1 tys.
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń55 tys.
  • Odpowiedzi534
  • Ocen na +0
1 tys. ppt ?

Jak zapomniec!! (535)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Jak zapomniec!!

Napisał(a): Gość -

Wiem on mnie bardzo wspiera doradza.Ale tu jest problem,ten kolega jest tez kolega mojego meza i robia inetresy odnosnie informatyki.Moj maz mu komputery naprwia w firmire,i boje sie wlasnie tez tego ze on moze cos tam kiedys mojemu mezowi powiedziec i bedzie jeszcze gorzej,dla mnie przy rozwodzie.Maz sie nie stara ,a on wrecz odwrotnie wszystko by zrobil abym z nim byla.Same problemy na mnie jak grom spadly najpierw malzenstwo,praca i dzis sie dowiedzialam,ze do szpitala musze isc.Kiedy sie to wszystko skonczy!!
INTERIA.PL

Re: Jak zapomniec!!

Napisał(a): Gość -

iwa62
To miłe powiedz mu że na razie tylko jesteś w stanie traktować go jak przyjaciela, że to co przeszłaś na długo zostanie w twojej pamięci, musisz zdystansować się od wszystkiego, sama z sobą dojść do ładu co chcesz od jeszcze życia., Ale taki przyjaciel który przeszedł to co ty przyda ci się w wspieraniu.
"się przydać" to może chustka do nosa jak masz katar. Użyjesz i wyrzucisz do kosza jak już nie będzie potrzebna. Z ludźmi tak się nie robi Iwa.

Re: Jak zapomniec!!

Napisał(a): Gość -

mietusiek Wiem on mnie bardzo wspiera doradza.Ale tu jest problem,ten kolega jest tez kolega mojego meza i robia inetresy odnosnie informatyki.Moj maz mu komputery naprwia w firmire,i boje sie wlasnie tez tego ze on moze cos tam kiedys mojemu mezowi powiedziec i bedzie jeszcze gorzej,dla mnie przy rozwodzie.Maz sie nie stara ,a on wrecz odwrotnie wszystko by zrobil abym z nim byla.Same problemy na mnie jak grom spadly najpierw malzenstwo,praca i dzis sie dowiedzialam,ze do szpitala musze isc.Kiedy sie to wszystko skonczy!!
Może mąż sam go do ciebie przysłał, bo to pomoże mu uspokoić wyrzuty sumienia i siebie usprawiedliwić. Wtedy ci powie "o co ci chodzi, zrobiłaś to samo".

Może w szpitalu jak będziesz to nowy romeo trochę ochłonie, a i tobie się przyda się nieco uspokoić. Nie zawsze to co wydaję się błogosławieństwem jest nim, z "gromami" tak samo.

Chciałaś, żeby mąż się odezwał i wrócił, no i się odezwał i wrócił, ale na dwa dni tylko i nic dobrego z tego nie wynikło. Nie zawsze to co chcemy jest tym co dla nas najlepsze.

Reklama

Re: Jak zapomniec!!

Napisał(a): gość -

mietusiek Wiem on mnie bardzo wspiera doradza.Ale tu jest problem,ten kolega jest tez kolega mojego meza i robia inetresy odnosnie informatyki.Moj maz mu komputery naprwia w firmire,i boje sie wlasnie tez tego ze on moze cos tam kiedys mojemu mezowi powiedziec i bedzie jeszcze gorzej,dla mnie przy rozwodzie.Maz sie nie stara ,a on wrecz odwrotnie wszystko by zrobil abym z nim byla.Same problemy na mnie jak grom spadly najpierw malzenstwo,praca i dzis sie dowiedzialam,ze do szpitala musze isc.Kiedy sie to wszystko skonczy!!
myśl teraz o sobie i swoim zdrowiu a reszta sama sie z czasem ułoży. Mam nadzieje że kluczy od domu twój mąż nie ma, bo pod twoją nieobecność wiesz może wszystko sie zdarzyć. Życzę zdrowia

Reklama

Re: Jak zapomniec!!

