: Intercyza czy miłość i zaufanie?

Napisał(a): gość -

jako starsza kobieta po przejsciach radze ci abys cos takiego zrobil.Jesli cie naprawde kocha to nie bedzie to mialo dla ciebie i dla niej znaczenia.W dzisiejszych czsach swiat jest okrutny wiec nigdy nie wiesz co moze byc jutro.Z wlasnego doswiadczenia wiem ,ze warto cos takiego zrobic.

Re: Intercyza czy miłość i zaufanie?

Napisał(a): Gość -

gość
tyrystor0 Kurcze.....Caringtony się znależli, bezrobocie 5 mln, 75 % ludzi zarabia 2 tyś, na zagrodzie penie zdezelowana snopowiązałka i Tico za 500 zł, ale jest o co targać włosy, jak ktoś jest w miarę uczciwy i dochodzi do rozwody,, zabiera swoje zabawki i goodbye.
A dziewczynie się nie dziwię, że poczuła się żle, bo postawą bycia ze sobą jest zaufanie, jeżeli jej nie ufasz to po co zawracasz jej głowę....Oczywiście jak ktoś łaczy się dla biznesu, hektarów, może rzeczywiście niech spisuje, ale chyba nie o tym mówimy ! Pytanie jest jego typu co żądanie potwierdzenia ojcostwa...rozumiem, że jak ci urodzi dziecko, to wyskoczysz z tekstem...kochanie pozwól, ze zbadam DNA synalka, żeby mieć pewność....Skoro nie ufasz, .no przecież chyba zażądasz potwierdzenia, żeby być spokojnym dziecko ważniejsze od majątku...Prawda ? ŻEEEEENADA
Oczywiście, że badanie DNA, powinno być obowiązkowe
Obowiązkowe to powinno być zapewnienie prze POrząd ludziom chorym odpowiednich leków, bo dokonuje sie eutanazja na narodzie polskim . Miłej nocy :)

Re: Intercyza czy miłość i zaufanie?

Napisał(a): gość -

Stary podpisuj intercyzę. Moja była żoneczka również pochodziła z nizin społecznych. Ja jestem dobrze sytuowany ale nie podpisaliśmy intercyzy bo ona mi zarzucała mi materializm. Dziś żałuję! Zaraz po ślubie poczuła, że jej się wszystko należy i szastała moją kasą na ciuchy, biżuterię i kosmetyki bo przedtem nie mogła sobie na to pozwolić. Mamuśka jej ciągle powtarzała, że należny się jej pół wypłaty jako żonie. Nie szanowała moich pieniędzy, sama była bezrobotna i udawała tylko, że szuka pracy. Było jej wygodnie nie pracować i żyć z moich pieniędzy. Wkurzyłem się i zażądałem rozwodu i tu zaczęły się jeszcze większe problemy. Sąd ze względu na to, że NIE MIELIŚMY INTERCYZY DOSTAŁA CZĘŚĆ MOJEGO MAJĄTKU. Choć sama nic nie zarobiła! Niestety mam z nią dziecko i sąd jej przyznał alimenty nie tylko na dziecko ale i nią również, bo niby po rozwodzie przeprowadzając się do rodziców pogorszą jej się warunki a że będzie z dzieckiem to ona też będzie dostawać. Gdybyśmy mieli intercyzę nic by nie dostała. Jedynie alimenty na dziecko! Miłość miłością ale jak biedak poczuje kasę i to jeszcze nie swoją to mu odbija! Jak kocha nie za kasę to podpisze intercyzę. Tak jej powiedz: "Kochasz mnie nie za pieniądze to to pokaz i podpisz intercyzę". Polak myśli po szkodzie, jest wiele rozwód nie wiesz co będzie... Lepiej się zabezpiecz..

Re: Intercyza czy miłość i zaufanie?

Napisał(a): west123 -

Jestem w związku. Myślimy o intercyzie obydwoje. Ja zarabiam dosyć dobrze i mam majątek a ona pracuje jako kasjerka za grosze. Ona wyszła z tym pomysłem ponieważ byłem po pierwszym małżeństwie bez papierka i zostałem nieżle oskubany. Bez problemu teraz podpisze bo się kochamy i rozumiemy. Intercyza powinna być podpisywana w dniu ślubu jak zmiana nazwiska w cywilnym.

Re: Intercyza czy miłość i zaufanie?

Napisał(a): Gość -

west123 Jestem w związku. Myślimy o intercyzie obydwoje. Ja zarabiam dosyć dobrze i mam majątek a ona pracuje jako kasjerka za grosze. Ona wyszła z tym pomysłem ponieważ byłem po pierwszym małżeństwie bez papierka i zostałem nieżle oskubany. Bez problemu teraz podpisze bo się kochamy i rozumiemy. Intercyza powinna być podpisywana w dniu ślubu jak zmiana nazwiska w cywilnym.
Tak, rzeczywiście, aż kipi miłość......do pieniędzy...ona z tym wyszała, to znaczy co nie ufa samej sobie i boi się pokusy...żałosne. ale konfabulacje he he he

Re: Intercyza czy miłość i zaufanie?

Napisał(a): gość -

Musisz jej powiedzieć ,że intercyza jest spisana dla dobra was obojga, daj jej przykład ,że jeżeli ty założysz w przyszłości firmę i nie wyjdzie to nie chcesz , aby i ona była męczona spłatą należności , a intercyzę podpisz koniecznie , rodzice mają rację bo znają życie , znam dwa małżeństywa w których po ślubie kobietom odbiło i przepuszczały kasę z małolatami na balangach, a mąż w tym czasie charował jak wół , aby później większość majątku kupionego w zwiążku za swoje pieniądze stracić.
« Wróć do tematów
Do góry strony: Intercyza czy miłość i zaufanie?