63
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń208
  • Odpowiedzi61
  • Ocen na +0
63 ppt ?

Jak zerwać z nałogiem? (62)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny
INTERIA.PL

Re: Jak zerwać z nałogiem?

Napisał(a): Gość -

Paliłem nałogowo przez 15 lat średnio paczkę dziennie. Rzuciłem palenie w ciągu jednego dnia (papierochy nie będą mną rządziły). Teraz jestem zagorzałym przeciwnikiem palenia dlatego bo wiem jaki to syf. Papierosy są gorsze od alkoholu i wszystkich narkotyków. Kiedy rzuciłem palenie to w barku jeszcze przez rok czasu leżały papierosy i zapalniczki, ale nigdy po nie nie sięgnąłem, leżały ot tak dla hartowania silnej woli. Nie wierzę w jakieś elektroniczne sposoby, chemię oraz seanse z psychologiem. Potrzebna jest silna wola i chęć zerwania z nałogiem - to wszystko.

Re: Jak zerwać z nałogiem?

Napisał(a): Gość -

Ja osobiście nie paliłam nigdy ale mój mąż palił dużo i ponad 10 lat palił tak dużo ze zaniedał swoje zdrowie dużo schudł tak bardzo mu marudziłam zeby rzucił. Ze pewnego dnia poprosił abysmy poszli do apteki i kupili cos aby pomogło rzucić palenie.Mąż wybrał tabletki niqitin no i udało się mąż rzucił palenie nie palił3 lata byłam taka dumna choc musiałam wiele wytrzymac to był jego największy sukces ,pisze był poniewaz maz wrócił do nałogu.Dowiedziałam sie o ty przez przypadek bo nie palił przymnie nie moge sie z tym pogodzić .Więc jeśli podjełaś decyzje wyzwolenia się z nałogu polecam ale pamiętaj żebyś otaczała sie towarzystwem które bedzie Cię wspierac w tym postanowieniu.

Reklama

Re: Jak zerwać z nałogiem?

Napisał(a): Gość -

Wiersz dla palaczy-śmierdzieli z miejsc publicznych.
Coś mnie zakuło znów w płucach, trzeba by zbadać ten fakt
lekarz prześwietlił, obstukał westchnął i powiedział tak
hej nowotwór, jaki piękny, jaki cudny duży rak
z nim przeżyjesz chwile trudne nim cię w końcu trafi szlak
będziesz się czołgał i jęczał, bez morfinki z bólu wył
będziesz się dusił i skręcał i szybko w ziemi będziesz gnił.

Re: Jak zerwać z nałogiem?

Napisał(a): Gość -

Jak czytam te rózne wypowiedzi o rzucaniu palenia ,to jestem ....NAJSZCZĘSLIWSZA NA ŚWIECIE!!!że mnie to nie dotyczy...Jako ze jestem osobą nie stanowczą,próbowałam kilka razy rzucac palenie przez plasty,tabletki i WTEDY....jeszcze więcej paliłam!!!.kiedy oddałam się pod opiekę Bogu i UWOLNIŁ mNIE OD NAŁOGU to....Wszyscy moi znajomi palili ,i mni nie ciągło...nawet mój mąz mnie kusił ,każac mi przynosić zapalonego papieroska(wiadomo że musiałam mu go przypalić!!!)to mi TO TYLKO ŚMIERDZIAŁO,i nie cZUŁAM ŻADNEGO POCIĄGU DO TEGO.i tak już jest 14 lat.

Reklama

Re: Jak zerwać z nałogiem?

