26
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń160
  • Odpowiedzi24
  • Ocen na +0
26 ppt ?

Jeśli się zaszczepię:.. (25)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Jeśli się zaszczepię:..

Napisał(a): ~Obserwator -

1.
- Czy mogę przestać nosić maskę?
- Nie
2.
- Czy mogą ponownie otworzyć restauracje i normalnie pracować?
- Nie
3.
- Czy będę odporny na covid?
- Może, ale nie wiemy dokładnie
4.
- Przynajmniej nie będę już zaraźliwy dla innych?
- To zależy, nikt nie wie.
5.
- Jeśli zaszczepimy wszystkie dzieci, czy szkoła normalnie wznowi się?
- Nie
6.
- Jeśli zostanę zaszczepiony, czy mogę powstrzymać dystans społeczny?
- Nie
7.
- Jeśli zostanę zaszczepiony, czy mogę przestać dezynfekować ręce co 5 minut?
- Nie
8.
- Jeśli zaszczepię siebie i mojego dziadka, czy możemy się przytulić?
- Nie
9.
- Czy kina, teatry i stadiony zostaną ponownie otwarte dzięki szczepionkom?
- Nie
10.
- Czy szczepieni będą mogli się zbierać?
- Nie
11.
- Jaka jest prawdziwa korzyść z szczepienia?
- Wirus cię nie zabije.
12.
- Jesteś pewien, że mnie nie zabije?
- Nie
13.
- Jeśli statystycznie rzecz biorąc, wirus i tak by mnie nie zabił ... Dlaczego miałbym się zaszczepić?
- Aby chronić innych.
14.
- Więc jeśli się zaszczepię, inni są na 100% pewni, że ich nie zarażam?
- Nie
15.
- Gdybyśmy wszyscy zachorowali, czy w naturalny sposób rozwinęlibyśmy odporność stadną?
- Nie, tylko dzięki szczepionce stado rozwija się
INTERIA.PL

Re: Jeśli się zaszczepię:..

Napisał(a): ~Obserwator -

~gość Bez obawy. Przy obecnym modelu dystrybucji na szczepionkę będziesz miał szansę za jakieś 3 lata. Do tego czasu zaszczepi Cię sam covid.
Coraz częściej odnoszę wrażenie że koronawirus jest stokroć bezpieczniejszy od eksperymentalnej szczepionki za którą nawet producent nie chce brać odpowiedzialności co do nieprzewidywalnych skutków ubocznych.

Reklama

Re: Jeśli się zaszczepię:..

Napisał(a): ~Obserwator -

Zaś z Liberum Veto szczegółowo keramkowym piewcom nagiej prawdy Polsatu donoszę, że pospólstwo -czyli naród nie miało nic do powiedzenia.

Veto mieli prawo postawić jedynie dobrze urodzeni, taka ówczesne elity będące właścicielami kraju.

Dziś taż mamy swoje elity w postaci pisowskich klanów a i oni obecnie zachowują się jak właściciele Polski i rzesz niewolników.

Re: Jeśli się zaszczepię:..

Napisał(a): ~Obserwator -

Polsqaccy dziennikarze chyba nie zdają sobie sprawy -kto miał prawo zawetować uchwały w Rzczypospolitej ( ironiczna nazwa w odniesieniu do Narodu)

Otóż magnaci, biskupi i wielcy panowie zasiadający w sejmie, podobnie jak współcześni politycy znani z przekupstwa mogli zawetować

Reklama

Re: Jeśli się zaszczepię:..

