337
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń18 tys.
  • Odpowiedzi147
  • Ocen na +0
337 ppt ?

Mam raka piersi, nie wiem co dalej... (148)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Mam raka piersi, nie wiem co dalej...

Napisał(a): gość -

marioooooo głowa do góry. Ja jestem 3 lata po mastektomii i ...po pierwszej operacji rekonstrukcji piersi.Wiem , że masz tyle wątpliwości- ja je tez miałam , ale wielkim oparciem była dla mnie moja rodzina Pamiętaj! przede wszystkim musisz powiedzieć mężowi- ma prawo wiedzieć - jak kocha to bedzie wspierał. A jak zniesiesz chemię?powiem tak-jak sie nastawisz ze dobrze to zniesiesz ją dobrze włosy ,które stracisz odrosną...i to jakie! piękne , kręcone....a poki co - są peruki i nikt nie bedzie wiedział ze to nie twoje włosy. Poza tym brak włosów jest ....bułka z masłem.Najważniejsze abyś jak najprędzej poddała sie leczeniu- zaufaj swojemu onkologowi- warto i nie maż sie jak dziecko!zastosuj zasadę jak ja: jak nie mozesz szybko i skutecznie zawalczyć to się zaprzyjaznij.własciwie to jeszcze nie wiesz jaki ten rak jest.....może nie tak zły jak myślisz. Ja mam odmianę z nadekspresją receptorów odmiane agresywną i.....żyję! bierz ze ,mnie przykład!i walcz- dla siebie , męża i rodziny- bedzie dobrze zobaczysz- pozdrawiam
INTERIA.PL

Re: Mam raka piersi, nie wiem co dalej...

Napisał(a): gość -

mariaoood Mam 34 lata. Wczoraj dowiedziałam się, że mam raka piersi... Jestem załamana, nie wiem co robić, tak bardzo boję się, że stracę pierś a niestety wszystko na to wskazuję. A co jeśli nie wyzdrowieję, jeśli umrę? Nie wiem, czy mam tyle siły, żeby walczyć. Tak bardzo się boję. A jeśli mi się uda to jak potem żyć bez piersi. Plastykę będę mogła zrobić dopiero jak wyzdrowieję.
Poza tym nie wiem jak zniosę te chemie, jak ja będę wyglądać i jak ja będę się czuć...
Jeszcze nikomu nie powiedziałam.
Mam świetną pracę, cudowne, poukładane życie, stabilność finansową. Właśnie zaczęliśmy się starać z mężem o pierwsze dziecko... Wszystko do tej pory wydawało się być idealne. Do tej pory...
Co będzie dalej...?

Jestem trzynaście lat po operacji mastektomii, chemii, odtworzeniu piersi. Wiem byłam starsza i to łatwiejsze. Ale byłam też po rozwodzie. Choroba nauczyła mnie pokory wobec losu i większej hardości w relacjach z ludźmi, wcześniej byłam zbyt miękka. Zaczęłam stawiać na zdrowy tryb życia - czytaj książki Michała Tombaka, to one mnie uratowały. Dzisiaj jestem 60 letnią babcią z figurą szczupłej dwudziestolatki, zdrowiem lepszym niż w wieku 40 lat. Chemia jest przykra, ale minie, wypadanie włosów też - odrosną piękniejsze. Na rekonstrukcję piersi trzeba poczekać doczekasz się. Myśl o sobie, jak zadbać o siebie, o tmy dlaczego zachorowałaś bo może zbyt mało dbałaś o siebie, szukaj hartu w sobie. Powodzenia z całego serca.

Re: Mam raka piersi, nie wiem co dalej...

Napisał(a): Gość -

Czy jest to nowotwór złośliwy, to tak naprawdę dowiesz się po operacji bo w czasie operacji patolog robi badania guza. Nie martw się na zapas, ja miałam rozpoznanie 3-ch sporych guzów i gdy szłam na operację to miałam rozpoznanie że złośliwe i wszystko mieli mi usunąć a w czasie badania guzów wyszło że są łagodne i tylko mi je usunęli a piersi zostawili. Jestem już 8 lat po operacji , co roku chodzę na badania i jest ok. A więc nie denerwuj się bo 80% guzów piersi jest łagodna, powodzenia.

