36
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń1 tys.
  • Odpowiedzi19
  • Ocen na +6
36 ppt ?

Jak sprawdzić że to ten ? (20)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Jak sprawdzić że to ten ?

Napisał(a): ~Hmm -

Jestem 5 lat z chłopakiem wszystko nam się układa zagaduje że myśli ze mną się związać a czy ja bym chciała ,ja mòwię że nie trzeba ślubu itd bo papierek nic nie znaczy .A poważnie nie wiem ,jest mi wierny ,choć widzę kobiet się za nim ogląda ,on nie .Laseczki dajcie rady kuzynka trafiła na dobre to tamto znała go świetnie itd ,a tu kiedyś po pracy zastała go z inną niewinnie nagrała to jak to widziała to nie wierzyła jak się pieprzyli 14 lat razem z tego 10 małżeństwem 32 lata została z 2 dzieci już 2 lata po tym pokazała mi filmik jak nagrała ich w łòżku .Potem ją przepraszał a tłumaczył się że był szantażowany bo dziewczyna raz wzięła na siebie akcje w firmie jak jeden gość z firmy wkleił brzydkie treści zamiast prezentacji na jego laptopie było na niego wzięła to na siebie bezinteresownie choć jak się okazało jednak nie ,a zrobiła kompromitujące zdjęcia jego z imprezy firmowej jak odmòwil odwdzięczenia się .Mi to moja przyjaciôłka opowiadała z firmy jego .Choć zdrada jest zdradą .

Re: Jak sprawdzić że to ten ?

Napisał(a): Antares504 -

Witaj moja droga, widzę, że masz dylemat. Ale ja już kiedyś analizowałem sobie taką sytuacje, przed weselem mojego kolegi. Wydaje mi się, że motywacje ludzi do wzięcia ślubu (zwłaszcza kościelnego ) są bardzo różne i nie ma sensu nazywać tych ludzi, hipokrytami en masse ( bo dziewczyna kolegi była w ciąży ). Ale powiem Ci coś tak od serca, gdyż sam jestem kawalerem - nie rozumiem ludzi którzy biorą ślub i jeszcze robią wesele. Dla mnie to zupełny absurd. Weźmy ten ślub. Jeśli dwoje ludzi bardzo się kocha i chce ze sobą żyć to czy naprawdę potrzebują papierka w urzędzie państwowym lub błogosławieństwa w jakiejś religijnej instytucji ??? Naprawdę myślą, że takie 'zapieczętowanie' ich związku sprawi, że to cokolwiek zmieni ??? To tylko papierek, nic więcej, a niektórzy, zwłaszcza kobiety mają żenujące podejście na zasadzie że 'ooo jaki on jest cudowny i wspaniały, tak bardzo go kocham no ale jestem nieszczęśliwa bo będę szczęśliwa dopiero wtedy jak podpiszę z nim papierek i oficjalnie stanę się jego żoną'. Ci ludzie chyba myślą że papierek scementuje ich miłość po wsze czasy albo że dzięki temu zatrzymają siłą ukochaną osobę jeśli ta się odkocha, no bo ślub, formalności. Ślub to chory wymysł dawnych czasów !!!, zupełnie nie przystający do XXI wieku i nowej społecznej mentalności. Coraz więcej ludzi ma takie podejście jak ja: jeśli kogoś kocham i z nim jestem to nie potrzebuję niczego aby być tego pewnym i dobrze żyje mi się w związku obelżywie nazywanym 'nieformalnym'. Iść do urzędnika i prosić o papierek ??? Iść do kościoła czy innego meczetu aby jakaś mistyczna siła mi błogosławiła ??? Jak można myśleć że to coś pomoże ??? Co, bardziej się kogoś pokocha po czymś takim ??? Oczywiście zaraz ktoś napisze mi, że nic nie wiem o życiu i ślub jest potrzebny aby.. aby co ??? Włożyć sukienkę i powiedzieć sakramentalne 'tak' ??? Kup sobie jakąś w H & M, a 'tak' powiedz swojemu chłopakowi każdego poranka i wieczoru. Ślub nie jest do tego potrzebny i tyle. OK, to moje prywatne zdanie, Tobie życzę dużo szczęścia.

Reklama

Re: Jak sprawdzić że to ten ?

