49
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń2 tys.
  • Odpowiedzi28
  • Ocen na +-31
49 ppt ?

maniera mojej żony, czy kobiety już tak mają? (29)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

maniera mojej żony, czy kobiety już tak mają?

Napisał(a): Gość -

z tą staż mamy długi, Córka zaliczyła ćwierć wieku. Kilka dni temu uświadomiłem sobie, jakoś wcześniej nie zwróciłem na to uwagi, że najpierw zakłada koszulę nocną, a potem zdejmuje dżinsy.Więc koszulę zakłada na dzienne ubranie.Przez koszulę można by przeczytać gazetę. I tu mi coś nie pasuje. Skąd ta "roztropność" się bierze. Czyżby po tylu latach się wstydziła? to odpada, bo częściej sypia nago niż ubrana w cokolwiek. I tak się zastanawiam nad powodem takiej zapobiegliwej rozbieranki. A więc jak to robią inne kobiety?
INTERIA.PL

Reklama

Re: maniera mojej żony, czy kobiety już tak mają?

Napisał(a): Gość -

gość Spisz z 25 córka nago ?
to typowe, kiedy taki czytelnik jak ty czyt, co go interesuje. A może zapomniałeś, po jednym zdaniu, pytania w temacie? Na pamięć, także myślenie w twoim wieku, dobry magnez. By ni bałwanić gdy będę w twoim wieku, już go zażywam.

Reklama

Re: maniera mojej żony, czy kobiety już tak mają?

Napisał(a): Tris -

Ja zawsze ubieram się tak samo jak Twoja żona..., wpierw góra, potem dół...., nie rozumiem w czym masz problem...., to kwestia przyzwyczajenia, a nie wstydliwości..., jak Twoja zona od lat się tak przebiera, to teraz nie będzie przecież zmieniać sposobu swojego przebierania, bo Tobie coś się ubzdurało...., weź gościu wyluzuj....

Re: maniera mojej żony, czy kobiety już tak mają?

Napisał(a): Gość -

Tris Ja zawsze ubieram się tak samo jak Twoja żona..., wpierw góra, potem dół...., nie rozumiem w czym masz problem...., to kwestia przyzwyczajenia, a nie wstydliwości..., jak Twoja zona od lat się tak przebiera, to teraz nie będzie przecież zmieniać sposobu swojego przebierania, bo Tobie coś się ubzdurało...., weź gościu wyluzuj....
Ty patrzysz na to jako kobieta. Oceniłem to ze swojego punktu widzenia. Rozbieram się całkowicie a potem zakładam piżamę. Odpowiednio , żona powinna zrobić to samo. Nie zakładać górę piżamy , a potem zamieniać dzienne spodnie na te w których będzie spała. Podobnie nie targam ubrania na wymianę po kąpieli do łazienki. Ubieram się przy szafie. Ale odpowiedź ok,. Po prostu tak macie Mnie to tylko zaciekawiło. Problemu z tego nie robię. Uzmysłowiłem sobie, że to już trwa tyle lat ile ma nasza córka. Ćwierć wieku, a prawie nie zauważyłem.

Reklama

Re: maniera mojej żony, czy kobiety już tak mają?

Napisał(a): KuraDomowa -

irusio
Tris Ja zawsze ubieram się tak samo jak Twoja żona..., wpierw góra, potem dół...., nie rozumiem w czym masz problem...., to kwestia przyzwyczajenia, a nie wstydliwości..., jak Twoja zona od lat się tak przebiera, to teraz nie będzie przecież zmieniać sposobu swojego przebierania, bo Tobie coś się ubzdurało...., weź gościu wyluzuj....
Ty patrzysz na to jako kobieta. Oceniłem to ze swojego punktu widzenia. Rozbieram się całkowicie a potem zakładam piżamę. Odpowiednio , żona powinna zrobić to samo. Nie zakładać górę piżamy , a potem zamieniać dzienne spodnie na te w których będzie spała. Podobnie nie targam ubrania na wymianę po kąpieli do łazienki. Ubieram się przy szafie. Ale odpowiedź ok,. Po prostu tak macie Mnie to tylko zaciekawiło. Problemu z tego nie robię. Uzmysłowiłem sobie, że to już trwa tyle lat ile ma nasza córka. Ćwierć wieku, a prawie nie zauważyłem.
Dwadzieścia pięć lat nie zwracasz uwagi na żonę?

Re: maniera mojej żony, czy kobiety już tak mają?

