74
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń694
  • Odpowiedzi67
  • Ocen na +-1
74 ppt ?

KATOFOBIA. (68)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny
INTERIA.PL

Reklama

Re: KATOFOBIA.

Napisał(a): prawdziwaPaniDab -

Screw
prawdziwaPaniDab
Screw Odpowiedziałem - starałem się przynajmniej - na wcześniejsze wątki w naszej rozmowie. Ale skoro zostałem uznany za katofoba - to niech będzie. To Twoja opinia. Ale tylko opinia. Nie fakt.
Coś podejrzanie zgodny jesteś.
Tak, da się Ciebie lubić ;-)
Niech się zdecyduje... Jak mam inne zdanie - źle. Jak nie chce mi się wykłócać bo w pewnych sprawach stanowisko jest w miarę zbieżne - też źle.

Poza tym, wcale nie napisałem że zgadzam się z opinią że jestem katofobem. Bo to tylko Twoja opinia.

Proszę nie chwalić dnia przed zachodem słońca... choć dziś słońca nie widziałem :/ Ale ono tam jest. Tam, za chmurami.
Aha chcesz powrotu do dźgania paluchem i podszczypywania.
Się robi.
Jak masz inne zdanie - jest z kim gadać, jak masz zbieżne nie ma co gadać, pozostaje tylko poklepywać po pleckach (niektórzy nawet wstawili na forum fotę swoich plecków, żeby ich poklepywać ;-P Widziałeś?)

Masz teraz specjalny katofobski avatar - wyrywanie włosów z głowy, po jednym. Stary był lepszy. Kolorowszy. Scrwawiony ;-)

Koniec pitolenia. Uzasadnienie "Dlaczego uważam Ciebie za praktykującego katofoba"
- tak bardzo boisz się katolików, że postanowiłeś nawet nie znać ich nauki a wkręcasz się dział "chrześcijaństwo" żeby ich krytykować, wyśmiewać, zaczepiać udowadniając wyższość swoich poglądów, szukać ludzi o podobnych do Twoich zapatrywaniach, aby poczuć się mocniejszym w grupie.
Jest taki odcinek w serialu "Glina" gdzie radykalna nacjonalistyczna organizacja posługując się retoryką obelg, poniżenia, strachu nakłania swoich członków złych czynów.
Zastanawiam się dlaczego tu jest podobnie.
Nakręcanie się wzajemne poprzez wyśmiewanie i strasznie religią (księżmi pedofilami, obrzydliwie bogatymi purpuratami i innym badziewiem) - to ze strachu przed zdominowaniem?
Przecież mamy demokrację.
Może wystarczy mieć swoją kulturę polityczną na tyle wysoką by pociągnąć za nią rzesze wyborców i przejąć kontrolę - uświecczyć kraj w imię prawa, zmienić konstytucję, zerwać konkordat... a tym czasem reprezentantem katofobów czyli antyklerykałów jest w parlamencie Książę Błaznów i spółka. Znów skazuje was na bycie "uciśnioną"mniejszością w "państwie wyznaniowym" ;-P

Dobranoc:-)

Re: KATOFOBIA.

Napisał(a): gość -

prawdziwaPaniDab
Screw
prawdziwaPaniDab
Screw Odpowiedziałem - starałem się przynajmniej - na wcześniejsze wątki w naszej rozmowie. Ale skoro zostałem uznany za katofoba - to niech będzie. To Twoja opinia. Ale tylko opinia. Nie fakt.
Coś podejrzanie zgodny jesteś.
Tak, da się Ciebie lubić ;-)
Niech się zdecyduje... Jak mam inne zdanie - źle. Jak nie chce mi się wykłócać bo w pewnych sprawach stanowisko jest w miarę zbieżne - też źle.

Poza tym, wcale nie napisałem że zgadzam się z opinią że jestem katofobem. Bo to tylko Twoja opinia.

Proszę nie chwalić dnia przed zachodem słońca... choć dziś słońca nie widziałem :/ Ale ono tam jest. Tam, za chmurami.
Aha chcesz powrotu do dźgania paluchem i podszczypywania.
Się robi.
Jak masz inne zdanie - jest z kim gadać, jak masz zbieżne nie ma co gadać, pozostaje tylko poklepywać po pleckach (niektórzy nawet wstawili na forum fotę swoich plecków, żeby ich poklepywać ;-P Widziałeś?)

