113
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń7 tys.
  • Odpowiedzi40
  • Ocen na +-20
113 ppt ?

jestem dodatkiem do fetyszów męża (41)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

jestem dodatkiem do fetyszów męża

Napisał(a): Gość -

Mam już około 40 ki i od paru lat mąż sypia ze mną tylko gdy mam na sobie różne ciuszki które kupuje chyba w sekszopach. Początkowo mnie to bawiło, w końcu taki nietypowy imaż to czasem fajna zabawa, ale od jakiegoś czasu widzę że on w ogóle nie reaguje jak nie mam na sobie jakiegoś wyzywającego body, butów na wysokim obcasie czy gorsetu. Szafka mi już pęka od tych dodatków , część z nich dyskretnie usuwam, ale on znów coś kupuje i tak w koło. No i musi być makijaż, a ja tego nie znoszę w łóżku. Obawiam się że on widzi już we mnie tylko te ciuchy a nie mnie. W ogóle nie zwraca uwagi na mnie jak jestem np w nocnej koszuli ,tylko muszę wyglądać jak jakaś lafirynda. Już mam tego dość , on mówi że to normalne bo lubi urozmaicenia a tak to by się znudził. Kiedyś w ogóle chciał żebym cały dzień tak po domu chodziła, na szczęście byliśmy sami bo w czasie wakacji W dodatku kiedyś córka mnie zobaczyła jak byłam tak ubrana i szłam z łazienki, najadłam się wstydu , chciała bym żeby było normalnie. Czy mąż powinien się udać do lekarza z czymś takim? Może lekarz mu wytłumaczy że to nienormalne zachowania? Miałyście takie doświadczenia? Dziękuję z góry - Monika
INTERIA.PL

Re: jestem dodatkiem do fetyszów męża

Napisał(a): gość -

Nie jest to nic aż tak nienormalnego jak ci się wydaje. Twój mąż jest po prostu fetyszystą. Wyzywające, skąpe ciuszki pobudzają jego fantazję i tyle. W pewnym czasie, pewni panowie potrzebują pewnych bodźców do tego, aby się podniecić.
Pocieszę się, że są dużo bardziej dramatyczne sytuacje z fetyszystami. Od przebrań za pielęgniarki, bobasy, po przebrania za zwierzęta, itp. Fetyszem może być również dodatkowo zachowanie, budowanie określonej sytuacji, która może mieć swoje korzenie na przykład w dzieciństwie, itp.

Być może największym dla Ciebie problemem jest to, że Ciebie to coraz mniej bawi i czujesz się w tym uprzedmiotowiona. O tym problemie powinnaś rozmawiać z partnerem.

Re: jestem dodatkiem do fetyszów męża

Napisał(a): Tris -

gość Nie jest to nic aż tak nienormalnego jak ci się wydaje. Twój mąż jest po prostu fetyszystą. Wyzywające, skąpe ciuszki pobudzają jego fantazję i tyle. W pewnym czasie, pewni panowie potrzebują pewnych bodźców do tego, aby się podniecić.
Pocieszę się, że są dużo bardziej dramatyczne sytuacje z fetyszystami. Od przebrań za pielęgniarki, bobasy, po przebrania za zwierzęta, itp. Fetyszem może być również dodatkowo zachowanie, budowanie określonej sytuacji, która może mieć swoje korzenie na przykład w dzieciństwie, itp.

