55
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń2 tys.
  • Odpowiedzi29
  • Ocen na +0
55 ppt ?

Komu wierzyć, przyjaciółce czy mężowi? (30)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Komu wierzyć, przyjaciółce czy mężowi?

Napisał(a): gość -

amelek Aśka dwa tygodnie temu powiedziała mi, że spędziła upojną noc z moim mężem kiedy on teoretycznie miał być na dwudniowym wyjeździe służbowym w innym mieście! Dzwonił i pisał więc nic nie podejrzewałam, ale kiedy to usłyszałam mało co nie przewróciłam się na ziemię… świat mi się zawalił w jednej chwili! Nie odeszłam bo mąż mówi, że to kłamstwo i że Aśka chce nas rozdzielić, bo fakt faktem on zawsze się jej podobał. Nie raz mówiła jak mi to nie zazdrości bo nie dość, że przystojny to jeszcze pracowity i wierny. Teraz sama nie wiem już co myśleć… Żyjemy pod jednym dachem, ale od tych dwóch tygodni jakby osobno, mało co rozmawiamy a jeśli już to bardzo służbowo. Mąż się stara bo mówi, że ma czyste sumienie, ale jaką ja mam pewność, że nie uległ seksownej długonogiej blondynce z dużym biustem? ;(
Powiedzcie mi komu wierzyć? Jak sprawdzić które z nich mówi prawdę?
Hmmm a Twoja przyjaciółka nie wiedziała ,ze on jest Twoim mężem?NO bo jak spędziła z nim upojną noc to po co zaraz przybiegła do Ciebie? Nie chce wybielać Twojego męża ,ale taką przyjaciółkę to ja bym po prostu wyrzuciła ze swojego życia.
INTERIA.PL

Re: Komu wierzyć, przyjaciółce czy mężowi?

Napisał(a): gość -

Jeśli jak piszesz to Twoja przyjaciółka to jakim cudem uległa Twojemu mężowi? Jeśli jest przyjaciółką absolutnie nie powinna z nim iść do łóżka, a jeśli on by coś takiego proponował powinna Cię o tym poinformować.
Informowała Cię ale o tym, że zazdrości Ci Twojego męża. Być może usiłowała Ci go odbić, on nie chciał i stąd zadra, albo po prostu sama nie ma miłości tylko amatorów jej ciałka.
To, że jest atrakcyjna wcale nie świadczy o tym, że szczęśliwa, być może zrekompensowała sobie swoje nieszczęście niszcząc Twój związek i Twoją miłość.
Wiele osób zazdrości udanych związków i są w stanie naprawdę dużo zrobić by je zniszczyć.
Jej wcześniejsze zapewnienia na temat wierności Twojego męża i tego, że Ci go zazdrości powinny dać Ci wiele do myślenia.
W Twojej sytuacji dużo pomogło by sprawdzenie faktów, ale jeśli to niemożliwe trzymałabym się męża a babę wystawiła za drzwi!

Reklama

Re: Komu wierzyć, przyjaciółce czy mężowi?

Napisał(a): gość -

Wspolczuje balaganu , ale jak najszybciej powiedz tej dziuni zeby wiecej nie kontaktowala sie ani z Toba ani z twoim mezem bo sobie nei zyczysz i juz sie nie znacie nawet jezeli ona go uwiodla to trzeba to znajmosc zakonczyc z nia bo widac ze nic dobrego z tego nie wynikinie

Re: Komu wierzyć, przyjaciółce czy mężowi?