Napisał(a): ~gość -


No następny szczepionkowy temat w twoim wykonaniu:) Co stało się z wczorajszym, że go nie widzę?
Przyjacielu nie chcesz, to nie szczep się, nikt ciebie do tego przecież nie zmusi.
Ja tam zaszczepiłam się, bo mam już dość tej choroby i jej skutków. Bo wiem jak przechodzą ją ludzie, w tym wielu moich znajomych i wiem, że jest niebezpieczna, a przechorowanie nie gwarantuje ani odporności, ani tego, że kiedyś nie będzie to miało ujemnego wpływu na organizm.
Chcę też móc w końcu spotkać się z moimi rodzicami, rodziną, znajomymi, tak jak to było dawniej. Chcę tej normalności, której człowiek kiedyś nie doceniał.
We wszystkim zawsze jest jakieś ryzyko, ale trzeba analizować za i przeciw i akurat ja uważam, że szczepienia to dobre rozwiązanie i miejmy nadzieję, że skuteczne.
Swoją drogą może byś się bardziej zainteresował tym co dzieje się w tej sprawie w twoim kraju, a nie tym co w Polsce. Ok?

Re: Jeśli się zaszczepię:..

Napisał(a): ~Obserwator -

~gość
No następny szczepionkowy temat w twoim wykonaniu:) Co stało się z wczorajszym, że go nie widzę?
Przyjacielu nie chcesz, to nie szczep się, nikt ciebie do tego przecież nie zmusi.
Ja tam zaszczepiłam się, bo mam już dość tej choroby i jej skutków. Bo wiem jak przechodzą ją ludzie, w tym wielu moich znajomych i wiem, że jest niebezpieczna, a przechorowanie nie gwarantuje ani odporności, ani tego, że kiedyś nie będzie to miało ujemnego wpływu na organizm.
Chcę też móc w końcu spotkać się z moimi rodzicami, rodziną, znajomymi, tak jak to było dawniej. Chcę tej normalności, której człowiek kiedyś nie doceniał.
We wszystkim zawsze jest jakieś ryzyko, ale trzeba analizować za i przeciw i akurat ja uważam, że szczepienia to dobre rozwiązanie i miejmy nadzieję, że skuteczne.
Swoją drogą może byś się bardziej zainteresował tym co dzieje się w tej sprawie w twoim kraju, a nie tym co w Polsce. Ok?
Nawet nie wiesz jak się cieszę że się zaszczepiłaś, moim krajem jest Polska -bo tu się urodziłem a miejsce przebywania nie ma na to wpływu w żaden sposób -kapujesz?

Skoro sam zdecydowałeś się zostać królikiem doświadczalnym w imię rozwoju nauki -gratuluję wyboru a i rozumiem że wryte w pamięć rytuały w postaci stadnych "ryków" zdominowały zdrowy rozsądek i trzeźwe myślenie w tym wypadku.

Nie wiem też kto Ci widywania rodziców zabraniał -strach?

Z rodzicami spotkasz się na tamtym świecie i sensu nie ma targanie odzieży z rozpaczy, zrobią to za ciebie Twoje dzieci.

Reklama

Re: Jeśli się zaszczepię:..

Napisał(a): ~gość -

~Obserwator
~gość
No następny szczepionkowy temat w twoim wykonaniu:) Co stało się z wczorajszym, że go nie widzę?
Przyjacielu nie chcesz, to nie szczep się, nikt ciebie do tego przecież nie zmusi.
Ja tam zaszczepiłam się, bo mam już dość tej choroby i jej skutków. Bo wiem jak przechodzą ją ludzie, w tym wielu moich znajomych i wiem, że jest niebezpieczna, a przechorowanie nie gwarantuje ani odporności, ani tego, że kiedyś nie będzie to miało ujemnego wpływu na organizm.
Chcę też móc w końcu spotkać się z moimi rodzicami, rodziną, znajomymi, tak jak to było dawniej. Chcę tej normalności, której człowiek kiedyś nie doceniał.
We wszystkim zawsze jest jakieś ryzyko, ale trzeba analizować za i przeciw i akurat ja uważam, że szczepienia to dobre rozwiązanie i miejmy nadzieję, że skuteczne.
Swoją drogą może byś się bardziej zainteresował tym co dzieje się w tej sprawie w twoim kraju, a nie tym co w Polsce. Ok?
Nawet nie wiesz jak się cieszę że się zaszczepiłaś, moim krajem jest Polska -bo tu się urodziłem a miejsce przebywania nie ma na to wpływu w żaden sposób -kapujesz?