Napisał(a): Antares504 -

Moja droga, to jeszcze ja, OK, są zalety ślubu. Są tacy, co biorą ślub bo np. później wpadają w 2 próg podatkowy albo mają lepszą zdolność kredytową. Jednak powiem Ci, że bardziej od papierka w Urzędzie Stanu Cywilnego, zakochanych łączy wspólny kredyt !!!. Więc jak już, to weźcie sobie jakiś kredyt we Frankach.

Re: Jak sprawdzić że to ten ?

Napisał(a): ~gość -

Antares504 Witaj moja droga, widzę, że masz dylemat. Ale ja już kiedyś analizowałem sobie taką sytuacje, przed weselem mojego kolegi. Wydaje mi się, że motywacje ludzi do wzięcia ślubu (zwłaszcza kościelnego ) są bardzo różne i nie ma sensu nazywać tych ludzi, hipokrytami en masse ( bo dziewczyna kolegi była w ciąży ). Ale powiem Ci coś tak od serca, gdyż sam jestem kawalerem - nie rozumiem ludzi którzy biorą ślub i jeszcze robią wesele. Dla mnie to zupełny absurd. Weźmy ten ślub. Jeśli dwoje ludzi bardzo się kocha i chce ze sobą żyć to czy naprawdę potrzebują papierka w urzędzie państwowym lub błogosławieństwa w jakiejś religijnej instytucji ??? Naprawdę myślą, że takie 'zapieczętowanie' ich związku sprawi, że to cokolwiek zmieni ??? To tylko papierek, nic więcej, a niektórzy, zwłaszcza kobiety mają żenujące podejście na zasadzie że 'ooo jaki on jest cudowny i wspaniały, tak bardzo go kocham no ale jestem nieszczęśliwa bo będę szczęśliwa dopiero wtedy jak podpiszę z nim papierek i oficjalnie stanę się jego żoną'. Ci ludzie chyba myślą że papierek scementuje ich miłość po wsze czasy albo że dzięki temu zatrzymają siłą ukochaną osobę jeśli ta się odkocha, no bo ślub, formalności. Ślub to chory wymysł dawnych czasów !!!, zupełnie nie przystający do XXI wieku i nowej społecznej mentalności. Coraz więcej ludzi ma takie podejście jak ja: jeśli kogoś kocham i z nim jestem to nie potrzebuję niczego aby być tego pewnym i dobrze żyje mi się w związku obelżywie nazywanym 'nieformalnym'. Iść do urzędnika i prosić o papierek ??? Iść do kościoła czy innego meczetu aby jakaś mistyczna siła mi błogosławiła ??? Jak można myśleć że to coś pomoże ??? Co, bardziej się kogoś pokocha po czymś takim ??? Oczywiście zaraz ktoś napisze mi, że nic nie wiem o życiu i ślub jest potrzebny aby.. aby co ??? Włożyć sukienkę i powiedzieć sakramentalne 'tak' ??? Kup sobie jakąś w H & M, a 'tak' powiedz swojemu chłopakowi każdego poranka i wieczoru. Ślub nie jest do tego potrzebny i tyle. OK, to moje prywatne zdanie, Tobie życzę dużo szczęścia.
Papierek nie jest ludziom potrzebny, ale chęć zawarcia małżeństwa małżeństwa potwierdza to, że jestem w związku z osobą, która traktuje mnie poważnie i nie zamierza dać nogę, jak tylko pojawi się ktoś inny na horyzoncie lub nastaną nieco gorsze czasy. Chęć zawarcia małżeństwa to chęć wspólnego budowania czegoś trwałego.

Reklama

Re: Jak sprawdzić że to ten ?

