455
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń860
  • Odpowiedzi446
  • Ocen na +2
455 ppt ?

Katecheza 60 Teraz coś o zwierzętach . A mianowicie o Sujce i Kotach i ich mądrościach . ! (447)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Katecheza 60 Teraz coś o zwierzętach . A mianowicie o Sujce i Kotach i ich mądrościach . !

Napisał(a): ~Katecheta -

Zwierzęta, naturalnie, rozmawiają ze sobą. Co do tego nie ma dwóch zdań; ale chyba niewielu lu­dzi potrafi je zrozumieć. Znałem tylko jednego takie­go. Wiem, że potrafił, bo mi to sam powiedział. Był człowiekiem w średnim wieku, prostodusznym kopa­czem mieszkającym przez wiele lat w zapadłym kącie Ziemi Świętej , wśród lasów i gór, badającym zwyczaje swoich jedynych sąsiadów, zwierząt i ptaków do­póty, dopóki w końcu nie uwierzył, że potrafi prze­tłumaczyć dokładnie każdą wygłoszoną przez nie uwa­gę. Nazywał się Juzef z Nazaretu . Według Juzefa z Nazaretu niektóre zwierzęta mają tylko powierzchowne wy­kształcenie, używają nader prostych słów i prawie nie używają porównań czy kwiecistych zwrotów, podczas gdy inne zwierzęta mają bogate słownictwo, gruntow­ną znajomość mowy oraz łatwość płynnego wysła­wiania się. W konsekwencji te drugie dużo mówią; mówienie sprawia im przyjemność; są świadome swo­ich talentów i lubią się „popisywać". Juzef z Nazaretu twierdził, iż po długich i starannych obserwacjach doszedł do wniosku, że sójki są najlepszymi gawędziarzami wśród ptaków i zwierząt. Powiedział: W takiej sójce jest więcej niż w jakimkolwiek in­nym stworzeniu. Żadne inne stworzenie nie ma tylu nastrojów, tylu rozmaitych uczuć co sójka. A trzeba panu wiedzieć, że cokolwiek sójka odczuwa, potrafi to wyrazić w mowie, i to nie w jakiejś pospolitej mo­wie, tylko pierwszorzędnym, najprawdziwszym sty­lem książkowym, na dodatek naszpikowanym meta­forami dosłownie naszpikowanym! A jeśli idzie o umiejętność władania językiem ha, nie zdarza. się nigdy, żeby sójce zabrakło jakiegoś słowa. Dotąd nikt jej na tym nie przyłapał. Słowa po prostu z niej wyskakują. I jeszcze jedna sprawa: dość im się na-przyglądałem i mogę stwierdzić, że żaden ptak, żadna krowa czy inne zwierzę nie mówi tak gramatycznie jak sójka. Mógłby mi kto wytknąć, że kot mówi gra­matycznie. Hm, to prawda, ale wystarczy, żeby się kot raz zdenerwował! Wystarczy, żeby raz zaczął z dru­gim kotem wyrywać sobie sierść na dachu, nocą, a usłyszy pan gramatykę, od której mogą rozboleć zęby! Ludziom ciemnym zdaje się, że to hałas, jaki robią walczące koty, jest taki nieprzyjemny. Gdzie tam! Chodzi o tę ich niemożebną gramatykę! Nato­miast bardzo rzadko zdarzało mi się słyszeć, żeby sójka zrobiła jakiś błąd gramatyczny; a jak już zrobi, taka jest zawstydzona, jakby była człowiekiem. Za­raz milknie i odlatuje. Można by powiedzieć, że sójka to ptak. Hm... jest poniekąd, bo wyrastają z niej pióra i chyba nie wy­znaje żadnej religii. Ale poza tym ma tyle cech ludz­kich, co szanowny pan. Zaraz wytłumaczę, dlaczego tak uważam. Zdolności sójki, jej instynkty, uczucia, zainteresowania wyczerpują, można by powiedzieć, sprawę. Sójka ma równie mało zasad moralnych, co członek naszego Sejmu i Senatu . Sójka kłamie, sójka krad­nie, sójka oszukuje, sójka zdradza i w czterech wy­padkach na pięć cofa najuroczystsze przyrzeczenie. Świętość raz danego słowa to coś, czego żadną miarą nie można wbić sójce do głowy. A na dodatek jest jeszcze coś innego: pod względem przeklinania sójka zapędzi w kozi róg każdego parlamentarzystę z Polskiego Sejmu włącznie z Prezesem Jarosławem Kaczyńskim . Wydaje się panu, że kot potrafi przeklinać. A jakże , potrafi. Ale niech pan podsunie sójce jakiś temat, który zmobilizuje jej wszystkie siły i jak będzie wyglądał pański kot? Nie, lepiej niech pan nic nie mówi, za dużo o tym wiem. Jeszcze jedna rzecz: w ta­kim, zdawałoby się, drobiazgu, jak zrobienie komuś awantury — solidnej, zgrabnej, udanej awantury sójka prześcignie wszystko, co ludzkie czy boskie. Tak, szanowny panie, sójka nie różni się niczym od czło­wieka. Sójka potrafi płakać, sójka potrafi się śmiać, sójka wie, co to wstyd, sójka myśli, planuje, dysku­tuje, sójka lubi plotki, i skandale, sójka ma poczucie humoru, sójka wie, kiedy się zachowała jak osioł wie to nie gorzej od pana; może nawet lepiej. Jeżeli jakaś sójka nie ma cech ludzkich, niech się lepiej nie nazywa sójką. Koniec,
INTERIA.PL