Skoro sam zdecydowałeś się zostać królikiem doświadczalnym w imię rozwoju nauki -gratuluję wyboru a i rozumiem że wryte w pamięć rytuały w postaci stadnych "ryków" zdominowały zdrowy rozsądek i trzeźwe myślenie w tym wypadku.

Nie wiem też kto Ci widywania rodziców zabraniał -strach?

Z rodzicami spotkasz się na tamtym świecie i sensu nie ma targanie odzieży z rozpaczy, zrobią to za ciebie Twoje dzieci.
Błaznowania ciąg dalszy? Jesteś Polakiem kiedy ci pasuje, a kiedy nie, obywatelem innego kraju. Czytam dalej twoje pierdy (choć nie wiem czemu), stąd wiem kim jesteś. Jeśli i to w ogóle jest prawdą?
Jakoś do Irka nie podskakujesz, choć też pisał, że się zaszczepił, a nawet często się zgadzacie w wielu tematach.
Póki co jesteśmy jeszcze na tym świecie, więc nie udzielaj mi rad, kiedy i gdzie mam się z kim spotykać. Tak, strach o ich zdrowie i życie mi zabrania spotykania się, takie to śmieszne?

Domniemam, że ty jeszcze nie masz nigdzie żadnych czipów, a pleciesz jakbyś był cały zaczipowany:)

Re: Jeśli się zaszczepię:..

Napisał(a): ~gosc -

16.
-Jeśli się zaszczepimy… będziemy się chociaż mogli uśmiechnąć do siebie??
- Nie. W realu naszych uśmiechów zza maseczek nie widać.
Z kolei tu na forum trzeba by dwukropka i nawiasu użyć, a wpisy z nawiasami nie we wszystkich tematach przechodzą.

Dla mnie byłby to główny argument za zaszczepieniem się, ale cóż…

Re: Jeśli się zaszczepię:..

Napisał(a): ~Obserwator -

~gość
~Obserwator
~gość
No następny szczepionkowy temat w twoim wykonaniu:) Co stało się z wczorajszym, że go nie widzę?
Przyjacielu nie chcesz, to nie szczep się, nikt ciebie do tego przecież nie zmusi.
Ja tam zaszczepiłam się, bo mam już dość tej choroby i jej skutków. Bo wiem jak przechodzą ją ludzie, w tym wielu moich znajomych i wiem, że jest niebezpieczna, a przechorowanie nie gwarantuje ani odporności, ani tego, że kiedyś nie będzie to miało ujemnego wpływu na organizm.
Chcę też móc w końcu spotkać się z moimi rodzicami, rodziną, znajomymi, tak jak to było dawniej. Chcę tej normalności, której człowiek kiedyś nie doceniał.
We wszystkim zawsze jest jakieś ryzyko, ale trzeba analizować za i przeciw i akurat ja uważam, że szczepienia to dobre rozwiązanie i miejmy nadzieję, że skuteczne.
Swoją drogą może byś się bardziej zainteresował tym co dzieje się w tej sprawie w twoim kraju, a nie tym co w Polsce. Ok?
Nawet nie wiesz jak się cieszę że się zaszczepiłaś, moim krajem jest Polska -bo tu się urodziłem a miejsce przebywania nie ma na to wpływu w żaden sposób -kapujesz?

Skoro sam zdecydowałeś się zostać królikiem doświadczalnym w imię rozwoju nauki -gratuluję wyboru a i rozumiem że wryte w pamięć rytuały w postaci stadnych "ryków" zdominowały zdrowy rozsądek i trzeźwe myślenie w tym wypadku.

Nie wiem też kto Ci widywania rodziców zabraniał -strach?

