31
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń43
  • Odpowiedzi31
  • Ocen na +0
31 ppt ?

Lasagne (32)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny
INTERIA.PL

Re: Lasagne

Napisał(a): Gość -

Ja sama skomponowalam kiedys dawno temu przepis,jeszcze wtedy nie mowiono o niej w Polsce,byla czyms nowym...Bylam we Wloszech w restauracji, w ktorej dostalam to podane i zaraz probowalam,musze powiedziec,ze ta potrawa trafilam do mojego meza,ktory struchlal jak przyjechal do mnie,bo nie lubi makaronu,a ja powiedzialam - tlumaczac mu co to za potrawa -ze to rodzaj przekladanego makaronu:)
Ale byl tak uzeczony ta lasagne,ze do dzis dnia meczy mnie ciagle przy jakis okazjach,zebym ja zrobila.
Moj przepis jest taki:
JA robie makaron sama.Jak na ciasto makaronowe,rozwalkowuje i nie susze,kroje na w miare rowne prostokaty.
Przygptowuje w garnku wode i doprowadzam do wrzenia a w misce zimna wode z kostkami lodu.
Platy zanurzam we wrzatku,a nastepnie wrzucam do zimnej wody i ukladam na rozlozonych polciennych sciereczkach.
Ja lasagne robie na blaszcze i kroje,ale mozna tez zrobic kazdemu oddzielna porcje w specjalnbych naczyniach przeznaczonych do tego.
Lasagne przekladam miesem mielonym i sisem pomidorowym,przesypuje lekko warstwe kazda serem,a nastepnie sosem beszamelowym zrobionym koniecznie wlasnorecznie i parmazanem,najlepiej swiezo strtym.
Na wierzchu pokrywam calosc sosem i zsypuje serem.
Nakrywam folia i pieke.A gdzies po godzinie sciagam folie i jeszcze krotko zapiekam.JEst naprawde dobra!
Duzo moich znajomych nie zamawia w resturacjach,mowiac,ze sobie nie chca smaku psuc,bo u mnie taka dobra byla:)Cieszy to bardzo,dlatego zachecam zrob wedlug tego mojego eksperymentu,ktorego pozniej znalazlam potwierdzenie u znanych wloskich kucharzy...Danie nie jest trudne,ale bardzo pracochlonne,ale ja z tych gotowych platow nie lubie.Nie ma to dla mnie porownania!Caly smak lezy w tym ciscie.
Pozdrawiam:)

Re: Lasagne

Napisał(a): Gość -

och lasagne super jest.Jak bylam kiedys w Norwegii byląm w jednej restauracji i tam bylo to danie popisowe.Wiec mozecie sobie wyobrazic jakie bylo moje zdziwienie i moich znajomych ,kiedy podali nam na pieknych polmiskach lasagne.Na kazdym inny rodzaj .Na jednym ze szpinakiem, na drugim z brokulami na innym z jakims sosem pomidorowym.Wszystkie byly super smaczne .Zawsze jak tam jestem w poblizu wstepuje na lasagne.

