4 tys.
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń44 tys.
  • Odpowiedzi3 tys.
  • Ocen na +3 tys.
4 tys. ppt ?

Kraina Najpiękniejszego Snu. (3573)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Kraina Najpiękniejszego Snu.

Napisał(a): Landor -

- Przestań biadolić! - Damien skrzywił się z niezadowolenia. - Znajdź natychmiast Józefa i powiedz mu, żeby jak najszybciej wysłał kogoś z wiadomością do Wilhelma, iż jest tu bezzwłocznie potrzebny. Powiedz też Józefowi, żeby przygotował laudanum. Lekarstwo musi być przygotowane, kiedy tylko wrócę z hrabiną. Będzie z całą pewnością potrzebowała laudanum na uspokojenie.
- T-t-t-taakkk, proszę jaśnie pana - wyjąkane przez Monikę przyjęcie do wiadomości wydane polecenia, zagłuszył huk trzaśniętych drzwi.

Załączniki:

Re: Kraina Najpiękniejszego Snu.

Napisał(a): Landor -

Damien spiesznie przemierzył nieoświetlony korytarz. Tak szybko, że nie zdołał spostrzec pierwszego stopnia u szczytu schodów. Gdyby był mniej sprawny, wylądowałby niechybnie na dolnym podeście ze skręconym karkiem:
„Może na to właśnie liczyła jego żona. Zostałaby całkiem bogatą, utytułowaną damą, właścicielką zamku. Mogłaby bez skrupułów korzystać ze wszystkich przywilejów związanych z zajmowaną pozycją i nie musiałaby dłużej znosić paskudnego męża, który uparcie chce egzekwować swoje małżeńskie prawa”.
Na czwartym stopniu jakimś cudem chwycił się balustrady. Upadek zakończył się dla niego tylko stłuczeniem kości ogonowej, ale nie skręceniem sobie karku.

Załączniki:

Re: Kraina Najpiękniejszego Snu.

Napisał(a): Landor -

Noc była chłodniejsza niż zwykle bywają noce w lipcu. W powietrzu wisiał deszcz a prawdopodobnie najbliższe godziny zapowiadały się burzowo. Zapewne jeszcze przed świtem zacznie padać i grzmieć. Miał więc nadzieję, że Anna wzięła płaszcz. Już po chwili sam siebie surowo skarcił za to, że wciąż się o nią tak martwi, jeżeli mógł powiedzieć, że w ogóle kiedykolwiek się o nią martwi.

Załączniki:

Reklama

Re: Kraina Najpiękniejszego Snu.

Napisał(a): Landor -

Dla wszystkich, a szczególnie dla Anny, z pewnością najlepiej by było, gdyby się przeziębiła i umarła, choćby na zapalenie płuc, bowiem spędzenie przez nią pozostałej części życia w zamknięciu, w zakładzie, nie jest optymistyczną perspektywą ani dla niej ani też dla niego. A Anna niewątpliwie dzisiejszym zachowaniem dowiodła bezsprzecznie, że nie będzie miał wyjścia i będzie zmuszony ją zamknąć.

Załączniki:

Reklama

Re: Kraina Najpiękniejszego Snu.

Napisał(a): Landor -

Rozdział 42.

Dorota wierzgała i kopała nogami. Drapała i uderzała rękami. Baronowa von Sonntag natomiast krzyczała niczym potępieniec. Tłustą ręką trzymała Dorotę za gardło i dusiła. Ta wiła się desperacko, wykręcała na wszystkie strony, ale nie była w stanie nic chwycić, tymczasem ona - ona... Dorocie coraz bardziej kręciło się w głowie, czuła, że za chwilę straci przytomność. Nawet nie wiedziała, jak zwracać się do swojej dręczycielki. Czy Dorota ma zwracać się do Beaty von Sonntag jak do Anny, czy do Anny jak do Beaty von Sonntag? Czy to baronowa von Sonntag jest nią, czy też to Anna jest nią?

Załączniki:

Re: Kraina Najpiękniejszego Snu.

Napisał(a): Landor -

Twarde kolano przycisnęło nogi Doroty. „Umrze, po prostu umrze, jeżeli nie zdoła wydostać się spod tego wielkiego cielska. Ogarniało ją jednak coraz bardziej przekonanie, że toczy walkę o z góry przegraną sprawę. Odrobina powietrza, której nie wydusił z płuc ciężar przygniatającej ją korpulentnej kobiety, nie mogła przecisnąć się przez ściskane pulchnymi palcami gardło.

Załączniki:

Reklama

Re: Kraina Najpiękniejszego Snu.

Napisał(a): Landor -

Zostać zabitą przez Annę. Zostać zabitą przez kobietę, którą Dorota uważała za biedną, szarą, niezdolną do żadnych reakcji myszkę. Zostać zabitą przez prawowitą właścicielkę wypożyczonej przez Dorotę, i co z tego, że wbrew własnej woli, cielesnej powłoki! Co za farsa! Co za makabra! Co za groteskowe zakończenie żywota.
Z gardła Doroty wyrwał się głośny, rozpaczliwy dźwięk. Z całej siły spróbowała uderzyć głową w głowę oprawczyni. Trafiła jedynie… w pustą przestrzeń.

Załączniki:

Re: Kraina Najpiękniejszego Snu.