Napisał(a): gość -

mietusiek No nie kluczy mu niedalam!! Starych mi nie oddal ale one do niczego mu niebeda potrzebne,bo tamtych zamkow juz niema.
To dobrze, bo nie można mu wierzyć za grosz. Współczuję ci ,mam nadzieję że z tym zdrowiem to nci poważnego, że szybko wyzdrowiejesz. Chyba już dosyć doświadczyłaś złego, więc teraz powinno być lepiej a nie gorzej. Leżąc w szpitalu przemyśl wszystko czy nie warto wreszcie zakończyć ten etap życia i zacząć nowy, lepszy, bo gorszy już nie może być.

Re: Jak zapomniec!!

Napisał(a): Gość -

gość
mietusiek No nie kluczy mu niedalam!! Starych mi nie oddal ale one do niczego mu niebeda potrzebne,bo tamtych zamkow juz niema.
To dobrze, bo nie można mu wierzyć za grosz. Współczuję ci ,mam nadzieję że z tym zdrowiem to nci poważnego, że szybko wyzdrowiejesz. Chyba już dosyć doświadczyłaś złego, więc teraz powinno być lepiej a nie gorzej. Leżąc w szpitalu przemyśl wszystko czy nie warto wreszcie zakończyć ten etap życia i zacząć nowy, lepszy, bo gorszy już nie może być.
W poważne problemy pakują się ludzie, którzy naiwnie wierzą, że nie może być gorzej i przestaje im zależeć na zmianie na lepsze, a chcą zmienić cokolwiek.

Reklama

Re: Jak zapomniec!!

Napisał(a): gość -

onna903 Moim skromnym zdaniem nie ma co poczuwać się zbyt wcześnie wolną i wdawać się w zbyt daleko idące relacje z mężczyznami,przynajmniej do uzyskania rozwodu z jego winy. Po tym co już pokazał Twój mąż to dla mnie jest szumowiną bez skrupułów i nie ma sensu dostarczać mu dowodów.To taki typ człowieka,który nie widzi własnych win ale gdy ucierpi jego męskie ego będzie chciał wybielić siebie i zrobić Ci na złość.Skoro tak długo skupiałaś się na nim to może teraz czas zainwestować w siebie i swoje życie.Powodzenia.
Cieszę się, że znowu podniosłaś ten argument ,bo był już tu wcześniej, ale pozostał niezauważony.

Re: Jak zapomniec!!

Napisał(a): Gość -

gość
mietusiek No nie kluczy mu niedalam!! Starych mi nie oddal ale one do niczego mu niebeda potrzebne,bo tamtych zamkow juz niema.
To dobrze, bo nie można mu wierzyć za grosz. Współczuję ci ,mam nadzieję że z tym zdrowiem to nci poważnego, że szybko wyzdrowiejesz. Chyba już dosyć doświadczyłaś złego, więc teraz powinno być lepiej a nie gorzej. Leżąc w szpitalu przemyśl wszystko czy nie warto wreszcie zakończyć ten etap życia i zacząć nowy, lepszy, bo gorszy już nie może być.
Nio lepiej bedzie napewno.Nawet niemam zamiaru mu mowic ze bede w szpitalu.A nowy etap mam nadzieje ze to bedzie nowy,chcialabym bardzo,bo juz sie dosc nacierpialam przez niego,i to co mi sie przytrafilo ze zdrowiem to przez silny emocje,nerwy i wogole.Na sprawie rozwodowej napewno wspomne,ze to bylo tego przyczyna!!

Re: Jak zapomniec!!