Masz teraz specjalny katofobski avatar - wyrywanie włosów z głowy, po jednym. Stary był lepszy. Kolorowszy. Scrwawiony ;-)

Koniec pitolenia. Uzasadnienie "Dlaczego uważam Ciebie za praktykującego katofoba"
- tak bardzo boisz się katolików, że postanowiłeś nawet nie znać ich nauki a wkręcasz się dział "chrześcijaństwo" żeby ich krytykować, wyśmiewać, zaczepiać udowadniając wyższość swoich poglądów, szukać ludzi o podobnych do Twoich zapatrywaniach, aby poczuć się mocniejszym w grupie.
Jest taki odcinek w serialu "Glina" gdzie radykalna nacjonalistyczna organizacja posługując się retoryką obelg, poniżenia, strachu nakłania swoich członków złych czynów.
Zastanawiam się dlaczego tu jest podobnie.
Nakręcanie się wzajemne poprzez wyśmiewanie i strasznie religią (księżmi pedofilami, obrzydliwie bogatymi purpuratami i innym badziewiem) - to ze strachu przed zdominowaniem?
Przecież mamy demokrację.
Może wystarczy mieć swoją kulturę polityczną na tyle wysoką by pociągnąć za nią rzesze wyborców i przejąć kontrolę - uświecczyć kraj w imię prawa, zmienić konstytucję, zerwać konkordat... a tym czasem reprezentantem katofobów czyli antyklerykałów jest w parlamencie Książę Błaznów i spółka. Znów skazuje was na bycie "uciśnioną"mniejszością w "państwie wyznaniowym" ;-P

Dobranoc:-)
To jehowici a oni katoli nienawidza. Po ( owocach ) postach ich poznacie, wszystkich nienawistnych.

Reklama

Re: KATOFOBIA.

Napisał(a): Screw -

prawdziwaPaniDab
Screw
prawdziwaPaniDab
Screw Odpowiedziałem - starałem się przynajmniej - na wcześniejsze wątki w naszej rozmowie. Ale skoro zostałem uznany za katofoba - to niech będzie. To Twoja opinia. Ale tylko opinia. Nie fakt.
Coś podejrzanie zgodny jesteś.
Tak, da się Ciebie lubić ;-)
Niech się zdecyduje... Jak mam inne zdanie - źle. Jak nie chce mi się wykłócać bo w pewnych sprawach stanowisko jest w miarę zbieżne - też źle.

Poza tym, wcale nie napisałem że zgadzam się z opinią że jestem katofobem. Bo to tylko Twoja opinia.

Proszę nie chwalić dnia przed zachodem słońca... choć dziś słońca nie widziałem :/ Ale ono tam jest. Tam, za chmurami.
Aha chcesz powrotu do dźgania paluchem i podszczypywania.
Się robi.
Jak masz inne zdanie - jest z kim gadać, jak masz zbieżne nie ma co gadać, pozostaje tylko poklepywać po pleckach (niektórzy nawet wstawili na forum fotę swoich plecków, żeby ich poklepywać ;-P Widziałeś?)

Masz teraz specjalny katofobski avatar - wyrywanie włosów z głowy, po jednym. Stary był lepszy. Kolorowszy. Scrwawiony ;-)

Koniec pitolenia. Uzasadnienie "Dlaczego uważam Ciebie za praktykującego katofoba"
- tak bardzo boisz się katolików, że postanowiłeś nawet nie znać ich nauki a wkręcasz się dział "chrześcijaństwo" żeby ich krytykować, wyśmiewać, zaczepiać udowadniając wyższość swoich poglądów, szukać ludzi o podobnych do Twoich zapatrywaniach, aby poczuć się mocniejszym w grupie.
Jest taki odcinek w serialu "Glina" gdzie radykalna nacjonalistyczna organizacja posługując się retoryką obelg, poniżenia, strachu nakłania swoich członków złych czynów.
Zastanawiam się dlaczego tu jest podobnie.
Nakręcanie się wzajemne poprzez wyśmiewanie i strasznie religią (księżmi pedofilami, obrzydliwie bogatymi purpuratami i innym badziewiem) - to ze strachu przed zdominowaniem?
Przecież mamy demokrację.
Może wystarczy mieć swoją kulturę polityczną na tyle wysoką by pociągnąć za nią rzesze wyborców i przejąć kontrolę - uświecczyć kraj w imię prawa, zmienić konstytucję, zerwać konkordat... a tym czasem reprezentantem katofobów czyli antyklerykałów jest w parlamencie Książę Błaznów i spółka. Znów skazuje was na bycie "uciśnioną"mniejszością w "państwie wyznaniowym" ;-P

Dobranoc:-)
Lepsiejsy? Krwi trochę podlałem... A poprzedni to nie był związany z wyrywaniem włosów tylko z poprawianiem trybików w głowie :P Okulary proszę założyć!