Napisał(a): Landor -


Z największą ulgą napełniła powietrzem zmaltretowane płuca. Czuła się bardzo wyczerpana i opuszczona przez wszystkich. Nie bała się tego, co może jeszcze nastąpić. Nie była w stanie sięgać wyobraźnią poza chwilę obecną, dalej niż poza kolejny oddech, szybkie uderzenia serca.

Załączniki:

Re: Kraina Najpiękniejszego Snu.

Napisał(a): Landor -

Baronowa von Sonntag leżała bezwładnie na trawie dwa metry dalej. Nad zwróconym twarzą w dół ciałem stał hrabia Damien. Dorota niemal czuła wydzierającą z niego wściekłość. Podniósł baronową von Sonntag na nogi i uderzył otwartą dłonią w twarz. I jeszcze raz. I jeszcze raz. Dorota wyraźnie usłyszała głośny plask od zadawanych uderzeń. Baronowej von Sonntag z przerażenia oczy wychodziły z orbit. Z warg i nosa ciekła krew.

Załączniki:

Re: Kraina Najpiękniejszego Snu.

Napisał(a): Landor -

- Hrabio Cosma von Hënig! Hrabio Cosma von Hënig, błagam pana! – skamlała.
Obie postacie wyglądały dziwacznie i absurdalnie. Dorota leżała na trawie i przyglądała im się.
- Panie, błagam pana! To nie ja! To ona! – gruba dłoń wskazywała na leżącą na ziemi Dorotę. - To ona jest bezwstydnicą. Nie ma najmniejszej krzty przyzwoitości. Zaprzedała swoją duszę! To ona mnie do wszystkiego zmusiła. Ona się na mnie rzuciła. Ona...
Policzek skutecznie przerwał słowotok baronowej von Sonntag. Mocno się zachwiała. Desperacko starała się odzyskać równowagę. Kobieta, który zaledwie kilka minut wcześniej stanowiła dla Doroty bezgraniczne zagrożenie, teraz wyglądała staro i żałośnie.

Załączniki:

Re: Kraina Najpiękniejszego Snu.

Napisał(a): Landor -

Dorocie, mimo wszystko, pomimo czynów mogących mieć tragiczne dla niej następstwa, zrobiło się jej zwyczajnie żal. To, że Anna była Beatą von Sonntag, a Beata von Sonntag był Anną, zdawało się być całkowicie niewiarygodne. Niezaprzeczalnym faktem było natomiast to, że Damien w środku nocy, na leśnej polanie bił nieomal dwa razy od siebie starszą i do tego schorowaną kobietę. Baronowa von Sonntag potknęła się i upadła na kolana.

Załączniki:

Re: Kraina Najpiękniejszego Snu.

Napisał(a): Landor -

- Ty obrzydliwa łajdaczko! – wydarł się hrabia Damien. - Nie chciałem wierzyć, że moja żona była maltretowana przez własną ciotkę. A tym bardziej nie chciałem własnym oczom uwierzyć, że wciąż jesteś szelmo do tego zdolna. Przecież ona była jeszcze dzieckiem. I wciąż jest młodą dziewczyną. Należałoby cię wybebeszyć i kazać ci zjeść własne flaki. Wstawaj.
- Nie, nie. Ty nic nie rozumiesz. To ona. To ona mnie dzisiejszej nocy tutaj podstępnie zwabiła. Dodała trucizny z jagód mandragory do mojego lekarstwa i nie mogłam się jej oprzeć. Spójrz. Popatrz tutaj! Sam się przekonasz! Zabiła swoją... Ach. proszę, nie bij mnie. Tylko już mnie nie bij, błagam! Jestem starą kobietą. No i moje serce nie wytrzymuje. Proszę, błagam, nie rób mi krzywdy! - baronowa von Sonntag biadoliła, wylewając strumienie łez.

Załączniki:

Re: Kraina Najpiękniejszego Snu.

Napisał(a): Landor -

Damien podniósł baronową von Sonntag na nogi. W jego głosie i w oczach nie było najmniejszego cienia współczucia.
- Trzeba było pomyśleć o swoim arystokratycznym, schorowanym sercu wcześniej, jeszcze przed spotkaniem z moją żoną.
- Ach, nie. Ach, nie. Mam dowód jej występków!

Załączniki:

Re: Kraina Najpiękniejszego Snu.

Napisał(a): Landor -

Baronowa von Sonntag wyrwała się Damienowi i najszybciej jak tylko zdołała, pobiegła w kierunku jedwabnego zawiniątka, leżącego w pobliżu jej czarnego płaszcza. Dorota jeszcze bardziej wtuliła się w wilgotną, chłodną trawę. Baronowa von Sonntag chwyciła mandragorę, która wcale nie była mandragorą. Kiedy już trzymała pakiecik w pulchnej ręce, wyprostowała się. Radośnie się śmiejąc, wymachiwała białym, jedwabnym zawiniątkiem jakby był co najmniej czarodziejską różdżką.
- Nie dostaniesz mnie, drogi panie. Moja magia sprawi, że stanę się niewidzialna…

Załączniki:
« Wróć do tematów
Użytkownicy poszukiwali
  • reka zakryla jej usta
  • reka stlumila jej krzyk
  • wielka dlon zakryla jej usta
  • Gatczyna Paac Prioracki
Do góry strony: Kraina Najpiękniejszego Snu.