13
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń307
  • Odpowiedzi10
  • Ocen na +-13
13 ppt ?

Mąż przy porodzie, a co później z seksem? (11)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Mąż przy porodzie, a co później z seksem?

Napisał(a): Gość -

Drodzy forumowicze, ja nie miałam okazji rodzić dziecka przy moim mężu i nie wiem czy ta decyzja wpływa później na współżycie i chęć zbliżenia w kolejnych tygodniach po porodzie. Ale ostatnio siedząc w pracy koleżanki poruszyły ten temat i powiem szczerze, że jestem zaskoczona opiniami. Czy znacie przypadki, gdzie po porodzie mężczyźni nie chcieli zbliżeń ze sowimi kobietami (oczywiście w odpowiednim dla kobiety czasie po porodzie)?

No i przede wszystkim, czy zdecydowałybyście/łyście się na obecność partnera w czasie porodu? Łatwiej rodzi się w jego obecności?

Załączniki:
INTERIA.PL

Re: Mąż przy porodzie, a co później z seksem?

Napisał(a): rudii -

mój mąż był przy mnie.sam chciał.jeśli coś się zmieniło między nami to tylko na lepsze.
ale sa przypadki,kiedy dzieje sie odwrotnie.to kwestia psychiki.jeśli mężczyzna nie chce być przy porodzie,nie powinno się go do tego zmuszać.

Reklama

Re: Mąż przy porodzie, a co później z seksem?

Napisał(a): gość -

rodziłam trzy miesiące temu i mój mąż był ze mną przyznam że był bardo pomocny i dzięki niemu miałam siłę i nie myślałam o bólu, ale od razu dałam mężowi wolną rękę powiedziałam że jeśli nie będzie czuł się na siłach to może wyjść a ja nie będę miała mu tego za złe, mój mąż dał radę i wiemy jedno przy następnym dziecku też będziemy rodzić razem:)) co do współżycia to my zaczęliśmy od razu po połogu i było ok i nadal współżyjemy i nie ma problemow mój mąż nie ma jakiegoś urazu więc jak dla mnie jeśli facet jest gotowy na poród i zdecydowany to traumy mieć nie będzie...

Re: Mąż przy porodzie, a co później z seksem?

Napisał(a): Gość -

Nie znam takich przypadków, przecież mąż w krocze w czasie porodu nie patrzy i nawet nie musi, ma być tylko oparciem. A ja nie zdecydowałam się i nie zdecydowałabym się, ponieważ w bólu jestem okropna, mogłabym go wyzwać, nakrzyczeć, zdrobić dym, a potem byłoby mi głupio. Po prostu jestem impulsywna i w złości czasem nie panuję :P

Reklama

Re: Mąż przy porodzie, a co później z seksem?

Napisał(a): gość -

Ilona001 Ja bym nie chciała mieć męża przy porodzie. Nie chciałabym, aby widział to wszystko.
A co niby mialby widziec???? Stojac za albo obok partnerki nie widzi zbyt wiele. Chyba ze chce. Ja nie wiem ze Polki dalej takie zacofane. Ja rodzilam dwoje dzieci w Polsce (skandal i nic wiecej) . Maz zobaczyl dzieci po kilku dniach. Trzecie dziecko w normalnych warunkach w Niemczech i maz byl caly czas przy nas. Z sali porodowej wychodzil z synkiem. Panom nie jest potrzebna zadna ochorona to przeciez mocna plec.

Re: Mąż przy porodzie, a co później z seksem?

Napisał(a): Ilona001 -

gość
Ilona001 Ja bym nie chciała mieć męża przy porodzie. Nie chciałabym, aby widział to wszystko.
A co niby mialby widziec???? Stojac za albo obok partnerki nie widzi zbyt wiele. Chyba ze chce. Ja nie wiem ze Polki dalej takie zacofane. Ja rodzilam dwoje dzieci w Polsce (skandal i nic wiecej) . Maz zobaczyl dzieci po kilku dniach. Trzecie dziecko w normalnych warunkach w Niemczech i maz byl caly czas przy nas. Z sali porodowej wychodzil z synkiem. Panom nie jest potrzebna zadna ochorona to przeciez mocna plec.
Obok mógłby jeszcze stać. Trzymać mnie za rękę. Tylko nie chciałabym, aby widział wszystkie intymne szczegóły. O jakimś nagrywaniu porodu to już w ogóle nie wspomnę.

