222
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń1 tys.
  • Odpowiedzi201
  • Ocen na +35
222 ppt ?

Jak wytresować osy i szerszenie? ;) (202)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Jak wytresować osy i szerszenie? ;)

Napisał(a): TRZMIELU -

Podobno owe owady idzie łatwo wytresować, znacie zali jakie metody? Takie proste niezawodne?

Temat czysto humorystyczny.. :) Proszę okazywać wasze pomysły.. :)
INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Re: Jak wytresować osy i szerszenie? ;)

Napisał(a): xyzt -

Jak tresować szerzenie???

Spokojem :-)

Szerzenie sobie krążą, latają, czasem " pacną" w policzek - a tu nic...
Zero reakcji :-)

To one probują jeszcze raz...
I znów spokój...

I co???
Jak zachowajmy się spokojnie, bez machania rąk - odlecą...

Kiedy nie okazujemy szerszeniowi tego, że zdenerwowani jesteśmy, że boimy się - szerszeń może pomyśleć że to jeszcze większy szerszeń i odlecieć :-)
To humorystycznie.... No chyba :-)

Ale tak naprawdę - to działa...

Szerzenie nie są takie groźne.

Reklama

Re: Jak wytresować osy i szerszenie? ;)

Napisał(a): ~probówka z CHRL -

Sprawa znana od wieków. Wytrawni pszczelarze i szerszeniarze z dawien dawna tresują swoje podopieczne. Jakież cuda potrafią szkolone owady, gdybym nie widziała, tobym nie uwierzyła niczym mityczny Tomasz :D.
Jest tylko jedna kwestia, chodzi Tobie o pszczoły i szerszenie luzem czy paczkowane? Bo to wielka różnica :D.

Re: Jak wytresować osy i szerszenie? ;)

Napisał(a): ~rady rad -

Osa jako gatunek inwazyjny posiada wszelki arsenał do zadawania bólu. Jest to owad pozbawiony skrupułów. Wszędobylska, wścibska nad wyraz agresywna. Wystarczy jeden ruch niepożądany, a atakuje i kłuje. Starsze osobniki nad wyraz przebiegle, spryt dziadków mają. Niby potulnych, miłych udają, jednak uważać trzeba. Zamiast miodu jad podadzą. Znienacka potrafią przystąpić do ataku, wpierw pozycję odwłokową przyjmują. Po obraniu kierunku ataku ruszają niczym wściekłe rumaki. Wojska pancerne wroga na rubieżny ogniowej. Wpierw z wolna, opornie dla zmylenia. Nie można się dać zwodzić. Potem stopniowo rusza z impetem. Zdradzieckie działo włóczni wypucza, kłuje w miejscach nieznanych. Przy tejże salwie nie ma ani huku, ani dymy. Atak pozorowany, tak atakowany widzi. Osa to owad bardzo przebiegły, mistrz kamuflażu, to pod dachem, piachem, ziemią się skryje,. Nawet kopiec kreta zasiedli. Owad to nikczemny i wyrachowany. Na osy najlepiej rozbić namioty, bez dwóch zdań lokum szuka. Zamieszka, oswoi i może udomowi. Nie polecam tej metody. Zamiast ogniska wędzak postawić, podobno osa wędzona jest na przystawki w Azji. Uwędzimy i wyeksportujemy, jako nasze kulturowe dobro narodowe. Powstanie nowy towar eksportowy. Więc wszystkie osy strzeżcie się człowieka.

Szerszeń jest taką dużą osą, ta sama sytuacja, ale i szerszeń wymaga kosmetyki. Nie myśl sobie czytelniku drogi, że owad ten nie ma sumienia. Ma skryte pod płaszczem wrogości, jednak bardzo kocha niewiasty. Podobno za dar poczęstunku ciastem świeżo upieczonym. Szerszeń ma naturę dziką, brak mu oswojenia. Zatem trzeba rodeo zrobić, okiełznać szerszenie jak dzikie konie, pozajeżdżać odważnie. Oswojone bardzo są życzliwe. Może one unikną wędzenia i eksportu. Rzekomo ostatnio przeglądają kanały Eurosportu, tam miłe, sympatyczne. Ech...

