101
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń3 tys.
  • Odpowiedzi69
  • Ocen na +0
101 ppt ?

Mam problem z jego byłymi partnerkami seksualnymi (70)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Mam problem z jego byłymi partnerkami seksualnymi

Napisał(a): Gość -

Grzesiek0
renee
po pierwsze autorka tematu wiedziała,że nie jest pierwszą tylko trzecią dziewczyną i zdecydowała się na związek z tym chłopakiem.Nie zdradza jej .Powiedział jej prawdę,skoro wie o byłych dziewczynach.Czym ją skrzywdził?To ona nie umie się uporać z zazdrością o przeszłość chłopaka, analizuje wygląd tych dziewcząt itd. Z tym taplaniem w błocie też nie przesadzaj, bo są gorsze sytuacje- zdrady małżeńskie , przemoc seksualna w związku itd.
Nie wiemy tego od kiedy wie, że nie jest pierwszą. Wielu ludzi nie daje sobie prawa zadać takiego pytania, albo boi się, że prawda nie będzie tak słodka jak marzenia. Być może wydawało się jej, że jak zrobią to razem to problem zniknie, a to złudzenie.

Każdy uprawia seks poza małżeństwem krzywdzi męża lub żonę. Niezależnie od tego czy jest to małżonek obecny czy przyszły. Krzywdzi też siebie. Nawet jeśli osoba z którą się sypia potem stanie się małżonkiem odbija się to na małżeństwie. Skoro komuś nie przeszkadza brak ślubu żeby uprawiać seks, to potem trudno jest uwierzyć, że ślub będzie dla niego przeszkodą do zdrady lub porzucenia. Nie nazwałbym tego zazdrością, raczej brakiem poczucia bezpieczeństwa. Czy pragnienie bycia jedynym i wyłącznym to zazdrość? To jest tak samo naturalne jak pragnienie, aby partner był nam wierny. Przeszłość lubi wracać w podobnych okolicznościach i naturalne jest, że seks z kolejnym partnerem przywołuje skojarzenia i porównania. Można to ukrywać i kłamać, że myśli się "o niczym", ale to już nie jest pełnia wolności, radości, dzielenia się intymnością. Doświadczenia z przeszłości przeszkadzają zarówno tym którzy je mają jak i im parterom doświadczyć prawdziwej bliskości. Jeśli jest tabu to nie ma mowy o otwartości.

Jak już pisałem ważne jest w jaki sposób on jej o tym powiedział i jak do tego podchodzi. Jeśli uważa to za błąd to dobrze, jeśli "miał prawo się wyszumieć", to pewnie będzie szumiał dalej.

Pewnie, że są gorsze sytuacje, ale seks przedmałżeński nie uszlachetnia, a zostawia brudne ślady o czym autorka wątku już zdążyła się przekonać. Jeśli ten związek się rozpadnie to poczucie bycia wykorzystaną i ubrudzoną na pewno jej też nie ominie, a być może już się tak czuje.

przyjacielu nie za dużo czytasz Koranu ?
INTERIA.PL

Re: Mam problem z jego byłymi partnerkami seksualnymi

Napisał(a): Gość -

season

Pewnie, że są gorsze sytuacje, ale seks przedmałżeński nie uszlachetnia, a zostawia brudne ślady o czym autorka wątku już zdążyła się przekonać. Jeśli ten związek się rozpadnie to poczucie bycia wykorzystaną i ubrudzoną na pewno jej też nie ominie, a być może już się tak czuje.

przyjacielu nie za dużo czytasz Koranu ?[/cytat]

Koran znam słabo. Nie czytałem bo nie znam arabskiego (a tłumaczenie to już nie jest Koran).

Jeśli masz coś ciekawego do przekazania odnośnie tematu i tego jak Koran na to patrzy to ja chętnie się czegoś dowiem. Jeśli nic na te temat nie wiesz to wrzutkami o niczym zaśmiecasz tylko wątek.

