106
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń3 tys.
  • Odpowiedzi65
  • Ocen na +24
106 ppt ?

Jak pomóc chłopakowi-alkoholikowi? (66)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Jak pomóc chłopakowi-alkoholikowi?

Napisał(a): Gość -

Nie mam czasami sił do tego związku,ale kocham swojego chłopaka i chcę mu pomóc. Jesteśmy razem już prawie 4 lata ( ja mam 24 a on 26 lat ).
Na początku naszej znajomości sporo imprezowaliśmy i nigdy nie zwracałam uwagi czy za dużo pije, bo to było wtedy "naturalne". Ale później wszyscy zabrali się za swoje sprawy i nikt o piciu już nie myślał, no prawie nikt...
Mieszkamy razem od 1,5 roku i dopiero wspólne mieszkanie otworzyło mi oczy, nie ma dnia,żeby on nie wypił choćby piwa, olał w tym czasie już 3 prace i chyba czeka na mannę z nieba. Z jednej pracy został wyrzucony za picie właśnie.
Rozmawialiśmy o tym wiele razy, jego ojciec jest alkoholikiem i przez wiele lat, dopóki "teściowa" nie wyrzuciła go z domu, terroryzował ich swoim nałogiem.
Prosiłam chłopaka,żeby poszedł na terapię AA, ale okazało się,że pochodził trochę i zrezygnował, kłamiąc mnie,że cały czas tam chodzi.
Miesiąc temu poprosił mnie o rękę, obiecując,że wszystko się zmieni. Teraz rzeczywiście się stara i widzę,że mu zależy, ale czy to potrwa dłużej?
Ktoś może mi powiedzieć co w takiej sytuacji należy zrobić?
INTERIA.PL

Re: Jak pomóc chłopakowi-alkoholikowi?

Napisał(a): Gość -

Tak...stara się.....do ślubu!xD
Warunek: Albo terapia, albo koniec!
I żadnych ustępstw!
Jeszcze się chyba tak nie zdazyło zeby ktoś pomógl alkoholikowi ''domowymi'' sposobami!
To naprawdę ciężka choroba i będzie się tylko pogłębiać!!!

Reklama

Re: Jak pomóc chłopakowi-alkoholikowi?

Napisał(a): Gość -

bodzik1 Tak...stara się.....do ślubu!xD
Warunek: Albo terapia, albo koniec!
I żadnych ustępstw!
Jeszcze się chyba tak nie zdazyło zeby ktoś pomógl alkoholikowi ''domowymi'' sposobami!
To naprawdę ciężka choroba i będzie się tylko pogłębiać!!!
Zgadzam się. Skoro jego ojciec jest alkoholikiem to niestety jest tym obciążony. Porozmawiaj z jego matką, może ona Ci pomoże, bo takich przeżyciach będzie raczej obiektywna i może wspólnymi siłami przekonacie go do terapii.

Re: Jak pomóc chłopakowi-alkoholikowi?

Napisał(a): misza55 -

Jeśli sam do tego problemu nie podejdzie poważnie, to nikt nie jest w stanie jemu pomóc. Jest wiele przypadków zmuszania do terapii odwykowej, jednak większość zmuszonych wraca do nałogu.
Ta decyzja musi wypłynąć od samego zainteresowanego...
Było takie zdarzenie: pewna osoba była na terapii, po skończeniu tej terapii pierwsze co zrobiła to, weszła do sklepu kupiła alkohol i zaraz po wyjściu przed sklepem wypiła go....

Reklama

Re: Jak pomóc chłopakowi-alkoholikowi?

Napisał(a): Gość -

bodzik1 Tak...stara się.....do ślubu!xD
Warunek: Albo terapia, albo koniec!
I żadnych ustępstw!
Jeszcze się chyba tak nie zdazyło zeby ktoś pomógl alkoholikowi ''domowymi'' sposobami!
To naprawdę ciężka choroba i będzie się tylko pogłębiać!!!
Dokładnie... ale sam musi ten problem zauważyć i chcieć z tego wyjść. Poza tym na samym starcie dziewczyna bierze sobie kogoś komu nie będzie ufać że nie wróci do nałogu.. a to ją zniszczy.

Reklama

Re: Jak pomóc chłopakowi-alkoholikowi?

Napisał(a): Gość -

Trudna sprawa,sama musisz zdecydować co z tym zrobić.
Ty mu nie pomożesz on sam musi zacząć terapię.
Pamiętaj ,że alkoholizm to choroba i ciężko ,bardzo ciężko wyjść z nałogu.
Współczuję problemu sama nie wiem jak bym zdecydowała
Trzymam kciuki..

Re: Jak pomóc chłopakowi-alkoholikowi?

