119
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń7 tys.
  • Odpowiedzi49
  • Ocen na +0
119 ppt ?

Mam szansę po sześćdzieiątce znaleźć partnera ? (50)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny
INTERIA.PL

Re: Mam szansę po sześćdzieiątce znaleźć partnera ?

Napisał(a): Gość -

Irenna
Sabatnica144 Jasne że masz,na miłość nigdy nie jest za późno.
Tak myślicie? Ale gdzie ja mam kogoś znaleźć, kiedyś to było takie łatwe, poszło się na prywatkę,a w moim wieku to już nie wiem.
Kiedyś na prywatkach,teraz też są kawiarnie,kluby itp.gdzie można poznać interesujących ludzi.
Musisz wyjść z domu.
Wierzę,że uda Ci się.

Powodzenia.

Re: Mam szansę po sześćdzieiątce znaleźć partnera ?

Napisał(a): Gość -

gość
gość Nie szukaj, bo nie daj Boże znajdziesz. Po co ci jakiś palant do usługiwania mu. Oni tylko tego chcą od kobiet. Od siebie nic nie dadzą,jedynie upokorzenia i rozczarowania.Zajmij się sobą, skup na swoich przyjemnościach. Dość się już napracowałaś i nausługiwałaś. Żyj pełnią życia, sprawiaj sobie przyjemności. Rób, co chcesz i nie oglądaj się na innych.
równiez tak uważam;lepiej jednak uważać bo kobiety w tym wieku są łatwym kąskiem dla cwaniaków;ci zapóżnieni kretyni uważają że mogą sobie pozwalać ponieważ kobiety w tym wieku nie mają wymagań:(((
dokładnie tacy to myślą ze porty wystarcza, a kobieta kucharka, praczka i ogólnie służącą.

Reklama

Re: Mam szansę po sześćdzieiątce znaleźć partnera ?

Napisał(a): gość -

Mnie mówią, że wyglądam młodziej, lepiej. I faktycznie świetnie się czuję. Tajemnica polega na tym, że Odżywiam się zdrowo , jem owoce i warzywa, jem regularnie, zaczynam też od zdrowego śniadania co jest najważniejsze w tym wszystkim(zdrowesniadanie.info/gberes ; idealnafigura.com/gberes).Zdrowie jest tylko jedno, warto o niego zadbać!

Reklama

Re: Mam szansę po sześćdzieiątce znaleźć partnera ?

Napisał(a): chrzanzbych -

Irenna Teraz będzie dość osobiście. Mam dokładnie 61 lat od 5 lat jestem samotna, mam wspaniałe dorosłe dzieci, które mnie odwiedzają, ale brak mi męskiego ramienia. Mąż zostawił mnie 6 lat temu, to żałosne i stereotypowe... Znalazł sobie młodszą. To był dla mnie taki cios, że ponad rok zajęło mi otrząśnięcie się. Jednak im dłużej jestem sama, tym częściej myślę o tym, że znów chciałabym kogoś mieć. Tylko jak w moim wieku kogoś poznać? I czy ktoś mnie zechce?
Dbam o siebie, nie mam nadwagi, no ale lata już nie te...
Poza tym, zależy mi by nie był to ktoś poznany w sieci. Nie jestem przekonana do takich znajomości. Gdzie więc szukać, jak szukać i czy to w ogóle ma sens? -------Pani Irenno,wlasnie w takim wieku jest potrzebna BRATNIA dusza,milosc to nie tylko sex i trzymanie sie za raczki,Milosc w naszym wieku to wzajemne wspieranie sie,komplement,przytulenie i mile dlugie rozmowy.Internet na poznanie bratniej duszy jest tak samo dobry jak :kawiarnia,znajomi. Wszedzie mozna trafic na łobuza jak i na bratnia dusze,----ODWAGI---POZDRAWIAM--

Pozdrawiam
Ir.

Reklama

Re: Mam szansę po sześćdzieiątce znaleźć partnera ?

Napisał(a): gość -

nie masz szans!!! najmniejszych.,.pisze Ci to jako facet.. Ci ,ktorzy sa oK, cos soba reprezentuja dawno sa zajeci ,albo sa rozchwytywani!! jest SZALONA KONKURENCJA NA RYNKU!!!
marzenia dobra rzecz, cuda sie zdarzaja ,ale zycie jest brutalne!
przykro mi ,ale nie chce Cie oszukiwac....

Re: Mam szansę po sześćdzieiątce znaleźć partnera ?