Napisał(a): ~hmm -

Antares504 Witaj moja droga, widzę, że masz dylemat. Ale ja już kiedyś analizowałem sobie taką sytuacje, przed weselem mojego kolegi. Wydaje mi się, że motywacje ludzi do wzięcia ślubu (zwłaszcza kościelnego ) są bardzo różne i nie ma sensu nazywać tych ludzi, hipokrytami en masse ( bo dziewczyna kolegi była w ciąży ). Ale powiem Ci coś tak od serca, gdyż sam jestem kawalerem - nie rozumiem ludzi którzy biorą ślub i jeszcze robią wesele. Dla mnie to zupełny absurd. Weźmy ten ślub. Jeśli dwoje ludzi bardzo się kocha i chce ze sobą żyć to czy naprawdę potrzebują papierka w urzędzie państwowym lub błogosławieństwa w jakiejś religijnej instytucji ??? Naprawdę myślą, że takie 'zapieczętowanie' ich związku sprawi, że to cokolwiek zmieni ??? To tylko papierek, nic więcej, a niektórzy, zwłaszcza kobiety mają żenujące podejście na zasadzie że 'ooo jaki on jest cudowny i wspaniały, tak bardzo go kocham no ale jestem nieszczęśliwa bo będę szczęśliwa dopiero wtedy jak podpiszę z nim papierek i oficjalnie stanę się jego żoną'. Ci ludzie chyba myślą że papierek scementuje ich miłość po wsze czasy albo że dzięki temu zatrzymają siłą ukochaną osobę jeśli ta się odkocha, no bo ślub, formalności. Ślub to chory wymysł dawnych czasów !!!, zupełnie nie przystający do XXI wieku i nowej społecznej mentalności. Coraz więcej ludzi ma takie podejście jak ja: jeśli kogoś kocham i z nim jestem to nie potrzebuję niczego aby być tego pewnym i dobrze żyje mi się w związku obelżywie nazywanym 'nieformalnym'. Iść do urzędnika i prosić o papierek ??? Iść do kościoła czy innego meczetu aby jakaś mistyczna siła mi błogosławiła ??? Jak można myśleć że to coś pomoże ??? Co, bardziej się kogoś pokocha po czymś takim ??? Oczywiście zaraz ktoś napisze mi, że nic nie wiem o życiu i ślub jest potrzebny aby.. aby co ??? Włożyć sukienkę i powiedzieć sakramentalne 'tak' ??? Kup sobie jakąś w H & M, a 'tak' powiedz swojemu chłopakowi każdego poranka i wieczoru. Ślub nie jest do tego potrzebny i tyle. OK, to moje prywatne zdanie, Tobie życzę dużo szczęścia.
nie chodzi o uczucia -te są "nieformalizowalne" ,ale dlaczego na wszystko inne chcesz mieć papier -akt urodzenia ,świadectwa szkolne ,dyplomy ,akty kupna ,księgi wieczyste a nie chcesz oficjalnie wyróżnić kobiety(mężczyzny) którego/którą sobie wybierasz na życie -to nie jet ważne ?

Re: Jak sprawdzić że to ten ?

Napisał(a): ~ewa -

zamiast aktu ślubu macie papier ! z banku na wspólny kredyt, papier ! z sądu o uznanie wspólnych dzieci ,czasem do tego wcześniej potrzebne są papiery! z badań o stwierdzenie ojcostwa(upokarzające) hm? serio da się bez papierów ?-od aktu urodzenia do aktu zgonu wszystko co ważne ma potwierdzenie urzędowe ,widać że wasze związki są dla was samych nieważne. Mówię o ślubie cywilnym ,tylko ten ma znaczenie prawne

Reklama

Re: Jak sprawdzić że to ten ?

Napisał(a): ~gość -

~ewa zamiast aktu ślubu macie papier ! z banku na wspólny kredyt, papier ! z sądu o uznanie wspólnych dzieci ,czasem do tego wcześniej potrzebne są papiery! z badań o stwierdzenie ojcostwa(upokarzające) hm? serio da się bez papierów ?-od aktu urodzenia do aktu zgonu wszystko co ważne ma potwierdzenie urzędowe ,widać że wasze związki są dla was samych nieważne. Mówię o ślubie cywilnym ,tylko ten ma znaczenie prawne
Chyba w Szwecji, na dymanko też warto mieć papier, żeby nie zostać sprawcą gwałtu.

Re: Jak sprawdzić że to ten ?

Napisał(a): ~gość -

~gość
~ewa zamiast aktu ślubu macie papier ! z banku na wspólny kredyt, papier ! z sądu o uznanie wspólnych dzieci ,czasem do tego wcześniej potrzebne są papiery! z badań o stwierdzenie ojcostwa(upokarzające) hm? serio da się bez papierów ?-od aktu urodzenia do aktu zgonu wszystko co ważne ma potwierdzenie urzędowe ,widać że wasze związki są dla was samych nieważne. Mówię o ślubie cywilnym ,tylko ten ma znaczenie prawne
Chyba w Szwecji, na dymanko też warto mieć papier, żeby nie zostać sprawcą gwałtu.
I bardzo dobrze. Nie będziecie wszędzie tych swoich fiutów wpychać.

Re: Jak sprawdzić że to ten ?

