Odpowiadasz na:
Katecheza 867- Perypetie Indianina z Plemienia Czomokoko z Dolnego Orinoko .!!!

~Katecheta
Temat dodał(a):
~Katecheta -
O jego kłopotach w zetknięciu z cywilizacją europejską Indianina z nad rzeki Orinoko opowiadał Z biegiem czasu Ryczący Kojot odzwyczaił się biegać za każdym autem , chcąc go prześcignąć; za to bardzo polubił jazdę tramwajem. Największe wrażenie wywarły na nim szczypce do dziurkowania biletów. Pewnego razu wrócił do domu z takimi szczypcami. „Wiesz opowiadał , beczał jak kojot na prerii, kiedy mu je brałem. Ale Ryczący Kojot szybszy niż ta skrzynia, w której jechałem. Dobry Ryczący Kojot maleńkim białym człowiekiem obok uderzył wielkiego człowieka przez łeb i gnał jak lis po pampie. Będzie to dobre do dziurawienia nosów nieprzyjaciół. Dziurkami przeciągniemy sznurki i poprowadzimy ich stu na raz." Nie można mu było wytłumaczyć, że dopuścił się gwałtu. Innego znów dnia wrócił, uroczyście niosąc pod pachą... drewnianą nogę. „Szczęsny dzień , rzekł stoi człowiek koło domu i wyciąga rękę. Ryczący Kojot patrzy i widzi, że biały człowiek ma drewniana nogę. Ryczący Kojot , za nią chwyta i noga się urwała. Dobry Ryczący Kojot leciał jak pampero, a jak wrócić do siebie, Czomakoko będą mówić: Ho, ho, i śmiać się." Tym razem włożył wiele wysiłku, aby wytłumaczyć Ryczącemu Kojotowi , że skoro ktoś wyciąga rękę, to znaczy, że żebrze, prosi o jałmużnę. , Dobrze , powiada Ryczący Kojot , czerwony człowiek da białemu człowiekowi. Posłał go raz ze setką złotych po papierosy do kiosku Ruchu , a Ryczący Kojot po chwili wraca triumfalnie. „Ryczący Kojot dobry, Ryczący Kojot , dał żółty kamień białemu człowiekowi, który nadstawiał rękę i prosił." setkę zł diabli wzięli, więc teraz trzeba było podjąć nowy wysiłek, aby wyjaśnić Ryczącemu Kojotowi , że gdy ktoś wyciąga rękę, to najlepiej nic mu nie dawać. No i wybrał się Ryczący Kojot ze Kobierzyna do Pragi, wstępując po drodze na gorzką wodę, jak nazywał piwo. Wchodząc do Teatru zobaczył kasjerkę wyciągającą rękę. Ryczący Kojot odwrócił się od niej z pogardą i chociaż ona coś krzyczała, nie zareagował i poszedł dalej. Podbiegł strażnik i chwycił go za kurtkę. Ryczący Kojot odwrócił się i ujrzał przed sobą mężczyznę z prawdziwymi, pięknymi piórami na głowie. Pomyślał, że to chyba jakiś naczelnik plemienia. Strażnik wziął Indianina za rękę. Ryczący Kojot wiedział dobrze, co znaczy ten gest u nich, u Czomakoko: gdy ktoś tak szybko podaje rękę, jest to wyzwanie do mężnej walki , więc skoczył na obcego białego naczelnika. Nim strażnik zrozumiał, co się dzieje,Ryczący Kojot już na nim leżał i chrumkał jak wieprz, co było pieśnią zwycięstwa, a gdy strażnik zawołał: „W imieniu prawa, puśćcie mnie!", domyślił się, że biały naczelnik prosi o łaskę. Zlazł więc ze strażnika i poszedł spokojnie dalej, wołając: „Czomakoko, tupurumba!"„Wiesz , opowiadał potem miękkim, rozmarzonym i cichym głosem , zaraz potem przyszło jeden, dwa, trzy, cztery takich naczelników i wołali, że wygrałem, i taki mały Samochodzik z kratką przywieźli, i do niego mnie wnieśli z wielką paradą, i pojechaliśmy. Siedziało z nim dwóch białych mężczyzn, a w środku była taka piękna ciemność, i bransoletki mi dali ze srebra. A potem był taki wielki wigwam, a oni dla mnie, sami naczelnicy, tak pięknie śpiewali i zaprowadzili mnie do takiego wielkiego pokoju, a tam było łóżko. Zauważ, ułożyli mnie na nim za dnia, ponieważ mnie szanowali, ale przyszedł jeden biały człowiek i zabrał mi te bransoletki ze srebra, a potem przyszli inni, ugościli mnie uroczyście wedle ich obyczaju, chleba dali i zupy, ach, jaka była smakowita, pełno słodkich karaluchów w niej pływało." Ryczący Kojot mlasnął i marząco popatrzył w sufit . !!