Napisał(a): gość -

gość nie masz szans!!! najmniejszych.,.pisze Ci to jako facet.. Ci ,ktorzy sa oK, cos soba reprezentuja dawno sa zajeci ,albo sa rozchwytywani!! jest SZALONA KONKURENCJA NA RYNKU!!!
marzenia dobra rzecz, cuda sie zdarzaja ,ale zycie jest brutalne!
przykro mi ,ale nie chce Cie oszukiwac....
dowartościowałeś już swoje ego?! Spij dalej synku...aaa...aaa...

Re: Mam szansę po sześćdzieiątce znaleźć partnera ?

Napisał(a): gość -

gość nie masz szans!!! najmniejszych.,.pisze Ci to jako facet.. Ci ,ktorzy sa oK, cos soba reprezentuja dawno sa zajeci ,albo sa rozchwytywani!! jest SZALONA KONKURENCJA NA RYNKU!!!
marzenia dobra rzecz, cuda sie zdarzaja ,ale zycie jest brutalne!
przykro mi ,ale nie chce Cie oszukiwac....
Bezczelny, zawistny typ.

Re: Mam szansę po sześćdzieiątce znaleźć partnera ?

Napisał(a): gość -

Kobieto,chcesz miec spokój?to nie ładuj się w żadne związki.
Po co Ci jakis co to przeleciał tyle bab.Bedziesz mu tyłek opierać i gary gotować.Zadbaj o siebie i zdobądz jakies fajne kolezanki,by z nimi gdzies wyjść czy wyjechać.

Re: Mam szansę po sześćdzieiątce znaleźć partnera ?

Napisał(a): 2132456 -

To prawda kobieta zadbana nie liczy lat jej osobisty wdzięk ,atrakcyjność więc szukaj młodszegono 5 ,7 lat bedziesz szczęśliwa to jest w dojrzałym wieku odpowiednia różnica dla kobiety ale nigdy nie szukaj po siedemdzisiątce faceci się szybciej starzeją są w złej kondycji fiz. słaby słuch ,wzrok to coś im dolega to chore stawy pamięć zawodzi ,cukrzyca itp.

Re: Mam szansę po sześćdzieiątce znaleźć partnera ?

Napisał(a): gość -

Mnie mówią, że wyglądam młodziej, lepiej. I faktycznie świetnie się czuję. Tajemnica polega na tym, że Odżywiam się zdrowo , jem owoce i warzywa, jem regularnie, zaczynam też od zdrowego śniadania co jest najważniejsze w tym wszystkim(zdrowesniadanie.info/gberes ; idealnafigura.com/gberes).Zdrowie jest tylko jedno, warto o niego zadbać!

Re: Mam szansę po sześćdzieiątce znaleźć partnera ?

Napisał(a): gość -

Szanse ma się w każdym wieku. Trzeba tylko chcieć wyjść w świat, do ludzi, nie zgubić zainteresowania tym światem, nie zamknąć się w czterech ścianach z telewizorem miesiąc w tym samym tzw. domowym dresie. Mam w tej chwili 66 lat. Od kilkunastu lat jestem rozwiedziona. Kilka lat temu próbowałam zmęczona samotnością znależć kogoś przyjaznego do wspólnego spędzania czasu .Jakie są moje doświadczenia? Generalnie panowie szukają pań dużo od siebie młodszych.Nie mają krzty samokrytyki, ani poczucia rzeczywistości.Niezależnie od tego czy coś mogą, czy już nic nie mogą śni się im seks i wykazują duże zdziwienie, że nie jestem tym zainteresowana w pierwszej fazie znajomości.Pierwszy z poznanych panów już na pierwszym spotkaniu wyznał mi, że ma długi i nie ma za co żyć, drugi, że ma ogromny kredyt do spłacenia, a we dwójkę jest przecież łatwiej,trzeci miał dziurę budżetową po zapłaceniu za wspólną herbatę, czwarty zapomniał powiedzieć że jest żonaty /ponoć to nieistotne, ponieważ żonę widział ostatnio 10 lat temu/ piąty zapomniał przebrać się po pracy w ogrodzie i przyszedł na spotkanie brudny.
Zlikwidowałam swoje konto w Sympatycznym portalu i postanowiłam żyć samotnie.Aż tu pewnego pięknego,zimowego dnia odzywa się na Skypie znajomy znajomych sprzed lat. I tak od słowa do słowa umawiamy się na wspólne wyjście do kina. A potem to już ruszyła lawina. Teraz po trzech już latach planujemy wspólny ślub.
Jaki jest morał tej historii? Czasem człowiek którego szukasz stoi bardzo blisko ciebie, rozejrzyj się dobrze..

« Wróć do tematów
Do góry strony: Mam szansę po sześćdzieiątce znaleźć partnera ?