Napisał(a): misza55 -

amelek Aśka dwa tygodnie temu powiedziała mi, że spędziła upojną noc z moim mężem kiedy on teoretycznie miał być na dwudniowym wyjeździe służbowym w innym mieście! Dzwonił i pisał więc nic nie podejrzewałam, ale kiedy to usłyszałam mało co nie przewróciłam się na ziemię… świat mi się zawalił w jednej chwili! Nie odeszłam bo mąż mówi, że to kłamstwo i że Aśka chce nas rozdzielić, bo fakt faktem on zawsze się jej podobał. Nie raz mówiła jak mi to nie zazdrości bo nie dość, że przystojny to jeszcze pracowity i wierny. Teraz sama nie wiem już co myśleć… Żyjemy pod jednym dachem, ale od tych dwóch tygodni jakby osobno, mało co rozmawiamy a jeśli już to bardzo służbowo. Mąż się stara bo mówi, że ma czyste sumienie, ale jaką ja mam pewność, że nie uległ seksownej długonogiej blondynce z dużym biustem? ;(
Powiedzcie mi komu wierzyć? Jak sprawdzić które z nich mówi prawdę?
Jedynym rozsądnym wyjściem jest w tym wypadku konfrontacja . Zastanów się dobrze tylko nad tym Komu bardziej ufasz mężowi czy przyjaciółce, która w widoczny sposób dawała Tobie sygnały, że jest zainteresowana Twoim mężem. Może zależy jej na tym żeby zepsuć Twoje relacje z mężem, a ona na tym skorzysta.

Reklama

Re: Komu wierzyć, przyjaciółce czy mężowi?

Napisał(a): gość -

a mnie wydaje sie ze kolezanka mowi prawde....maz niestety bedzie szedl w zaparte,bo boi sie ze cie straci...zaden facet nie przyzna sie do zdrady,nawet gdyby zlapac go na du...i tak sie wyprze....ale zanim go osadzisz,badz czujna,sprawdzaj jego telefon,moze pisac do niej smsy.pozdrawiam

Reklama

Re: Komu wierzyć, przyjaciółce czy mężowi?

Napisał(a): rzenka21 -

gość a mnie wydaje sie ze kolezanka mowi prawde....maz niestety bedzie szedl w zaparte,bo boi sie ze cie straci...zaden facet nie przyzna sie do zdrady,nawet gdyby zlapac go na du...i tak sie wyprze....ale zanim go osadzisz,badz czujna,sprawdzaj jego telefon,moze pisac do niej smsy.pozdrawiam
a po czym poznajesz, że "koleżanka" mówi prawdę? Po tym, że zawsze miała ochotę na męża autorki? Czy po tym, że jesli mówi prawdę, przespała się z mężem "przyjaciółki"? Nie bronie męża, bo nie znam sytuacji i wróżką nie jestem. Ale jeśli mąż był wierny do tej pory i w porządku to byłabym za nim a nie za kobietą, która za nic miała sobie małżeństwo osoby bliskiej. Trudna sytuacja. Życzę autorce, żeby jak najszybciej poznała prawdę i okazało się, że mąż jest jej wierny.

Re: Komu wierzyć, przyjaciółce czy mężowi?

Napisał(a): Gość -

amelek Aśka dwa tygodnie temu powiedziała mi, że spędziła upojną noc z moim mężem kiedy on teoretycznie miał być na dwudniowym wyjeździe służbowym w innym mieście! Dzwonił i pisał więc nic nie podejrzewałam, ale kiedy to usłyszałam mało co nie przewróciłam się na ziemię… świat mi się zawalił w jednej chwili! Nie odeszłam bo mąż mówi, że to kłamstwo i że Aśka chce nas rozdzielić, bo fakt faktem on zawsze się jej podobał. Nie raz mówiła jak mi to nie zazdrości bo nie dość, że przystojny to jeszcze pracowity i wierny. Teraz sama nie wiem już co myśleć… Żyjemy pod jednym dachem, ale od tych dwóch tygodni jakby osobno, mało co rozmawiamy a jeśli już to bardzo służbowo. Mąż się stara bo mówi, że ma czyste sumienie, ale jaką ja mam pewność, że nie uległ seksownej długonogiej blondynce z dużym biustem? ;(
Powiedzcie mi komu wierzyć? Jak sprawdzić które z nich mówi prawdę?
Swego czasu też miałem do czynienia z przyjaciółką swojej dziewczyny, ale porozmawiałem ze swoją panią i razem podjęliśmy decyzję rozmowy z nią a następnie pow wygarnięciu jej co o niej sądzimy zerwaliśmy kontakt. Zróbcie to samo.

Re: Komu wierzyć, przyjaciółce czy mężowi?

