112
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń880
  • Odpowiedzi103
  • Ocen na +0
112 ppt ?

Karmienie piersią czy z butelki? (104)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Karmienie piersią czy z butelki?

Napisał(a): Gość -

Gość Zdrowsze jest piersią ale nie zawsze mamy możliwość wyboru, ja musiałam przejść na butelkę jeszcze w szpitalu i dobranie odpowiedniego mleka było tragedią. 4 razy zmieniałam mleko i te poprzednie wyrzucalam, wiec jak ktos ma mozliwaosc karmienia piersia to polecam, bo nie dosc ze jest zdrowe, wygodne to jeszcze nic nie kosztuje. pozdrawiam
Dokładnie, nie każdy ma wybór.. mi po 3 tygodniach zaczął zanikać pokarm i tak miałam go mało i dokarmiac musiałam.. ale po 3 tyg już same resztki.. dokładnie 40ml na dobę ściągałam:/ Mam nadzieję, że za 3 miesiące jak na świat przyjdzie drugie dzidzi nie będę miała takich problemów i będę mogła karmić tylko piersią. Poza tym wygodniejsze jest karmienie piersią, szczególnie jak się gdzieś wyjeżdża.. te ciągle szukanie stacji, podgrzewanie na trasie było męczące.. butelki, mleko, sterylizator, podgrzewacz itp..
INTERIA.PL

Re: Karmienie piersią czy z butelki?

Napisał(a): Gość -

ja na szczęście miałam tyle mleka że starczyło na karmienie do ...2,5 lat!!! mam dwie córki i każdą karmiłam tak długo.wiem..to ochydne ale dla mnie i dla nich bardzo wygodne.cały czas kiedy je karmiłam piersią nie chorowały i nie były na nic uczulone,ale jak skończyłam z piersią to po 2 miesiącach zaczęły się choroby i alergie.próbowałam skończyć karmienie kiedy miały po 18 miesięcy ale oby dwie od razu dostawały gorączki i musiałam wrócić do karmienia.jestem jak najbardziej za karmieniem piersią,polecam bo niema nic bardziej wygodnego i zdrowego.

Re: Karmienie piersią czy z butelki?

Napisał(a): Gość -

Gość
Gość Hej!Jestem mamą 7 miesięcznej córeczki.Niestety od trzeciego miesiąca jej życia musiałam przejść na butelkę ponieważ moja dzidzia była wiecznie głodna karmiłam ją w łóżku wiec jak sie domyślacie cały dzień sie z niego nie ruszałam.Było to dla mnie na początku fajne bo odpoczęłam troche po porodzie ale z upływem czasu zrobiło się uciążliwe.Spytałam lekarza pediatrę a on zalecił mi mleko modyfikowane.Podawałam NAN 1 i żadnych problemów z brzuszkiem nie było.
Jak możesz mówić że Twoje dziecko jest uciążliwe. Czeka Cię jeszcze wiele niedogodności związanych z posiadaniem dzieci, ale tak to już jest jak się zostaje rodzicem, trzeba się wyzbyć trochę egozizmu
Czytaj ze zrozumieniem! Nigdzie nie napisała, ze jej dziecko jest uciążliwe tylko to, ze mała nie dojadała z piersi. Niestety czasem tak się zdarza i mamy często z zalecenia pediatry przechodza na modyfikowane

Re: Karmienie piersią czy z butelki?

Napisał(a): Gość -

Gość ja na szczęście miałam tyle mleka że starczyło na karmienie do ...2,5 lat!!! mam dwie córki i każdą karmiłam tak długo.wiem..to ochydne ale dla mnie i dla nich bardzo wygodne.cały czas kiedy je karmiłam piersią nie chorowały i nie były na nic uczulone,ale jak skończyłam z piersią to po 2 miesiącach zaczęły się choroby i alergie.próbowałam skończyć karmienie kiedy miały po 18 miesięcy ale oby dwie od razu dostawały gorączki i musiałam wrócić do karmienia.jestem jak najbardziej za karmieniem piersią,polecam bo niema nic bardziej wygodnego i zdrowego.
Ja nie z własnego wyboru oczywiście karmiłam z butli i mały ma teraz 2,5 roku i.. chyba tylko raz miał lekki katarek ... Poza tym uważam, ze 2,5 roku to długo na karmienie piersią.. brak odporności to normalne

Re: Karmienie piersią czy z butelki?