Reklama

Re: Katecheza 60 Teraz coś o zwierzętach . A mianowicie o Sujce i Kotach i ich mądrościach . !

Napisał(a): ~zoja -

Exobiologia jest w dużym stopniu nauką teoretyczną i jej największym problemem jest to, że badania nad pozaziemskim życiem z przyczyn oczywistych muszą opierać się na analogiach ziemskich. To znaczy na jednej formie życia. Niemniej nie jest to czcze gdybanie. Opinia ta jest zapewne zabarwiona naszym antropocentryzmem, albo raczej ziemio-centryzmem

Re: Katecheza 60 Teraz coś o zwierzętach . A mianowicie o Sujce i Kotach i ich mądrościach . !

Napisał(a): ~babet -

~zoja Exobiologia jest w dużym stopniu nauką teoretyczną i jej największym problemem jest to, że badania nad pozaziemskim życiem z przyczyn oczywistych muszą opierać się na analogiach ziemskich. To znaczy na jednej formie życia. Niemniej nie jest to czcze gdybanie. Opinia ta jest zapewne zabarwiona naszym antropocentryzmem, albo raczej ziemio-centryzmem
"Oto rodowód potomków Adama. Gdy Bóg stworzył człowieka, na podobieństwo Boga stworzył go; stworzył mężczyznę i niewiastę, pobłogosławił ich i dał im nazwę „ludzie", wtedy gdy ich stworzył. Gdy Adam miał sto trzydzieści lat, urodził mu się syn, podobny do niego jako jego obraz, i dał mu na imię Set. A po urodzeniu się Seta żył Adam osiemset lat i miał synów oraz córki. Ogólna liczba lat, które Adam przeżył, była dziewięćset trzydzieści. I umarł." (Rdz 5, 1n; BT).
Wymieniane jest tutaj potomstwo Adama, wśród którego nie ma żadnego Kaina ani Abla, jego pierworodnym jest Set. Co więcej, obraz ten jest spójny z fragmentem pierwszego stwarzania, a sprzeczny z drugim opisem, gdyż zaznaczona jest wyraźnie równość kobiety i mężczyzny względem Boga jako „ludzi", co w drugim opisie stwarzania jest nie do pomyślenia. Mówi się, że jest to druga linia potomków Adama, linia dobra, wybrana przez Boga i in., Adam został ukarany cierpieniem, natomiast Kain został wydziedziczony, Bóg więc opisuje dalej linię Adama już bez Kaina. Jest to jednak bzdura, gdyż początek piątego rozdziału mówi wyraźnie: Oto rodowód potomków Adama; nie mów on: oto drugi (alternatywny, dobry, wybrany etc) rodowód potomków Adama. Poza tym gdyby miała być to druga linia nie wystąpiły by tam słowa: "Gdy Bóg stworzył człowieka, na podobieństwo Boga stworzył go; stworzył mężczyznę i niewiastę, pobłogosławił ich i dał im nazwę „ludzie", wtedy gdy ich stworzył" które wyraźnie nawiązują do opisu stworzenia człowieka, nie może więc występować po zaawansowanych jego dziejach (przygody Rajskie z wężami, historia Kaina i jego potomstwo). Najważniejsze jednak, że ten fragment stanowi wyraźną aluzję do pierwszego okresu stwarzania, pomijając drugi (wspomniana równość oraz błogosławieństwo Boże dla ludzi, które w mrocznym opisie z Rajem nie występuje).

