139
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń1 tys.
  • Odpowiedzi121
  • Ocen na +0
139 ppt ?

Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania? (122)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?

Napisał(a): Gość -

Gość
Gość
Gość Biedni idioci! Nie macie własnego rozumu?
Szkołę tez trzeba było sobie darowac i nie słuchac jakichs tam nauczycieli.Nie masz własnego rozumu??
Trudno sie dziwic jak ludzie polegaja wyłacznie na sobie,ze tyle jest rozwodów...
Tak się składa, że jesteśmy już 45 lat po ślubie (cywilnym) i obyło się bez "nauk". Za to ci z "naukami", moi znajomi już dawno się rozeszli.
INTERIA.PL

Re: Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?

Napisał(a): Gość -

Gość
Gość Odpowiedz sobie na pytanie co ksiądz moze wiedziec o zwiazku, o małzeństwie?
Sam wszak żyje w celibacie, czyli w czyms co jest całkiem niezgodne z naturą człowieka., czyli mozna by stwierdzic, iz zyje w zakłamaniu.
I czego taki ksiadz moze nauczyc? Jaka wiedze przekazac? teoretyczną? przeciez taka mozesz znależc na googlach:))
jesli chcesz zyc w ramkach syworzonych przez KK, i w doktrynach narzucanych przez tenze skorzystaj z tego:))
tyle ,ze to wszystko jest dalekie od prawdy, Boga, miłosci wręcz nie ma z nimi nic wspólnego
A czy jak chodzisz do lekarza to też sprawdzasz czy przechodził tą samą chorobę co Ty ??? W takim razie zapraszam do psychiatry i to najlepiej w jego szczytowym stadium choroby psychicznej ...
Człowieku ,lekarz zanim zacznie leczyć pacjenta musi odbyć staż,korzystając z doświadczenia swoich starszych kolegów,a nawet po latach pracy korzysta z wiedzy i doświadczenia lekarzy różnych specjalności w każdym trudnym przypadku,no ale tacy jak Ty zawsze mogą skorzystać z porady absolwenta medycyny i specjalisty od małżeństwa i planowania rodziny,który ślubował życie w celibacie,czyli nie chce mieć rodziny.Życzę powodzenia w wyborze właściwych lekarzy i doradców.

Re: Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?

Napisał(a): Gość -

Gość
Gość
Gość Odpowiedz sobie na pytanie co ksiądz moze wiedziec o zwiazku, o małzeństwie?
Sam wszak żyje w celibacie, czyli w czyms co jest całkiem niezgodne z naturą człowieka., czyli mozna by stwierdzic, iz zyje w zakłamaniu.
I czego taki ksiadz moze nauczyc? Jaka wiedze przekazac? teoretyczną? przeciez taka mozesz znależc na googlach:))
jesli chcesz zyc w ramkach syworzonych przez KK, i w doktrynach narzucanych przez tenze skorzystaj z tego:))
tyle ,ze to wszystko jest dalekie od prawdy, Boga, miłosci wręcz nie ma z nimi nic wspólnego
Re: Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?
A co moze wiedziec lekarz o chorobach, na które nigdy nie chorował?
Co moze wiedziec psycholog o zaburzeniach których sam nie ma?
Czy kazde malzesntwo jest specjalista od małzenstw skoro jest tak mało zgodnych, dobrych małzesntw i tyle rozwodów?
Przestancie z tymi głupimi mitami.
A czy kurs przedmalzenski ma sens? Dobry-tak, kiepski-nie, wiec radze poszukac jakiegos lepszego,ale nie na interii....
To nie sa najlepsze przykłady lekarz uczy sie po to aby leczyc ludzi a ksiądz co uczy sie jak to bóg nas kocha ksiądz nie ma żadnego pojecia o małżeństwie.
Nie o to chodzi, ksiądz ze względu na to, że rozmawia z ludzmi nabywa wiedzy. Ludzie się spowiadają ze zdrad, problemów w rodzinie, przychodzą po porady w różnych sprawach. Jak taki ksiądz ma wieloletnią praktykę i codziennie słyszy o problemach ludzi pomaga rozwiązywać je to naturalne jest, że po jakimś czasie ma na te tematy wiedzę ale tylko teoretyczną i taką też innym przekazuje.

Reklama

Re: Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?

Napisał(a): Gość -

Strata czasu, żenada i upokarzające rzeczy uwłaczające ludziom wykształconym i nowoczesnym. Ale odbębić trzeba, bo ślubu nie dadzą.

Gość kurs przedmalzenski to super sprawa. mielismy tak cudownego ksiedza, ze z utesknieniem czekalismy kolejnego spotkania. polecam wybrac parafie, w ktorej cos sie dzieje, bo zazwyczaj ci ksieza, dzialajacy preznie, maja dar mowienia do ludzi i nie odstarszaja swoja osoba.