Napisał(a): Gość -

Gość
Gość
Gość Hej!Jestem mamą 7 miesięcznej córeczki.Niestety od trzeciego miesiąca jej życia musiałam przejść na butelkę ponieważ moja dzidzia była wiecznie głodna karmiłam ją w łóżku wiec jak sie domyślacie cały dzień sie z niego nie ruszałam.Było to dla mnie na początku fajne bo odpoczęłam troche po porodzie ale z upływem czasu zrobiło się uciążliwe.Spytałam lekarza pediatrę a on zalecił mi mleko modyfikowane.Podawałam NAN 1 i żadnych problemów z brzuszkiem nie było.
Jak możesz mówić że Twoje dziecko jest uciążliwe. Czeka Cię jeszcze wiele niedogodności związanych z posiadaniem dzieci, ale tak to już jest jak się zostaje rodzicem, trzeba się wyzbyć trochę egozizmu
Czytaj ze zrozumieniem! Nigdzie nie napisała, ze jej dziecko jest uciążliwe tylko to, ze mała nie dojadała z piersi. Niestety czasem tak się zdarza i mamy często z zalecenia pediatry przechodza na modyfikowane
dokładnie...czasem nie mamy na to wpływu, mi pękały brodawki, mała nie radziła sobie...więc no trudno ŻYCIE!
jestem w drugiej ciąży i nie wyobrażam sobie leżeć cały dzień w łóżku i karmić noworodka i patrzeć jak córka będzie siedzieć i się gapić z zazdrością, z resztą w domu ktoś posprzątać musi itp............

Re: Karmienie piersią czy z butelki?

Napisał(a): Gość -

A ja to czytam i nie mogę uwierzyć w tę nagonke na karmienie piersią.To jest indywidualna sprawa kazdej z mam,jeśli ma cierpieć,ma ją boleć to nie nakarmi ani nię będzie szczęśliwa ze swqoim macierzysństwem,a jak mama będzie nieszczęśliwa to dziecko również.Ludzie,wyluzujcie!Pierwsze dziecko karmiłam piersią i płakałam razem z nim,on nie dojadał a mnie bolało a wszystko przez to bo kazdy mówił karm piersią,buduj więź ze swoim dzieckiem,będzie zdrowe,inaczej będzie chorowało!I tak w kółko.Drugie dziecko świadomie odstawiłam od piersi i nie żałuje tego,cieszyłam sie z ponownego macierzyństwa nie myśląc o tym,że zaraz znów pora karmienia,zaraz znów będzie boleć,więź mamy fantastyczną a moje dziecko jest zdrowe jak rybka.Więc darujcie sobie tę nagonkę na karmienie piersią.

Re: Karmienie piersią czy z butelki?

Napisał(a): Gość -

A ja od razu karmiłam butelką,z własnego wyboru. Drażni mnie,że wszystkie mamy się wypowiadają: "chciałam karmić piersią,ale się nie dało itd". Niektóre piszą tak,żeby ich nikt nie zjechał,że są leniwe itd. Ja się przyznaję od razu,nie karmiłam,bo nie chciałam,dziecko ma rok i nigdy nie chorowało. Pozdrawiam odważne mamy:)

Re: Karmienie piersią czy z butelki?

Napisał(a): Gość -

Witam
Ja natomiast polecam karmienie piersią ale przy pewnych warunkach i tylko do pewnego czasu. Karmiłam małego do 4 miesiąca włącznie. Mały ciągle miał alergię na rózne rzeczy które próbowałam włączac do diety. Jałowa moja dieta wlywała na pewno na jakość mleka. Zatem pytanie: które mleko lepsze? Dodatkowo mały nie był dopajany piciem i do dzisiaj skończył już 7 miesięcy, mamy problemy z piciem. Po prostu nie chce pić i już, a jak wiadomo powinien. Włączenie karmienia butelką, nawet z moim mlekiem też było koszmarem i to jeszcze jakim!!!! 2 dni młody upierał się przy swoim i miał kilkugodzinnne głodówki - ot taki protest. A przecież wrócić do pracy trzeba...
Wprowadzanie nowych posiłków małeństwu które cały czas jest karmione tylko piersią tez nie jest wcale przyjemne - a dzieci znajomych w tej sytuacji do dzisiaj mimo iz są już kilkuletnie mają problemy z jedzeniem. Tak więc...
Wszystko zależy.

Re: Karmienie piersią czy z butelki?

Napisał(a): Gość -

Gość A ja od razu karmiłam butelką,z własnego wyboru. Drażni mnie,że wszystkie mamy się wypowiadają: "chciałam karmić piersią,ale się nie dało itd". Niektóre piszą tak,żeby ich nikt nie zjechał,że są leniwe itd. Ja się przyznaję od razu,nie karmiłam,bo nie chciałam,dziecko ma rok i nigdy nie chorowało. Pozdrawiam odważne mamy:)
Kochana a co jak dziecko miało 3 tyg i straciłam pokarm mam napisac tak jak Ty? Czyli skłamać? różne są sytuacje więc nie wrzucaj mnie (pisząc 'wszystkie') do jednego wora z tymi co rzeczywiście tak piszą. Mleko modyfikowane to nie był mój wybór, ale nie jestem zła. bo dziecko ma 2,5 lata i rzeczywiście nie choruje jest nawet wyrośnięte, szybko się rozwija nie tylko fizycznie.. więc nie narzekam. Mam jednak nadzieję, że drugie będę mogła karmić piersią chociażby z wygody.. wszedzie do dziadków itp mam kawałek drogi i wiem jakie uciązliwe było karmienie butlą w podróżach.. więc wolę pierś chociażby z tego względu

Re: Karmienie piersią czy z butelki?