Reklama

Re: Mąż przy porodzie, a co później z seksem?

Napisał(a): xenia11 -

to czy przy danym porodzie powinien być partner czy nie, zależy od pary, i moje zdanie jest takie: jeśli którekolwiek z partnerów tego nie chce to drugi choćby nie wiem jak chciał nie powinien do tego namawiać, bo bycie przy porodzie lub rodzenie w towarzystwie gdy nie jest się do tego przekonanym w 100%, faktycznie może jedynie zaszkodzić.

ja męża miałam przy początku porodu, w obu wypadkach i w obu go dość szybko "wyprosiłam" gdyż nie jestem zwolenniczką, obecności mężczyzny w tym dniu... mnie raczej by to nie rozluźniało ale wręcz przeciwnie, i wcale nie chodzi o to czy zobaczy intymne miejsca, bo to przecież mój mąż, ale o sam wygląd i przebieg porodu...

a o przypadkach "zniechęcenia" słyszałam czy czytałam ale nie w najbliższym otoczeniu, tylko raczej właśnie w miejscach typu forum...

reasumując- jeśli oboje chcecie to ok, ale jeśli któreś z Was nie chce obecności mężczyzny to ,co tu wiele mówić- przy porodzie musi być rodząca jej partner nie koniecznie.

Re: Mąż przy porodzie, a co później z seksem?

Napisał(a): renata77 -

mój mąż był przy drugim moim porodzie , przy pierwszym nie chciał a potem żałował!był przy mnie, wspierał mnie, bardzo mi pomógł, byłam o niebo lepiej traktowana przez personel medyczny,widział wszystko, widział jak się rodziło dziecko i potem powiedział "jakie to piękne przeżycie", ja też byłam spokojniejsza i silnejsza dzięki właśnie mężowi, powiem tak: warto zabrać partnera do porodu! a jeśli chodzi o seks...nic się nie zmieniło, nadal jest cudownie!

Re: Mąż przy porodzie, a co później z seksem?

Napisał(a): gość -

Stowarzyszenie kobiece - Od pasa w dół - zaprasza Was dziewczyny na I Konferencję - zdrowie intymne kobiet która odbędzie się w Warszawskim hotelu Hilton 21.03 i 22.03.2015r. Będziemy rozmawiać m.in. o problemach w sferze intymnej.

Więcej informacji znajdziecie na facebook. com/odpasawdol. org
Do zobaczenia

Re: Mąż przy porodzie, a co później z seksem?

Napisał(a): gość -

Myślisz ze jestem ładna? - zapytała. | On powiedział "nie". | Zapytała wiec jeszcze raz: | " Jestem w twoim sercu?" | Powiedział "nie". | Na koniec się zapytała: "Jakbym odeszła, to byś | płakał za mną?" Powiedział, ze "nie". | Smutne - pomyślała i odeszła. | Złapał ja za rękę i powiedział: "Nie lubię Cię, | kocham Cię. Dla mnie nie jesteś ładna, | tylko piękna. Nie jesteś w moim sercu, | jesteś moim sercem. Nie płakałbym za Tobą, | tylko umarłbym z tęsknoty." | Dziś o północy twoja prawdziwa miłość zauważy, że | Cię kocha. | Coś ładnego jutro miedzy 13-16 się zdarzy w Twoim | życiu, obojętnie gdzie będziesz w domu,przy | telefonie albo w szkole. | Jeśli zatrzymasz ten łańcuszek, nie podzielisz się | tą piękną historią - to nie znajdziesz szczęścia w | 10 najbliższych związkach, nawet przez 10 lat. | Jutro rano ktoś Cię pokocha. | Stanie się to równo o 12.00. | Będzie to ktoś znajomy. | Wyzna Ci miłość o 16.00 |Jeśli ci się nie uda wysłać tego do 20 komentarzy zostaniesz na zawsze sam\sama

Czytaj więcej nahttp://kobiet(...)firefox
« Wróć do tematów
Do góry strony: Mąż przy porodzie, a co później z seksem?