Re: Mam raka piersi, nie wiem co dalej...

Napisał(a): gość -

rak piersi TO NIE KONIEC !!!
Moja mama jest po mastektomii lewej piersi, właśnie zaczeła chemię a potem hormonoterapie i jeszcze leczenie jednym lekiem.
kiedyś mi lekarz powiedział, że rak nie lubi powietrza i to chyba prawda, najpierw usunęli mamie guz a potem całą pierś bo przy usuwaniu guza on się rozsiał na szczęście tylko do piersi a nie gdzie indziej.
Jej rak jest agresywny i szybko rozwijający się dlatego tak długie i intensywne leczenie ale wiesz co ? ona SIĘ NIE PODDAJE bo od psychiki wiele zależy !!!
u nas to chyba rodzinne bo jej siostra jest już 6 lat po mastektomii i ma się dobrze dlatego głowa do góry trzeba wierzyć, że będzie dobrze i nie ważne czy będziesz musiała usunąć całą pierś czy nie ważne żeby pokonać to świństwo !!!
POWODZENIA :-)

Re: Mam raka piersi, nie wiem co dalej...

Napisał(a): ktos22 -

najwazniejsze to sie nie poddawac! jezeli bedziesz tak myslec to bedzie jeszcze gorzej. Trzeba walczyc, nie poddawac sie i wierzyc, ze wszysto bedzie ok! rak juz nie jest zaliczany do chorob nieuleczalnych, ale przewleklych, z tego da sie wyjsc!
rok temu u mojego meza wykryto raka mozgu, zlosliwy, nieoperacyjny, rzadka odmiana, w krakowie mieli do tej pory tylko 2 osoby z tym samym nowotworem. Duzo bylo placzu- mojego po katach, duzo pytan, histerii i zmartwien, ale on sie ani razu nie poddal, ani razu nie dopuscil do siebie mysli, ze moze sie to wszystko zle zakonczyc! teraz jest juz zdrowy, jezdzimy na kontrole, ale tez planujemy przyszlosc- nie pozwol, zeby rak zniszczyl wszystkie Twoje marzenia! leczenie nie nalezy do przyjemnych, ale dzieki niemu jestes o krok blizej do wyzdrowienia. Nie jestes pierwsza i nie jestes ostatnia osoba chora na nowotwor- w Warszawie od 8 kiedy otworzyli rejestracje, do 8,50 pojawilo sie ok 200 osob z roznymi odmianami nowotworow, jest pelno ludzi chorych i coraz wiecej z nich jest zdrowych- sa nowsze metody leczenia, leki itp bedzie dobrze tylko musisz uwierzyc i sie nie zalamywac bo jezeli sie zalamiesz to zachowasz sie jakbys juz przegrala

Re: Mam raka piersi, nie wiem co dalej...

Napisał(a): gość -

Najważniejsze to nie poddawaj się, walcz za wszelką cenę, ja miałam 28 lat kiedy dowiedziałam się że mam raka, dziecko miało wtedy dwa latka i pamiętam, ze też byłam przerażona, przeszłam mastektomię, chemię, radioterapię teraz jestem w trakcie leczenia hormonalnego i bywało różnie raz lepiej raz gorzej, ale jedno wiem, że warto walczyć o każdy następny dzień życia, każdą wiosnę, lato, zimę czy jesień, wszystkie dni są piękne. Jestem 1,5 roku od czasu wykrycia choroby, niedawno obchodziłam trzydzieste urodziny i wierzę, że wszystko będzie dobrze, czasem zapominam o chorobie, tylko brak piersi mi o tym przypomina, ale kiedy zbiorę siły i pieniądze na rekonstrukcję to ją zrobię, wtedy blizna nie będzie mi przypominała o tym co przeżyłam. A przeżyłam podwójnie bo w jednym roku zachorowałam razem z moją mamą, ona też przeszła tą samą drogę i to ona napędzała mnie i napędza do walki. Trzymaj się ciepło i nie daj się chorobie, bądź silna.pozdrawiam/ Małgosia

Re: Mam raka piersi, nie wiem co dalej...