Napisał(a): Gość -

mietusiek
gość
mietusiek No nie kluczy mu niedalam!! Starych mi nie oddal ale one do niczego mu niebeda potrzebne,bo tamtych zamkow juz niema.
To dobrze, bo nie można mu wierzyć za grosz. Współczuję ci ,mam nadzieję że z tym zdrowiem to nci poważnego, że szybko wyzdrowiejesz. Chyba już dosyć doświadczyłaś złego, więc teraz powinno być lepiej a nie gorzej. Leżąc w szpitalu przemyśl wszystko czy nie warto wreszcie zakończyć ten etap życia i zacząć nowy, lepszy, bo gorszy już nie może być.
Nio lepiej bedzie napewno.Nawet niemam zamiaru mu mowic ze bede w szpitalu.A nowy etap mam nadzieje ze to bedzie nowy,chcialabym bardzo,bo juz sie dosc nacierpialam przez niego,i to co mi sie przytrafilo ze zdrowiem to przez silny emocje,nerwy i wogole.Na sprawie rozwodowej napewno wspomne,ze to bylo tego przyczyna!!
To jednak zdecydowałaś zakończyć ten etap życia, masz rację im szybciej tym lepiej dla twojego zdrowia. Z tego małżństwa to już nic nie będzie. Nawet jak byście sie zeszli, to co się wydarzyło, co ci zafundował twój mąż, odbiło by sie na wach relacjach. Gdyby on wykazał jeszcze cierpliwością, jakąś skruchą,chęcią poprawy, naprawienia tego co zniszczył, gdyby cię na prawdę kochał i walczył to wasz związek, to byłaby szansa, że za jakiś czas wszystko wróciło by prawie do normy. Ale jak sama widziałaś z jego strony zero czegokolwiek w twoją strone, i wydaje mi się, że on w jakiś sposób winą ciebie chce obarczyć, sprowadził się, ale gdy zobaczył że stawiasz warunki doszedł do wniosku że za mało skruszałaś, musisz pobyć dłużej bez niego, zapatrzony w siebie dupek. A ty mu pokaż ze każdy dzień bez niego jest krokiem w twoje nowe szczęśliwe życie.

Re: Jak zapomniec!!

Napisał(a): Gość -

iwa62
To jednak zdecydowałaś zakończyć ten etap życia, masz rację im szybciej tym lepiej dla twojego zdrowia. Z tego małżństwa to już nic nie będzie. Nawet jak byście sie zeszli, to co się wydarzyło, co ci zafundował twój mąż, odbiło by sie na wach relacjach. Gdyby on wykazał jeszcze cierpliwością, jakąś skruchą,chęcią poprawy, naprawienia tego co zniszczył, gdyby cię na prawdę kochał i walczył to wasz związek, to byłaby szansa, że za jakiś czas wszystko wróciło by prawie do normy. Ale jak sama widziałaś z jego strony zero czegokolwiek w twoją strone, i wydaje mi się, że on w jakiś sposób winą ciebie chce obarczyć, sprowadził się, ale gdy zobaczył że stawiasz warunki doszedł do wniosku że za mało skruszałaś, musisz pobyć dłużej bez niego, zapatrzony w siebie dupek. A ty mu pokaż ze każdy dzień bez niego jest krokiem w twoje nowe szczęśliwe życie.
Iwa. Nawet jak doprowadzisz Miętusa do rozwodu, to i tak nie będziesz szczęśliwsza. To, że ty nie umiesz wybaczać i wolisz uciekać w flirt z kolejnym, gdy coś się sypie, to nie znaczy, że innym też musi się nie udać.

To prawda, że on nie walczy i chcę skruszyć Miętusa, ale może, jak Miętus nabierze siły to skruszy egoistycznego dupka. Ty się koniecznie upierasz, żeby poddała się bez walki, żeby uspokoić twoje sumienie.

Re: Jak zapomniec!!

Napisał(a): Gość -

Grzesiek0
iwa62
To jednak zdecydowałaś zakończyć ten etap życia, masz rację im szybciej tym lepiej dla twojego zdrowia. Z tego małżństwa to już nic nie będzie. Nawet jak byście sie zeszli, to co się wydarzyło, co ci zafundował twój mąż, odbiło by sie na wach relacjach. Gdyby on wykazał jeszcze cierpliwością, jakąś skruchą,chęcią poprawy, naprawienia tego co zniszczył, gdyby cię na prawdę kochał i walczył to wasz związek, to byłaby szansa, że za jakiś czas wszystko wróciło by prawie do normy. Ale jak sama widziałaś z jego strony zero czegokolwiek w twoją strone, i wydaje mi się, że on w jakiś sposób winą ciebie chce obarczyć, sprowadził się, ale gdy zobaczył że stawiasz warunki doszedł do wniosku że za mało skruszałaś, musisz pobyć dłużej bez niego, zapatrzony w siebie dupek. A ty mu pokaż ze każdy dzień bez niego jest krokiem w twoje nowe szczęśliwe życie.
Iwa. Nawet jak doprowadzisz Miętusa do rozwodu, to i tak nie będziesz szczęśliwsza. To, że ty nie umiesz wybaczać i wolisz uciekać w flirt z kolejnym, gdy coś się sypie, to nie znaczy, że innym też musi się nie udać.

