139
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń1 tys.
  • Odpowiedzi121
  • Ocen na +0
139 ppt ?

Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania? (122)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?

Napisał(a): Gość -

hipokrytko! Po co ci ślub kościelny skoro zastanawiasz się czy nauki przedmałżeńskie to strata czasu???

Nie wróżę ci szczęśliwego życia bo widać że jesteś życiowym tchórzem. Nie jesteś katoliczką ale boisz się braku ślubu kościelnego.
INTERIA.PL

Re: Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?

Napisał(a): Gość -

Gość hipokrytko! Po co ci ślub kościelny skoro zastanawiasz się czy nauki przedmałżeńskie to strata czasu???

Nie wróżę ci szczęśliwego życia bo widać że jesteś życiowym tchórzem. Nie jesteś katoliczką ale boisz się braku ślubu kościelnego.
te nauki albo pseudo nauki to poprostu DEBILIZM , do którego sa zmuszani młodzi bo są w potrzebie a powinno być dobrowolne ale wtedy nikt by nie przyszedł...

Reklama

Re: Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?

Napisał(a): Gość -

jesli niei jestes przykładnym katolikiem to po co bierzesz slub w kościele katolickim? czy to ma sens?? a co z przysięgą? bedziesz przysięgał miłość wierność itd, ale przed kim? kto będzie tym autorytetem dla którego zrobisz wszystko? Bo too BÓG ma być tym autorytetem, przed nim przysięgasz, jeżeli On nic dla Ciebie nie znaczy to zapewne nie bedziesz ratował małżeństwa jak się bedzie rozpadało, bedziesz zdradzał, bo przysięgałeś przed kimś dla ciebie obcym, co było ci to bez różnicy, to tak jakby przysięgać przed lampka nocną- czy w takiej sytuacji dochowasz wierności?

Reklama

Re: Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?

Napisał(a): Gość -

Gość jesli niei jestes przykładnym katolikiem to po co bierzesz slub w kościele katolickim? czy to ma sens?? a co z przysięgą? bedziesz przysięgał miłość wierność itd, ale przed kim? kto będzie tym autorytetem dla którego zrobisz wszystko? Bo too BÓG ma być tym autorytetem, przed nim przysięgasz, jeżeli On nic dla Ciebie nie znaczy to zapewne nie bedziesz ratował małżeństwa jak się bedzie rozpadało, bedziesz zdradzał, bo przysięgałeś przed kimś dla ciebie obcym, co było ci to bez różnicy, to tak jakby przysięgać przed lampka nocną- czy w takiej sytuacji dochowasz wierności?
PRZYSIĘGA sie WSPÓLMAŁŻONKOWI raszta to oprawa i tradycja,...ślubowanie w U S C czy w Kościele ma taką samą wartość duchową że nie wspomnę o prawnej, reszta to tradycja i zaspokojenie rodziny ,gosci etc... a gwarancji przetrwania zwiazku nie ma zadnych...pozostaje nasza wola jej dotrzymania....mam koleżankę ,,Głęboką,, katoliczke i nie tylko i wiem że gdybyśmy się spotkali w odpowiednim momencie bylibyśmy razem chociarz i tak jesteśmy razem ale każdy w swoim związku...nieszcześliwym związku...spotykamy się od lat kochamy...ale najpierw trzeba wychowac dzieci kazdy swoje a jest ich razem trójka....usamodzielnia sie to dopiero będa dwa rozwody i nasz ślub....w USC...a teraz trzeba niestety życ i płacić za błędy młodosci.....

Re: Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?

Napisał(a): Gość -

Gość Po mimo ich nauk, w naszym kraju jest coraz więcej rozwodów.
Rozwodów jest coraz więcej i co raz więcej jest przestępstw, przemocy w rodzinie itp, ale właśnie dlatego, że coraz mniej osób jest prawdziwie wierzących, co raz mniej regularnie się modli i coraz więcej młodych trakuje ślub kościelny jako ładną uroczystość a nie jako Sakrament Małżeństwa.