Klepać można. Aby nie po dupie bo będę miał dzieci głupie ;)

Następna głodna gadka... Mamy "demokrację"... Niby co to miałoby oznaczać, że jeśli teoretycznie mamy 95% katolików rzymskich to inaczej myślący nie mają prawa bytu? A co do reprezentacji - trudno dogonić w kilka lat to nad czym pracował KRK przez setki lat - ale proces się już zaczął. Niestety, błaznów jest zbyt wiele, bo żadne krzykliwe i happeningowe hasełka, bazujące na prymitywnym antyklerykalizmie tylko mobilizują "uciskaną większość" (tak, podobno katolicy są represjonowani w naszym kraju przez tą mniejszość). Nie boję się katolików samych w sobie - tylko ich pasterzy. A co do znajomości nauk - obawiam się, że katolicy może i swoje nauki znają, tylko co z tego? A większość raczej nawet nauk nie zna. I to mogę jak najbardziej krytykować, wyśmiewać i ukazywać wyższość (skoro już tak piszesz) swoich poglądów - tylko zważ że mało mnie obchodzi życie wieczne po śmierci a skupiam się na ziemi, tej ziemi, gdzie katolicy nawet zgodnie ze swoimi naukami nie postępują. A w wielu przypadkach nauki podane przez ojców kościoła jako jedyne słuszne są fałszywe z podstawą programową.

Jeśli tak wyłożona jest definicja katofoba, to zgadza się, jestem nim. Boję się dominacji sukienkowych, bo ich pomysły na społeczeństwo niewiele różnią się od islamotalibów - tamci zatrzymali się na podobnym "rozwoju" jak średniowieczny katolicyzm. Nie ma potrzeby zmieniać konstytucji - wystarczy zrezygnować z konkordatu który nic Polsce nie daje. A umowy międzypaństwowe zawiera się w inny sposób, dla obopólnych korzyści.

A urzędnikom KRK w Polsce marzy się państwo wyznaniowe.

Reklama

Re: KATOFOBIA.

Napisał(a): prawdziwaPaniDab -

Screw Lepsiejsy? Krwi trochę podlałem... A poprzedni to nie był związany z wyrywaniem włosów tylko z poprawianiem trybików w głowie :P Okulary proszę założyć!

Klepać można. Aby nie po dupie bo będę miał dzieci głupie ;)

Następna głodna gadka... Mamy "demokrację"... Niby co to miałoby oznaczać, że jeśli teoretycznie mamy 95% katolików rzymskich to inaczej myślący nie mają prawa bytu? A co do reprezentacji - trudno dogonić w kilka lat to nad czym pracował KRK przez setki lat - ale proces się już zaczął. Niestety, błaznów jest zbyt wiele, bo żadne krzykliwe i happeningowe hasełka, bazujące na prymitywnym antyklerykalizmie tylko mobilizują "uciskaną większość" (tak, podobno katolicy są represjonowani w naszym kraju przez tą mniejszość). Nie boję się katolików samych w sobie - tylko ich pasterzy. A co do znajomości nauk - obawiam się, że katolicy może i swoje nauki znają, tylko co z tego? A większość raczej nawet nauk nie zna. I to mogę jak najbardziej krytykować, wyśmiewać i ukazywać wyższość (skoro już tak piszesz) swoich poglądów - tylko zważ że mało mnie obchodzi życie wieczne po śmierci a skupiam się na ziemi, tej ziemi, gdzie katolicy nawet zgodnie ze swoimi naukami nie postępują. A w wielu przypadkach nauki podane przez ojców kościoła jako jedyne słuszne są fałszywe z podstawą programową.

Jeśli tak wyłożona jest definicja katofoba, to zgadza się, jestem nim. Boję się dominacji sukienkowych, bo ich pomysły na społeczeństwo niewiele różnią się od islamotalibów - tamci zatrzymali się na podobnym "rozwoju" jak średniowieczny katolicyzm. Nie ma potrzeby zmieniać konstytucji - wystarczy zrezygnować z konkordatu który nic Polsce nie daje. A umowy międzypaństwowe zawiera się w inny sposób, dla obopólnych korzyści.

A urzędnikom KRK w Polsce marzy się państwo wyznaniowe.
Duuuuuuuuuużo lepszy, tylko mi Słonko objaśnij, co tym razem na nim masz, bo niedowidzę.