Z rodzicami spotkasz się na tamtym świecie i sensu nie ma targanie odzieży z rozpaczy, zrobią to za ciebie Twoje dzieci.
Błaznowania ciąg dalszy? Jesteś Polakiem kiedy ci pasuje, a kiedy nie, obywatelem innego kraju. Czytam dalej twoje pierdy (choć nie wiem czemu), stąd wiem kim jesteś. Jeśli i to w ogóle jest prawdą?
Jakoś do Irka nie podskakujesz, choć też pisał, że się zaszczepił, a nawet często się zgadzacie w wielu tematach.
Póki co jesteśmy jeszcze na tym świecie, więc nie udzielaj mi rad, kiedy i gdzie mam się z kim spotykać. Tak, strach o ich zdrowie i życie mi zabrania spotykania się, takie to śmieszne?

Domniemam, że ty jeszcze nie masz nigdzie żadnych czipów, a pleciesz jakbyś był cały zaczipowany:)
Będąc w posiadaniu 3 paszportów a w tym polskiego nadal w każdym z nich pisze...narodowość -polska, kapujesz?
Obywatelstwo a narodowość to dwa różniące się wymową i znaczeniem słowa.

Nie jest to błaznowanie tylko fakt.

Jeśli'ć me pierdy drażnią powonienie i gusta - mam radę...omijaj z daleka i kontynuuj żywot człeka ze wszech miar poczciwego w świecie dobrze poznanym i akceptowalnym w zależności od polotu i fantazji.

Każdy ma własne i wypróbowane prawdy, jak zwykle uzależnione są miejsce siedzenia, inaczej uznawane za prawie idealne subiektywnym odbiorem.

Jeśli zaś dobrowolne zaszczepienie jest powodem heroicznej dumy i świadczyć ma o wyższości, dekoracji skronie w liście laurowe -dekoruj siebie i innych bohaterów podobnych autoramentów.

Jeno ludzie ogarnięci niewytłumaczalnym racjonalnie strachem decydują się na akty desperacji i ja w ten sposób zjawiska te odbieram...taka sytuacja.

Re: Jeśli się zaszczepię:..

Napisał(a): ~Obserwator -

~gosc 16.
-Jeśli się zaszczepimy… będziemy się chociaż mogli uśmiechnąć do siebie??
- Nie. W realu naszych uśmiechów zza maseczek nie widać.
Z kolei tu na forum trzeba by dwukropka i nawiasu użyć, a wpisy z nawiasami nie we wszystkich tematach przechodzą.

Dla mnie byłby to główny argument za zaszczepieniem się, ale cóż…
Czy oznacza to że nieszczepieni będą mieli zakaz uśmiechania się?

Choc z drugiej strony -pod maską grymasów twarzy nie widać a o ile wiem zaszczepieni nadal będą zmuszeni nosić maski i zachowywać dystanse ze strachu przed zarazą.

Re: Jeśli się zaszczepię:..

Napisał(a): ~gość -

~Obserwator
~gość
~Obserwator
~gość
No następny szczepionkowy temat w twoim wykonaniu:) Co stało się z wczorajszym, że go nie widzę?
Przyjacielu nie chcesz, to nie szczep się, nikt ciebie do tego przecież nie zmusi.
Ja tam zaszczepiłam się, bo mam już dość tej choroby i jej skutków. Bo wiem jak przechodzą ją ludzie, w tym wielu moich znajomych i wiem, że jest niebezpieczna, a przechorowanie nie gwarantuje ani odporności, ani tego, że kiedyś nie będzie to miało ujemnego wpływu na organizm.
Chcę też móc w końcu spotkać się z moimi rodzicami, rodziną, znajomymi, tak jak to było dawniej. Chcę tej normalności, której człowiek kiedyś nie doceniał.
We wszystkim zawsze jest jakieś ryzyko, ale trzeba analizować za i przeciw i akurat ja uważam, że szczepienia to dobre rozwiązanie i miejmy nadzieję, że skuteczne.
Swoją drogą może byś się bardziej zainteresował tym co dzieje się w tej sprawie w twoim kraju, a nie tym co w Polsce. Ok?
Nawet nie wiesz jak się cieszę że się zaszczepiłaś, moim krajem jest Polska -bo tu się urodziłem a miejsce przebywania nie ma na to wpływu w żaden sposób -kapujesz?