Re: Lasagne

Napisał(a): Gość -

Najsmieszniejsze jest to jak sami potrafocie zrobic zamieszanie,zeby prowokowac,zeby zniszczyc...i jeszcze raz kieruje slowa do kogos kto mi zarzuca jakas fascynacje niemiecka kultura!I w ogole atakuje mnie caly czas- kompletnie bezsensu!
Nie wiem czy do Ciebie czlowieku docieraja proste polskie slowa...Nie jestem nikim zafascynowana,wszedzie sa ludzi i ludzie!W kazdej kuchni mozna znalezc cos dobrego...a jak ktos ma problem z jakims krajem to juz ie moja wina...mnie smakowal kasseler i tyle.Tak jak ludziom smakuje pizza,czy lasagne!
To co prezetujecie jest ewidentna nagonka,a nie Waszym zdaniem.
Ja nie jestem zadna niemiecka,poprostu moj maz zostal zaproszony jako naukowiec i lekarz do pracy w tym kraju i pracuje!Dzis tam,jutro moze gdzie indziej,my Polacy mamy coraz mniej kompleksow co swiat dziwi i dobrze!Zmieniamy tu wrecz obraz Polaka,bo kiedys troche inaczej im sie to kojarzylo...trudno im sie teraz przyzwyczaic,ze ktos o nic ich nie prosi,a nawet nie chce ich obywatelstwa!
I to jak piszesz,ze ja jestem bardziej niemiecka niz polska to smieszy mnie,bo na emigracji jest wiecej polskosci niz w kraju!Kiedys ktos kto przyjechal do CENTRUM KATOLICKIEGO znanego notabene na cale NIEMCY -CONKORDIA powiedzial,ze przyjechal jako aktor krzewic kulture i ducha polskiego,a tak naprawde od nas uczy sie jak byc Polakiem i dawac dobre imie o Polsce!Nie chce by brzmialo to jakos pouczajaco,ale wolalabym,zeby czesc rozsadniejsza SMAKEROWICZY wiedziala,ze to co podsuwa im jakas osoba o mnie jest nieprawda!Zeby wiedziala,ze absolutnie jestem Polkom,moja corka idzie do POLSKIEJ KOMUNI,a na obiad gotuje dzis rosol i kaczke pieke z jablkami w winie!
A to,ze dobrze zyje z sasiadami,ze mam znajomych wielu narodowosci to swiadczy razem o ludzkim otwarciu nizli o jakiejs doktrynizacji czyms!
Oczywiscie dobrze mi sie tu zyje,bo gdyby bylo inaczej wrocilabym!Stram sie na wszystko w miare obiektywnie patrzec i nieraz smiejemy sie z moja sasiadka,ja jej wprost mowie,ze jest za bardzo przewidywlna,ze wiem dokladnie kiedy bedzie sadzic,plewic i kiedy wyjdzie na spacer...a ona sie smieje z nas,ze nic nigdy nie mamy zaplanowane,ze ona umarlaby,gdyby nie miala soboty w stu procentach zaplanowanej i nie moze neiraz uwierzyc jak jej mowie w piatek,ze nie wiem co bedziemy w sobote robic,a rano wychodzimy z wielka torba i wyjezdzamy na dwa dni!
W roznicach jest ciekawosc,jest to interesujace i wciagajace!!!
To tylko dzieci maja takie podejscie,ze inne to zle niedobre!Wiec kto czyms sie wyroznia skazany jest na osamotnienie...ale wsrod tzw.osobnikow doroslych jest wrecz ciekawosc w roznorodnosci!Chetni jestesmy na wycieczki dalekie,zeby poznawac cos innego,chetnie tez spotykamy sie z ludzmi o odmiennej kulturze z takich spotkan czerpiemy najwiecej opowiesci...takze zycie poza granicami jest trudne,ale tez fascynujace,gdyby nie wyjazdy zagraniczne i dystans do pewnych spraw,a takze tesknota nie powstaloby wiele wybitnych dziel naszej kultury-nie bede jednak ich przypominac,bo w polskosci SMAKER jest wybitnie rozbudzny!

Pozdrawiam wszystkich i prosze jeszcze raz o wiekszy szacunek i nieobsmiewanie doslownie kazdego wpisu,bo to jest chore!