Dobry kurs przedmałżeński bardzo pomaga - przede wszystkim w sprawdzeniu czy rzeczywiście młodzi się kochają. Były i takie kursy świetną metodą dialogową, gdzie młodzi uświadamiali sobie, że jednak nie są dla siebie - i dobrze, bo nie zmarnowali sobie paru lat i nie zablokowali przyszłości.
Tą metodą kursy odbywały się (a może i dalej odbywają) przy Duszpasterstwie Akademickim przy katowickiej Katedrze. Prowadziło je/prowadzi bardzo fajne małżeństwo z wieloletnim stażem i nieustanną Miłością w ich związku,

Reklama

Re: Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?

Napisał(a): Gość -

Gość
Gość hipokrytko! Po co ci ślub kościelny skoro zastanawiasz się czy nauki przedmałżeńskie to strata czasu???

Nie wróżę ci szczęśliwego życia bo widać że jesteś życiowym tchórzem. Nie jesteś katoliczką ale boisz się braku ślubu kościelnego.
te nauki albo pseudo nauki to poprostu DEBILIZM , do którego sa zmuszani młodzi bo są w potrzebie a powinno być dobrowolne ale wtedy nikt by nie przyszedł...
Czy nie jest zastanawiające, że posty przeciwników Kościoła Katolickiego najczęściej zawiarają jedynie inwektywy (jak choćby powyższy DEBILIZM) i brak w nich jakichkolwiek argumentów merytorycznych?
A czy ktoś kogoś zmusza? Nie. Jeśli jesteś niewierzący, to nie bierz ślubu w kościele. Idź sobie na łąkę albo do Urzędu Stanu Cywilnego. Śluby kościelne - Sakrament Małżeńśtwa - są dla wierzących, a wierzącym taki kurs na pewno się przyda, bo dobry kurs otwiera oczy na wiele istotnych spraw w związku dwojga młodych przygotowujących się do Sakramentu Małżeństwa. To jak ze studiamy wyższymi - nikt Cię nie zmusza do studiowania, ale jeśli chcesz mieć tytuł magistra - musisz studiować te 4-5 lat i zdać ileśtam egzaminów a na koniec napisać i obronić pracę magisterską.

Re: Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?

Napisał(a): Gość -

Gość
Gość Po mimo ich nauk, w naszym kraju jest coraz więcej rozwodów.
Rozwodów jest coraz więcej i co raz więcej jest przestępstw, przemocy w rodzinie itp, ale właśnie dlatego, że coraz mniej osób jest prawdziwie wierzących, co raz mniej regularnie się modli i coraz więcej młodych trakuje ślub kościelny jako ładną uroczystość a nie jako Sakrament Małżeństwa.

Dobry kurs przedmałżeński bardzo pomaga - przede wszystkim w sprawdzeniu czy rzeczywiście młodzi się kochają. Były i takie kursy świetną metodą dialogową, gdzie młodzi uświadamiali sobie, że jednak nie są dla siebie - i dobrze, bo nie zmarnowali sobie paru lat i nie zablokowali przyszłości.
Tą metodą kursy odbywały się (a może i dalej odbywają) przy Duszpasterstwie Akademickim przy katowickiej Katedrze. Prowadziło je/prowadzi bardzo fajne małżeństwo z wieloletnim stażem i nieustanną Miłością w ich związku,
Przepraszam a Ty byłaś za materac pod nimi i możesz o tym zaswiadczyc...

Re: Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?

Napisał(a): Gość -

Gość jesli niei jestes przykładnym katolikiem to po co bierzesz slub w kościele katolickim? czy to ma sens?? a co z przysięgą? bedziesz przysięgał miłość wierność itd, ale przed kim? kto będzie tym autorytetem dla którego zrobisz wszystko? Bo too BÓG ma być tym autorytetem, przed nim przysięgasz, jeżeli On nic dla Ciebie nie znaczy to zapewne nie bedziesz ratował małżeństwa jak się bedzie rozpadało, bedziesz zdradzał, bo przysięgałeś przed kimś dla ciebie obcym, co było ci to bez różnicy, to tak jakby przysięgać przed lampka nocną- czy w takiej sytuacji dochowasz wierności?
he he
i co?
ślubowanie w kościele ma niby uchronić przed rozstaniem i zdradami?
to jakoś marnie to widzę.
.... a rozwodzą się, zdradzają, biją, kłócą... tylko innowiercy i ateiści.
nikt i nic nie utrzyma małżeństwa, jak tylko dobrze dobrani patrnerzy... żadne świstki kościelne, czy cywilne, żadne nauki przedmałżeńskie.