Na klepanie to myśmy się nie umawiali tylko na ziganie paluchem i Poznań ;-)

Tak sobie czytam wnętrze Twojego postu ad meritum i ... nie rozkminiam o co chodzi.
Znają te nauki czy nie znają?
Są w większości, wybrali świeckich przedstawicieli do parlamentu, to dlaczego nie mogą sobie w swoim kraju żyć tak jak nakazują im ideały, tylko mają pozwalać na ich łamanie. Ekolodzy nie pozwalają na łamanie swoich ideałów o godnej śmierci w ubojniach, a katolicy mają pozwalać na niegodną śmierć ludzi? Taka ma być demokracja?
Jakież to natchnione nauki "Ojców Kościoła" podane do wierzenia są sprzeczne z podstawą programową?

Konkretnie których kościelnych pomysłów się tak boisz? Napisz, bom niezmiernie ciekawa co Ciebie tak wystrasza?

Re: KATOFOBIA.

Napisał(a): Screw -

W moim awatarze jest to:


aby odpowiednio krwiście było... Wracając do rzeczy. Posłowie i urzędnicy zajmują świeckie stanowiska ale mają skatoliczałe do cna myśli - dlatego nie są w pełni świeckimi przedstawicielami społeczeństwa. Czy można prosić o rozwinięcie pojęcia "niegodna śmierć"? Nie wiem jak mam się ustosunkować. I dlaczego katolicy mają na to pozwalać, bo nie rozumiem?

Nie trzeba daleko szukać. Najlepszym przykładem zmiany podstawy programowej na własne potrzeby było przemodelowanie Dekalogu. I to wystarczy. Reszta przewałów to przy tym zaiste błahostka.

Konkretów nie muszę podawać. Każde pomysły religijnych oszołomów są straszne same w sobie.
Załączniki:

Re: KATOFOBIA.

Napisał(a): gość -

Screw W moim awatarze jest to:

0002FF5LAUDDOEV9
aby odpowiednio krwiście było... Wracając do rzeczy. Posłowie i urzędnicy zajmują świeckie stanowiska ale mają skatoliczałe do cna myśli - dlatego nie są w pełni świeckimi przedstawicielami społeczeństwa. Czy można prosić o rozwinięcie pojęcia "niegodna śmierć"? Nie wiem jak mam się ustosunkować. I dlaczego katolicy mają na to pozwalać, bo nie rozumiem?

Nie trzeba daleko szukać. Najlepszym przykładem zmiany podstawy programowej na własne potrzeby było przemodelowanie Dekalogu. I to wystarczy. Reszta przewałów to przy tym zaiste błahostka.

Konkretów nie muszę podawać. Każde pomysły religijnych oszołomów są straszne same w sobie.
Jak kazdy jehowita kąpiesz sie w cudzej krwi.

Re: KATOFOBIA.

Napisał(a): Screw -

gość
Screw W moim awatarze jest to:

0002FF5LAUDDOEV9
aby odpowiednio krwiście było... Wracając do rzeczy. Posłowie i urzędnicy zajmują świeckie stanowiska ale mają skatoliczałe do cna myśli - dlatego nie są w pełni świeckimi przedstawicielami społeczeństwa. Czy można prosić o rozwinięcie pojęcia "niegodna śmierć"? Nie wiem jak mam się ustosunkować. I dlaczego katolicy mają na to pozwalać, bo nie rozumiem?

Nie trzeba daleko szukać. Najlepszym przykładem zmiany podstawy programowej na własne potrzeby było przemodelowanie Dekalogu. I to wystarczy. Reszta przewałów to przy tym zaiste błahostka.

Konkretów nie muszę podawać. Każde pomysły religijnych oszołomów są straszne same w sobie.
Jak kazdy jehowita kąpiesz sie w cudzej krwi.
I dziewki gwałcę i kozy... I katolickie dzieci na macę przerabiam, i sodomię uprawiam w gomorii... A ty możesz tylko pluć i plujesz... Ile masz od splunięcia?

Re: KATOFOBIA.

Napisał(a): Gość -

Screw W moim awatarze jest to:

Zdjęcie
aby odpowiednio krwiście było... Wracając do rzeczy. Posłowie i urzędnicy zajmują świeckie stanowiska ale mają skatoliczałe do cna myśli - dlatego nie są w pełni świeckimi przedstawicielami społeczeństwa. Czy można prosić o rozwinięcie pojęcia "niegodna śmierć"? Nie wiem jak mam się ustosunkować. I dlaczego katolicy mają na to pozwalać, bo nie rozumiem?