Być może największym dla Ciebie problemem jest to, że Ciebie to coraz mniej bawi i czujesz się w tym uprzedmiotowiona. O tym problemie powinnaś rozmawiać z partnerem.
Nic dodać, nic ująć, popieram tę wypowiedź :))

Reklama

Re: jestem dodatkiem do fetyszów męża

Napisał(a): Gość -

Dokładnie tak się czuję - uprzedmiotowiona. Trochę mnie pocieszyłęś że nie muszę się przebierać za królika:). Ale poważnie- nie wiem czy rozmowa pomoże, jak napisałam już próbowałam o tym rozmawiać, mówiąc że czuję się jak ktoś inny, nie ja, ktoś abstrakcyjny zupełnie i że on widzi nie mnie a też jakąś postać z fantazji? Boję się że z czasem zupełnie się posunie do włąśnie takich rzeczy o jakich piszesz- że będzie się to potęgowało, za chwilę zechce żebym na zakupy tak chodziłą , czy cos w tym stylu. Zresztą namawia mnie do śmielszego ubierania się na codzień, więc sama już nie wiem o co chodzi. Tak czy inaczej coraz częściej czuję się jak jakaś lalka zupełnie odpersonalizowana.A rozmowa kończy się tym że 'nie popadajmy w rutynę, szukajmy czegoś nowego" a moim zdaniem to właśnie stało się rutyną.Może terapia małżeńska poskutkowała by ale boję się że mnie wyśmieją jak z czymś takim się zgłoszę, głupio mi po prostu. Druga opcja to zacisnąć zęby i brnąć w to dalej, ale to nie jest chyba dobry pomysł. Nie wiem czy są kobiety, które to ekscytuje, mnie po prostu to "usztywnia" czuję się jak przebrana za kogoś innego, obcego kim nie jestem i nie chcę być.

Re: jestem dodatkiem do fetyszów męża

Napisał(a): gość -

Dzień dobry a jak ma się czuć taka kobieta czy ty nie mylisz czegoś chyba tak facet traktuje ją jak taką co to nic innego nie potrafi tylko seks i nic więcej na głowie staje żeby takie coś zadowolić a on jeszcze fochy stroi daruj ale facet potrzebuje kopa w d...... i to solidnego nie podoba mu się to jedno słowo wersalka czeka na ciebie nie 1 dzień ale do odwołania ...........w/w/o

Reklama

Re: jestem dodatkiem do fetyszów męża

Napisał(a): gość -

gość Dzień dobry a jak ma się czuć taka kobieta czy ty nie mylisz czegoś chyba tak facet traktuje ją jak taką co to nic innego nie potrafi tylko seks i nic więcej na głowie staje żeby takie coś zadowolić a on jeszcze fochy stroi daruj ale facet potrzebuje kopa w d...... i to solidnego nie podoba mu się to jedno słowo wersalka czeka na ciebie nie 1 dzień ale do odwołania ...........w/w/o

Wtedy prosto z tej wersalki facet pójdzie szukać sobie innej, której takie fikuśne stroje wcale przeszkadzać nie będą i co wtedy? A jest takich dziewczyn sporo zwłaszcza młodych, które to potraktują jako normę (sama wczoraj widziałam w firmie dziewczynę tak ubraną że zastanawiałam się czy nie pomyliła adresów) i jeszcze będą zadowolone że facet wydaje na nie kasę. To nie tędy droga, chyba że chodzi o szybkie spławienie misia a nie o to autorce chodziło . Poza tym nie wiemy nic o jej facecie, może jest ogólnie na poziomie tylko ma taki feler:). Skoro z nim jest , to chyba nie taki ostatni prymityw z niego.

Reklama

Re: jestem dodatkiem do fetyszów męża

Napisał(a): gość -

Obawiam sie ze pani maż juz wczesniej czegos takiego posmakował i teraz juz nie potrafi inaczej... Tez przez cos podobnego przechodziłam. Mój chlopak zanim mnie poznał gustował w paniach lekkich obyczajów dla ktorych takie ciuszki to norma. Przez pierwsze 2 lata było ok ale pozniej zaczął cos sugerowac - buty do łóżka, sexi bielizna itp. Starałam sie jak mogłam ale to nie wystarczyło...zaczął mnie zdradzać (umawiał sie online z prostytutkami). Potem było tylko gorzej. Odkryłam to przez przypadek. Gdyby nie moja podejrzliwośc to dalej bym sie z nim męczyła albo i gorzej. Sugeruje porozmawiać z mężem albo sprawdzic jak spedza czas poza domem. Pozdrwawiam izycze wszystkiego dobrego.