Napisał(a): CARMELA -

witam...nasuwa mnie sie denne pytanie...ile on wypija tego alkoholu na dobe? pytam...bo niektorzy twierdza ze jak sie wieczorkiem wypije pifko lub dwa to jest sie alkoholikiem???a dla mnie to jeszcze nie problem...problem zaczyna sie gdy ktos siegajac po kieliszek nie widzi konca zabawy...czyli idzie po 0,7 do tego tanie winko...i impreza murowana....wtedy mozna nazwac ze sie ma problem...ale czasami warto zastanowic sie dla czego Twoj facet to robi? moze jest jakas tego przyczyna...zazwyczaj nic sie bez powodu nie dzieje...moze problem tkwi w jego slabej psychice...sprobuj z nim porozmawiac...i sie dowiedziec...a to ze jego ojciec robi podobnie wcale nie oznacza ze Twoj facet musi byc taki sam...sama wspominalas ze duzo balowaliscie..moze on zwyczajnie jest duzym chlopcem co kocha imprezy inni zajeli sie swoim zyciem a on ciagle by balowal...a co do pracy...moze nie znaazl czegos odpowiedniego...nie kazdy w nowym towarzystwie czuje sie jak ryba w wodzie...na imprezach bywa inaczej...tam jest alkohol co ulatwia sprawe...zycze powodzenia...

Re: Jak pomóc chłopakowi-alkoholikowi?

Napisał(a): misza55 -

CARMELA witam...nasuwa mnie sie denne pytanie...ile on wypija tego alkoholu na dobe? pytam...bo niektorzy twierdza ze jak sie wieczorkiem wypije pifko lub dwa to jest sie alkoholikiem???a dla mnie to jeszcze nie problem...problem zaczyna sie gdy ktos siegajac po kieliszek nie widzi konca zabawy...czyli idzie po 0,7 do tego tanie winko...i impreza murowana....wtedy mozna nazwac ze sie ma problem...ale czasami warto zastanowic sie dla czego Twoj facet to robi? moze jest jakas tego przyczyna...zazwyczaj nic sie bez powodu nie dzieje...moze problem tkwi w jego slabej psychice...sprobuj z nim porozmawiac...i sie dowiedziec...a to ze jego ojciec robi podobnie wcale nie oznacza ze Twoj facet musi byc taki sam...sama wspominalas ze duzo balowaliscie..moze on zwyczajnie jest duzym chlopcem co kocha imprezy inni zajeli sie swoim zyciem a on ciagle by balowal...a co do pracy...moze nie znaazl czegos odpowiedniego...nie kazdy w nowym towarzystwie czuje sie jak ryba w wodzie...na imprezach bywa inaczej...tam jest alkohol co ulatwia sprawe...zycze powodzenia...
To nie ważne ile i jakiego wypija alkoholu, alkoholik to ktoś kto bez alkoholu nie może normalnie funkcjonować ....

Re: Jak pomóc chłopakowi-alkoholikowi?

Napisał(a): ~bbbb -

CARMELA witam...nasuwa mnie sie denne pytanie...ile on wypija tego alkoholu na dobe? pytam...bo niektorzy twierdza ze jak sie wieczorkiem wypije pifko lub dwa to jest sie alkoholikiem???a dla mnie to jeszcze nie problem...problem zaczyna sie gdy ktos siegajac po kieliszek nie widzi konca zabawy...czyli idzie po 0,7 do tego tanie winko...i impreza murowana....wtedy mozna nazwac ze sie ma problem...ale czasami warto zastanowic sie dla czego Twoj facet to robi? moze jest jakas tego przyczyna...zazwyczaj nic sie bez powodu nie dzieje...moze problem tkwi w jego slabej psychice...sprobuj z nim porozmawiac...i sie dowiedziec...a to ze jego ojciec robi podobnie wcale nie oznacza ze Twoj facet musi byc taki sam...sama wspominalas ze duzo balowaliscie..moze on zwyczajnie jest duzym chlopcem co kocha imprezy inni zajeli sie swoim zyciem a on ciagle by balowal...a co do pracy...moze nie znaazl czegos odpowiedniego...nie kazdy w nowym towarzystwie czuje sie jak ryba w wodzie...na imprezach bywa inaczej...tam jest alkohol co ulatwia sprawe...zycze powodzenia...
Tak naprawdę o uzależnieniu nie świadczy ilośc ale regularnośc picia. Jeśli z powodu alkoholu traci sie pracę to juz jest problem. Dziewczyna nie jest psychologiem terapeutą więc nie proponujcie jej pracy przerastającej jej siły i umiejętnosci[b][/b]

Re: Jak pomóc chłopakowi-alkoholikowi?