Skoro sam zdecydowałeś się zostać królikiem doświadczalnym w imię rozwoju nauki -gratuluję wyboru a i rozumiem że wryte w pamięć rytuały w postaci stadnych "ryków" zdominowały zdrowy rozsądek i trzeźwe myślenie w tym wypadku.

Nie wiem też kto Ci widywania rodziców zabraniał -strach?

Z rodzicami spotkasz się na tamtym świecie i sensu nie ma targanie odzieży z rozpaczy, zrobią to za ciebie Twoje dzieci.
Błaznowania ciąg dalszy? Jesteś Polakiem kiedy ci pasuje, a kiedy nie, obywatelem innego kraju. Czytam dalej twoje pierdy (choć nie wiem czemu), stąd wiem kim jesteś. Jeśli i to w ogóle jest prawdą?
Jakoś do Irka nie podskakujesz, choć też pisał, że się zaszczepił, a nawet często się zgadzacie w wielu tematach.
Póki co jesteśmy jeszcze na tym świecie, więc nie udzielaj mi rad, kiedy i gdzie mam się z kim spotykać. Tak, strach o ich zdrowie i życie mi zabrania spotykania się, takie to śmieszne?

Domniemam, że ty jeszcze nie masz nigdzie żadnych czipów, a pleciesz jakbyś był cały zaczipowany:)
Będąc w posiadaniu 3 paszportów a w tym polskiego nadal w każdym z nich pisze...narodowość -polska, kapujesz?
Obywatelstwo a narodowość to dwa różniące się wymową i znaczeniem słowa.

Nie jest to błaznowanie tylko fakt.

Jeśli'ć me pierdy drażnią powonienie i gusta - mam radę...omijaj z daleka i kontynuuj żywot człeka ze wszech miar poczciwego w świecie dobrze poznanym i akceptowalnym w zależności od polotu i fantazji.

Każdy ma własne i wypróbowane prawdy, jak zwykle uzależnione są miejsce siedzenia, inaczej uznawane za prawie idealne subiektywnym odbiorem.

Jeśli zaś dobrowolne zaszczepienie jest powodem heroicznej dumy i świadczyć ma o wyższości, dekoracji skronie w liście laurowe -dekoruj siebie i innych bohaterów podobnych autoramentów.

Jeno ludzie ogarnięci niewytłumaczalnym racjonalnie strachem decydują się na akty desperacji i ja w ten sposób zjawiska te odbieram...taka sytuacja.
Czyli wszędzie dobrze, ale najlepiej w Polsce i dlatego, tak ci leży na sercu los Polaków odwodząc ich od szczepień?
Ja zrobiłam to dla siebie i uważam, że jest to dobre, dlaczego więc nie mam tego napisać?
To tylko moje słowa przeciwko twoim i nic więcej. Każdy robi jak mu pasuje, ale nie ma prawa krytykować innych. Ty tak robisz i to mi się nie podoba. Taka sytuacja.

A teraz idę zjeść obiad, nie samym słowem człowiek żyje. Bywaj:)

Re: Jeśli się zaszczepię:..

Napisał(a): ~Obserwator -

~gość
~Obserwator
~gość
No następny szczepionkowy temat w twoim wykonaniu:) Co stało się z wczorajszym, że go nie widzę?
Przyjacielu nie chcesz, to nie szczep się, nikt ciebie do tego przecież nie zmusi.
Ja tam zaszczepiłam się, bo mam już dość tej choroby i jej skutków. Bo wiem jak przechodzą ją ludzie, w tym wielu moich znajomych i wiem, że jest niebezpieczna, a przechorowanie nie gwarantuje ani odporności, ani tego, że kiedyś nie będzie to miało ujemnego wpływu na organizm.
Chcę też móc w końcu spotkać się z moimi rodzicami, rodziną, znajomymi, tak jak to było dawniej. Chcę tej normalności, której człowiek kiedyś nie doceniał.
We wszystkim zawsze jest jakieś ryzyko, ale trzeba analizować za i przeciw i akurat ja uważam, że szczepienia to dobre rozwiązanie i miejmy nadzieję, że skuteczne.
Swoją drogą może byś się bardziej zainteresował tym co dzieje się w tej sprawie w twoim kraju, a nie tym co w Polsce. Ok?
Nawet nie wiesz jak się cieszę że się zaszczepiłaś, moim krajem jest Polska -bo tu się urodziłem a miejsce przebywania nie ma na to wpływu w żaden sposób -kapujesz?

