17
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń97
  • Odpowiedzi16
  • Ocen na +0
17 ppt ?

Mąż mnie zdradzil - wybaczyalam (17)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Mąż mnie zdradzil - wybaczyalam

Napisał(a): gość -

Tak jak napisałam w temacie mąż mnie zdradzal dość długo z jedną kobieta. Wybaczylam wrócił do mnie . Nie spotykają się ale ciągle patrzy na nią w pracy zerka. Wiem bo moja znajoma z nimi pracuje. Zawsze jak wchodzi u wychodzi to patrzą na siebie. :-( co to może znaczyć.

Reklama

Reklama

Re: Mąż mnie zdradzil - wybaczyalam

Napisał(a): ~gosc -

Wiele by można upatrywać w tym zerkaniu znaczeń.
Może to tak jak u dzieci Kargula i Pawlaka było?
Tatko, im więcej patrzę na Jadźkę, tym bardziej jej nienawidzę. Chyba jakoś tak mówił Witia?

Ps. Wersję z zegarem też bym obstawiała wśród najbardziej prawdopodobnych powodów zerkania.

Re: Mąż mnie zdradzil - wybaczyalam

Napisał(a): jonprawdy -

szukanie odpowiedzi na takie pytania na forum bez powieści o waszym związku jest bez sensu, a odpowiedzi na twoje pytanie ludzi, którzy nic o was nie wiedzą jeszcze głupsze. Podziwiam osoby które wybaczają z miłości, mam nadzieję że tak było w twoim wypadku ale jeśli wróciliście do siebie i nie zmienicie swoich relacji na lepsze to będzie koniec albo katorga emocjonalna. musicie ze sobą rozmawiać!!!! o uczuciach bez emocji nie prowokując i nie dając się sprowokować do kłótni. Facet poza seksem pragnie szacunku, doceniania i miłości jak to ma to przeżyje słaby seks. Narzekanie, jęczenie, brak szacunku to najgorsze co może kobieta robić jeśli chce miłości od męża.

Reklama

Re: Mąż mnie zdradzil - wybaczyalam

Napisał(a): Gość -

jonprawdy szukanie odpowiedzi na takie pytania na forum bez powieści o waszym związku jest bez sensu, a odpowiedzi na twoje pytanie ludzi, którzy nic o was nie wiedzą jeszcze głupsze. Podziwiam osoby które wybaczają z miłości, mam nadzieję że tak było w twoim wypadku ale jeśli wróciliście do siebie i nie zmienicie swoich relacji na lepsze to będzie koniec albo katorga emocjonalna. musicie ze sobą rozmawiać!!!! o uczuciach bez emocji nie prowokując i nie dając się sprowokować do kłótni. Facet poza seksem pragnie szacunku, doceniania i miłości jak to ma to przeżyje słaby seks. Narzekanie, jęczenie, brak szacunku to najgorsze co może kobieta robić jeśli chce miłości od męża.
Wybaczają z miłości? Zdecydowanie masz racje, jesteś kimś, kto nie ma pojęcia o autorce, a udziela rad - bez sensu i jeszcze głupsze.

Tak serio, to wprowadzasz w błąd, - znam takich co maja szacunek, seks im w kapciach po domu lata, a doceniani są na każdym kroku - i tak idą na miasto, żeby „coś zjeść na wynos”

W jednym się zgadzam na forum ciężko o porady i sensowne odpowiedzi, ciężko tez o prawdziwe historie, dlatego ja postawiłam na zegar, bo w wybaczanie z miłości, to średnio uwierzę...

Re: Mąż mnie zdradzil - wybaczyalam

Napisał(a): jonprawdy -

Proszę czytać ze zrozumieniem. Nie twierdzę, że autorka wybaczyła z miłości, chciałbym aby tak było bo każdy inny powód jest zły.
A co mężczyzn którzy mają wszystko, szacunek miłość, seks i brak narzekania cały dzień a mimo to skaczą w bok to nie warto ich przyjmować jednak autorka już przyjęła i wybaczyła. Jeśli gość ma wszystko a zdradza to niestety przyjmowanie go nawet z miłości jest głupotą jednak większość zdrad i rozwodów o których wiem była wynikiem zaniedbań obu stron. Nie usprawiedliwiam zdrady ale jeśli do zdrady przyczyniła się postawa żony a ona chce być dalej z mężem to warto zmienić postawę.

