129
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń9 tys.
  • Odpowiedzi30
  • Ocen na +0
129 ppt ?

Maż nic mi nie powiedział przed ślubem o swojej chorobie! (31)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny
INTERIA.PL

Reklama

Re: Maż nic mi nie powiedział przed ślubem o swojej chorobie!

Napisał(a): gość -

Rozumie Cię sama mam ten problem tylko jestem 10 miesięcy po ślubie :-( i podjęłam decyzję o rozwodzie mam podstawy też do kościelnego. Mój mąż był agresywny i izolował mnie od rodziny i znajomych. Przez dziesięć miesięcy miałam gehenne. Musisz sama podjąć decyzję jak czujesz, że ta choroba męża Cie wykańcza to nie ma co tkwić w chorym związku bo prędzej czy później sama się rozchorujesz. Z choroba psychiczna jeszcze nikt nie wygrał.

Re: Maż nic mi nie powiedział przed ślubem o swojej chorobie!

Napisał(a): gość -

Dlaczego wyzywasz tę panią od głupich?Jesteś chora?Ta pani martwi się o dzieci i wnuki.NIGDY nie należy ukrywac chorób psychicznych w rodzinie.Znałąm młodą grzeczną dziewczynę,skromna i miła, wyszła za mąż za młodzieńca jak inni.Urodziła synka.Mąż zaczął się dziwnie zachowywać.Okazało się, że jest chory psychicznie, dostała rozwód kościelny, również.Jego rodzina ukryła wszystko.Niestety synek tej dziewczyny już od małego dziecka był dziwny, okazało się ,że jest BARDZO chory niestety umysłowo.Została sama do końca, ale jej życie to droga przez mękę.Uważasz,że należał jej się taki los i że jest głupia.Raczej głupia była i jest rodzina chorego.

Reklama

Re: Maż nic mi nie powiedział przed ślubem o swojej chorobie!

Napisał(a): gość -

wlasnie nie lezy tylko wina w nim moja siostra tez zataila przed narzeczonym swoja chorobę tylko nie natury psychicznej zakazala mowic ze jest chora,nikt oczywiście nie powiedział,ale każdy zdrowy na umyśle człowiek by widział ze jest chora wiec nie ma,tutaj niczyjej winy oczywiście malzenstwo rozpadlo się,ale to było do przewidzenia

Re: Maż nic mi nie powiedział przed ślubem o swojej chorobie!

Napisał(a): gość -

Mezna65 Witam,
Mam duży problem i nie wiem jak z niego wybrnąć. Jestem z mężem 20 lat po ślubie. Jesteśmy normalnym małżeństwem, może bez szału, ale żyjemy w zgodzie i jest nam ze sobą dobrze.
Kilka lat temu zmarł ojciec mojego męża. Wówczas moja teściowo opowiedziała mi o jej problemach z mężem, że miał problemy natury psychicznej.

Od 4 lat mama mojego męża wymagała stałej opieki, gdyż sama zachorowała poważniej zarówno fizycznie jak i psychicznie.

I wtedy sie wydało. U nich to było rodzinne i mój mąż również po śmierci swojej mamy zaczął mieć ogromne problemy psychiczne. Chwilowo wydawało mi się że jest lepiej po terapii w szpitalu psychiatrycznym jednak teraz wszystko wróciło, wg mnie nie ma żadnej poprawy;/

Nigdy nie wybaczę mu tego że nic nie powiedział wcześniej. Boję się że nasze dzieci też mogą zapaść na tą chorobę.

Czy mogę coś dla niego i dla Nas robić?
Czy spotkałyście się z kłamstwem dotyczącym choroby przed ślubem?
Jesteś egoistką. 20lat nie było problemów a teraz na starość jak zapada na chorobę to te 20 lat uważasz za zmarnowane? Choroby nie zawsze muszą się ujawniać! Równie dobrze ty możesz dostać Alzheimera albo Parkinsona i co? Ma Cię zostawić? Nikt nie jest idealnie zdrowy. 20 lat temu nie było badań genetycznych tak dostępnych jak teraz. Jak nie urok to sraczka mawiają. Nigdy nie wiesz do końca jakie kto ma geny. Sama widzisz, że wychodzi wszystko dopiero po latach. U jednych sie objawia u innych nie.

Reklama

Re: Maż nic mi nie powiedział przed ślubem o swojej chorobie!