Napisał(a): ~gość -

Antares504 Witaj moja droga, widzę, że masz dylemat. Ale ja już kiedyś analizowałem sobie taką sytuacje, przed weselem mojego kolegi. Wydaje mi się, że motywacje ludzi do wzięcia ślubu (zwłaszcza kościelnego ) są bardzo różne i nie ma sensu nazywać tych ludzi, hipokrytami en masse ( bo dziewczyna kolegi była w ciąży ). Ale powiem Ci coś tak od serca, gdyż sam jestem kawalerem - nie rozumiem ludzi którzy biorą ślub i jeszcze robią wesele. Dla mnie to zupełny absurd. Weźmy ten ślub. Jeśli dwoje ludzi bardzo się kocha i chce ze sobą żyć to czy naprawdę potrzebują papierka w urzędzie państwowym lub błogosławieństwa w jakiejś religijnej instytucji ??? Naprawdę myślą, że takie 'zapieczętowanie' ich związku sprawi, że to cokolwiek zmieni ??? To tylko papierek, nic więcej, a niektórzy, zwłaszcza kobiety mają żenujące podejście na zasadzie że 'ooo jaki on jest cudowny i wspaniały, tak bardzo go kocham no ale jestem nieszczęśliwa bo będę szczęśliwa dopiero wtedy jak podpiszę z nim papierek i oficjalnie stanę się jego żoną'. Ci ludzie chyba myślą że papierek scementuje ich miłość po wsze czasy albo że dzięki temu zatrzymają siłą ukochaną osobę jeśli ta się odkocha, no bo ślub, formalności. Ślub to chory wymysł dawnych czasów !!!, zupełnie nie przystający do XXI wieku i nowej społecznej mentalności. Coraz więcej ludzi ma takie podejście jak ja: jeśli kogoś kocham i z nim jestem to nie potrzebuję niczego aby być tego pewnym i dobrze żyje mi się w związku obelżywie nazywanym 'nieformalnym'. Iść do urzędnika i prosić o papierek ??? Iść do kościoła czy innego meczetu aby jakaś mistyczna siła mi błogosławiła ??? Jak można myśleć że to coś pomoże ??? Co, bardziej się kogoś pokocha po czymś takim ??? Oczywiście zaraz ktoś napisze mi, że nic nie wiem o życiu i ślub jest potrzebny aby.. aby co ??? Włożyć sukienkę i powiedzieć sakramentalne 'tak' ??? Kup sobie jakąś w H & M, a 'tak' powiedz swojemu chłopakowi każdego poranka i wieczoru. Ślub nie jest do tego potrzebny i tyle. OK, to moje prywatne zdanie, Tobie życzę dużo szczęścia.
Zabawnie wyglądają te "kościelne" pary, co kościół znają tylko od strony ulicy, po stosunkach przedślubnych, ona w widocznej ciąży, ale w bielusieńkiej sukni. A jakie ajwaj jak ksiądz odmówi, bo młodych nie zna. Od razu artykuł na pierwszą stronę waszego dziennika z Czerskiej.

Re: Jak sprawdzić że to ten ?

Napisał(a): ~gość -

~gość
~gość
~ewa zamiast aktu ślubu macie papier ! z banku na wspólny kredyt, papier ! z sądu o uznanie wspólnych dzieci ,czasem do tego wcześniej potrzebne są papiery! z badań o stwierdzenie ojcostwa(upokarzające) hm? serio da się bez papierów ?-od aktu urodzenia do aktu zgonu wszystko co ważne ma potwierdzenie urzędowe ,widać że wasze związki są dla was samych nieważne. Mówię o ślubie cywilnym ,tylko ten ma znaczenie prawne
Chyba w Szwecji, na dymanko też warto mieć papier, żeby nie zostać sprawcą gwałtu.
I bardzo dobrze. Nie będziecie wszędzie tych swoich fiutów wpychać.
Raczej częściej wy na te nasze fiuty same wskakujecie. O laskach nie wspomnę.

Re: Jak sprawdzić że to ten ?

Napisał(a): ~gość -

~gość
~gość
I bardzo dobrze. Nie będziecie wszędzie tych swoich fiutów wpychać.
Raczej częściej wy na te nasze fiuty same wskakujecie. O laskach nie wspomnę.
Głupi facet jakiekolwiek kobiece zainteresowanie jego osobą interpretuje jak chęć odbycia stosunku. Stąd pewnie przekonanie, że kobiety same wskakują.