Re: jestem dodatkiem do fetyszów męża

Napisał(a): gość -

Spokojnie . Nie ma sie czym martwic . Jestem mezczyzna 43 letnim , zonatym i dzieciatym . Sam musze przyzynac ze lubie takie zabawy z moja zona .Zawsze bylem bardziej pobudliwy niz inni moi koledzy . Moja zona kiedy mnie poznala byla zupelnie zielona. Miala zupelnie inne potrzeby niz ja i pewne rzeczy , ktore wprowadzalem do naszego zycia mogly byc dla niej dziwne . Jednak zrozumiala ze to nie jest nic zlego . Ze tak naprawde , te rzeczy ktore ja lubie moga byc mile dla nas obojga . I tak naprawde to ze maz prosi pania o zakladanie sexownych kreacji do zabaw lozkowych nie powinno byc niczym krempujacym albo postrzeganym jako zlo. My mezczyzni jestesmy wzrokowcami . Lubimy sie napatrzec na swoja zdobycz . Lubimy kiedy kobieta w lozku jest ostra i sexowna a kiedy z niego wychodzi zeby byla jak dama . Kazdy facet taki jest . Kazdy normalny . Jestescie pewnie juz jakis spory czas po slubie i tak naprawde potrzeba urozmaicen. Powinna pani uwazac sie za osobe szczesliwa , ze wlasnie maz w pani widzi osobe seksualnie atrakcyjna . Zalozenie tych ubran w zadnym stopniu nie powinno pani ponizac ani krempowac. Prosze to przezwyciezyc. Prosze sie wyzwolic . W koncu robi to pani dla osoby ktora kocha . Mozna na tym tylko zyskac . Jesli potrzeba rozmowy to pewnie prosze mezowi powiedziec ze ma pani tez inne potrzeby . Bo razem musicie sie dopasowac . Pozdrawiam

Re: jestem dodatkiem do fetyszów męża

Napisał(a): gość -

Po pierwsze musisz sprawdzić czy nałogowo nie ogląda pornosów. Jeśli jest mocno przyklejony do komputera czy telefonu to co tam mu się kręci, czy nie korzysta z serwisów prono. Jeżeli okazałoby się że ma jakiś nałóg no trzeba go namawiać na odwyk od tego ale to jest osobna historia

Po drugie dla równowagi zacznij go namawiać do przebierania się w coś co ty też lubisz. Na przykład może chcesz go widzieć jako eleganckiego mężczyznę w garniturze i krawacie? Może razem byście się gdzieś wybrali w uroczystych strojach? Wtedy atrakcyjna bielizna jest dobrym dodatkiem i nie będzisz czuła się przebranym przedmiotem. Innymi słowy upomnij się o równe traktowanie i donieś nam o jego reakcji.

Re: jestem dodatkiem do fetyszów męża

Napisał(a): gość -

Zawsze mnie intrygowalo czy te tematy to wymyslaja "redaktorzy" tylko po to zeby wyzwolic dyskusje i klikniecia, czy sa jednak w miare prawdziwe... Mniejsza z tym.