Reklama

Re: Katecheza 60 Teraz coś o zwierzętach . A mianowicie o Sujce i Kotach i ich mądrościach . !

Napisał(a): ~tytan -

Kiedy jednak zacząłem wertować fachowe książki (może to nieco anachroniczny sposób zdobywania wiedzy, gdyż teraz wszystkiego szuka się w Internecie), chcąc upewnić się kto ma rację, przekonałem się ku swemu zdziwieniu, iż nie wymieniają one nigdzie logiki religijnej jako odrębnej formy logicznego rozumowania. Zatem miała by być ona rzeczywiście jedna? Aż się nie chce wierzyć! Czyli, że prawdy wiary religijnej

Re: Katecheza 60 Teraz coś o zwierzętach . A mianowicie o Sujce i Kotach i ich mądrościach . !

Napisał(a): ~banita53 -

~tytan Kiedy jednak zacząłem wertować fachowe książki (może to nieco anachroniczny sposób zdobywania wiedzy, gdyż teraz wszystkiego szuka się w Internecie), chcąc upewnić się kto ma rację, przekonałem się ku swemu zdziwieniu, iż nie wymieniają one nigdzie logiki religijnej jako odrębnej formy logicznego rozumowania. Zatem miała by być ona rzeczywiście jedna? Aż się nie chce wierzyć! Czyli, że prawdy wiary religijnej
Obserwatorowi wielości religii postrzeganych poprzez rzesze ich wyznawców i zwerbalizowanych, czy to w formie przekazywanych z pokolenia na pokolenie zapisów, czy określonych zachowań rytualnych, systemów wierzeń niepomiernie trudno dostrzec ich początek, zwykle zasadnie łączony z Założycielem bądź wydarzeniem daną religię fundującym. Wszak pouczającym jest rzut oka na te, zwykle niepozorne i przez kroniki odnotowujące „ważne wydarzenia" dla swych czasów, rzadko zauważane zjawiska.

Reklama

Re: Katecheza 60 Teraz coś o zwierzętach . A mianowicie o Sujce i Kotach i ich mądrościach . !

Napisał(a): ~TRE -

Nie twierdzi, że Bóg jest czymś najwyższym co można poznać, tego nigdy nie wiemy. Anzelm odpowiadając na pytanie czego nie mogę poznać, odpowiada: nie mogę poznać, tego czego nie ma. Myśleć można tylko to co jest, a co jest? Jest to, co nie jest wewnętrznie sprzeczne. Prawo sprzeczności jest apriorycznym warunkiem naszego poznania. Zatem mam w umyśle coś, jeśli nawet nie wiem, że to jest? Mam to w umyśle na zasadzie konieczności, to co w intelekcie nie wyklucza istnienia realnego. Gdyby to było sprzeczne, to nie byłoby tego w intelekcie, więc jest to niesprzeczne. Mam w umyśle coś, ponad co nic większego nie może być pomyślane i to jest niesprzeczne. Jeśliby nie istniało realnie, nie istniałoby też w umyśle. Na jakiej zasadzie można przyjąć, że mam to w intelekcie jeśli nawet nie wiem, że to tam jest?

Re: Katecheza 60 Teraz coś o zwierzętach . A mianowicie o Sujce i Kotach i ich mądrościach . !

Napisał(a): ~zoja -

gość A czy sujka bywa głupia?
Co najmniej niektóre wypowiedzi religijne mają służyć, w każdym razie głównie, przekazaniu informacji o sprawach doczesnych lub nadprzyrodzonych. Na przykład, zdania typu „Ten a ten spłodził tego a tego" lub „Ci a ci prowadzili wojnę przeciwko tym a tym" mają być rozumiane jako opisy faktów czy wydarzeń z historii ludzkości, podczas gdy takie zdania jak „Bóg stworzył niebo i ziemię w sześć dni" i „Jezus jest Synem Bożym" służą ortodoksyjnym wyznawcom chrześcijaństwa przede wszystkim jako nośniki ważnych informacji o sprawach nadprzyrodzonych.