Skoro sam zdecydowałeś się zostać królikiem doświadczalnym w imię rozwoju nauki -gratuluję wyboru a i rozumiem że wryte w pamięć rytuały w postaci stadnych "ryków" zdominowały zdrowy rozsądek i trzeźwe myślenie w tym wypadku.

Nie wiem też kto Ci widywania rodziców zabraniał -strach?

Z rodzicami spotkasz się na tamtym świecie i sensu nie ma targanie odzieży z rozpaczy, zrobią to za ciebie Twoje dzieci.
Błaznowania ciąg dalszy? Jesteś Polakiem kiedy ci pasuje, a kiedy nie, obywatelem innego kraju. Czytam dalej twoje pierdy (choć nie wiem czemu), stąd wiem kim jesteś. Jeśli i to w ogóle jest prawdą?
Jakoś do Irka nie podskakujesz, choć też pisał, że się zaszczepił, a nawet często się zgadzacie w wielu tematach.
Póki co jesteśmy jeszcze na tym świecie, więc nie udzielaj mi rad, kiedy i gdzie mam się z kim spotykać. Tak, strach o ich zdrowie i życie mi zabrania spotykania się, takie to śmieszne?

Domniemam, że ty jeszcze nie masz nigdzie żadnych czipów, a pleciesz jakbyś był cały zaczipowany:)
Zgadzam się z Irkiem w wielu kwestiach oceny zjawisk i zdarzeń, lecz nie stanowi to dowodu że podzielam jego obawy i fobie..
On też nie zarzuca mi niestosownego zachowania wobec własnych fobii.
Nie tłumaczy się z powodu przyjęcia z ufnością swoistego "zbawienia" w ramię i nie tłumaczy tego chęcią widywania rodziców.
Takie tłumaczenie jest dość infantylne w moim rozumieniu zjawisk.

Jeśli zrobiło to -zrobił ze strachu, nie widzę innego w tym wyjścia, bo gdyby tych szczepionek nie było -nie podążałby za trendem i parciem na szybkie zbawienie.

Pisałem onegdaj o skutkach masowych szczepień p. świńskiej grypie, o sporych odszkodowaniach jakie do dnia dzisiejszego płacą rządy krajów, zwolennicy masowych szczepień przed czymś niespotykanym.

Czy dzięki tym szczepieniom wyeliminowano świńską grypę?

Raczej nie, bo w Polsce szczepionek na "zarazę" nie było a gawiedź przeżyła straszliwą pandemię świń w naturalny sposób.

Ja nie dostaję od państwa żadnych pieniędzy, nie staram się o to a i odszkodowań nie pożądam.

Re: Jeśli się zaszczepię:..

Napisał(a): ~Obserwator -

~gość
~Obserwator
~gość
~Obserwator
~gość
No następny szczepionkowy temat w twoim wykonaniu:) Co stało się z wczorajszym, że go nie widzę?
Przyjacielu nie chcesz, to nie szczep się, nikt ciebie do tego przecież nie zmusi.
Ja tam zaszczepiłam się, bo mam już dość tej choroby i jej skutków. Bo wiem jak przechodzą ją ludzie, w tym wielu moich znajomych i wiem, że jest niebezpieczna, a przechorowanie nie gwarantuje ani odporności, ani tego, że kiedyś nie będzie to miało ujemnego wpływu na organizm.
Chcę też móc w końcu spotkać się z moimi rodzicami, rodziną, znajomymi, tak jak to było dawniej. Chcę tej normalności, której człowiek kiedyś nie doceniał.
We wszystkim zawsze jest jakieś ryzyko, ale trzeba analizować za i przeciw i akurat ja uważam, że szczepienia to dobre rozwiązanie i miejmy nadzieję, że skuteczne.
Swoją drogą może byś się bardziej zainteresował tym co dzieje się w tej sprawie w twoim kraju, a nie tym co w Polsce. Ok?
Nawet nie wiesz jak się cieszę że się zaszczepiłaś, moim krajem jest Polska -bo tu się urodziłem a miejsce przebywania nie ma na to wpływu w żaden sposób -kapujesz?