Napisał(a): ~Asik -

Najlepszą pomocą jaką możesz zrobić alkoholikowi, to jak najszybciej porzucić go i zacząć żyć bez atmosfery alkoholu, codziennych nadziei, rozczarowań, że on wypił lub złamał obietnicę. Możesz też udać się na spotkania ludzi tzw. współuzależnionych. Wówczas zobaczysz, ze Ty również masz problem z tematyką alkoholową. Moja rada jest taka: im radykalniej i im szybciej, tym lepiej. Przestać śnić oraz żyć nadzieją. Swoje opiekuńcze instynkty przelej na dzieci, a nie dorosłego mężczyznę, który tonie, a ty razem z nim.

Re: Jak pomóc chłopakowi-alkoholikowi?

Napisał(a): Gość -

BROŃ BOŻE NIE WYCHODŹ ZA NIEGO ZA MĄŻ!!!!!!możesz z nim być dopóki dasz radę,ale przenigdy nie wychodź za niego za mąż,bo i tak go zostawisz ,wcześniej czy później,bo to choroba i jak nie dane mu będzie z tego wyjść ,to i tak mu nie pomożesz!!!dlaczego niektórzy ludzie umierają na raka ,a niektórzy nie,tak i jest z alkoholizmem..niektórzy wychodzą z tego a niektórzy NIE:(Ci co nie wychodza z tego to są najczęściej to są ludzie obciążeni otępieniem umysłowym albo inną chorobą umysłową i nie umieją sobie z tą chorobą poradzić i Ci właśnie nie powinni w ogóle nie zakładać rodzin ,tylko być przy mamusiach ,bo szkoda kobiet i dzieci aby się męczyły przy takich chorych .Matka to matka,ma obowiazek zając się takim upośledzonym dzieckiem :(pozdrawiam i proszę ,ROZSTAŃ SIĘ Z NIM BO ZMARNUJESZ SOBIE ŻYCIE!!!Małgorzata 1.

Re: Jak pomóc chłopakowi-alkoholikowi?

Napisał(a): Frick -

On nie zmieni się nigdy!! Za to Twoje Życie zmieni się i to bardzo, 10 lat żyłam z alkoholikiem,tez na początku nie widziałam w tym problemu,aż kiedy zamieszkaliśmy razem,kiedy zbliżał się piątek,drżałam ze strachu! Potrafił iść wyrzucić śmieci i wrócić po 4 dniach,bo skoro miał wysłuchiwać ode mnie że znowu jest pijany to wolał nie wracać do domu. Nie pomagał mi w domu,nie pomagał przy dziecku,ale za to narzekał kolegom że nie mam ochoty na seks,albo że nie gotuję jak jego mama. Zbierałam go z ulicy,dwa razy podjął leczenie w AA,żadnego nie skończył,3 razy wylądował w szpitalu dla uzależnionych w Toszku,sięgał po narkotyki,dyskoteki,skoki w bok,pewnego dnia naćpał się i przy kolegach i koleżankach napluł mi w twarz i zwyzywał od najgorszych (miał zwidy że miałam kochanków) Czułam się okropnie,przed oczami miałam te wszystkie jego sceny,błagania i `obiecywanki` że się zmieni,czułam się okropnie! Dzisiaj jestem sama,chce wychować syna na dobrego mężczyznę,a mój były?? Parę przecznic dalej uwił sobie gniazdko z nową dziewczyną i opowiada wszystkim jaka to ja byłam okropna dla niego. Pozostał żal,smutek,wyrzuty sumienia i strach przed mężczyznami,zniszczona młodość. Nie idź w to! Nie daj sobą manipulować! Okazja do wypicia i koledzy zawsze się znajdą,a Ty będziesz ta najgorsza co mu pić zabrania...Powodzenia!

Re: Jak pomóc chłopakowi-alkoholikowi?

Napisał(a): ~Ola -

A co powiesz na mojego męża od 5 lat po ślubie od 2 lat mieszkamy razem i to samo przeżywam co Ty może nawet gorzej mój potrafi codziennie wypić 1 butelkę wódki i 12 butelek piwa więc chyba jest smakoszem . A tak naprawdę to już mam dosyć życia z alkoholikiem i w dodatku jeszcze skąpym ma 3000 emerytury z czego światło 170 zł, woda 100 zł śmieci 50 zł to są koszty które ponosi co drugi miesiąc resztę wydaje na wódkę i piwo no i jeszcze raz w tygodniu kupi sobie trochę kiełbasy resztę kosztów ponoszę sama i mam dosyć takiego życia. A ty uciekaj od niego gdzie pieprz rośnie nie lituj się nad alkoholikiem aby później nie żałować ponieważ rozwód jest dużo droższy i więcej problemów z jego otrzymaniem.
« Wróć do tematów
Do góry strony: Jak pomóc chłopakowi-alkoholikowi?