Re: Mam problem z jego byłymi partnerkami seksualnymi

Napisał(a): Gość -

Grzesiek0
renee
po pierwsze autorka tematu wiedziała,że nie jest pierwszą tylko trzecią dziewczyną i zdecydowała się na związek z tym chłopakiem.Nie zdradza jej .Powiedział jej prawdę,skoro wie o byłych dziewczynach.Czym ją skrzywdził?To ona nie umie się uporać z zazdrością o przeszłość chłopaka, analizuje wygląd tych dziewcząt itd. Z tym taplaniem w błocie też nie przesadzaj, bo są gorsze sytuacje- zdrady małżeńskie , przemoc seksualna w związku itd.
Nie wiemy tego od kiedy wie, że nie jest pierwszą. Wielu ludzi nie daje sobie prawa zadać takiego pytania, albo boi się, że prawda nie będzie tak słodka jak marzenia. Być może wydawało się jej, że jak zrobią to razem to problem zniknie, a to złudzenie.

Każdy uprawia seks poza małżeństwem krzywdzi męża lub żonę. Niezależnie od tego czy jest to małżonek obecny czy przyszły. Krzywdzi też siebie. Nawet jeśli osoba z którą się sypia potem stanie się małżonkiem odbija się to na małżeństwie. Skoro komuś nie przeszkadza brak ślubu żeby uprawiać seks, to potem trudno jest uwierzyć, że ślub będzie dla niego przeszkodą do zdrady lub porzucenia. Nie nazwałbym tego zazdrością, raczej brakiem poczucia bezpieczeństwa. Czy pragnienie bycia jedynym i wyłącznym to zazdrość? To jest tak samo naturalne jak pragnienie, aby partner był nam wierny. Przeszłość lubi wracać w podobnych okolicznościach i naturalne jest, że seks z kolejnym partnerem przywołuje skojarzenia i porównania. Można to ukrywać i kłamać, że myśli się "o niczym", ale to już nie jest pełnia wolności, radości, dzielenia się intymnością. Doświadczenia z przeszłości przeszkadzają zarówno tym którzy je mają jak i im parterom doświadczyć prawdziwej bliskości. Jeśli jest tabu to nie ma mowy o otwartości.

Jak już pisałem ważne jest w jaki sposób on jej o tym powiedział i jak do tego podchodzi. Jeśli uważa to za błąd to dobrze, jeśli "miał prawo się wyszumieć", to pewnie będzie szumiał dalej.

Pewnie, że są gorsze sytuacje, ale seks przedmałżeński nie uszlachetnia, a zostawia brudne ślady o czym autorka wątku już zdążyła się przekonać. Jeśli ten związek się rozpadnie to poczucie bycia wykorzystaną i ubrudzoną na pewno jej też nie ominie, a być może już się tak czuje.
czasu nie da się cofnąć.Musi się z tym uporać, albo zostawić chłopaka.

Reklama

Re: Mam problem z jego byłymi partnerkami seksualnymi

Napisał(a): Gość -

Grzesiek0

Koran znam słabo. Nie czytałem bo nie znam arabskiego (a tłumaczenie to już nie jest Koran).

Jeśli masz coś ciekawego do przekazania odnośnie tematu i tego jak Koran na to patrzy to ja chętnie się czegoś dowiem. Jeśli nic na te temat nie wiesz to wrzutkami o niczym zaśmiecasz tylko wątek.
ortodoksyjny katolik to jak islamista.

Reklama

Re: Mam problem z jego byłymi partnerkami seksualnymi

Napisał(a): Gość -

renee
bodzik1 Ludzie! Jak by dobrze zaplanowali pierwszą randkę, to wszystko było by jasne!
Po takiej nie mieli by problemów ................:D:D:D:D



Wideo


:) wsadziłaś nóż prosto w serce Grzesiowi:)
A....bo mi zeszło..................................:D

Reklama

Re: Mam problem z jego byłymi partnerkami seksualnymi

Napisał(a): Gość -

season
Grzesiek0

Koran znam słabo. Nie czytałem bo nie znam arabskiego (a tłumaczenie to już nie jest Koran).

Jeśli masz coś ciekawego do przekazania odnośnie tematu i tego jak Koran na to patrzy to ja chętnie się czegoś dowiem. Jeśli nic na te temat nie wiesz to wrzutkami o niczym zaśmiecasz tylko wątek.
ortodoksyjny katolik to jak islamista.
Powtarzasz banały, które zasłyszałeś. Bladego pojęcia nie masz ani o jednej ani o drugiej z tych religii. Popraw mnie jeśli się mylę.