To prawda, że on nie walczy i chcę skruszyć Miętusa, ale może, jak Miętus nabierze siły to skruszy egoistycznego dupka. Ty się koniecznie upierasz, żeby poddała się bez walki, żeby uspokoić twoje sumienie.

A co ma moje sumienie do jej sprawy, wiesz ja jestem mściwa, i tej krzywdy którą jej
wyrządził nie darowałabym, po czymś takim nie chciałabym go znać. takich rzeczy jak zdrada, oszustwo ja nie wybacza i nie zapominam, bo jak się kogoś kocha powinno się ufać a gdy ten ktoś to zaufanie zniszczył to, wybacz ale za co kochać takiego człowieka? Bezwarunkowo kocha się tylko dzieci a inni muszą na miłośc zasłuzyc

Re: Jak zapomniec!!

Napisał(a): Gość -

iwa62
A co ma moje sumienie do jej sprawy, wiesz ja jestem mściwa, i tej krzywdy którą jej
wyrządził nie darowałabym, po czymś takim nie chciałabym go znać. takich rzeczy jak zdrada, oszustwo ja nie wybacza i nie zapominam, bo jak się kogoś kocha powinno się ufać a gdy ten ktoś to zaufanie zniszczył to, wybacz ale za co kochać takiego człowieka? Bezwarunkowo kocha się tylko dzieci a inni muszą na miłośc zasłuzyc
A do którego roku życia kochasz dzieci bezwarunkowo?

Ty nigdy nikogo nie kochałaś. Nie istnieje warunkowa miłość! Jeśli oczekujesz CZEGOKOLWIEK ze to, że "kochasz" to jest to handel. Tak "kochać" można psa, dobrą zabawę albo pieniądze.

Łatwo jest "kochać" bezbronnego bobasa, który nawet jakby chciał to nie może zrobić nic złego i samym swoim istnieniem wywołuje w nas ciepłe emocje. To instynkt, który może być początkiem miłości do dziecka, ale to jeszcze nie miłość. Trudniej kochać zbuntowanego nastolatka.

Zaufanie nie jest potrzebne, żeby kogoś kochać, chociaż na pewno jest niezbędne, żeby się do kogoś zbliżyć. Kochać można na odległość. Kochać można kogoś, kto ma nas za wroga. Jak dziecko cię okłamie, albo ucieknie z domu i przestaniesz mu ufać to przestaniesz też kochać? Jesteś mściwa, więc pewnie się odegrasz.

Miłość małżeńska jest silniejsza i ważniejsza od rodzicielskiej. To od rodziców dzieci uczą się kochać. Jak się dziecko zbuntuje to rodziny nie rozbija, jak rodzice się rozstają to cierpią wszyscy.

Iwa, jesteś sfrustrowaną, mściwą żmiją, która udaje przyjaciółkę, a której nadrzędnym celem, jest przekonanie samej siebie, że jesteś ok, bo kogoś innego wciągniesz w swoje bagno.

Zamiast wciągać kogoś. Sama się z tego wygrzeb. Tak będzie lepiej przede wszystkim dla ciebie.

Re: Jak zapomniec!!

Napisał(a): gość -

Grzesiek0
iwa62
A co ma moje sumienie do jej sprawy, wiesz ja jestem mściwa, i tej krzywdy którą jej
wyrządził nie darowałabym, po czymś takim nie chciałabym go znać. takich rzeczy jak zdrada, oszustwo ja nie wybacza i nie zapominam, bo jak się kogoś kocha powinno się ufać a gdy ten ktoś to zaufanie zniszczył to, wybacz ale za co kochać takiego człowieka? Bezwarunkowo kocha się tylko dzieci a inni muszą na miłośc zasłuzyc
A do którego roku życia kochasz dzieci bezwarunkowo?