Re: Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?

Napisał(a): Gość -

W moim przypadku to przez kurs rozbił się plan ślubu. Mam męża 8 lat ( cywilny ) i dziecko 6 lat. CHcieliśmy wziąć ślub kościelny ale taki długi weekendowy kurs nam odpada. Nie dość, że nie dowiem się cudów na nim bo żyję w związku już 15 lat i mam dziecko to mój mąż pracuje ciężko i do późna więć jedynie w weekend możemy odpocząć. Może to błahe ale prawdziwe.

Reklama

Re: Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?

Napisał(a): Gość -

Obecnie zaliczyliśmy z moim chłopakiem trzecią naukę przedmałżeńską. Byliśmy sceptycznie nastawieni ale nie mieliśmy zbytnio wyboru. Dowiedzieliśmy się jednak parę przydatnych rzeczy od strony tych co biorą ślub i sobie przysięgają a nie uczestniczących tylko w ceremoni. Ksiądz poruszył też sprawę samej mszy i co po czym następuję. Mimo sceptycyzmu dotarło do Nas, że stres może być tak wielki i należy się jednak przygotować, np:
-nauczyć się tekstu przysięgi aby w stresie nie popełnić pomyłki ze słowami ( opuścić/dopuścić),
-niektórzy mają problem publicznego wysławiania się, podobno można poprosić księdza aby powiedzieć parę słów do mikrofonu albo nawet zrobić próbę,
-przeanalizowanie protokołu aby wiedzieć co odpowiadać, można uniknąc niepotrzebnych słów,
Na jednym ze spotkań oglądaliśmy film "Licencja na miłość", w zabawny sposób film daje odpowiedzi na kilka pytań.
Jeśli chodzi jednak o rozmowy na temat planowania rodziny, seksu itp., mam w tej kwestii ugruntowany pogląd i nic i nikt go nie zmieni. Po tych naukach i tak wszystko zależy od Nas samych a nie od Księdza a życie i tak Nas zweryfikuje.

Re: Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?

Napisał(a): Gość -

bognarz
Gość
Gość
Gość Odpowiedz sobie na pytanie co ksiądz moze wiedziec o zwiazku, o małzeństwie?
Sam wszak żyje w celibacie, czyli w czyms co jest całkiem niezgodne z naturą człowieka., czyli mozna by stwierdzic, iz zyje w zakłamaniu.
I czego taki ksiadz moze nauczyc? Jaka wiedze przekazac? teoretyczną? przeciez taka mozesz znależc na googlach:))
jesli chcesz zyc w ramkach syworzonych przez KK, i w doktrynach narzucanych przez tenze skorzystaj z tego:))
tyle ,ze to wszystko jest dalekie od prawdy, Boga, miłosci wręcz nie ma z nimi nic wspólnego
Re: Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?
A co moze wiedziec lekarz o chorobach, na które nigdy nie chorował?
Co moze wiedziec psycholog o zaburzeniach których sam nie ma?
Czy kazde malzesntwo jest specjalista od małzenstw skoro jest tak mało zgodnych, dobrych małzesntw i tyle rozwodów?
Przestancie z tymi głupimi mitami.
A czy kurs przedmalzenski ma sens? Dobry-tak, kiepski-nie, wiec radze poszukac jakiegos lepszego,ale nie na interii....
To nie sa najlepsze przykłady lekarz uczy sie po to aby leczyc ludzi a ksiądz co uczy sie jak to bóg nas kocha ksiądz nie ma żadnego pojecia o małżeństwie.
Nie o to chodzi, ksiądz ze względu na to, że rozmawia z ludzmi nabywa wiedzy. Ludzie się spowiadają ze zdrad, problemów w rodzinie, przychodzą po porady w różnych sprawach. Jak taki ksiądz ma wieloletnią praktykę i codziennie słyszy o problemach ludzi pomaga rozwiązywać je to naturalne jest, że po jakimś czasie ma na te tematy wiedzę ale tylko teoretyczną i taką też innym przekazuje.
Nie wyobrażam sobie ,aby moje problemy małżeńskie pomagał mi rozwiązywać stary kawaler na podstawie tego co zaszłyszał od innych małżeństw,a jeszcze przy okazji udzielał mi porad dotyczących planowania rodziny.Należy jeszcze dodać,że jest to kawaler ,który ślubował życie w celibacie,czyli nie chce kochać i być kochanym mężczyzną, bo przecież miłość powinna być powodem zawarcia związku małżeńskiego,ale on wie ,że takiej więzi emocjonalnej nie jest w stanie nawiązać ,decydując się na celibat,a co za tym idzie także i bezdzietność.To jest człowiek ,który nigdy nie chce usłyszeć słów swojego dziecka " Tato, kocham Cię".