Napisał(a): Gość -

[q

hallo,
z zainteresowaniem przeczytalem Twoj Post. Tez chcialbym rzucic palenie i bez pomocy osob trzecich chyba nie dam rady. Tez mieszkam w BRD (Bielefeld) i chetnie skorzystam z Twojej rady ,czyli pomocy Dr. Gordona. Prosilbym Ciebie o nr. tel. do jego Praxis-jesli to mozliwe...Czy rzeczywiscie daje 100% gwarancje rzucenia tego "swinstwa"??. Zaznaczam,ze jestem nalogowym palaczem..Podaj mi rowniez koszty tej hipnozy. Z gory Tobie serdecznie dziekuje.

uote user=Gość]Palilam przez 2O lat 6O papierosow dziennie.Wszystkie plastry,gumki-to bzdura !Mieszkam i pracuje w Niemczech w
Düsseldorfie.Zdecydowalam sie wyprobowac hipniose,a poniewaz jest tutaj taki psycholog z Ameryki,ktory mowi
wieloma jezykami (nawet po polsku) dr.Gordon Theodor,wiec zdecydowalam poddaqc sie hipnozie.Ten doctor robi tylko
jedno posiedzenie hipnosy celem odwyku od palenia tytoniu.Sprobowalam,no i od roku nie pale.Polecam,ale rownoczesnie
ostrzegam przed takzwanymi "hipnotetyzorami ze sceny",co robia z ludzi wariatam-to jest niebezpieczne.Hipnoze medyczna
musi wykonac psycholog,lub lekarz/psychiatra,wtedy to jest prawdziwa hipnoza,ktora na calym swiecie jest uznana ,jako
jedna z metod leczniczych.Nic wiecej Wam tutaj podac nie moge,szukajcie sami dobrego adresu,chyba,ze mieszkacie w
okolicy Düsseldorfu,no to juz wiecie teraz,kto tutaj moze pomodz.Pozdrawiam ![/cytat]

Reklama

Re: Jak zerwać z nałogiem?

Napisał(a): Gość -

siedem7777 Jak czytam te rózne wypowiedzi o rzucaniu palenia ,to jestem ....NAJSZCZĘSLIWSZA NA ŚWIECIE!!!że mnie to nie dotyczy...Jako ze jestem osobą nie stanowczą,próbowałam kilka razy rzucac palenie przez plasty,tabletki i WTEDY....jeszcze więcej paliłam!!!.kiedy oddałam się pod opiekę Bogu i UWOLNIŁ mNIE OD NAŁOGU to....Wszyscy moi znajomi palili ,i mni nie ciągło...nawet mój mąz mnie kusił ,każac mi przynosić zapalonego papieroska(wiadomo że musiałam mu go przypalić!!!)to mi TO TYLKO ŚMIERDZIAŁO,i nie cZUŁAM ŻADNEGO POCIĄGU DO TEGO.i tak już jest 14 lat.
Sądząc po wypowiedzi masz mentalność sekciarską i wszystko Ci wcisnąć się da, wiec specjalnie z rzuceniem palenia problemów nie bedzie a poza tym to gratuluję męża idioty.

Re: Jak zerwać z nałogiem?

Napisał(a): Gość -

Adam1947 [q

hallo,
z zainteresowaniem przeczytalem Twoj Post. Tez chcialbym rzucic palenie i bez pomocy osob trzecich chyba nie dam rady. Tez mieszkam w BRD (Bielefeld) i chetnie skorzystam z Twojej rady ,czyli pomocy Dr. Gordona. Prosilbym Ciebie o nr. tel. do jego Praxis-jesli to mozliwe...Czy rzeczywiscie daje 100% gwarancje rzucenia tego "swinstwa"??. Zaznaczam,ze jestem nalogowym palaczem..Podaj mi rowniez koszty tej hipnozy. Z gory Tobie serdecznie dziekuje.

