139
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń1 tys.
  • Odpowiedzi121
  • Ocen na +0
139 ppt ?

Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania? (122)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?

Napisał(a): Gość -

Witam.
Zamierzam w niedługim czasie wziąć ślub kościelny ale żeby do tego doszło trzeba odbyć kurs przedmałżeński. Tu rodzą się moje pytania czy on jest potrzebny tzn. wiele z niego wynieśliście czy może chodziliście żeby mieć go z głowy? Jakie są dobre kursy te weekendowe czy jednak warto poświęcić czas na 10 spotkań? a co z indywidualnymi spotkaniami z księdzem? co jeśli nie do końca jest się przykładnym katolikiem?
Będę bardzo wdzięczna za rady i i informacje.
INTERIA.PL

Re: Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?

Napisał(a): Gość -

kurs przedmalzenski to super sprawa. mielismy tak cudownego ksiedza, ze z utesknieniem czekalismy kolejnego spotkania. polecam wybrac parafie, w ktorej cos sie dzieje, bo zazwyczaj ci ksieza, dzialajacy preznie, maja dar mowienia do ludzi i nie odstarszaja swoja osoba.

Reklama

Re: Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?

Napisał(a): Gość -

Odpowiedz sobie na pytanie co ksiądz moze wiedziec o zwiazku, o małzeństwie?
Sam wszak żyje w celibacie, czyli w czyms co jest całkiem niezgodne z naturą człowieka., czyli mozna by stwierdzic, iz zyje w zakłamaniu.
I czego taki ksiadz moze nauczyc? Jaka wiedze przekazac? teoretyczną? przeciez taka mozesz znależc na googlach:))
jesli chcesz zyc w ramkach syworzonych przez KK, i w doktrynach narzucanych przez tenze skorzystaj z tego:))
tyle ,ze to wszystko jest dalekie od prawdy, Boga, miłosci wręcz nie ma z nimi nic wspólnego

Re: Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?

Napisał(a): Gość -

jest taki dowcip....
Icek ojca pyta
- Tate powiedz ty mnie czy są jeszcze jakieś inne religie poza naszą
ojciec rzecze
- są synu - np katolicyzm...
- Tate a czy pójdziesz ze mną do kościoła??
Icek z ojcem poszli do kościoła.....przesiedzieli mszę , ksiądz wyklepał regułki , zebrał na tace , wyszedł , wszyscy wyszli
Icek pyta przed kościołem ojca
-Tate a czy możemy jeszcze raz wejść??
odsiedzieli kolejną mszę , ksiądz wyklepał regułki , zebrał na tace , wyszedł , wszyscy wyszli
Icek przed kościołem pyta
-Tate a możemy jeszcze raz??
odsiedzieli trzecią mszę , ksiądz wyklepał regułki , zebrał na tace , wyszedł , wszyscy wyszli
ojciec z ciekawości pyta icka czy aż tak mu się podobało że aż trzy razy był na mszy
icek na to
-Tate , Jezus był żydem...
- No tak
-Tate to czemu taki interes oddał w cudze ręce ???

wszystkie te nauki są warte jedno wielkie G...
to tylko wyłudzanie kasy
ja z moją ex małżonką jeszcze na tych naukach wielce potrzebnych aby kasę zarobić mógł kościół biedny nasz powszechny prawie się rozstaliśmy
strata czasu....

cały kościół to firma nastawiona na zarabianie jak każda inna

Reklama

Re: Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?

Napisał(a): Gość -

Dla mnie nie miał najmniejszego sensu i dlatego nie chodziłem. Było 3-ch wykładowców jeden z nich to był stary zbzikowany kawaler, który prowadził konwersacje z drzewami - paranoja. Marnować czas słuchając popaprańca to niepoważne. Zbyt cenię czas żeby go marnować na takie "imprezy".

Reklama

Re: Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?

Napisał(a): Gość -

Gość Odpowiedz sobie na pytanie co ksiądz moze wiedziec o zwiazku, o małzeństwie?
Sam wszak żyje w celibacie, czyli w czyms co jest całkiem niezgodne z naturą człowieka., czyli mozna by stwierdzic, iz zyje w zakłamaniu.
I czego taki ksiadz moze nauczyc? Jaka wiedze przekazac? teoretyczną? przeciez taka mozesz znależc na googlach:))
jesli chcesz zyc w ramkach syworzonych przez KK, i w doktrynach narzucanych przez tenze skorzystaj z tego:))
tyle ,ze to wszystko jest dalekie od prawdy, Boga, miłosci wręcz nie ma z nimi nic wspólnego
A co moze wiedziec lekarz o chorobach, na które nigdy nie chorował?
Co moze wiedziec psycholog o zaburzeniach których sam nie ma?
Czy kazde malzesntwo jest specjalista od małzenstw skoro jest tak mało zgodnych, dobrych małzesntw i tyle rozwodów?
Przestancie z tymi głupimi mitami.
A czy kurs przedmalzenski ma sens? Dobry-tak, kiepski-nie, wiec radze poszukac jakiegos lepszego,ale nie na interii....

Re: Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?