Napisał(a): Gość -

Zdecydowanie piersią! Uodparnia to naszą pociechę. Wzmacnia organizm, dziecko rośnie szybciej, rozwija się lepiej, jest bardzo odporne na choroby. No i jest to wygodne. Nie potrzeba w nocy wstawać , podgrzewać, rozrabiać mleczko. To z piersi ma właściwą temperaturę i to wszystko co dziecku potrzebne. Nie ma użerania się z butelkami, mycia, parzenie, dezynfekowania. Jeszcze będziecie miały sporo zajęcia z tym całym rozgardiaszem więc cieszcie się, ze na razie nie musicie zajmować się dodatkowymi butelkowo-garnuszkowymi zajęciami. Oczywiście jeśli matka nie ma właściwego pokarmu, albo ma go zbyt mało sytuacja jest oczywista, trzeba dokarmiać malucha.

Re: Karmienie piersią czy z butelki?

Napisał(a): Gość -

ja karmiłam butelką. A co mnie drażni to przymus karmienia piersią. Będąc jeszcze w szpitalu przez ponad dobę po porodzie nie poleciała mi ani jedna kropla mleka, dziecko całą dobę płakało z głodu a tu nic... wreszcie jak zrobiłam awanturę a ze mną kilka kobiet które ze mną leżały(bo ile można słuchać płaczu głodnego dziecka) to przychodziły po kolei dwie położne i lekarka i wszystkie cisnęły mi piersi próbując coś z nich wycisnąć (i nic) później przyszła trzecia kazała mi przyłożyć dziecko do piersi i tak stała i patrzyła przez jakieś 20 minut czy aby na pewno karmię i dopiero po tym wszystkim łaskawie dały mojemu dziecku butelkę. To żenujące i straszne że nie dość że nie możesz nakarmić swojego dziecka to jeszcze czujesz się jak nic nie warty przestępca. Przy drugiej córce robiłam wszystko co mogłam żeby mieć pokarm (litry wody, herbatki pobudzające laktację) i udało się tylko że mała jak tylko wypiła to wszystko zwracała. Położna środowiskowa powiedziała że to reakcja strumień w jakim płynie mleko i kazała ściągać i karmić butelką (bo dziecko traciło wagą) a wiadomo jak się ściąga to po 3 tygodniach już nie było co ściągać. Obie moje córy są zdrowe, 3 lata i ani razu (oprócz szczepień) nie byłam z nimi u lekarza.

Re: Karmienie piersią czy z butelki?

Napisał(a): Gość -

Gość Zdecydowanie piersią! Uodparnia to naszą pociechę. Wzmacnia organizm, dziecko rośnie szybciej, rozwija się lepiej, jest bardzo odporne na choroby. No i jest to wygodne. Nie potrzeba w nocy wstawać , podgrzewać, rozrabiać mleczko. To z piersi ma właściwą temperaturę i to wszystko co dziecku potrzebne. Nie ma użerania się z butelkami, mycia, parzenie, dezynfekowania. Jeszcze będziecie miały sporo zajęcia z tym całym rozgardiaszem więc cieszcie się, ze na razie nie musicie zajmować się dodatkowymi butelkowo-garnuszkowymi zajęciami. Oczywiście jeśli matka nie ma właściwego pokarmu, albo ma go zbyt mało sytuacja jest oczywista, trzeba dokarmiać malucha.
ja karmiłam butlą i mały ma 2 lata i 7 miesięcy ma 104cm wzrostu (waga i wzrost na ponad 97 centyli, fakt, ze my jesteśmy wysocy)może ze 2 razy miał lekki katarek żadnych chorób, mówi pięknie pełnymi zdaniami.. błagam nie wciskajcie ludziom kitu, że przy piersi dziecko szybciej rośnie itp bo ja jeszcze nie poznałam dziecka w podobnym wieku do Rafałka żeby było od Niego większe. Rozwijanie dziecka zależy od tego ile czasu mu poświęcimy a nie od tego jakie mleko zje. Możesz karmić piersią i nie 'zajmować' się odpowiednio dzieckiem i myślisz, ze samo zacznie mówić, uczyć się itp?? BZDURA
Fakt, ze karmienie piersią jest wygodne pod warunkiem, ze nie ma żadnych komplikacji (czyli braki pokarmu, niedojadanie, skaza białkowa itp)
« Wróć do tematów
Do góry strony: Karmienie piersią czy z butelki?