Re: Mąż mnie zdradzil - wybaczyalam

Napisał(a): Gość -

jonprawdy Proszę czytać ze zrozumieniem. Nie twierdzę, że autorka wybaczyła z miłości, chciałbym aby tak było bo każdy inny powód jest zły.
A co mężczyzn którzy mają wszystko, szacunek miłość, seks i brak narzekania cały dzień a mimo to skaczą w bok to nie warto ich przyjmować jednak autorka już przyjęła i wybaczyła. Jeśli gość ma wszystko a zdradza to niestety przyjmowanie go nawet z miłości jest głupotą jednak większość zdrad i rozwodów o których wiem była wynikiem zaniedbań obu stron. Nie usprawiedliwiam zdrady ale jeśli do zdrady przyczyniła się postawa żony a ona chce być dalej z mężem to warto zmienić postawę.
z miłości tez niekoniecznie jest dobry. Do zdrady przyczyniła się postawa żony? Znaczy, umówiła męża na numerek, czy rozpięła rozporek? Winy mogą być po obu stronach - zgoda. Należy szukać problemu również u siebie - zgoda. Jeśli jednak partner decyduje die na zdradę, to w pełni świadom tego co robi. Żona go zaniedbuje, albo siebie - to trzeba o tym rozmawiać, a nie uciech w ramionach innej szukać.

Żona może się przyczynić do rozluźnienia więzi, ale nie do zdrady. Sorry, tak to widzę.

Re: Mąż mnie zdradzil - wybaczyalam

Napisał(a): ~gosc -

Przez moment udało mi się uwierzyć, że rozmowy na „mniej uczęszczanych falach” są również wirtualnie możliwe.
Zakiełkowała we mnie taka nadzieja zaraz po przeczytaniu postu startowego i pierwszej odpowiedzi.
Cóż, bliscy znajomi w realu mają jednak dużo racji…;)

Re: Mąż mnie zdradzil - wybaczyalam

Napisał(a): Gość -

Derringer
jonprawdy Proszę czytać ze zrozumieniem. Nie twierdzę, że autorka wybaczyła z miłości, chciałbym aby tak było bo każdy inny powód jest zły.
A co mężczyzn którzy mają wszystko, szacunek miłość, seks i brak narzekania cały dzień a mimo to skaczą w bok to nie warto ich przyjmować jednak autorka już przyjęła i wybaczyła. Jeśli gość ma wszystko a zdradza to niestety przyjmowanie go nawet z miłości jest głupotą jednak większość zdrad i rozwodów o których wiem była wynikiem zaniedbań obu stron. Nie usprawiedliwiam zdrady ale jeśli do zdrady przyczyniła się postawa żony a ona chce być dalej z mężem to warto zmienić postawę.
z miłości tez niekoniecznie jest dobry. Do zdrady przyczyniła się postawa żony? Znaczy, umówiła męża na numerek, czy rozpięła rozporek? Winy mogą być po obu stronach - zgoda. Należy szukać problemu również u siebie - zgoda. Jeśli jednak partner decyduje die na zdradę, to w pełni świadom tego co robi. Żona go zaniedbuje, albo siebie - to trzeba o tym rozmawiać, a nie uciech w ramionach innej szukać.

Żona może się przyczynić do rozluźnienia więzi, ale nie do zdrady. Sorry, tak to widzę.
Coś jeszcze mi umknęło - jeśli kogoś przyjmujesz i mu wybaczasz- to nie ma innej opcji, jak tylko zaufać ponownie. Bez trgo niczego nie zbudujesz. Pytanie, czy można ponownie zaufać, ja bym nie ufała. Czy bez zaufania można mówić o miłości? Czy jak się komuś ufa - ma się problem ze spojrzeniami na inne?

Temat jak wiele innych z tylka. Miałam ochotę popisać, to się włączyłam. Znam przypadki, kiedy ludzie sobie wybaczają, z miłości do dzieci, z miłości do komfortu, albo z miłości do wygody...

Pójdę spać, bo mi real realnie ucieka
« Wróć do tematów
Do góry strony: Mąż mnie zdradzil - wybaczyalam