Gdyby tak było to ja "płakałabym" z powodu tego jak jest w Szwecji, nie ty.

Re: Jak sprawdzić że to ten ?

Napisał(a): Dariyah -

~ewa zamiast aktu ślubu macie papier ! z banku na wspólny kredyt, papier ! z sądu o uznanie wspólnych dzieci ,czasem do tego wcześniej potrzebne są papiery! z badań o stwierdzenie ojcostwa(upokarzające) hm? serio da się bez papierów ?-od aktu urodzenia do aktu zgonu wszystko co ważne ma potwierdzenie urzędowe ,widać że wasze związki są dla was samych nieważne. Mówię o ślubie cywilnym ,tylko ten ma znaczenie prawne
Jak można miłość do takiego przedmiotowego traktowania sprowadzić, a fe :-)

Zupełnie serio, to taka kwadratura koła, mająca zmuszać tych bardziej opornych do porządkowania swoich relacji.

Uspokoję niezdecydowanych, wiele rzeczy da się tez bez ślubu, owszem może dłuższa droga, ale się da... pytanie, co jest priorytetem w życiu, bo dla wspólnego kredytu to bym akurat ślubu nie brała....

Re: Jak sprawdzić że to ten ?

Napisał(a): ~Hmm -

Wiecie co to zdrada jest ,dziękuje za dobrego choć nie na miejscu pogoniłam go ,mam 33 lata dbam o siebie itd z tamtym to było 6 lat temu jeszcze nie trafiłam na takiego spoko .Choć jeden mi się po pòł roku oświadczył może i śmieszne powiedział mi kiedyś w sumie w żarcie choć zabolało mnie że lubi nie co takie co mają więcej ciałka jestem chuda ,ale nie kosteczką .Od w sumie 2 lat nie wchodzę nic więcej niż koleżeństwa itd a jakieś wspòlne piwko .Choć chciałbym ale w tym wieku to chyba cud .Choć mam kontakt z jednym nawet piszemy ma 38 lat syna i còrkę ma żona go zostawiła z dziećmi mieli intercyzę prawniczka płaci alimenty stać ją .Fajny facet byliśmy przed pandemią w sumie z 5 lat się znamy .Dać mu szansę jest poukładany itd tylko obawę mam czy dzieci mnie zakceptują ,mimo że mam podejście do dzieci bo jak zamkli mi restauracje to za nianie robię coś .Dzieci są w porządku môwił itd mają nawet jakiego pieska w domu .Mimo że się lubimy to mam wrażenie że tak ciche podchody robił ,proponował mi żebym wpadła w walentynki na piwko pogadać luźno dzieci by u siostry jego były .

Re: Jak sprawdzić że to ten ?

Napisał(a): ~Taka prawda -

~Hmm Wiecie co to zdrada jest ,dziękuje za dobrego choć nie na miejscu pogoniłam go ,mam 33 lata dbam o siebie itd z tamtym to było 6 lat temu jeszcze nie trafiłam na takiego spoko .Choć jeden mi się po pòł roku oświadczył może i śmieszne powiedział mi kiedyś w sumie w żarcie choć zabolało mnie że lubi nie co takie co mają więcej ciałka jestem chuda ,ale nie kosteczką .Od w sumie 2 lat nie wchodzę nic więcej niż koleżeństwa itd a jakieś wspòlne piwko .Choć chciałbym ale w tym wieku to chyba cud .Choć mam kontakt z jednym nawet piszemy ma 38 lat syna i còrkę ma żona go zostawiła z dziećmi mieli intercyzę prawniczka płaci alimenty stać ją .Fajny facet byliśmy przed pandemią w sumie z 5 lat się znamy .Dać mu szansę jest poukładany itd tylko obawę mam czy dzieci mnie zakceptują ,mimo że mam podejście do dzieci bo jak zamkli mi restauracje to za nianie robię coś .Dzieci są w porządku môwił itd mają nawet jakiego pieska w domu .Mimo że się lubimy to mam wrażenie że tak ciche podchody robił ,proponował mi żebym wpadła w walentynki na piwko pogadać luźno dzieci by u siostry jego były .
Szansę to ty już mu dałaś, bzykać mu daj, to ważna sprawa zobaczysz czy się sprawdzi.
« Wróć do tematów
Do góry strony: Jak sprawdzić że to ten ?