Re: Jak wytresować osy i szerszenie? ;)

Napisał(a): ~PRL -

~probówka z CHRL Sprawa znana od wieków. Wytrawni pszczelarze i szerszeniarze z dawien dawna tresują swoje podopieczne. Jakież cuda potrafią szkolone owady, gdybym nie widziała, tobym nie uwierzyła niczym mityczny Tomasz :D.
Jest tylko jedna kwestia, chodzi Tobie o pszczoły i szerszenie luzem czy paczkowane? Bo to wielka różnica :D.
Gdzie instrukcje w którym Komitecie?

Re: Jak wytresować osy i szerszenie? ;)

Napisał(a): ~probówka z CHRL -

~PRL
~probówka z CHRL Sprawa znana od wieków. Wytrawni pszczelarze i szerszeniarze z dawien dawna tresują swoje podopieczne. Jakież cuda potrafią szkolone owady, gdybym nie widziała, tobym nie uwierzyła niczym mityczny Tomasz :D.
Jest tylko jedna kwestia, chodzi Tobie o pszczoły i szerszenie luzem czy paczkowane? Bo to wielka różnica :D.
Gdzie instrukcje w którym Komitecie?
W Centralnym.

Re: Jak wytresować osy i szerszenie? ;)

Napisał(a): xyzt -

~rady rad Osa jako gatunek inwazyjny posiada wszelki arsenał do zadawania bólu. Jest to owad pozbawiony skrupułów. Wszędobylska, wścibska nad wyraz agresywna. Wystarczy jeden ruch niepożądany, a atakuje i kłuje. Starsze osobniki nad wyraz przebiegle, spryt dziadków mają. Niby potulnych, miłych udają, jednak uważać trzeba. Zamiast miodu jad podadzą. Znienacka potrafią przystąpić do ataku, wpierw pozycję odwłokową przyjmują. Po obraniu kierunku ataku ruszają niczym wściekłe rumaki. Wojska pancerne wroga na rubieżny ogniowej. Wpierw z wolna, opornie dla zmylenia. Nie można się dać zwodzić. Potem stopniowo rusza z impetem. Zdradzieckie działo włóczni wypucza, kłuje w miejscach nieznanych. Przy tejże salwie nie ma ani huku, ani dymy. Atak pozorowany, tak atakowany widzi. Osa to owad bardzo przebiegły, mistrz kamuflażu, to pod dachem, piachem, ziemią się skryje,. Nawet kopiec kreta zasiedli. Owad to nikczemny i wyrachowany. Na osy najlepiej rozbić namioty, bez dwóch zdań lokum szuka. Zamieszka, oswoi i może udomowi. Nie polecam tej metody. Zamiast ogniska wędzak postawić, podobno osa wędzona jest na przystawki w Azji. Uwędzimy i wyeksportujemy, jako nasze kulturowe dobro narodowe. Powstanie nowy towar eksportowy. Więc wszystkie osy strzeżcie się człowieka.

Szerszeń jest taką dużą osą, ta sama sytuacja, ale i szerszeń wymaga kosmetyki. Nie myśl sobie czytelniku drogi, że owad ten nie ma sumienia. Ma skryte pod płaszczem wrogości, jednak bardzo kocha niewiasty. Podobno za dar poczęstunku ciastem świeżo upieczonym. Szerszeń ma naturę dziką, brak mu oswojenia. Zatem trzeba rodeo zrobić, okiełznać szerszenie jak dzikie konie, pozajeżdżać odważnie. Oswojone bardzo są życzliwe. Może one unikną wędzenia i eksportu. Rzekomo ostatnio przeglądają kanały Eurosportu, tam miłe, sympatyczne. Ech...

To prawda. Taka właśnie jest osa....

Re: Jak wytresować osy i szerszenie? ;)

Napisał(a): ~kormoran -

Odczytuję z tego tematu reminiscencję do nieszczęśliwego ukąszenia w przeszłości przez jakąś niewątpliwie piękną " osę ", co pozostawiło w psyche trzmiela bolesną ranę z przeszłości.
Za pewnie chciałby powrócić " do przeszłości " jednak następne użądlenie mogło by być podobnie bolesne ze względu choć by na męskie " ego ".
Tutaj popełnia niewybaczalny błąd, bo w poszukiwaniu rozwiązania problemu serca sięga po rozum, co jest fatalne w skutkach.
Miłość nie wybacza rozumowym metodom.

« Wróć do tematów
Do góry strony: Jak wytresować osy i szerszenie? ;)