105
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń7 tys.
  • Odpowiedzi33
  • Ocen na +0
105 ppt ?

jedzenie na plaze... (34)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny
INTERIA.PL

Re: jedzenie na plaze...

Napisał(a): Gość -

Ciezko cos poradzic bo duzo zalezy od tego czy masz lodoweczke turystyczna w ktorej mozesz schowac jedzenie przed sloncem i piaskiem. Ja gdy jezdze nad ocean,zawsze zabieram ze soba sporo przekasek do pochrupania jak merchewki,jakies owoce(najczesciej pokrojony arbuz,mango,winogron czy gruszke),jakis mix orzeszkow z rodzynkami czy zurawina. Moj mezczyzna oczywiscie nie obejdzie sie bez miesa tak wiec najczesciej dzien wczesniej robie w piekarniku szaszlyki z kurczakiem,boczkiem,papryczka,cebula,pieczrka i ogorkiem konserwowym i zabieram je na plaze. Dobrze smakuja na zimno z ketchupem albo innym sosem i wygodnie sie je,bo nie potrzeba nozy ani widelcy.

Reklama

Re: jedzenie na plaze...

Napisał(a): Gość -

"jajeczka na twardo" - na plażę... próbuję sobie to wyobrazić (grupa ludzi; na kocyku, albo leżaczkach, nasmarowani olejkami, i tak siedzą i obierają te jajeczka na twardo - piękny widok... taki akurat na plażę (polską :-))
gratuluję pomysłu.
w ogóle się dziwię, że dorośli ludzie mają takie problemy... "co wziąć do jedzenia na plażę" - żałosne.
tylko nie wyskakujcie z tekstami o chorych ludziach, czy o dzieciach - bo o tym nie piszę.

Reklama

Reklama

Re: jedzenie na plaze...

Napisał(a): Gość -

nie raz na plaże i to na gorące dni robiłam kanapki z pumpernikla i żółtego sera. Ser nawet jak sie trochę stopił to i tak z pumperniklem świetnie smakował. Do tego pomidor do ręki. Byliśmy w Chorwacji i we Włoszech i braliśmy ze sobą dużo pumpernikla. Robiliśmy też kanapki z pumpernikla i fetą ale tą taką z Mlekovity, którą trzeba kroić. Tak przygotowane kanapeczki kroiłam na pół i każdy dostawał taką + do tego kiszony małosolny lub pomidor. Oraz świetne są wszelkie bułki drożdżowe, np rogale z powidłami i różą. W Polsce to można kupić wszędzie ale jadąc na południe piekłam całe blachy i zabieraliśmy ze sobą.

Re: jedzenie na plaze...

Napisał(a): Gość -

Zgroza....Jeśli ktoś pisze ,że zabiera na plażę kanapeczki z masełkiem,ogóreczkiem i pomidorkiem.....to chyba na plaży nigdy nie był ! I do tego te nieszczęsne,śmierdzące jaja. Nigdy nie miałam tego problemu,bo nie lubię jeść na plaży,moja rodzina też na szczęście nie.Zabieram jedynie drobne rzeczy typu serek mini "Babybel"-ma super woskową ochronę i nie topi się w cieple ( jedyna wada-cena-w Polsce).Jako,że wakacje zazwyczaj spędzamy we Francji,to cena nie straszna,bo to ser francuski.Poza tym owoce,ja uwielbiam duże ciemne śliwy.I oczywiście woda,którą muszę mieć zawsze w "hektolitrach" i to zimną.Dlatego na noc wstawiam butelki do zamrażarki,a na plaży mam H2O z lodem....:) Jeśli mogę coś polecić ludziom zawsze głodnym na plaży,to obserwując Francuzów,mogę stwierdzić,że bagietka sprawdza się wyśmienicie.Oczywiście większość kupuje gotowe na plaży,ale też przynoszą ze sobą.Francuska bagietka ma to do siebie,że w środku jest praktycznie pusta,a wierzch jest rewelacyjnie chrupiący.W prosty bagietkowy "pojemnik" mieści się cała masa pyszności (bez masła) czyli sałata (najlepiej strzępiasta,radicchio,rukola),ogórek,pomidor bez gniazd nasiennych,papryka,surowa wędlina (typu parmeńska,lub kurczak wędzony)),twardy żółty ser,nawet te nieszczęsne jaja można przemycić i oczywiście cała masa świeżych ziół.Oczywiście bez soli,bo to robi z jedzenia papkę.Pokroić na 3 części,zawinąć w alumniniową folię i gotowe.2-3 godz. powinno wytrzymać.Co innego jeśli ktoś plażuje nad rzeką,czy jeziorem.Tu zawsze biorąc przykład z facetów (trzymają piwo wodzie) można w szczelnych pojemnikach zanurzyć przekąski...:)

Re: jedzenie na plaze...

Napisał(a): Gość -

Ja ze względu na Córę wolę ugotować w domu obiad. Potem bierzemy to w termos ( np.pomidorową :) i schabowe z ziemniaczkami) i kiedy po wodnych szaleństwach apetyt rośnie, wtedy siadamy, rozkoszujemy się smakiem, którego zapach roznosi się po plaży, wzbudzając zazdrość okolicznych Plażowiczów.. ;)
Kurczę.. zgłodniałam..
Pzdr.

Re: jedzenie na plaze...

Napisał(a): Gość -

pomysł z zupą w termosie jest super, można ugotować jakąś gęstą pożywną zupę z mięskiem i do tego chlebek, pycha,
wykorzystam pomysł na całodzienne wycieczki
ja zazwyczaj biorę tylko jakieś suche ciasteczka, herbatniki albo sucharki a jak zgłodniejemy idziemy na obiad do knajpki,

Re: jedzenie na plaze...

Napisał(a): Gość -

Oj mnie aż brzuch rozbolał na myśl o jedzeniu w upał na plaży pomidorowej i jeszcze drugiego dania. Jak jest gorąco mam bardzo mały apetyt. Lubię na plażę przygotować chłopakowi kanapki i od niego ugryźć ze dwa razy. Ale jeść na plaży gorącą zupę - chyba bym się roztopiła i napewno bym już nie zmieściła drugiego dania. Potem leżeć, biegać czy pływać z takim pełnym brzuchem! Błe!
Moim rozwiązanie alternatywnym jest zejście z plaży ok godz. 15 i udanie się do knajpki na rybkę. :)
« Wróć do tematów
Użytkownicy poszukiwali
  • jakie jedenie na plaze
  • co do jedzenia nad wode
  • dobre pomyly co i jakie zarcie na plaze
Do góry strony: jedzenie na plaze...