Sprawdź też sobie znaczenie słowa "ortodoksyjny" bo to akurat jest komplement.

Re: Mam problem z jego byłymi partnerkami seksualnymi

Napisał(a): April -

Grzesiek0
April
Grzesiek0
April Problemem tutaj jest niedojrzalosc I brak wiary w siebie. Tutaj powinnas pracowac nad soba.
Psycholog moze pomoc.

Milosc - popieram zdanie ze kocha sie mimo wszystko a nie dla czegos I za cos.

Też bzdura. Ktoś, kto ignoruje przeszłość partnera i uważa, że skoro jest teraz z nim, to jest lepszy od wszystkich poprzedników to próżność, niedojrzałość, naiwność i brak logicznego myślenia. Prawdopodobnie każda z tych byłych dziewczyn tego chłopaka o którym pisze autorka wątku myślała, że będzie tą ostatnią. Autorka też tak pewnie myślała decydując się na seks. Jak będzie to się jeszcze okaże.
co uwazasz za bzdure? Gdzie powiedzialam ze nalezy ignorowac przeszlosc? I gdzie pisze ze nalezy sie uwazac za lepszego?
Bzdurna jest twoja diagnoza, że problem tkwi w niedojrzałości i braku wiary w siebie.

Napisałaś, że autorce brakuje wiary w siebie (co sugeruje, że czuje się gorsza od poprzednich partnerek). Napisałaś, że to jest tylko jej problem, a zignorowałaś to kim jest i czym się kierował jej chłopak sypiając wcześniej z 2 dziewczynami. Nie zastanawia cię w ogóle, czy może to nie on ma problem z budowaniem relacji skoro już 2 seksualne i nieudane związki ma za sobą. Tym właśnie ignorujesz przeszłość.

To prawda, że kocha się bezwarunkowo, a nie za coś. Kocha się jednak kogoś takim jakim jest a nie uciekając od myślenia i rozmawiania o tym co w nim nam przeszkadza. To, że ktoś ma za sobą seksualne związki, które się rozpadły to nie jest zaleta i to, że komuś to przeszkadza jest naturalną reakcją. Skoro dwa związki się rozpadły to czemu teraz ma być inaczej? Oczywiście przeszłość niczego nie przesądza i ludzie mogą się zmienić również na lepsze, ale nie wystarczy chcieć i wierzyć, że tym razem na pewno się uda, bo to jest naiwność.
Ok, przyjrzyjmy sie mojej diagnozie (bzdurnej)
Autorka mowi ze "tamte" byly szczuple itd, dla mnie jest jasne, ze jej problemem nie jest kwestia moralna tylko po prostu jest zazdrosna o jego eks. Nie dopisuj do tego jakiejs glebokiej ideologii.
Dojrzala kobieta ktora ma wiare w siebie nie ma z tym problemow, a przynajmniej nie w takich rozmiarach.

Nie wiem w jakim wieku oni sa, ale po 20-tce facet ktory nie ma za soba zwiazkow jest dla mnie co najmniej podejrzany.

Kocha sie takim jakim jest, to nie przeszkadza w tym ze sa rzeczy ktore nas denerwuja.
Nie wszystko da sie zalatwic rozmowa I kompromisem, dlatego wazne jest kochac mimo to.

Zdaje sobie sprawe, ze nie dojdziemy do porozumienia, dlatego ze nie jestem zwiazana z kosciolem I moje wyobrazenia o zyciu roznia sie od Twoich.
Ponadto mam juz dobrych pare lat zycia za soba I dosc doswiadczenia zeby wiedziec ze moja diagnoza nie jest bzdura.

Re: Mam problem z jego byłymi partnerkami seksualnymi

Napisał(a): Gość -

April
Grzesiek0
April
Grzesiek0
April Problemem tutaj jest niedojrzalosc I brak wiary w siebie. Tutaj powinnas pracowac nad soba.
Psycholog moze pomoc.

Milosc - popieram zdanie ze kocha sie mimo wszystko a nie dla czegos I za cos.