Napisał(a): Gość -

skoro wyjechał służbowo to sprawdź to miejsce czy rzeczywiście tam był .. :) Jeśli tak to nie masz obaw a jeśli nie to przykro mi .. ja jestem suką wredną i nie piepszyła bym się tylko działała:) Gdyby mnie ''przyjaciółka'' powiedziała że spędziła noc z moim mężem pierw dostała by takie strzała w gębę żeby się nie pozbierała;) a dopiero później zamieniła bym z nią parę słów i dała chwilę na zastanowienie się czy rzeczywiście tak było:) a męża do muru i niech gada. Żadne z nich nie powinno robić Ci wała. A ps. co to za przyjaciółka ? która dobiera się do faceta swojej koleżanki do chuuuu***** ludzie...

Re: Komu wierzyć, przyjaciółce czy mężowi?

Napisał(a): gość -

gość
gość Ja bym powstrzymała emocje na czas dłuższy ,a potem dyskretnie, wszelkimi dostępnymi kanałami i tak dowiedziała się prawdy. Nie od nich.
dokładnie zgadzam się ,
Może jesteś w stanie sprawdzić, czy był na tej delegacji?

Re: Komu wierzyć, przyjaciółce czy mężowi?

Napisał(a): gość -

A ja napiszę ci wprost.
Uwierzyłbym mężowi. Musiałby być skończonym idiotą żeby bzykać twoją przyjaciółkę, a pewnie idiotą nie jest na 1000 %.
Natomiast przyjaciółce dałabym do zrozumienia że męża z odzysku niech szuka pod innym adresem. Jaka z niej przyjaciółka skoro daje dupska mężowi przyjaciółki i jeszcze sie do niej o tym chwali.
To za grubymi nićmi szyta prowokacja.
Dziwie się tylko pustakom które już dają wiarę dziwce a nie porządnemu facetowi. Ani jej, ani jego nie znają, ale już ferują wyroki.
Taka to maglowa menażeria.

Re: Komu wierzyć, przyjaciółce czy mężowi?

Napisał(a): gość -

Moja 'przyjaciolka' oznajmila mi, ze na imprezie podczas tanca moj maz ja pocalowal. Tez bylam na tej imprezie, ale musialam wczesniej wyjsc. Ona miala dopic drinka i wrocic zaraz do nas do domu, poniewaz 2 godziny pozniej miala odjezdzac do siebie.
Nie widzialysmy sie 3 lata. Byla ogolnie zachwycona moja rodzina, mezem, dzieckiem.
Wrocila z owej imprezy spoooro pozniej i powiedziala mi, ze moj maz ja pocalowal, a sprowokowala go, poniewaz odniosla juz wczesniej wrazenie, ze bylby zdolny do drobnego wyskoku tego typu i postanowila go sprawdzic w ramach naszej 'przyjazni'.

Wrocila roztrzesiona i opowiedziala mi to od razu ze lzami w oczach. Sporo wypila tej nocy.
Jakas godzine pozniej wrocil moj maz, trzezwy i porozmawialismy. Jego wersja byla inna. Jego zdaniem w tancu ona objela go za szyje i pocalowala, a on natychmiast odstapil. Tanczyli tak naprawde tylko chwile, poniewaz maz pracowal tej nocy jako barman i wlasciwie nie powinien w ogole wychodzic na parkiet.

I KOMU TERAZ WIERZYC???

Zaznaczam, ze moja przyjaciolka ma za soba tego typu rozne wybryki podczas imprez, z obcymi facetami. Kilkakrotnie ladowala u nich w lozku.

Jednak zarzeka sie, ze to moj maz ja poprosil do tanca i pocalowal namietnie.

Nie doszlo niestety do konfrontacji...

KOMU MAM TERAZ WIERZYC? NIE MA ZNAJOMYCH SWIADKOW TEGO ZDARZENIA...

Jedno klamie, albo moze oboje po trochu klamia.
To idiotyczna. Stracilam przyjaciolke oraz meza. Nie wierze w tym momencie ani jednemu, ani drugiemu.
Zwyczajnie nie powinni sie znalezc na tym parkiecie razem.
Powinni oboje znac granice...

« Wróć do tematów
Do góry strony: Komu wierzyć, przyjaciółce czy mężowi?