Re: Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?

Napisał(a): Gość -

Mam 54 lata...i co do prdofili to coś powiem..... miałem z 11 - 13 lat to były lata szescdziesiąte na dworze między blokami obijało się już wtedy powiedzonko u chłopaków o których już sie pytało Wojsko....a to powiedzonko to " JASIU RYCHTUJ D@PĘ BO KSIĄDZ PEDAŁ IDZIE "i proszę mi wiezyc nie jest to czcza gadka....już wtedy musiały być gdzieś jakieś obserwacje wszak nic nie bierze się z niczego....

Re: Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?

Napisał(a): Gość -

u mnie było super, dowiedzieliśmy się, że kobieta ma słuchać męża, jak ją leje to po prostu ma nieść swój krzyż, jak zdecydujemy się tylko na jedno dziecko to będzie kaleką, itp.bzdury. Do dziwnych nawiedzonych starych panien nic nie docierało, klepały regułki i tyle. Mieliśmy nieodparte wrażenie że nam zadroszczą i chcą wszystko zepsuć. i niestety jeszcze nie spotkałam wśród znajomych ani jednej osoby która z "kursów"byłaby zadowolona.

Re: Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?

Napisał(a): Gość -

W świeta ksiądz powiedzał że w Gdyni byłem na Mszy 40% małżeństw zawartych w 98`roku rozpadło sie ,a przyszli małzonkowie napewno chodzili na nauki przedmałżeńskie....może to kara boska za w spółżycie przd ślubem,nie wiem ale wiem napewno że żadne nauki nie pomogą ludzie sie myla i rozchodza i dobrze jeżeli nie ma ją dzieci wtedy nie ma żadnej krzywdy...bo w przeciwnym razie szkoda by było tych dzieci z rozbitych rodzin...

Re: Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?

Napisał(a): Gość -

Gość jest taki dowcip....
Icek ojca pyta
- Tate powiedz ty mnie czy są jeszcze jakieś inne religie poza naszą
ojciec rzecze
- są synu - np katolicyzm...
- Tate a czy pójdziesz ze mną do kościoła??
Icek z ojcem poszli do kościoła.....przesiedzieli mszę , ksiądz wyklepał regułki , zebrał na tace , wyszedł , wszyscy wyszli
Icek pyta przed kościołem ojca
-Tate a czy możemy jeszcze raz wejść??
odsiedzieli kolejną mszę , ksiądz wyklepał regułki , zebrał na tace , wyszedł , wszyscy wyszli
Icek przed kościołem pyta
-Tate a możemy jeszcze raz??
odsiedzieli trzecią mszę , ksiądz wyklepał regułki , zebrał na tace , wyszedł , wszyscy wyszli
ojciec z ciekawości pyta icka czy aż tak mu się podobało że aż trzy razy był na mszy
icek na to
-Tate , Jezus był żydem...
- No tak
-Tate to czemu taki interes oddał w cudze ręce ???

wszystkie te nauki są warte jedno wielkie G...
to tylko wyłudzanie kasy
ja z moją ex małżonką jeszcze na tych naukach wielce potrzebnych aby kasę zarobić mógł kościół biedny nasz powszechny prawie się rozstaliśmy
strata czasu....

cały kościół to firma nastawiona na zarabianie jak każda inna
Skoro juz wtedy się prawie rozstaliscie, to jednak ten kurs wcale nie był taki zły. W końcu i tak zostaliście ex-małzenstwem. Polecam bardzo film "Licencja na miłość". Przezabawna komedia, która dotyka tego tematu. :D
« Wróć do tematów
Użytkownicy poszukiwali
  • pytania na kursie przedmałżeńskim
  • tematy spotkan kursu przedmalzenskiego
  • kurs przedmałżeński tematy spotkań
  • co daje kurs przedmałżeński
Do góry strony: Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?