Reklama

Re: Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?

Napisał(a): Gość -

U nas ksiunc puścił głupie nagranie CD nawiedzonego klechy i ziewał pisał smsy, grał na telefonie w gry, a na końcu stwierdził z kpiącym uśmiechem: że wyście wytrzymali! Po chuja tam chodzić? Za późno zrozumieliśmy ze mogliśmy wziąć tylko cywilny ślub lub humanistyczny.

Re: Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?

Napisał(a): Gość -

Gość Odpowiedz sobie na pytanie co ksiądz moze wiedziec o zwiazku, o małzeństwie?
Sam wszak żyje w celibacie, czyli w czyms co jest całkiem niezgodne z naturą człowieka., czyli mozna by stwierdzic, iz zyje w zakłamaniu.
I czego taki ksiadz moze nauczyc? Jaka wiedze przekazac? teoretyczną? przeciez taka mozesz znależc na googlach:))
jesli chcesz zyc w ramkach syworzonych przez KK, i w doktrynach narzucanych przez tenze skorzystaj z tego:))
tyle ,ze to wszystko jest dalekie od prawdy, Boga, miłosci wręcz nie ma z nimi nic wspólnego
a kim Ty jesteś żeby orzekać o tym jaka jest natura człowieka? Bogiem?

Re: Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?

Napisał(a): Gość -

Moi rodzice nie uczęszczali na kursy przedmałzeńskie i przeżyli ze soba 40 lat w miłosci i szacunku. Wychowali 3 dzieci na porządnych ludzi. No moze nie do konca ,ja jestem wierzący nie praktykujący. Winą za to obarcam niestety sam kler, który nas chce uczyć, a sam nie bardzo dba o morale swoich przedstawicieli.A co do doswiadczenia małżenskiego -niejeden ksządz ma go wiecej niż uczęszczający na kurs. Uważam, że to strata czasu.

Re: Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?

Napisał(a): Gość -

Gość Odpowiedz sobie na pytanie co ksiądz moze wiedziec o zwiazku, o małzeństwie?
Sam wszak żyje w celibacie, czyli w czyms co jest całkiem niezgodne z naturą człowieka., czyli mozna by stwierdzic, iz zyje w zakłamaniu.
I czego taki ksiadz moze nauczyc? Jaka wiedze przekazac? teoretyczną? przeciez taka mozesz znależc na googlach:))
jesli chcesz zyc w ramkach syworzonych przez KK, i w doktrynach narzucanych przez tenze skorzystaj z tego:))
tyle ,ze to wszystko jest dalekie od prawdy, Boga, miłosci wręcz nie ma z nimi nic wspólnego
Sama prowadze kursy przedmałżeńskie i przecież tam nie opowiada się o swoich przeżyciach, ale podaje się naukowe (nie tylko kościelne) informacje, także nie trzeba byc praktykiem, żeby wypowiedziec się na jakiś temat. Ja nigdy nie widziałam na żywo statuły wolności ale przeciez moge o niej wiele powiedzieć...

Re: Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?

Napisał(a): gość -

Witam. Ja bardzo cseptycznie podchodze do kościoła tzn. nie walcze z nim ale nie uznaje tego co głosi. Moja nażeczona to zagorzała katoliczka i zapisała nas na ten kurs przedmałżeński. Absolutnie nie mam ochoty na niego iść ale ona uparła się na ślub kościelny. Sukienka 2.500 zł, ja musze kupić nowy garnitur + buty, też kasa pójdzie plus inne koszty msza, ubranie kościoła, organista, ubranie samochódu. Z tego co obliczyłem to moja stawka godzinowa w 2013 roku to wyszło średnio 23 zł netto. Kupa kasy do wydania na ten ślub kościelny a cywilny kosztuje 85 zł. Garnitur jeden mam a ona też jakąś sukienkę by założyła i gitara. Obraczki zrobi jubiler z pierścionków mojej matki. Na samą myśl o tych przygotowaniech do ślubu kościelnego to mi ciśnienie skacze bez kawy. Ludzie ratunku wołam o pomoć. Co robić żeby nie zwariować.
« Wróć do tematów
Użytkownicy poszukiwali
  • pytania na kursie przedmałżeńskim
  • co daje kurs przedmałżeński
  • kurs przedmałżeński tematy spotkań
  • tematy spotkan kursu przedmalzenskiego
Do góry strony: Kurs przedmałżeński- strata czasu czy wartościowe spotkania?