Ty nigdy nikogo nie kochałaś. Nie istnieje warunkowa miłość! Jeśli oczekujesz CZEGOKOLWIEK ze to, że "kochasz" to jest to handel. Tak "kochać" można psa, dobrą zabawę albo pieniądze.

Łatwo jest "kochać" bezbronnego bobasa, który nawet jakby chciał to nie może zrobić nic złego i samym swoim istnieniem wywołuje w nas ciepłe emocje. To instynkt, który może być początkiem miłości do dziecka, ale to jeszcze nie miłość. Trudniej kochać zbuntowanego nastolatka.

Zaufanie nie jest potrzebne, żeby kogoś kochać, chociaż na pewno jest niezbędne, żeby się do kogoś zbliżyć. Kochać można na odległość. Kochać można kogoś, kto ma nas za wroga. Jak dziecko cię okłamie, albo ucieknie z domu i przestaniesz mu ufać to przestaniesz też kochać? Jesteś mściwa, więc pewnie się odegrasz.

Miłość małżeńska jest silniejsza i ważniejsza od rodzicielskiej. To od rodziców dzieci uczą się kochać. Jak się dziecko zbuntuje to rodziny nie rozbija, jak rodzice się rozstają to cierpią wszyscy.

Iwa, jesteś sfrustrowaną, mściwą żmiją, która udaje przyjaciółkę, a której nadrzędnym celem, jest przekonanie samej siebie, że jesteś ok, bo kogoś innego wciągniesz w swoje bagno.

Zamiast wciągać kogoś. Sama się z tego wygrzeb. Tak będzie lepiej przede wszystkim dla ciebie.
Czytam czasem twoje wpisy i zauważam jedno są one krytyką innych wpisów a tak szczerze to do końca nie rozumiesz co krytykujesz np. "Bezwarunkowo kocha się tylko dzieci" a ty na to "Jak dziecko cię okłamie, albo ucieknie z domu i przestaniesz mu ufać to przestaniesz też kochać?" takich zaprzeczeń znalazłem więcej w innych wpisach ale nie będę przytaczał. Mam pytanie dlaczego bierzesz udział na tym forum, co nie masz zajęcia, sfrustrowany jesteś, bo nie masz sie na kim wyżyć a tu możesz krytykować wszystkich, oceniać ich charaktery nie znając człowieka, kim ty jesteś - Bogiem, człowieku zostań krytykiem literackim lub filmowym, będziesz bardziej mógł sie wykazać, zdobędziesz sławę i kasę bo tu się marnujesz. Z tego co widać ludzie którzy tu piszą chcą rady, inni ich udzielają, tak jak oni to widzą, ale to nie znaczy że muszą korzystać z tych rad, są dorosłymi, myślącymi ludźmi, więc to do nich należy podjęcie decyzji. Czasem na ty forum ludzie chcą się wygadać, wyżalić wylać swój ból przed obcymi ludźmi, których nigdy nie zobaczą, więc mogą powiedzieć wszystkie sekrety. Natomiast ty jak zauważyłem, lubisz krytykować wpisy, to pytam jeszcze raz po co tu sie udzielasz, znajdź inna formę krytyk. Powodzeniai

Re: Jak zapomniec!!

Napisał(a): Gość -

gość
Grzesiek0
iwa62
A co ma moje sumienie do jej sprawy, wiesz ja jestem mściwa, i tej krzywdy którą jej
wyrządził nie darowałabym, po czymś takim nie chciałabym go znać. takich rzeczy jak zdrada, oszustwo ja nie wybacza i nie zapominam, bo jak się kogoś kocha powinno się ufać a gdy ten ktoś to zaufanie zniszczył to, wybacz ale za co kochać takiego człowieka? Bezwarunkowo kocha się tylko dzieci a inni muszą na miłośc zasłuzyc
A do którego roku życia kochasz dzieci bezwarunkowo?

Ty nigdy nikogo nie kochałaś. Nie istnieje warunkowa miłość! Jeśli oczekujesz CZEGOKOLWIEK ze to, że "kochasz" to jest to handel. Tak "kochać" można psa, dobrą zabawę albo pieniądze.