Re: Katecheza 60 Teraz coś o zwierzętach . A mianowicie o Sujce i Kotach i ich mądrościach . !

Napisał(a): ~questia -

~Irek Coś o kocich mądrościach , a to wiemy .
Ano dlatego, że śmierć, będąca niewątpliwie końcem istnienia, jest jedynym zdarzeniem, co do którego mamy pewność, że nastąpi. Jest więc to jakiś konkret, a filozofii o konkrety chodzi. Tutaj po raz kolejny może nam zawrócić w głowie teologia. Wszak Bóg przedstawiany jest kres i cel wszystkiego. Niby tak, ale problem stanowi sama jego definicja.

Re: Katecheza 60 Teraz coś o zwierzętach . A mianowicie o Sujce i Kotach i ich mądrościach . !

Napisał(a): ~Zborowy -

Sójka ma równie mało zasad moralnych, co członek naszego Sejmu i Senatu . Sójka kłamie, sójka krad­nie, sójka oszukuje, sójka zdradza i w czterech wy­padkach na pięć cofa najuroczystsze przyrzeczenie.

he he he To tak jak nasi parlamentarzyści z PIS-u . !

Re: Katecheza 60 Teraz coś o zwierzętach . A mianowicie o Sujce i Kotach i ich mądrościach . !

Napisał(a): ~ula krul -

~Zborowy Sójka ma równie mało zasad moralnych, co członek naszego Sejmu i Senatu . Sójka kłamie, sójka krad­nie, sójka oszukuje, sójka zdradza i w czterech wy­padkach na pięć cofa najuroczystsze przyrzeczenie.

he he he To tak jak nasi parlamentarzyści z PIS-u . !
Ssaki wyodrębniły się z gadów ssakokształtnych, które powstały pod koniec karbonu i były dominującą grupą kręgowców w okresach permskim i triasowym (od około 280 to 190 milionów lat temu). W ewolucji tych gadów obserwujemy rzadkie zjawisko stopniowego zmniejszania się rozmiarów: z ciężkich zwierząt mierzących 2-3 m długości, do cynodontów wielkości królika, które dały początek ssakom. Cynodonty, powstały w środkowym triasie, miały lżejszą budowę niż ich przodkowie z kończynami nie rozstawionymi szeroko na boki, lecz stopniowo przesuwającymi się pod tułów.
Zmiany te następowały, gdy klimat na Ziemi zmieniał się z bardzo zimnego (w permie na półkuli południowej występowały zlodowacenia) na coraz cieplejszy. Zmniejszanie się rozmiarów cynodontów, które już osiągały stałocieplność, ale nie wyrobiły jeszcze mechanizmów szybkiego oziębiania swojego ciała, takich jak głębokie dyszenie, rozszerzanie naczyń krwionośnych skóry, pocenie się itd., było reakcją na ocieplenie klimatu. W zimnym klimacie częściowa stałocieplność zdawała egzamin, gdy jednak pod koniec triasu klimat stał się bardzo gorący, jedyną szansą na przeżycie ssaków było gwałtowne zmniejszenie się ich rozmiarów i przejście na nocny tryb życia. Dlatego właśnie najstarsze ssaki były bardzo małe i stały się zwierzętami nocnymi.

Re: Katecheza 60 Teraz coś o zwierzętach . A mianowicie o Sujce i Kotach i ich mądrościach . !

Napisał(a): ~Lenin -

~ula krul
~Zborowy Sójka ma równie mało zasad moralnych, co członek naszego Sejmu i Senatu . Sójka kłamie, sójka krad­nie, sójka oszukuje, sójka zdradza i w czterech wy­padkach na pięć cofa najuroczystsze przyrzeczenie.