Napisał(a): reni52 -

Właśnie wygrałam z rakiem...dowiedziałam się,że mam raka piersi na początku zeszłego roku, guz malutki ale bardzo złośliwy, usłyszałam, żadna pociecha....Najpierw operacja usunięcia guza ( nie całej piersi..na szczęście), potem chemioterapia, którą źle bardzo znosiłam, na koniec radioterapia. Cały 2011 rok pod znakiem raka, a raczej leczenia tego gówna. Byłam łysa, zmęczona, ale ani przez chwilę nie pomyślałam, że mogłabym umrzeć. Poddałam się z pełnym zaufaniem lekarzom-specjalistom, to właśnie oni piersi postawili mnie na baczność swoim podejściem, profesjonalizmem i wiarą w całkowite uzdrowienie. Na samym początku, gdy dotarła do mnie ostatecznie świadomość choroby, byłam wściekła, nie zrozpaczona, tylko wściekła na raka, na całą tą sytuację, na koleżanki i rodzinę, którzy po kątach płakali. To ja ich, a nie oni mnie wspierałam...Nie wiem skąd brałam tyle sił, wola życia była tak wielka, że musiałam to wszystko przetrwać, po prostu nie było innej opcji....Rak to nie wyrok...to nie jest pusty slogan, to jest prawda...i tego się trzymaj kobieto chora na raka....

Re: Mam raka piersi, nie wiem co dalej...

Napisał(a): Gość -

mariaoood Mam 34 lata. Wczoraj dowiedziałam się, że mam raka piersi... Jestem załamana, nie wiem co robić, tak bardzo boję się, że stracę pierś a niestety wszystko na to wskazuję. A co jeśli nie wyzdrowieję, jeśli umrę? Nie wiem, czy mam tyle siły, żeby walczyć. Tak bardzo się boję. A jeśli mi się uda to jak potem żyć bez piersi. Plastykę będę mogła zrobić dopiero jak wyzdrowieję.
Poza tym nie wiem jak zniosę te chemie, jak ja będę wyglądać i jak ja będę się czuć...
Jeszcze nikomu nie powiedziałam.
Mam świetną pracę, cudowne, poukładane życie, stabilność finansową. Właśnie zaczęliśmy się starać z mężem o pierwsze dziecko... Wszystko do tej pory wydawało się być idealne. Do tej pory...
Co będzie dalej...?

Re: Mam raka piersi, nie wiem co dalej...

Napisał(a): gość -

Nie lam sie. Zajmuje sie leczeniem ziolami. i mam pare wyleczen raka. Te osoby teraz normalnie zyja , maja dobre wyniki, teraz biora ziola profilaktycznie. jak chcesz to napisz.Dam za darmo na probę.Zobaczysz , ze nie bedzie trzeba operować.Andrzej

Re: Mam raka piersi, nie wiem co dalej...

Napisał(a): gość -

No wiesz!!! Na kafeterii jakiś czas temu w temacie komu pomógł bioenergoterapeuta dużadorota napisała o pewnym człowieku. No i podała jego adres. Co prawda na odpowiedź nie czekałam długo ale na wizytę no troszkę czekałam. Pojechałam ze znajomą poznana w przychodzi onkologicznej i co? Ja wyszłam z raczydła a ona? No jej powiedział od razu że tylko zabieg, nie wierzyć w żadne zapewnienia jakichś tam czarodziei. Po prostu wiedział że nie pomoże to i nie darł kasy jak to czasami bywa. Ja wyszłam obronną ręką koleżanka do niego jeździła przed każdą chemią i ku osłupieniu lekarzy wspaniale się czuła. To tyle. Może napisz, zapytaj, spróbuj. Ważne że człowiek powie prosto w oczy czy da radę czy nie. Powodzenia w tej bitwie kurcze no!!! I łzy w oczach!!! Dasz radę!!!!!!!!!!!
« Wróć do tematów
Użytkownicy poszukiwali
  • amazonki forum dyskusyjne
  • forum dla kobiet chorych na raka
  • rak piers forum
  • mam raka
  • mam raka piersi
  • boję się że mam raka piersi
  • chemia przed operacją
  • rak piersi forum
  • mam raka i co dalej
  • boje sie ze mam raka piersi
  • pory na piersiach rak
  • mam raka piersi i mi sie to paskudzi
  • rak piersi i co dalej
Do góry strony: Mam raka piersi, nie wiem co dalej...