4
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń25
  • Odpowiedzi4
  • Ocen na +0
4 ppt ?

Jak pokierować własnym życiem (5)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Jak pokierować własnym życiem

Napisał(a): gość -

Witam mam 27 lat natomiast mentalnie i w zachowaniu z 6 lat. Nie wiem jak pokierować własnym życiem a właściwie jak znaleźć sens życia i nie dać się prowadzić rodzicom. Mianowicie już jako dziecko byłem taka totalną ofiarą , w szkole w miarę dobry uczeń ale dawałem sobą pomiatać, koledzy mogli mnie uderzyć, strzelić mi liścia, przewracać a ja nic na to nie reagowałem taka totalną pustka emocjonalna. I takie zablokowane emocje mam do dzisiaj, co nie muszę wyjaśniać że z tym wiąże się to że nigdy nie byłem zakochany, zadurzony, nigdy nie miałem dziewczyny, żadnej nie dotykałem kompletnie wszystko to co można z dziewczyną zrobić jest dla mnie obce. Liceum wybrałem trochę z przypadku, chciałem chciałem zdawać WOS na maturze, wystarczył jedno krótkie zdanie mojego taty abym zmienił na geografię i zdałem ją na niskim poziomie nawet na poziomie podstawowym
Studia wybrałem trochę z przypadku, bo na inne rodzice nie się zgodzili, magisterkę też musiałem zmienić bo rodzice i brat mi odradzali kierunek przez co wybrałem i wylądowałem na totalnie dziwnym kierunku żeby tylko studiować.
Dodatkowo biorąc resztki odwagi zdecydowałem się studiować coś co było powiązane ze studiami z 1 stopnia więc chociaż tyle.
Po mgr moja mama odradzała mi pracę w zawodzie tylko zebym pracował w biurze. Przez kilka mcy byłem bezrobotny aż w końcu po znajomości poszedłem pracować do ośrodka z trudną młodzieżą gdzie wytrzymałem miesiąc. Po tym czasie poszedłem na staż do "biura" gdzie moja mama też mi odradzała się tam starać. W tym biurze tj państwowce siedzę od 2,5 roku licząc staż, zlecenia i 5 m-cy umowy o pracę. Nie mam co liczyć na stałe pracę, zresztą chciałbym poczuć mieszkać poza domem. I tak od 1,5 roku wysyłam CV sporadycznie, nikt się nie odzywa, a jak się odezwali to wyprosilem kierowniczkę aby kryła moja nieobecność w pracy zebym jechał na rozmowę do czego sama mnie zachęcała bo zna realia i wie że w tym miejscu zatrudnienia nie dostanę. Jak się dowiedzieli o tym w domu że się przyznałem że jadę na rozmowę to było wyzywanie mnie od debili, że pokazuje że nie chce pracować (ciągle na zleceniu), ostatni telefon na rozmowę miałem w listopadzie to też mi moja mama odradziła jechać (wykorzystałem ostatnie wolne jakie miałem, przesiedziałem potem ten dzień w domu).
Od 1,5 roku głos mi staje w gardle żeby powiedzieć że chce zrezygnować że chce iść do urzędu żeby mi znaleźli coś na umowę i pracę ale nic nie mówię.
Zna ktoś może taki przypadek jak ja i da jakieś rady ?

Re: Jak pokierować własnym życiem

Napisał(a): Laila44 -

Jak mogłeś pozwolić zrobić z siebie popychadło, człowieka bez własnego zdania.Masz 27 lat i co dalej? wisisz nadal przy mamy cycku.Nie masz dziewczyny - nie każdy musi i chce ją mieć.W dzisiejszych czasach nie ma takich młodych mężczyzn, coś ściemniasz i tyle.

Reklama

Re: Jak pokierować własnym życiem

Napisał(a): ~Pieszczoch -

Laila44 Jak mogłeś pozwolić zrobić z siebie popychadło, człowieka bez własnego zdania.Masz 27 lat i co dalej? wisisz nadal przy mamy cycku.Nie masz dziewczyny - nie każdy musi i chce ją mieć.W dzisiejszych czasach nie ma takich młodych mężczyzn, coś ściemniasz i tyle.
Ja mam 30 i też ciężko mnie oderwać (od fajnego)cycka, oczywiście że nie mamusinego ;)

Reklama

« Wróć do tematów
Do góry strony: Jak pokierować własnym życiem