he he he To tak jak nasi parlamentarzyści z PIS-u . !
Ssaki wyodrębniły się z gadów ssakokształtnych, które powstały pod koniec karbonu i były dominującą grupą kręgowców w okresach permskim i triasowym (od około 280 to 190 milionów lat temu). W ewolucji tych gadów obserwujemy rzadkie zjawisko stopniowego zmniejszania się rozmiarów: z ciężkich zwierząt mierzących 2-3 m długości, do cynodontów wielkości królika, które dały początek ssakom. Cynodonty, powstały w środkowym triasie, miały lżejszą budowę niż ich przodkowie z kończynami nie rozstawionymi szeroko na boki, lecz stopniowo przesuwającymi się pod tułów.
Zmiany te następowały, gdy klimat na Ziemi zmieniał się z bardzo zimnego (w permie na półkuli południowej występowały zlodowacenia) na coraz cieplejszy. Zmniejszanie się rozmiarów cynodontów, które już osiągały stałocieplność, ale nie wyrobiły jeszcze mechanizmów szybkiego oziębiania swojego ciała, takich jak głębokie dyszenie, rozszerzanie naczyń krwionośnych skóry, pocenie się itd., było reakcją na ocieplenie klimatu. W zimnym klimacie częściowa stałocieplność zdawała egzamin, gdy jednak pod koniec triasu klimat stał się bardzo gorący, jedyną szansą na przeżycie ssaków było gwałtowne zmniejszenie się ich rozmiarów i przejście na nocny tryb życia. Dlatego właśnie najstarsze ssaki były bardzo małe i stały się zwierzętami nocnymi.
W naukowej metodzie poznawczej odrzuca się wszystko to, co jest niezgodne z prawdą. To jest ciągły proces badawczy. Coś zostaje przyjęte za prawdę, powstaje więc pytanie, co jest szczególne w tym przyjęciu. To próbuje się wyjaśnić za pomocą teorii: przy pomocy tej teorii przewiduje się wynik i sprawdza się, czy to się zgadza. To jest bardzo krytyczny cykl, który wciąż zachodzi od nowa. Przez co nagromadzono bardzo dużo wiedzy i dzięki temu notujemy coraz większy postęp w porównaniu z tym, co wiedzieliśmy wcześniej. Pojutrze będziemy wiedzieli jeszcze dużo więcej. Lecz w wierze jest inaczej. W tym wypadku mówi się o wiecznych wartościach, których w nauce nie ma, bo tu ciągle się coś się zmienia, ulepsza lub odrzuca.

Re: Katecheza 60 Teraz coś o zwierzętach . A mianowicie o Sujce i Kotach i ich mądrościach . !

Napisał(a): ~Lili -

Jeszcze w r. 1891 Lord Kelvin Biskup Anglikański , w Angielskiej Akademii Nauk , głosił, że wiek Ziemi nie może być dłuższy niż 4 do 7 tys lat . W swym bezbłędnym matematycznie obliczeniu, opartym na rachunku różniczkowym i transformacji Fouriera, oraz na prostych założeniach dotyczących ciepła Ziemi, nie uwzględnił energii radioaktywności zawartych w niej pierwiastków promieniotwórczych. Radioaktywność odkryto w r. 1896 - szkoda, że nie zaczekał pięciu lat.

Re: Katecheza 60 Teraz coś o zwierzętach . A mianowicie o Sujce i Kotach i ich mądrościach . !

Napisał(a): ~uuuu -

~Lili Jeszcze w r. 1891 Lord Kelvin Biskup Anglikański , w Angielskiej Akademii Nauk , głosił, że wiek Ziemi nie może być dłuższy niż 4 do 7 tys lat . W swym bezbłędnym matematycznie obliczeniu, opartym na rachunku różniczkowym i transformacji Fouriera, oraz na prostych założeniach dotyczących ciepła Ziemi, nie uwzględnił energii radioaktywności zawartych w niej pierwiastków promieniotwórczych. Radioaktywność odkryto w r. 1896 - szkoda, że nie zaczekał pięciu lat.
Lordowie Anglikańscy to taka nacja ludzka która lubi sobie pofolgować we wszystkim . Wierni zaś i gorliwi wyznawcy katolickiej wiary powinni jak najbardziej unikać zarówno ludzi znanych z heretyckich poglądów, jak i samych heretyków, a także ujawniać i demaskować ich oraz donosić na nich dostojnikom Kościoła, osobom duchownych oraz inkwizytorom, kiedykolwiek i gdziekolwiek wiedzieliby, iż ludzie tego rodzaju tam przebywają; do tego też dostojnicy Kościelni, duszpasterze oraz kaznodzieje powinni w świątyniach oficjalnie wzywać i zachęcać laików.
« Wróć do tematów
Do góry strony: Katecheza 60 Teraz coś o zwierzętach . A mianowicie o Sujce i Kotach i ich mądrościach . !