Re: Lasagne

Napisał(a): Gość -

Najsmieszniejsze jest to jak sami potrafocie zrobic zamieszanie,zeby prowokowac,zeby zniszczyc...i jeszcze raz kieruje slowa do kogos kto mi zarzuca jakas fascynacje niemiecka kultura!I w ogole atakuje mnie caly czas- kompletnie bezsensu!
Nie wiem czy do Ciebie czlowieku docieraja proste polskie slowa...Nie jestem nikim zafascynowana,wszedzie sa ludzi i ludzie!W kazdej kuchni mozna znalezc cos dobrego...a jak ktos ma problem z jakims krajem to juz ie moja wina...mnie smakowal kasseler i tyle.Tak jak ludziom smakuje pizza,czy lasagne!
To co prezetujecie jest ewidentna nagonka,a nie Waszym zdaniem.
Ja nie jestem zadna niemiecka,poprostu moj maz zostal zaproszony jako naukowiec i lekarz do pracy w tym kraju i pracuje!Dzis tam,jutro moze gdzie indziej,my Polacy mamy coraz mniej kompleksow co swiat dziwi i dobrze!Zmieniamy tu wrecz obraz Polaka,bo kiedys troche inaczej im sie to kojarzylo...trudno im sie teraz przyzwyczaic,ze ktos o nic ich nie prosi,a nawet nie chce ich obywatelstwa!
I to jak piszesz,ze ja jestem bardziej niemiecka niz polska to smieszy mnie,bo na emigracji jest wiecej polskosci niz w kraju!Kiedys ktos kto przyjechal do CENTRUM KATOLICKIEGO znanego notabene na cale NIEMCY -CONKORDIA powiedzial,ze przyjechal jako aktor krzewic kulture i ducha polskiego,a tak naprawde od nas uczy sie jak byc Polakiem i dawac dobre imie o Polsce!Nie chce by brzmialo to jakos pouczajaco,ale wolalabym,zeby czesc rozsadniejsza SMAKEROWICZY wiedziala,ze to co podsuwa im jakas osoba o mnie jest nieprawda!Zeby wiedziala,ze absolutnie jestem Polkom,moja corka idzie do POLSKIEJ KOMUNI,a na obiad gotuje dzis rosol i kaczke pieke z jablkami w winie!
A to,ze dobrze zyje z sasiadami,ze mam znajomych wielu narodowosci to swiadczy razem o ludzkim otwarciu nizli o jakiejs doktrynizacji czyms!
Oczywiscie dobrze mi sie tu zyje,bo gdyby bylo inaczej wrocilabym!Stram sie na wszystko w miare obiektywnie patrzec i nieraz smiejemy sie z moja sasiadka,ja jej wprost mowie,ze jest za bardzo przewidywlna,ze wiem dokladnie kiedy bedzie sadzic,plewic i kiedy wyjdzie na spacer...a ona sie smieje z nas,ze nic nigdy nie mamy zaplanowane,ze ona umarlaby,gdyby nie miala soboty w stu procentach zaplanowanej i nie moze neiraz uwierzyc jak jej mowie w piatek,ze nie wiem co bedziemy w sobote robic,a rano wychodzimy z wielka torba i wyjezdzamy na dwa dni!
W roznicach jest ciekawosc,jest to interesujace i wciagajace!!!
To tylko dzieci maja takie podejscie,ze inne to zle niedobre!Wiec kto czyms sie wyroznia skazany jest na osamotnienie...ale wsrod tzw.osobnikow doroslych jest wrecz ciekawosc w roznorodnosci!Chetni jestesmy na wycieczki dalekie,zeby poznawac cos innego,chetnie tez spotykamy sie z ludzmi o odmiennej kulturze z takich spotkan czerpiemy najwiecej opowiesci...takze zycie poza granicami jest trudne,ale tez fascynujace,gdyby nie wyjazdy zagraniczne i dystans do pewnych spraw,a takze tesknota nie powstaloby wiele wybitnych dziel naszej kultury-nie bede jednak ich przypominac,bo w polskosci SMAKER jest wybitnie rozbudzny!
i jeszcze jedno moj maz kierownik ma bardzo ciezka prace i lubi duzo zjesc ,ide szykowac obiad.

Re: Lasagne

Napisał(a): Gość -

jagienka vel jasienka ,wcale mnie nie interesuje Twój życiorys i Twoje dzieci i mąż.Ja na ten temat też mógłbym pisać epopeje ale uważam że Smaker to nie jest odpowiednie na to miejsce.Lasagne kupuję gotowe w pojemnikach do odgrzania . Smakuje wyśmienicie ,ten kto wymyślił ta potrawę zasługuje na medal.
« Wróć do tematów