Odpowiadasz na:
Jak słońce zgaśnie umrą z nim baśnie.

ireneo
Temat dodał(a):
ireneo -
Chcesz porannych słuchać dzwonówi dłużej się cieszyć słonkiemto zamiast smrodzić na forumstań w kolejce po szczepionkę

Piszesz jako

...a zalogowani dostają więcej. lub załóż konto pocztowe Interii

To zajmie tylko chwilę

Aby założyć unikalne konto na Forum, zarejestruj zupełnie darmową pocztę Interia.pl, wybierz nick i ciesz się nowymi nieograniczonymi możliwościami! Ciekawe dyskusje już na Ciebie czekają.Pomoc
4000 znaków do wpisania

Treść

Opisz własne doświadczenia, zadaj pytanie lub podziel się swoimi spostrzeżeniami.Twój wpis będzie ciekawszy, jeśli dodasz do niego zdjęcie i wideo.Odpowiadając w dyskusji, pamiętaj o kulturze wypowiedzi i przestrzeganiu regulaminu Forum.

przepisz kod z obrazka
Gość

Podsumowanie tematu - najnowsze 4 odpowiedzi

INTERIA.PL

Re: Jak słońce zgaśnie umrą z nim baśnie.

Napisał(a): ~gość -

~Obserwator
ireneo
~Obserwator
ireneo
~Obserwator Gwoli wit C -czy wiesz że prawie wszystkie zwierzęta oprócz człowieka, świnki morskiej i jednego gatunku nietoperza posiadają zdolność syntezy wit C w organizmie?

Pies owczarek niemiecki na ten przykład produkuje około 15 gramów wit C na dobę.

Koza jest rekordzistką, potrafi zsyntetyzować nawet 24 gramy wit C na dobę a w czasie infekcji nawet 30-35 gramów.

Głupie jakieś te zwierzaki czy co, po co im tyle tej "bezużytecznej" witaminy?

Gdyby człowiek nie pożerał, w przeciwieńdtwie do większości zwierząt, produktów zasobnych w ten kwas z pewnością by ją produkował, albo nie istniałby.
Chodzi o to że "trawożerne i roślinożerne" pomimo tego że na codzień konsumują znaczne ilości tej witaminy zawartej w roślinach dodatkowo ją sobie produkują...po co?
Jeśli krowy przerzucą się na paprykę to w którymś pokoleniu, energię zużywaną na syntetyzowanie, spożytkują na co innego. Bowiem zapotrzebowanie będzie zaspokojone.
Kozy jedzą prawie wszystko oprócz mięsa, paprykę też chętnie konsumują i to w znacznie większych ilościach od człowieka.

Napakowane są wit C jak alkoholik etanolem za przeproszeniem, pomimo to produkują dodatkowo 24 gramy na dobę...zakrawa na szaleństwo lub zwykłe uzależnienie od tej dziwnej i do dzisiaj nie do końca zbadanej witaminy ;)
Dlatego tak lubisz śluz z koziej pochwy😋😛🤪😝😜👅

Reklama

Re: Jak słońce zgaśnie umrą z nim baśnie.

Napisał(a): ~Obserwator -

Nie przypuszczałem że zaczniesz głosić swoje "słowo boże" coś jak świadek Jehowy upewniając gawiedź że najlepsze zbawienie przyjdzie z rąk Pfizera a nie jakiegoś Jezusa na ten przykład.

To już religia -masz parcie na głoszenie swojej "Dobrej Nowiny" że tak powiem

Re: Jak słońce zgaśnie umrą z nim baśnie.

Napisał(a): ~Obserwator -

ireneo
~Obserwator
ireneo
~Obserwator
ireneo
~Obserwator Gwoli wit C -czy wiesz że prawie wszystkie zwierzęta oprócz człowieka, świnki morskiej i jednego gatunku nietoperza posiadają zdolność syntezy wit C w organizmie?

Pies owczarek niemiecki na ten przykład produkuje około 15 gramów wit C na dobę.

Koza jest rekordzistką, potrafi zsyntetyzować nawet 24 gramy wit C na dobę a w czasie infekcji nawet 30-35 gramów.

Głupie jakieś te zwierzaki czy co, po co im tyle tej "bezużytecznej" witaminy?

Gdyby człowiek nie pożerał, w przeciwieńdtwie do większości zwierząt, produktów zasobnych w ten kwas z pewnością by ją produkował, albo nie istniałby.
Chodzi o to że "trawożerne i roślinożerne" pomimo tego że na codzień konsumują znaczne ilości tej witaminy zawartej w roślinach dodatkowo ją sobie produkują...po co?
Jeśli krowy przerzucą się na paprykę to w którymś pokoleniu, energię zużywaną na syntetyzowanie, spożytkują na co innego. Bowiem zapotrzebowanie będzie zaspokojone.
Kozy jedzą prawie wszystko oprócz mięsa, paprykę też chętnie konsumują i to w znacznie większych ilościach od człowieka.

Napakowane są wit C jak alkoholik etanolem za przeproszeniem, pomimo to produkują dodatkowo 24 gramy na dobę...zakrawa na szaleństwo lub zwykłe uzależnienie od tej dziwnej i do dzisiaj nie do końca zbadanej witaminy ;)
Nie czujesz że wdepnąłeś w erystykę? Nie wiem czy to cie skomplementuje, ale nie podejrzewałbym. Mam dwa koty - córka zarzyczyła sobie ze schroniska. Podrzuca coraz częściej a na diść dlugo kiedy wojażuje urlopowo. Nie zaobserwowalem zainteresowania cytrusami. Papryka? na szczęście za chiny nie i dobrze bo strasznie droga. Bywa ze jakiegoś skladnika szukają bo podszczypują kwiatek na oknie. Nie wnikam jakiego. Nie rzucają się na listki. To dodałem bo może widziałeś i zastrzeliłbyś mnie dowodem na szukanie C, więc nie - one nie przeżuwają. Mogą szukać błonnika albo z ciekawości. Nie samymi kozami świat żyje. Te i papier przetrawią.
Masz argumenty, lecz zapominasz że koty jak najbardziej posiadają zdolność syntezy wit C, nawet 6-7 gram na dobę -człowiek nawet 1 miligrama sobie nie wyprodukuje -musi to zjeść.

Wiedzieli o tym już w średniowieczu marynarze gdy chorowali na szkorbut na morzu.

W stanie normalnym, czyli bez żadnej infekcji zjedzona w warzywach i owocach witamina wystarczy w zupełności, ale przy jakiejkolwiek infekcji poziom tej witaminy momentalnie spada, często poniżej markerów - jest niewykrywalna... dlaczego?

Ja jestem człowiekiem dociekliwym i żądnym wiedzy, nie tylko z obszarów zdrowia.

Mam wykształcenie biologiczne, studiowałem też chemię organiczną i śmiem przypuszczać że akurat w tej materii dużo łatwiej mi jest zrozumieć niezwykle skomplikowane procesy jakie cały czas mają miejsce w żywym organizmie.

Nie wiem w jakiej specjalności się kształciłeś, ale dowiedziałem się że bardzo boisz się czegoś co nazwano śmiertelnym covidem, być może dlatego że "bierzesz na klatę" zapewnienia innych, uznanych za autorytety co do słuszności w postępowaniu.

Powtarzam -Twój wybór i Twoja decyzja jak żyć i jak umierać.


Reklama