Łatwo jest "kochać" bezbronnego bobasa, który nawet jakby chciał to nie może zrobić nic złego i samym swoim istnieniem wywołuje w nas ciepłe emocje. To instynkt, który może być początkiem miłości do dziecka, ale to jeszcze nie miłość. Trudniej kochać zbuntowanego nastolatka.

Zaufanie nie jest potrzebne, żeby kogoś kochać, chociaż na pewno jest niezbędne, żeby się do kogoś zbliżyć. Kochać można na odległość. Kochać można kogoś, kto ma nas za wroga. Jak dziecko cię okłamie, albo ucieknie z domu i przestaniesz mu ufać to przestaniesz też kochać? Jesteś mściwa, więc pewnie się odegrasz.

Miłość małżeńska jest silniejsza i ważniejsza od rodzicielskiej. To od rodziców dzieci uczą się kochać. Jak się dziecko zbuntuje to rodziny nie rozbija, jak rodzice się rozstają to cierpią wszyscy.

Iwa, jesteś sfrustrowaną, mściwą żmiją, która udaje przyjaciółkę, a której nadrzędnym celem, jest przekonanie samej siebie, że jesteś ok, bo kogoś innego wciągniesz w swoje bagno.

Zamiast wciągać kogoś. Sama się z tego wygrzeb. Tak będzie lepiej przede wszystkim dla ciebie.
Czytam czasem twoje wpisy i zauważam jedno są one krytyką innych wpisów a tak szczerze to do końca nie rozumiesz co krytykujesz np. "Bezwarunkowo kocha się tylko dzieci" a ty na to "Jak dziecko cię okłamie, albo ucieknie z domu i przestaniesz mu ufać to przestaniesz też kochać?" takich zaprzeczeń znalazłem więcej w innych wpisach ale nie będę przytaczał. Mam pytanie dlaczego bierzesz udział na tym forum, co nie masz zajęcia, sfrustrowany jesteś, bo nie masz sie na kim wyżyć a tu możesz krytykować wszystkich, oceniać ich charaktery nie znając człowieka, kim ty jesteś - Bogiem, człowieku zostań krytykiem literackim lub filmowym, będziesz bardziej mógł sie wykazać, zdobędziesz sławę i kasę bo tu się marnujesz. Z tego co widać ludzie którzy tu piszą chcą rady, inni ich udzielają, tak jak oni to widzą, ale to nie znaczy że muszą korzystać z tych rad, są dorosłymi, myślącymi ludźmi, więc to do nich należy podjęcie decyzji. Czasem na ty forum ludzie chcą się wygadać, wyżalić wylać swój ból przed obcymi ludźmi, których nigdy nie zobaczą, więc mogą powiedzieć wszystkie sekrety. Natomiast ty jak zauważyłem, lubisz krytykować wpisy, to pytam jeszcze raz po co tu sie udzielasz, znajdź inna formę krytyk. Powodzeniai
Gośc, zgadzam się z tobą, do tej pory wydawało mi się, że to my baby jesteśmy upierdliwe, wszystko i wszystkich krytykujemy nawet nie znając osób, a tu facet, do tego filozof od siedmiu boleści. GrzesiekO, to forum służy do wygadania sie, wyżalenia, udzielania rad, z którymi nie musi się nikt zgadzać, ani ich wcielać w życie. Jak włazisz w ten temat to nie krytykuj innych, bo to nie ich temat, a należy wysłuchiwac, wspierac miętuśka w jego problemach. Ten temat jak i inne dotyczą konkretnych osób ich problemów, a od krytyki masz inne pola, więc tam się wykazuj. Facet a czy ty nie masz innych zajęć, rodziny czy innych obowiązków? Nie, chyba nie, bo kto wytrzymałby z takim "ideałem", który wszystko i wszystkich krytykuje, nawet nie pytany o zdanie. Człowieku znajdź jakieś zajęcie, zajmij się swoim życiem, zastanów dlaczego jesteś sam, bo jesteś na bank.?

« Wróć do tematów
Użytkownicy poszukiwali
  • czy mozna zapomniec ze maz flirtowal w miejscu pracy
  • jak zapomniec forum
  • zdradziłem a teraz mam problemy ze wzwodem
Do góry strony: Jak zapomniec!!