139
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń1 tys.
  • Odpowiedzi121
  • Ocen na +0
139 ppt ?

Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania? (122)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?

Napisał(a): Gość -

Gość Biedni idioci! Nie macie własnego rozumu?
Szkołę tez trzeba było sobie darowac i nie słuchac jakichs tam nauczycieli.Nie masz własnego rozumu??
Trudno sie dziwic jak ludzie polegaja wyłacznie na sobie,ze tyle jest rozwodów...
INTERIA.PL

Re: Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?

Napisał(a): Gość -

prawda jest taka,że niezależnie kto prowadzi ten kurs, to i tak trzeba go odbyć jak chcesz wziąśc ślub kościelny.Ja akurat z narzeczonym jesteśmy w trakcie takiego kursu ,który prowadzi ksiądz. \te nauki naprawde dają do myślenia i do zastanowienia się (pozytywnie)nad związkiem.

Reklama

Re: Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?

Napisał(a): Gość -

Taki kurs może być bardzo przydatny, np są spotkania z lekarzem o naturalnym planowaniu rodziny lub z księdzem o randze i znaczeniu tego sakramentu. Jeśli kiedyś miałabym mieć męża to tylko po takim kursie, a niech się chłopak poduczy jaki jest sens małżeństwa a nie poźniej traktuje kobietę jak kucharkę i sprzątaczkę.

Re: Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?

Napisał(a): Gość -

Gość

wszystkie te nauki są warte jedno wielkie G...
to tylko wyłudzanie kasy
ja z moją ex małżonką jeszcze na tych naukach wielce potrzebnych aby kasę zarobić mógł kościół biedny nasz powszechny prawie się rozstaliśmy
strata czasu....

cały kościół to firma nastawiona na zarabianie jak każda inna
No to sobie sam odpowiedziałeś po co mogą być takie nauki. Może skoro "przez te nauki" PRAWIE się rozstaliście, a potem się rozstaliście całkiem (tak rozumiem skoro piszesz o swojej EX-małżonce) to może lepiej gdybyście jednak się jadnak rozstali przed ślubem (w czym te nauki "prawie" Wam dopomogły).

Pozdrawiam

Szoszon

Reklama

Re: Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?

Napisał(a): Gość -

Gość gdy kurs wsparty jest dojrzalością przyszłych małżonków i samodzielnym, krytcznym myśleniem, to można w nim uczestniczyć...
Tak zupełnie poza tematem to zawsze sie zastanawialam co to znaczy "samodzielne myslenie".
1. kazdy mysli samodzielnie, bo przeciez nie czyjaś głową
2. z drugiej strony nikt nie mysli samodzielnie bo nie jestesmy sterylni i wszystko z zewnatrz na nas wplywa: wychowanie, ludzie z ktorymi przebywamy, kultura ,w której zyjemy, szkoła, media, moda itd itp....

Reklama

Re: Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?

Napisał(a): Gość -

Tak wartościowe spotkania ale należy poszeżyć program o wiedzę psychologi i pedagogiki poniewasz dzisiejsi rodzice w
aktualnej sytuacji nie mając wiedzy nie umieją wychowywać i absolutnie nie radzą sobie z problemem wychowawczym swoich dzieci, czego mamy dowody przestępstw dokonywanych przez małotatów .
Problem ten powstał i pogłębił się wprowadzeniem w życie głębokiej liberalizacji życia włącznie z nieograniczoną liberalizacją
dzieci . Ja jestem byłym pedagogiem( obecnie jestem na emeryturze ) i pamiętam ile pomocy w wychowaniu młodzieży
dała mi wiedza pedagogiki i psychologi , a pracowałem z młodzieżą przecież w owiele łatwiejszych warunkach .
Nie pamiętam który z socjologów stwierdził : wychowanie dziecka trzeba zacząć 20 lat przed jego urodzeniem.