Też bzdura. Ktoś, kto ignoruje przeszłość partnera i uważa, że skoro jest teraz z nim, to jest lepszy od wszystkich poprzedników to próżność, niedojrzałość, naiwność i brak logicznego myślenia. Prawdopodobnie każda z tych byłych dziewczyn tego chłopaka o którym pisze autorka wątku myślała, że będzie tą ostatnią. Autorka też tak pewnie myślała decydując się na seks. Jak będzie to się jeszcze okaże.
co uwazasz za bzdure? Gdzie powiedzialam ze nalezy ignorowac przeszlosc? I gdzie pisze ze nalezy sie uwazac za lepszego?
Bzdurna jest twoja diagnoza, że problem tkwi w niedojrzałości i braku wiary w siebie.

Napisałaś, że autorce brakuje wiary w siebie (co sugeruje, że czuje się gorsza od poprzednich partnerek). Napisałaś, że to jest tylko jej problem, a zignorowałaś to kim jest i czym się kierował jej chłopak sypiając wcześniej z 2 dziewczynami. Nie zastanawia cię w ogóle, czy może to nie on ma problem z budowaniem relacji skoro już 2 seksualne i nieudane związki ma za sobą. Tym właśnie ignorujesz przeszłość.

To prawda, że kocha się bezwarunkowo, a nie za coś. Kocha się jednak kogoś takim jakim jest a nie uciekając od myślenia i rozmawiania o tym co w nim nam przeszkadza. To, że ktoś ma za sobą seksualne związki, które się rozpadły to nie jest zaleta i to, że komuś to przeszkadza jest naturalną reakcją. Skoro dwa związki się rozpadły to czemu teraz ma być inaczej? Oczywiście przeszłość niczego nie przesądza i ludzie mogą się zmienić również na lepsze, ale nie wystarczy chcieć i wierzyć, że tym razem na pewno się uda, bo to jest naiwność.
Ok, przyjrzyjmy sie mojej diagnozie (bzdurnej)
Autorka mowi ze "tamte" byly szczuple itd, dla mnie jest jasne, ze jej problemem nie jest kwestia moralna tylko po prostu jest zazdrosna o jego eks. Nie dopisuj do tego jakiejs glebokiej ideologii.
Dojrzala kobieta ktora ma wiare w siebie nie ma z tym problemow, a przynajmniej nie w takich rozmiarach.

Nie wiem w jakim wieku oni sa, ale po 20-tce facet ktory nie ma za soba zwiazkow jest dla mnie co najmniej podejrzany.

Kocha sie takim jakim jest, to nie przeszkadza w tym ze sa rzeczy ktore nas denerwuja.
Nie wszystko da sie zalatwic rozmowa I kompromisem, dlatego wazne jest kochac mimo to.

Zdaje sobie sprawe, ze nie dojdziemy do porozumienia, dlatego ze nie jestem zwiazana z kosciolem I moje wyobrazenia o zyciu roznia sie od Twoich.
Ponadto mam juz dobrych pare lat zycia za soba I dosc doswiadczenia zeby wiedziec ze moja diagnoza nie jest bzdura.
A gdyby Ciebie zdradził mąż z ładną panią, to Twoje negatywne emocje z tym związane to też byłby efekt braku pewności siebie i niedojrzałości?

To co ona czuje w tej sytuacji jest jak najbardziej normalne i naturalne. Są ludzie którzy takie myśli wypierają. Zarówno o tym, że są zdradzani jak i o tym, jak i o tym że boli ich przeszłość partnera. Są też tacy co mają to gdzieś bo nie angażują się nigdy i wiedzą, że za chwile i tak będą w innym związku.

Re: Mam problem z jego byłymi partnerkami seksualnymi

Napisał(a): April -

Grzesiek0
April
Grzesiek0
April
Grzesiek0
April Problemem tutaj jest niedojrzalosc I brak wiary w siebie. Tutaj powinnas pracowac nad soba.
Psycholog moze pomoc.

Milosc - popieram zdanie ze kocha sie mimo wszystko a nie dla czegos I za cos.

Też bzdura. Ktoś, kto ignoruje przeszłość partnera i uważa, że skoro jest teraz z nim, to jest lepszy od wszystkich poprzedników to próżność, niedojrzałość, naiwność i brak logicznego myślenia. Prawdopodobnie każda z tych byłych dziewczyn tego chłopaka o którym pisze autorka wątku myślała, że będzie tą ostatnią. Autorka też tak pewnie myślała decydując się na seks. Jak będzie to się jeszcze okaże.
co uwazasz za bzdure? Gdzie powiedzialam ze nalezy ignorowac przeszlosc? I gdzie pisze ze nalezy sie uwazac za lepszego?
Bzdurna jest twoja diagnoza, że problem tkwi w niedojrzałości i braku wiary w siebie.