uote user=Gość]Palilam przez 2O lat 6O papierosow dziennie.Wszystkie plastry,gumki-to bzdura !Mieszkam i pracuje w Niemczech w
Düsseldorfie.Zdecydowalam sie wyprobowac hipniose,a poniewaz jest tutaj taki psycholog z Ameryki,ktory mowi
wieloma jezykami (nawet po polsku) dr.Gordon Theodor,wiec zdecydowalam poddaqc sie hipnozie.Ten doctor robi tylko
jedno posiedzenie hipnosy celem odwyku od palenia tytoniu.Sprobowalam,no i od roku nie pale.Polecam,ale rownoczesnie
ostrzegam przed takzwanymi "hipnotetyzorami ze sceny",co robia z ludzi wariatam-to jest niebezpieczne.Hipnoze medyczna
musi wykonac psycholog,lub lekarz/psychiatra,wtedy to jest prawdziwa hipnoza,ktora na calym swiecie jest uznana ,jako
jedna z metod leczniczych.Nic wiecej Wam tutaj podac nie moge,szukajcie sami dobrego adresu,chyba,ze mieszkacie w
okolicy Düsseldorfu,no to juz wiecie teraz,kto tutaj moze pomodz.Pozdrawiam !
[/cytat]


Adamie.......proszę Cię nie bądź naiwny. Metod jest wiele, oczywiscie w zaleznosci od indywidualnego podejscia. Siła autosugestii jest potęzna zauwazono to szczegolnie na przykladzie dzieci kiedy to na bolesci podawano np. witamine C. Pomagało. Te hipnozy, plastry, seanse......proszę Cię. Nie trac pieniedzy. Poddam Ci myśl jedynie prawdziwą. Zacznij czytać Pismo Swięte. Ma moc. Tylko ze w to akurat wierzy najmniej ludzi . Wolą wierzyc w hipnoze.

Re: Jak zerwać z nałogiem?

Napisał(a): Gość -

ja po 5 latach palenia rzuciłam w ciągu tygodnia i przez 3 lata nie wzięłam papierosa do ust ale niestety stało się tak że wróciłam do nałogu i teraz jestem na etapie rzucania,jako że mam wadę serca nie wolno mi rzucić palenia z dnia na dzień(szczególnie,że jakby zebrać do wszystko do kupy to palę ponad 10 lat)a żałuję bo to podwójna męka- najpierw ograniczanie a potem rzucanie,ale muszę się pochwalić że udało mi się zejść z paczki dziennie do góra 5-ciu papierosów mam nadzieję że niedługo uwolnię się całkiem od tego wstrętnego nałogu.pozdrawiam wszystkich rzucających;)

Re: Jak zerwać z nałogiem?

Napisał(a): Gość -

Paliłem 22 lata ,dwie paczki papierosów dziennie stosowałem różne metody,najprościej było nie kupować tak zrobiłem,nie palę 17 lat. Papierosy po tygodniu nie palenia śmierdziały kiedy ktoś inny palił ,należy wytrzymać co najmniej tydzień a potem już łatwiej.

Re: Jak zerwać z nałogiem?

Napisał(a): Gość -

Mam 64 lata.Paliłem papierosy od wieku młodzieńczego obficie a w noce "brydżowe" to ponad obficie. Rano po obudzeniu się musiałem szybko zapalić papierosa bo coś" kłuło" w płucach. Ludzie od 24 lat nie palę.Płuca czyste, nie charkam, nie pluję, czuję się doskonale po odrzuceniu nałogu.
Powiem Ci jak z nim zerwałem.Największym wrogiem do rzucenia nałogu jest wTobie "drugi TY paskudny nałogowiec".Jego musisz pokonać:a to powiedzenie żyje się raz,a to skutkuje na uspokojenie nerwów, a bo ja mam taką pracę.... itp.
Powiedz jemu NIE od zaraz i miej charakter.
Oglądałem wraz z synem i córką program telewizyjny o raku płuc przypadkowo i ujrzeliśmy odrażające obrazy wyjmowania z płuc tych narosłych niepotrzebnie części płuc na skutek choroby raka. Wzdrygnęliśmy się na widok tego, a ja mówię do syna aby pogniótł resztę papierosów leżących na ławie bo od teraz rzucam palenie.Zrobił to z niedowierzaniem,bo powiedział,że pewnie paczka była pusta. To sprawdż.Sprawdził i było tam ponad połowa paczki Visantów".Dane przyrzeczenie wobec dzieci ,a w szczególności wobec syna który już popalał sobie, pomoło pokonać nałog. Jak pokonałem nałog palenia i jakimi argumentami walczyłem z tym "drugim Ja" opowiem innym razem.Emeryt z Wocławia.