Te słowa kieróję do tych którzy twierdzą że kursy są stratą czsu z całego serca zachęcam wszystkich do przemyślenia
moich słow płynących z głebi serca i mojego doświadczenia ojca tójki dzieci .

Re: Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?

Napisał(a): Gość -

Gość
Gość Biedni idioci! Nie macie własnego rozumu?
Szkołę tez trzeba było sobie darowac i nie słuchac jakichs tam nauczycieli.Nie masz własnego rozumu??
Trudno sie dziwic jak ludzie polegaja wyłacznie na sobie,ze tyle jest rozwodów...
Tak się składa, że jesteśmy już 45 lat po ślubie (cywilnym) i obyło się bez "nauk". Za to ci z "naukami", moi znajomi już dawno się rozeszli.

Re: Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?

Napisał(a): Gość -

Uważam, że są potrzebne. Trzeba tylko wybrać dobre miejsce i dobrą osobą prowadzącą. W Kościele - podobnie tak jak w innych instytucjach - są ludzie, którzy przykładają się do swojej pracy i są tacy, którzy tego nie robią.

Osobiście polecam Emaus w Koniakowie i D.A Wawrzyny we Wrocławiu - jeśli do któregoś z tych miejsc masz blisko :)

Pozdrawiam

Re: Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?

Napisał(a): Gość -

Gość
Gość Odpowiedz sobie na pytanie co ksiądz moze wiedziec o zwiazku, o małzeństwie?
Sam wszak żyje w celibacie, czyli w czyms co jest całkiem niezgodne z naturą człowieka., czyli mozna by stwierdzic, iz zyje w zakłamaniu.
I czego taki ksiadz moze nauczyc? Jaka wiedze przekazac? teoretyczną? przeciez taka mozesz znależc na googlach:))
jesli chcesz zyc w ramkach syworzonych przez KK, i w doktrynach narzucanych przez tenze skorzystaj z tego:))
tyle ,ze to wszystko jest dalekie od prawdy, Boga, miłosci wręcz nie ma z nimi nic wspólnego
Re: Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?
A co moze wiedziec lekarz o chorobach, na które nigdy nie chorował?
Co moze wiedziec psycholog o zaburzeniach których sam nie ma?
Czy kazde malzesntwo jest specjalista od małzenstw skoro jest tak mało zgodnych, dobrych małzesntw i tyle rozwodów?
Przestancie z tymi głupimi mitami.
A czy kurs przedmalzenski ma sens? Dobry-tak, kiepski-nie, wiec radze poszukac jakiegos lepszego,ale nie na interii....
To nie sa najlepsze przykłady lekarz uczy sie po to aby leczyc ludzi a ksąc co uczy sie jak to bóg nas kocha ksiądz nie ma żadnego pojecia o małżeństwie.

Re: Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?

Napisał(a): Gość -

Gość
Gość
Gość Odpowiedz sobie na pytanie co ksiądz moze wiedziec o zwiazku, o małzeństwie?
Sam wszak żyje w celibacie, czyli w czyms co jest całkiem niezgodne z naturą człowieka., czyli mozna by stwierdzic, iz zyje w zakłamaniu.
I czego taki ksiadz moze nauczyc? Jaka wiedze przekazac? teoretyczną? przeciez taka mozesz znależc na googlach:))
jesli chcesz zyc w ramkach syworzonych przez KK, i w doktrynach narzucanych przez tenze skorzystaj z tego:))
tyle ,ze to wszystko jest dalekie od prawdy, Boga, miłosci wręcz nie ma z nimi nic wspólnego
Re: Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?
A co moze wiedziec lekarz o chorobach, na które nigdy nie chorował?
Co moze wiedziec psycholog o zaburzeniach których sam nie ma?
Czy kazde malzesntwo jest specjalista od małzenstw skoro jest tak mało zgodnych, dobrych małzesntw i tyle rozwodów?
Przestancie z tymi głupimi mitami.
A czy kurs przedmalzenski ma sens? Dobry-tak, kiepski-nie, wiec radze poszukac jakiegos lepszego,ale nie na interii....
To nie sa najlepsze przykłady lekarz uczy sie po to aby leczyc ludzi a ksąc co uczy sie jak to bóg nas kocha ksiądz nie ma żadnego pojecia o małżeństwie.
Jak nie wiesz czego uczy sie ksiadz i jaka ma praktyke w pracy z ludźmi to po co klepiesz w klawiature? Szkoda czasu...