Napisał(a): Gość -

Hej,
Zasada jest prosta: bez kursu nie ma ślubu w kościele ;-) a tak na poważnie, to warto poszukać czegoś więcej, niż klepania regułek i nauki metody naturalnej. Raczej spotkania indywidualne niż masówka. Poszukaj przy zgromadzeniach zakonnych, duszpasterstwach akademickich itp., na przykład Dominikanie. Był u nich taki trend, że na naukach starali się doprowadzić paradoksalnie do rozstania pary, co miało udowodnić, że ludzie źle się dobrali... Żałuję, że mnie tego nikt nie podpowiedział. Zdecydowana większość niestety napędza statystykę bez troski o to, co po ślubie. Pozdrawiam

Re: Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?

Napisał(a): Gość -

Nie wiem gdzie mieszkasz. Ja polecam kurs u Dominikanów w Krakowie. Jest naprawdę OK. Nawet mój mąż , który jest bardzo sceptycznie nastawiony do koscioła stwierdzil że było warto i z zainteresowaniem słuchał. Bardzo dużo dobrych rad psychologicznych w kwestii wspólnego życia , wychowania dzieci.

Postępuj wedle zasady : nie można nauczyć sie mniej. Napewno coś dla siebie dobrego tam znajdziecie. Warto posilić się o poszukanie kościoła który jest "lokalnie polecany "

Pozdrawiam

Re: Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?

Napisał(a): Gość -

Strata czasu czy wartościowe?
To zależy, czego oczekujesz po takim kursie.
Odbyłem kurs przedmałżeński z moją żoną i jesteśmy bardzo zadowoleni. Nasze zajęcia były połączeniem psychologii i religii, z wiekszym nastawieniem na psychologie. W zasadzie, po większości zajęć przychodził czas na refleksje i własne przemyślenia.

Swoją drogą, śmieszy mnie postawa ludzi, którzy uważają się za wierzących, kupują świstek ukończenia kursu za 50zł i przystępują do ślubu - bo wszyscy tak robią, bo ładnie, bo wypada, bo kobieta chce założyć białą suknię. Ślub kościelny jest dla ludzi bardzo dojrzałych, to coś więcej niż umowa między dwojgiem ludzi.

Re: Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?

Napisał(a): Gość -

My byliśmy przed ślubem na naukach przedmałżeńskich. Mój mąż miał przed nimi mieszane uczucia, stwierdził, że to będzie strata czasu (w sumie to chyba 2-3 weekendów, bo chodziliśmy na kurs weekendowy), ale jak poszliśmy na pierwsze zajęcia, to nie mogliśmy się doczekać kolejnych. I ksiądz, i prowadzące zajęcia małżeństwo robili to tak, że uczestniczyło się w tych naukach z prawdziwą przyjemnością. Potem mieliśmy do wyboru spotkania w poradni planowania rodziny lub weekendowe warsztaty komunikacji małżeńskiej (które załatwiały spotkania w poradni). Wybraliśmy to drugie i okazało się, że dzięki nim dowiedzieliśmy się o sobie rzeczy, nad którymi nikt normalnie się nie zastanawia - o zaufaniu, rozwiązywaniu konfliktów... Tak więc opierając się na własnym doswiadczeniu, polecam nauki przedmałżeńskie. Jednak warto się zorientować, gdzie warto je zrobić, aby coś z nich wynieść, a nie tylko męczyć się dla papierka.

Re: Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?

Napisał(a): Gość -

KOMPLETNE PRANIE MÓZGU. Nie jestem mocno praktykujaca, ale zależało mi własnie na przysiędze w obliczu Boga. Kurs był idiotycznym kosznarem.Zwłasza nawiedzone panie prowadzące Jak to dziecku w główkę wrasta spirala, ajk to uzywanie prezerwatywy prowadzi do zwyrodnień płodu bo jak się czasem plemnik przedostanie to jest krzywy.Tabletki antykoncepcyjne to prosta droga do zdrady i prostytucji. A masturbacja powoduje choroby psychiczne-dowód na to bo wariaci i uposledzeni często sie masturbują i częśc z nich tak się do tego doprowadziła. Naturalna metoda jest zawsze pewna i jedynie słuszna itp. Musiałam mocno się powstrzymywać aby coś nie powiedzieć. zwłaszcza,że pełno było totalnych głupot. (a ja świeżo po studiach)
Tylko jedno spotkanie było ok- przyszedł zakonnik i był naprawdę konkretny powiedział co kosciół uznaje za grzech i czym to argumentuje. na koniec dodał, że jako katolicy mamy obowiazek stosować sie do tego, niezależnie czy się zgadzamy czy nie.
było to 18 lat temu a było tak ochydne że pamietam do teraz,ale nie pamiem juz gdzie to było. Przysiegi małażeńskiej dotrzymałam i jestem szczesliwa męzatka do tej pory :)
« Wróć do tematów
Użytkownicy poszukiwali
  • pytania na kursie przedmałżeńskim
  • co daje kurs przedmałżeński
  • kurs przedmałżeński tematy spotkań
  • tematy spotkan kursu przedmalzenskiego
Do góry strony: Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?