Skoro sam zdecydowałeś się zostać królikiem doświadczalnym w imię rozwoju nauki -gratuluję wyboru a i rozumiem że wryte w pamięć rytuały w postaci stadnych "ryków" zdominowały zdrowy rozsądek i trzeźwe myślenie w tym wypadku.

Nie wiem też kto Ci widywania rodziców zabraniał -strach?

Z rodzicami spotkasz się na tamtym świecie i sensu nie ma targanie odzieży z rozpaczy, zrobią to za ciebie Twoje dzieci.
Błaznowania ciąg dalszy? Jesteś Polakiem kiedy ci pasuje, a kiedy nie, obywatelem innego kraju. Czytam dalej twoje pierdy (choć nie wiem czemu), stąd wiem kim jesteś. Jeśli i to w ogóle jest prawdą?
Jakoś do Irka nie podskakujesz, choć też pisał, że się zaszczepił, a nawet często się zgadzacie w wielu tematach.
Póki co jesteśmy jeszcze na tym świecie, więc nie udzielaj mi rad, kiedy i gdzie mam się z kim spotykać. Tak, strach o ich zdrowie i życie mi zabrania spotykania się, takie to śmieszne?

Domniemam, że ty jeszcze nie masz nigdzie żadnych czipów, a pleciesz jakbyś był cały zaczipowany:)
Będąc w posiadaniu 3 paszportów a w tym polskiego nadal w każdym z nich pisze...narodowość -polska, kapujesz?
Obywatelstwo a narodowość to dwa różniące się wymową i znaczeniem słowa.

Nie jest to błaznowanie tylko fakt.

Jeśli'ć me pierdy drażnią powonienie i gusta - mam radę...omijaj z daleka i kontynuuj żywot człeka ze wszech miar poczciwego w świecie dobrze poznanym i akceptowalnym w zależności od polotu i fantazji.

Każdy ma własne i wypróbowane prawdy, jak zwykle uzależnione są miejsce siedzenia, inaczej uznawane za prawie idealne subiektywnym odbiorem.

Jeśli zaś dobrowolne zaszczepienie jest powodem heroicznej dumy i świadczyć ma o wyższości, dekoracji skronie w liście laurowe -dekoruj siebie i innych bohaterów podobnych autoramentów.

Jeno ludzie ogarnięci niewytłumaczalnym racjonalnie strachem decydują się na akty desperacji i ja w ten sposób zjawiska te odbieram...taka sytuacja.
Czyli wszędzie dobrze, ale najlepiej w Polsce i dlatego, tak ci leży na sercu los Polaków odwodząc ich od szczepień?
Ja zrobiłam to dla siebie i uważam, że jest to dobre, dlaczego więc nie mam tego napisać?
To tylko moje słowa przeciwko twoim i nic więcej. Każdy robi jak mu pasuje, ale nie ma prawa krytykować innych. Ty tak robisz i to mi się nie podoba. Taka sytuacja.

A teraz idę zjeść obiad, nie samym słowem człowiek żyje. Bywaj:)

Re: Jeśli się zaszczepię:..

Napisał(a): ~interior -

Do obserwatora , pamiętaj dzięki Bogu w Polsce korona-wirus nie rozmnaża się, W pozostałych krajach pandemia jest prawdziwa i groźna.
Zapewnił o ty,m niedawno prorok Grzegorz z Leszna.
Rząd w to nie uwierzył więc my Polacy brniemy dalej w " las ".

« Wróć do tematów
Do góry strony: Jeśli się zaszczepię:..