Nie trzeba daleko szukać. Najlepszym przykładem zmiany podstawy programowej na własne potrzeby było przemodelowanie Dekalogu. I to wystarczy. Reszta przewałów to przy tym zaiste błahostka.

Konkretów nie muszę podawać. Każde pomysły religijnych oszołomów są straszne same w sobie.
Śrubko Przyjacielu a może Przyjaciółko

Co krwawa kąpiel pośród ludzkich czerepów symbolizuje w Twoim awatarze?

Czyja to krew, krew niewiernych?

Re: KATOFOBIA.

Napisał(a): Screw -

Judas
Screw W moim awatarze jest to:

Zdjęcie
aby odpowiednio krwiście było... Wracając do rzeczy. Posłowie i urzędnicy zajmują świeckie stanowiska ale mają skatoliczałe do cna myśli - dlatego nie są w pełni świeckimi przedstawicielami społeczeństwa. Czy można prosić o rozwinięcie pojęcia "niegodna śmierć"? Nie wiem jak mam się ustosunkować. I dlaczego katolicy mają na to pozwalać, bo nie rozumiem?

Nie trzeba daleko szukać. Najlepszym przykładem zmiany podstawy programowej na własne potrzeby było przemodelowanie Dekalogu. I to wystarczy. Reszta przewałów to przy tym zaiste błahostka.

Konkretów nie muszę podawać. Każde pomysły religijnych oszołomów są straszne same w sobie.
Śrubko Przyjacielu a może Przyjaciółko

Co krwawa kąpiel pośród ludzkich czerepów symbolizuje w Twoim awatarze?

Czyja to krew, krew niewiernych?
To jest krew miesięczna - ma właściwości antyrakowe! Nie wiedziałeś? A czerepy nie są ludzkie - to są demonie czaszki. Działają ujędrniająco! Nie wiedziałeś?

Re: KATOFOBIA.

Napisał(a): Gość -

Screw
Judas
Screw W moim awatarze jest to:

Zdjęcie
aby odpowiednio krwiście było... Wracając do rzeczy. Posłowie i urzędnicy zajmują świeckie stanowiska ale mają skatoliczałe do cna myśli - dlatego nie są w pełni świeckimi przedstawicielami społeczeństwa. Czy można prosić o rozwinięcie pojęcia "niegodna śmierć"? Nie wiem jak mam się ustosunkować. I dlaczego katolicy mają na to pozwalać, bo nie rozumiem?

Nie trzeba daleko szukać. Najlepszym przykładem zmiany podstawy programowej na własne potrzeby było przemodelowanie Dekalogu. I to wystarczy. Reszta przewałów to przy tym zaiste błahostka.

Konkretów nie muszę podawać. Każde pomysły religijnych oszołomów są straszne same w sobie.
Śrubko Przyjacielu a może Przyjaciółko

Co krwawa kąpiel pośród ludzkich czerepów symbolizuje w Twoim awatarze?

Czyja to krew, krew niewiernych?
To jest krew miesięczna - ma właściwości antyrakowe! Nie wiedziałeś? A czerepy nie są ludzkie - to są demonie czaszki. Działają ujędrniająco! Nie wiedziałeś?
Śrubko Przyjaciółko

Skąpana we własnej krwi i oddana Jehowie?

Coś mi tu nie gra, być może już pan zniszczenia Samael brał Cię w mocarne ramiona ?

Re: KATOFOBIA.

Napisał(a): banita53 -

gość
Screw W moim awatarze jest to:

0002FF5LAUDDOEV9
aby odpowiednio krwiście było... Wracając do rzeczy. Posłowie i urzędnicy zajmują świeckie stanowiska ale mają skatoliczałe do cna myśli - dlatego nie są w pełni świeckimi przedstawicielami społeczeństwa. Czy można prosić o rozwinięcie pojęcia "niegodna śmierć"? Nie wiem jak mam się ustosunkować. I dlaczego katolicy mają na to pozwalać, bo nie rozumiem?

Nie trzeba daleko szukać. Najlepszym przykładem zmiany podstawy programowej na własne potrzeby było przemodelowanie Dekalogu. I to wystarczy. Reszta przewałów to przy tym zaiste błahostka.

Konkretów nie muszę podawać. Każde pomysły religijnych oszołomów są straszne same w sobie.
Jak kazdy jehowita kąpiesz sie w cudzej krwi.
++++++++++++++++
Utajniony niedouku ta nierządnica kąpiąca się we krwi jest opisana w Biblii .


Załączniki:
« Wróć do tematów
Do góry strony: KATOFOBIA.