Piszesz jako

...a zalogowani dostają więcej. lub załóż konto pocztowe Interii

To zajmie tylko chwilę

Aby założyć unikalne konto na Forum, zarejestruj zupełnie darmową pocztę Interia.pl, wybierz nick i ciesz się nowymi nieograniczonymi możliwościami! Ciekawe dyskusje już na Ciebie czekają.Pomoc
4000 znaków do wpisania

Treść

Opisz własne doświadczenia, zadaj pytanie lub podziel się swoimi spostrzeżeniami.Twój wpis będzie ciekawszy, jeśli dodasz do niego zdjęcie i wideo.Odpowiadając w dyskusji, pamiętaj o kulturze wypowiedzi i przestrzeganiu regulaminu Forum.

przepisz kod z obrazka
Gość

Podsumowanie tematu - najnowsze 4 odpowiedzi

INTERIA.PL

Re: Katecheza 867- Perypetie Indianina z Plemienia Czomokoko z Dolnego Orinoko .!!!

Napisał(a): ~gos -

~tonia
~Rene Artua
~Irma Kikenhofen][cytat kogo=~Marta Janosz Wszystkie dzieła poświęcone duszy mają jedną wspólną cechę, a mianowicie tę , że źródłem ich są czyste spekulacje i przemyślenia lub zmyślenia , nie poparte najmniejszymi dowodami.
Pojęcie duszy jest wzięte z mitologii greckiej , tak samo jak Raj i Piekło .....
dziwne że ludzie nie widzą podobieństw . Nie dziwota Jehowitom oni mają zakaz czytać inne źródła niż swoje , ale cała reszta widzi podobieństwa .
Nie ma żadnych Dusz , nie ma żadnych Rajów w Niebie , bo nie ma żadnego Nieba . To wszystko tylko wymysły . Gagarin był w Niebie i nic tam nie znalazł .. !
Pewnie że nie ma żadnego Boga . Dlatego jest wiara w Boga . Wierzy się w Boga dlatego że nie wiadomo czy on istnieje . !
Jest tylko wiara w Boga ..........

Re: Katecheza 867- Perypetie Indianina z Plemienia Czomokoko z Dolnego Orinoko .!!!

Napisał(a): ~tonia -

~Rene Artua
~Irma Kikenhofen
~Marta Janosz Wszystkie dzieła poświęcone duszy mają jedną wspólną cechę, a mianowicie tę , że źródłem ich są czyste spekulacje i przemyślenia lub zmyślenia , nie poparte najmniejszymi dowodami.
Pojęcie duszy jest wzięte z mitologii greckiej , tak samo jak Raj i Piekło .....
dziwne że ludzie nie widzą podobieństw . Nie dziwota Jehowitom oni mają zakaz czytać inne źródła niż swoje , ale cała reszta widzi podobieństwa .
Nie ma żadnych Dusz , nie ma żadnych Rajów w Niebie , bo nie ma żadnego Nieba . To wszystko tylko wymysły . Gagarin był w Niebie i nic tam nie znalazł .. !
Pewnie że nie ma żadnego Boga . Dlatego jest wiara w Boga . Wierzy się w Boga dlatego że nie wiadomo czy on istnieje . !
Jest tylko wiara w Boga ...........

Reklama

Re: Katecheza 867- Perypetie Indianina z Plemienia Czomokoko z Dolnego Orinoko .!!!

Napisał(a): ~Rene Artua -

~Irma Kikenhofen
~Marta Janosz Wszystkie dzieła poświęcone duszy mają jedną wspólną cechę, a mianowicie tę , że źródłem ich są czyste spekulacje i przemyślenia lub zmyślenia , nie poparte najmniejszymi dowodami.
Pojęcie duszy jest wzięte z mitologii greckiej , tak samo jak Raj i Piekło .....
dziwne że ludzie nie widzą podobieństw . Nie dziwota Jehowitom oni mają zakaz czytać inne źródła niż swoje , ale cała reszta widzi podobieństwa .
Nie ma żadnych Dusz , nie ma żadnych Rajów w Niebie , bo nie ma żadnego Nieba . To wszystko tylko wymysły . Gagarin był w Niebie i nic tam nie znalazł .. !
Pewnie że nie ma żadnego Boga . Dlatego jest wiara w Boga . Wierzy się w Boga dlatego że nie wiadomo czy on istnieje . !

Re: Katecheza 867- Perypetie Indianina z Plemienia Czomokoko z Dolnego Orinoko .!!!

Napisał(a): ~Irma Kikenhofen -

~Marta Janosz Wszystkie dzieła poświęcone duszy mają jedną wspólną cechę, a mianowicie tę , że źródłem ich są czyste spekulacje i przemyślenia lub zmyślenia , nie poparte najmniejszymi dowodami.
Pojęcie duszy jest wzięte z mitologii greckiej , tak samo jak Raj i Piekło .....
dziwne że ludzie nie widzą podobieństw . Nie dziwota Jehowitom oni mają zakaz czytać inne źródła niż swoje , ale cała reszta widzi podobieństwa .
Nie ma żadnych Dusz , nie ma żadnych Rajów w Niebie , bo nie ma żadnego Nieba . To wszystko tylko wymysły . Gagarin był w Niebie i nic tam nie znalazł .. !

Reklama