Re: Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?

Napisał(a): Gość -

jesli chodzi o spotkania z ksiedzem to bylo oki. trafilismy z mezem do poradni obok kosciola mariackiego w krakowie i naprawde bardzo mily ksiadz wiedzial o czym mowi i jak zainteresowac sluchaczy. chodzilismy wg systemu 4 spotkania po 2 godziny, moim zdaniem duzo lepiej tak niz spotkanie weekendowe, ktore jest dosc meczace bo siedzi sie kilka godzin w sobote i niedziele i sie slucha czasem beznadziejnego gadania(zalezy gdzie trafisz). jedynym beznadziejnym motywem w tych spotkaniach bylo spotkanie z osoba swiecka ktora opowiadala o naturalnych metodach planowania rodziny. pan bardzo wczul sie w role opowiadal o budowie anatomicznej penisa i pochwy i wykrzykiwal ze antykoncepcja to morderstwo i tylko naturalna metoda jest dozwolona i jak ktos robi inaczej to jest morderca bo zabija zarodek. doszlo do tego ze dostalo mu sie od dziewczyny jednej ktora wstala i powiedziala ze nie pozwoli sie obrazac i dopiero wtedy facet przystopowal. ale tak szczerze to spotkania w poradni malzenskiej ktore cie czekaja po kursie sa o wiele gorsze bo prowadza je tacy fanatycy naturalnych metod jak opisywalam przed chwila. pozdrawiam i zycze szczescia w malzenstwie

Re: Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?

Napisał(a): Gość -

Powiem Ci tak jestem 24lata po ślubie,chodziłam na nauki przedmałżeńskie i jakoś nie zaszkodziły ,ale w niczym też nie pomogły. Jak się siedzi i słucha księdza jak mówi że przed ślubem nie wolno współżyć a tu połowa dziewczyn w ciąży to śmiech bierze. Że małżeństwo powinno spać w oddzielnych łóżkach też śmiechu warte. Także powiem jedno nic nie dają ale i nic nie zabierają oprócz czasu.A decyzja chodzić czy nie chodzić należy do Ciebie idźcie raz i zobaczycie czy wam to odpowiada. Jak my z moim mężem chodziliśmy to było obowiązkowe i za darmo nic nie płaciliśmy.Życzę Wam obojgu Tobie i Twojemu przyszłemu mężowi wszystkiego najlepszego.Moim zdaniem po latach doświadczenia wiem że w małżeństwie liczy się miłość, wzajemne zaufanie, szacunek.

Re: Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?

Napisał(a): Gość -

Sama sobie odpowiedziałaś, nieco sobie przy okazji przecząc. Jeśli nie czujesz się za bardzo katoliczką, to po co ci ślub kościelny? To już jest raz na całe życie. Drugi raz nie będziesz mogła. Jesli już się zdecydujesz, to kurs przedmałżeński i tak musisz zrobić. Skoro już i tak chodzisz, to może lepiej coś z tego wynieść. Stosuję zasadę, że jeśli na dwie godziny siedzenia wynoszę chociaż jedną wartościową myśl, to nie jest to czas stracony (lepszy wynik rzadko się zdarza).
« Wróć do tematów
Użytkownicy poszukiwali
  • pytania na kursie przedmałżeńskim
  • tematy spotkan kursu przedmalzenskiego
  • kurs przedmałżeński tematy spotkań
  • co daje kurs przedmałżeński
Do góry strony: Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?