Napisałaś, że autorce brakuje wiary w siebie (co sugeruje, że czuje się gorsza od poprzednich partnerek). Napisałaś, że to jest tylko jej problem, a zignorowałaś to kim jest i czym się kierował jej chłopak sypiając wcześniej z 2 dziewczynami. Nie zastanawia cię w ogóle, czy może to nie on ma problem z budowaniem relacji skoro już 2 seksualne i nieudane związki ma za sobą. Tym właśnie ignorujesz przeszłość.

To prawda, że kocha się bezwarunkowo, a nie za coś. Kocha się jednak kogoś takim jakim jest a nie uciekając od myślenia i rozmawiania o tym co w nim nam przeszkadza. To, że ktoś ma za sobą seksualne związki, które się rozpadły to nie jest zaleta i to, że komuś to przeszkadza jest naturalną reakcją. Skoro dwa związki się rozpadły to czemu teraz ma być inaczej? Oczywiście przeszłość niczego nie przesądza i ludzie mogą się zmienić również na lepsze, ale nie wystarczy chcieć i wierzyć, że tym razem na pewno się uda, bo to jest naiwność.
Ok, przyjrzyjmy sie mojej diagnozie (bzdurnej)
Autorka mowi ze "tamte" byly szczuple itd, dla mnie jest jasne, ze jej problemem nie jest kwestia moralna tylko po prostu jest zazdrosna o jego eks. Nie dopisuj do tego jakiejs glebokiej ideologii.
Dojrzala kobieta ktora ma wiare w siebie nie ma z tym problemow, a przynajmniej nie w takich rozmiarach.

Nie wiem w jakim wieku oni sa, ale po 20-tce facet ktory nie ma za soba zwiazkow jest dla mnie co najmniej podejrzany.

Kocha sie takim jakim jest, to nie przeszkadza w tym ze sa rzeczy ktore nas denerwuja.
Nie wszystko da sie zalatwic rozmowa I kompromisem, dlatego wazne jest kochac mimo to.

Zdaje sobie sprawe, ze nie dojdziemy do porozumienia, dlatego ze nie jestem zwiazana z kosciolem I moje wyobrazenia o zyciu roznia sie od Twoich.
Ponadto mam juz dobrych pare lat zycia za soba I dosc doswiadczenia zeby wiedziec ze moja diagnoza nie jest bzdura.
A gdyby Ciebie zdradził mąż z ładną panią, to Twoje negatywne emocje z tym związane to też byłby efekt braku pewności siebie i niedojrzałości?

To co ona czuje w tej sytuacji jest jak najbardziej normalne i naturalne. Są ludzie którzy takie myśli wypierają. Zarówno o tym, że są zdradzani jak i o tym, jak i o tym że boli ich przeszłość partnera. Są też tacy co mają to gdzieś bo nie angażują się nigdy i wiedzą, że za chwile i tak będą w innym związku.
Grzesiu zlituj sie, co Ty porownujesz, zdrade w zwiazku z przeszloscia....
Moj partner jest rozwodnikiem tak samo jak ja, I oczywiscie przeszlosc to jest temat, I tez mysle o jego zonie I naturalne jest, ze nutka zazdrosci w tym jest. Ale z wszystkim mozna przesadzic. Emocji Autorki w kazdym badz razie nie rozumiem.

Re: Mam problem z jego byłymi partnerkami seksualnymi

Napisał(a): Gość -

April
Grzesiu zlituj sie, co Ty porownujesz, zdrade w zwiazku z przeszloscia....
Moj partner jest rozwodnikiem tak samo jak ja, I oczywiscie przeszlosc to jest temat, I tez mysle o jego zonie I naturalne jest, ze nutka zazdrosci w tym jest. Ale z wszystkim mozna przesadzic. Emocji Autorki w kazdym badz razie nie rozumiem.
To nie jest to samo, ale podobieństw jest wiele. Myślisz o jego żonie, a autorki nie rozumiesz?