Dla mnie ten problem to zaden powazny problem, choc na pewno dla Ciebie, subiektywnie jest wazny. To znaczy wg mnie to nie zadna choroba faceta jak tu juz wszycy "zdiagnozowali". Sama piszesz tylko o ciuszkach i to CALKIEM normalnych (body, buty, gorset) a nawet całkiem GRZECZNYCH jak na dzisiejsze czasy. Tysiace ludzi kupuje i uzywa takich rzeczy wlasnie w sypialni. Nie ma nic zlego w tym zeby celebrowac intymne momenty, przygotowywac sie do nich, ubrać/przebrać/pomalowac, przygotować jakieś drinki, zapalić świece, czyli dac cos od siebie, wykazać zaangażowanie, pod warunkiem ze robia to OBIE strony. Bielizna i urozmaicenia dodaja pikanterii i sprawiaja ze zwykly seks przestaje byc 'malzenskim/partnerskim obowiazkiem' typu 15 min i do spania. Chodzi o zaangazowanie i pokazanie (WZAJEMNIE!) tego zaangazowania. Mozna to robic i po 40-tce. Jesli facet bez tego nie chce to porozmawiaj z nim o przyczynach i potrzebach. Jesli facet bez tego nie chce to moze dlatego, ze czuje ze ty sie juz nie angazujesz. Moze mysli, ze to Tobie sie nie chce, ze nie chce Ci sie juz i ze wolisz miec swiety spokoj. Czy pytal Cie kiedys co Ty bys chciala? W jaki sposob bys lubila? Rozmawiaj z nim. Czy odmawial spelnienia twoich zachcianek? Jesli masz odwage pytac na forach, to tym bardziej powinnas pogadac z nim. Moze mu nigdy nie powiedzialas co Ciebie kreci, moze lezysz "jak kloda" i sie nie angazujesz, a facet wymysla urozmaicenia bo chce zeby bylo fajnie, a w zamian spotyka sie tylko z obojetnoscia bo nie wie co ty bys chciala bo mu nigdy nie powiedzialas. Moze problem jest u ciebie, moze po 40-tce tobie sie juz zwyczajnie nie chce lub chce mniej. Moze kochacie sie tak rzadko, ze facet chce by kazde zblizenie bylo "bogatsze". Jak masz inne oczekiwania to mu powiedz i raz niech on spełni twoje, potem ty jego i zaistnieje wzajemnosc. Jesli sie zle czujesz w tych ubraniach to mu o tym powiedz, ale mysle, ze twojemu facetowi wcale nie przeszkadza to ze nie wygladasz zapewne jak modelka na zdjeciach. Mysle ze dla niego zawsze bedziesz swietnie wygladac jesli sie kochacie razem tyle lat i majac 40 lub wiecej lat. To nie ma znaczenia jak wygladasz tylko czy dajesz cos od siebie.

Oczywiscie on tez musi dac cos od siebie, przede wszystkim CHCIEC dac, inaczej to faktycznie pozamiatane. Zastanow sie czy tak jest i czy daje, czy sie stara. Problem jest tez jesli facetowi bez tego juz nie staje, ale sprawy kliniczno-psychiczne to by musial zdiagnozowac lekarz.

Bielizna ma byc dodatkiem/oprawa a nie celem. Jesli jest celem to wtedy mozna mowic o fetyszyzmie. Pomysl z odeslaniem na wersalke to najgorszy i najglupszy jaki ktos mogl wymyslic, bo to zamiast wykazania troski, milosci i zaangazowania bedzie zwykle upokorzenie. Rozmawiajcie.

Re: jestem dodatkiem do fetyszów męża

Napisał(a): gość -

Witam miłe Panie!
Chciałbym się odnieść do maila przewodniego i po części do niektórych w odpowiedziach. Otóż, uważam, że jest to normalna sprawa jeśli facet ma takie potrzeby.Inna sprawa, że nie widzi on już swojej wcale żony jako kochanki, z którą czerpie radość w trakcie seksu "bez wspomagaczy" To już głębszy temat..tu by się przydała jakaś wizyta u seksuologa, Jeśli byś go pogoniła na wersalkę to problem się nasili jeszcze bardziej i porad tego typu nie radziłbym stosować. Bo efekt może być fatalny. To prawda, facet sobie znajdzie kochankę, która mu da to co potrzebuje i się ZAKOCHA, a wtedy będzie kompletna LIPA z małżeństwem Waszym. Tak więc, lepiej poszukaj dobrego psychologa/seksuologa i nie słuchaj głupich bab, które prawdopodobnie są już same z wiadomych względów.
pisał - ZOŃATY---szczęśliwy
« Wróć do tematów
Użytkownicy poszukiwali
  • Maz ma fetysz
Do góry strony: jestem dodatkiem do fetyszów męża