Napisał(a): Gość -

No to ja robię tak samo. Do tego tematu nawet nie myślałam o męźu , bo wydawało mi się naturalne. Z ciekawości zapytam go cczy to zauwaźył. To rzeczywiście ciekawe, źe tak się przebieram, bo nawet jak jestem sama

Re: maniera mojej żony, czy kobiety już tak mają?

Napisał(a): Gość -

takaiwona No to ja robię tak samo. Do tego tematu nawet nie myślałam o męźu , bo wydawało mi się naturalne. Z ciekawości zapytam go cczy to zauwaźył. To rzeczywiście ciekawe, źe tak się przebieram, bo nawet jak jestem sama
No właśnie, nie pytałem o to jak jest sama, bo nie mogłem zauważyć. A wiesz, że teraz zapytam.

Re: maniera mojej żony, czy kobiety już tak mają?

Napisał(a): Gość -

KuraDomowa
irusio
Tris Ja zawsze ubieram się tak samo jak Twoja żona..., wpierw góra, potem dół...., nie rozumiem w czym masz problem...., to kwestia przyzwyczajenia, a nie wstydliwości..., jak Twoja zona od lat się tak przebiera, to teraz nie będzie przecież zmieniać sposobu swojego przebierania, bo Tobie coś się ubzdurało...., weź gościu wyluzuj....
Ty patrzysz na to jako kobieta. Oceniłem to ze swojego punktu widzenia. Rozbieram się całkowicie a potem zakładam piżamę. Odpowiednio , żona powinna zrobić to samo. Nie zakładać górę piżamy , a potem zamieniać dzienne spodnie na te w których będzie spała. Podobnie nie targam ubrania na wymianę po kąpieli do łazienki. Ubieram się przy szafie. Ale odpowiedź ok,. Po prostu tak macie Mnie to tylko zaciekawiło. Problemu z tego nie robię. Uzmysłowiłem sobie, że to już trwa tyle lat ile ma nasza córka. Ćwierć wieku, a prawie nie zauważyłem.
Dwadzieścia pięć lat nie zwracasz uwagi na żonę?
Jak nie zwracam, jak zwracam. Po prostu przywykłem do takiego zachowania. Gdy trzeba to zrzuca sama co trzeba. Niedawno przyłapałem się na tym, że to co roi jest nieracjonalne. Spodnie po całodziennym łażeniu nie powinny stykać się z b bielizną na noc. Tak i się wydaje. Może dlatego zauważyłem to jako utrwalaną od dziecka "wstydliwość"

Re: maniera mojej żony, czy kobiety już tak mają?

Napisał(a): Gość -

gość Może jej zimno?
może. Pewnie z zimna ściąga spodnie, Ciekawe z jaką intencją klepiesz takie brednie. Spytaj mamy, co robi kiedy w chałupie zimno. Pewnie ci odpisze, że rozbiera się pod pierzyną.I pewnie dopiero,gdy wszyscy zasną. Inaczej byś widział.

Re: maniera mojej żony, czy kobiety już tak mają?

Napisał(a): gość -

irusio
gość Wniosek nasuwa sie jeden-Twoja kobita nie myje się wieczorem!
no to zawnioskuję, że twoja myje się w dzinsach
No to źle zawnioskowałeś,irusiu. Po wieczornej kąpieli zakładam szlafrok lub piżamę- nigdy nie wkładam rzeczy, w których wczesniej chodziłam,w przeciwieństwie do Twojej zony. I nie sil się na złośliwość, bo sam ją ośmieszyłeś.

Re: maniera mojej żony, czy kobiety już tak mają?

Napisał(a): Gość -

gość
irusio
gość Wniosek nasuwa sie jeden-Twoja kobita nie myje się wieczorem!
no to zawnioskuję, że twoja myje się w dzinsach
No to źle zawnioskowałeś,irusiu. Po wieczornej kąpieli zakładam szlafrok lub piżamę- nigdy nie wkładam rzeczy, w których wczesniej chodziłam,w przeciwieństwie do Twojej zony. I nie sil się na złośliwość, bo sam ją ośmieszyłeś.
Nic z tego nie rozumiem. To, że idzie w koszuli fo łazienki, jest jakąś niedopuszczalną manierą? Ja akurat robię inaczej. Zrzucam wszystko w łazience i zapominam. Żona oddaje wyprasowane. A ona ma jakąś obsesję, by bardzo osobiste rzeczy nie wystawiać na widok. I to kolejna zagwozdka. A to zauważyłem, że nie zdarzyło mi się jej porozwalanego ubrania oglądać. No, najwyżej w bębnie pralki. Ale pralka jest jej.
« Wróć do tematów
Do góry strony: maniera mojej żony, czy kobiety już tak mają?