Napisał(a): Gość -

Dlaczego ublizacie autorce?Wydaje mi sie,ze chodzi tu glownie o fakt zatajenia tak waznej informacji,ktora ma obecnie wplyw na Jej zycie rodzinne.Powiadomiona na poczatku wspolnej drogi .... mialaby szanse podjecia swiadomej decyzji...i nie byloby tematu.Chodzi o zal do meza z ktorym trudno Jej sie samej uporac.....troska o dzieci,....ktore nie sa niczemu winne.....a byc moze zaplaca za to wysoka cene.....jak usprawiedliwic meza....nieodpowiedzialnosc czy zwykle wyrachowanie.....a moze kierowal nim po prostu zwykly strach,....strach chociazby przed samotnoscia.

Re: Maż nic mi nie powiedział przed ślubem o swojej chorobie!

Napisał(a): gabii8 -

dlaczego tak bluzgacie na tą kobietę. jak się coś zatai przed ślubem a tym bardziej problemy psychiczne to nawet kościół daje z tego powodu stwierdzenie nieważności małżeństwa. najlepiej to zmieszać z błotem bo tak wygodnie. jak go kochasz i przez tyle lat to już pewnie przyzwyczajenie do drugiego człowieka że nie jest łatwo kogoś zostawić to musisz być silna ,co do dzieci porozmawiaj najlepiej ze specjalistą ,ale myślę że będzie ok, jak jest inaczej to wiedz że ślub możesz unieważnić z przyczyn natury psychicznej męża

Re: Maż nic mi nie powiedział przed ślubem o swojej chorobie!

Napisał(a): Ludwika8812 -

On naprawde niczego przed Tobą nie zataił.Przecież nie musiał zachorować a wyszłaś za zdrowego człowieka-a przynajmniej nie piszesz,że coś zauważyłaś.Myślę,że powinnaś mu powiedzieć to co tu napisałaś,że będziesz z nim zawsze i będziesz starała się mu pomóc. On cały czas musi wiedzieć że ma w Tobie oparcie-to dodaje sił. Nie miej o nic pretensji do losu chociaż napewno bardzo CI ciężko.

Re: Maż nic mi nie powiedział przed ślubem o swojej chorobie!

Napisał(a): gość -

Skoro Sakrament był pod udzielany pod przymusem.Czy to Ślub czy Bierzmowanie lub pod presją Księdza,Rodziny,Przyjaciół lub Sąsiadów.To wtedy należy honorowo dla spokojnego sumienia wypisać się z Kościoła.Po to by taka sytuacja więcej się już nie powtórzyła.Bo każdy Sakrament to przeważnie Szantaż czyli coś w rodzaju Gwałtu Sumienia bo w przyszłości taki Człowiek mieć mieć wyrzuty sumienia!!Amen.

Re: Maż nic mi nie powiedział przed ślubem o swojej chorobie!

Napisał(a): gość -

Przestańcie się pastwić nad tą kobietą! Ja też bym miała żal do męża, że nie przyznał się do choroby w rodzinie, którą on też mógł odziedziczyć i co gorsza jego dzieci.
Może Twój się bał reakcji? Nie był pewny? Kiedyś na religii mieliśmy wielką kłótnię z księdzem, bo powiedział, że nie dałby ślubu parze, jeśli u kogoś było podejrzenie choroby psychicznej. Może bał się, że nie udzielą Wam ślubu lub że prostu TY go odrzucisz?
Fakt, możesz wziąć rozwód nawet kościelny, ale powiedz mi po co?

Dla Ciebie to już powinna być przeszłość, wybacz mu i zacznij myśleć co robić teraz. Nie ma co rozpamiętywać przeszłości. Jeśli go kochasz (a chyba powinnaś skoro przeżyłaś w związku 20 lat) to będziesz go wspierać. Nie pokazuj mu, że masz żal, bo w tym mu na pewno nie pomożesz. Jeśli chodzi o dzieci zawsze możesz porozmawiać z lekarzami o ew. zagrożeniu i środkach zapobiegawczych.
Pozdrawiam i życzę wytrwałości!
« Wróć do tematów
Użytkownicy poszukiwali
  • zatajenie choroby psychicznej przed lubem
Do góry strony: Maż nic mi nie powiedział przed ślubem o swojej chorobie!