Re: Jak zerwać z nałogiem?

Napisał(a): Gość -

Gość Paliłem 22 lata ,dwie paczki papierosów dziennie stosowałem różne metody,najprościej było nie kupować tak zrobiłem,nie palę 17 lat. Papierosy po tygodniu nie palenia śmierdziały kiedy ktoś inny palił ,należy wytrzymać co najmniej tydzień a potem już łatwiej.
No i tu jest pies pogrzebany, bo mnie najlatwiej bylo nie palic do 9 dni, a potem schody. Co czlowiek to inna metoda. Niestety. Nie ma uniwersalnej metody, ale jedno jest pewne. To nie jest łatwe i konieczne, aby urosła nam swiadomosc. Swiadomość problemu i znajomosc wlasnych ograniczen pozwala indywidualnie radzic sobie z tym problemem. Ci ktorzy piszą o tym lekko probuja byc psychologami dla innych. Nie sluchajcie tych wiejskich filozofów. Palenie to potęzny i groźny nałóg z ktorym jak najbardziej mozna skonczyć ale droga nie jest taka łatwa. Jak to sie wie latwiej bedzie nam poradzic sobie z problemem.

Re: Jak zerwać z nałogiem?

Napisał(a): Gość -

Gość
siedem7777 Jak czytam te rózne wypowiedzi o rzucaniu palenia ,to jestem ....NAJSZCZĘSLIWSZA NA ŚWIECIE!!!że mnie to nie dotyczy...Jako ze jestem osobą nie stanowczą,próbowałam kilka razy rzucac palenie przez plasty,tabletki i WTEDY....jeszcze więcej paliłam!!!.kiedy oddałam się pod opiekę Bogu i UWOLNIŁ mNIE OD NAŁOGU to....Wszyscy moi znajomi palili ,i mni nie ciągło...nawet mój mąz mnie kusił ,każac mi przynosić zapalonego papieroska(wiadomo że musiałam mu go przypalić!!!)to mi TO TYLKO ŚMIERDZIAŁO,i nie cZUŁAM ŻADNEGO POCIĄGU DO TEGO.i tak już jest 14 lat.
Sądząc po wypowiedzi masz mentalność sekciarską i wszystko Ci wcisnąć się da, wiec specjalnie z rzuceniem palenia problemów nie bedzie a poza tym to gratuluję męża idioty.
TO według ciebie kto jest moim GURU skoro nie mam ,,własnego zdania''!!!!!1..... od iluś lat nie ruszam się z domu.....czyli wychodzi NA TO że nie własny mąż(bo to idiota)to ,może......sąsiad jest TYM ,,mącicielem w moim malutkim ,głupiutkim móżdżku''???????a może to właśnie TY!!!!!

Re: Jak zerwać z nałogiem?

Napisał(a): Gość -

Przeczytałam ksiażkę Allen Carr: "Skuteczna metoda jak rzucić palenie.". Nie palę już pół roku. Nawet mnie nie ciągnie, bo wiem że papieros jest narkotykiem. Twego dowiedziałam się z książki. W jednym papierosie jest tyle środka uzależniającego, bym chciała zapalić następnego i potem tak w kółko. Wydaje mi się wtedy, że tylko zapalam żeby nie myśleć że chce mi się palić. A tak nie jest. Nie ma żadnych "głodów narkotykowych", żadnego złego samopoczucia, po przestaniu palenia. To tylko nasza chora wyobraźnia.Dlatego już nie palę. I już nie śmierdzę.Każda minuta bez fajki jest moim zwycięstwem.
« Wróć do tematów
Do góry strony: Jak zerwać z nałogiem?