Re: Mam problem z jego byłymi partnerkami seksualnymi

Napisał(a): April -

Grzesiek0
April
Grzesiu zlituj sie, co Ty porownujesz, zdrade w zwiazku z przeszloscia....
Moj partner jest rozwodnikiem tak samo jak ja, I oczywiscie przeszlosc to jest temat, I tez mysle o jego zonie I naturalne jest, ze nutka zazdrosci w tym jest. Ale z wszystkim mozna przesadzic. Emocji Autorki w kazdym badz razie nie rozumiem.
To nie jest to samo, ale podobieństw jest wiele. Myślisz o jego żonie, a autorki nie rozumiesz?
Dla mnie to nie jest podobne.
Autorki nie rozumiem...bo co innego pomyslec a co innego "Kocham go ale nie moge przestac o tym myslec I mecze sie , zastanawiam sie czy nie zerwac" itd.

Moj zwiazek nie cierpi na tym ze oboje mamy przeszlosc. Wrecz przeciwnie, nauczylam sie na swoich bledach I teraz staram sie robic inaczej. Ufam mojemu partnerowi na 100% bo liczy sie NASZ TERAZNIEJSZY zwiazek I nasze zycie TERAZ.

Jesli dla autorki to co bylo ma takie znaczenie, to powinna zerwac I nie psuc zycia sobie I chlopakowi. problem jest, gdzie znajdzie takiego bez przeszlosci? I Ty w tym nie widzisz problemu?

Re: Mam problem z jego byłymi partnerkami seksualnymi

Napisał(a): gość -

do April:
facet po 20-stce bez zwiazków podejrzany? hmmm, właśnie ja byłem takim facetem (grubo po 20-stce), bez poważnego związku, a jednak poznałem dziewczynę i w sumie jest nam dobrze juz ładnych parę lat,
nie generalizuj pls - różne sa drogi życiowe, wg moich obserwacji to "skoczki" maja krótkie związki, a męzczyźni do zwiazków dojrzewaja nieco poxniej niz kobiety

Re: Mam problem z jego byłymi partnerkami seksualnymi

Napisał(a): Gość -

April
Grzesiek0
April
Grzesiu zlituj sie, co Ty porownujesz, zdrade w zwiazku z przeszloscia....
Moj partner jest rozwodnikiem tak samo jak ja, I oczywiscie przeszlosc to jest temat, I tez mysle o jego zonie I naturalne jest, ze nutka zazdrosci w tym jest. Ale z wszystkim mozna przesadzic. Emocji Autorki w kazdym badz razie nie rozumiem.
To nie jest to samo, ale podobieństw jest wiele. Myślisz o jego żonie, a autorki nie rozumiesz?
Dla mnie to nie jest podobne.
Autorki nie rozumiem...bo co innego pomyslec a co innego "Kocham go ale nie moge przestac o tym myslec I mecze sie , zastanawiam sie czy nie zerwac" itd.

Moj zwiazek nie cierpi na tym ze oboje mamy przeszlosc. Wrecz przeciwnie, nauczylam sie na swoich bledach I teraz staram sie robic inaczej. Ufam mojemu partnerowi na 100% bo liczy sie NASZ TERAZNIEJSZY zwiazek I nasze zycie TERAZ.

Jesli dla autorki to co bylo ma takie znaczenie, to powinna zerwac I nie psuc zycia sobie I chlopakowi. problem jest, gdzie znajdzie takiego bez przeszlosci? I Ty w tym nie widzisz problemu?
Zdecydowanie koloryzujesz. Ja sobie nie ufam w 100%. Nie wiem jakie błędy w przyszłości popełnię. Ty i Twój partner macie za sobą rozwód, ale za pierwszym razem chyba nie pobieraliście się po to żeby się rozwodzić, to skąd teraz taka pewność?

Twoja przeszłość zdecydowanie ma znaczenie. Nie przekonasz nikogo przecież, że wierzysz w małżeństwo na całe życie, masz też pewność, że Twój partner dopuszcza rozwód jako sposób rozwiązania problemów w związku. Średnia rozwodów par, które już mają za sobą rozwód jest wyższa niż średnia.
« Wróć do tematów
Użytkownicy poszukiwali
  • scat łóżko żona
Do góry strony: Mam problem z jego byłymi partnerkami seksualnymi