31
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń179
  • Odpowiedzi29
  • Ocen na +1
31 ppt ?

Mąż wypomina mi że mało zarabiam (30)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Mąż wypomina mi że mało zarabiam

Napisał(a): gość -

Sprawa wygląda tak... Od 10 lat jesteśmy małżeństwem. Mamy 10 letniego synka. Gdy się urodził nie musiałam pracować. Mąż mówił że nie muszę pracować ze nas utrzyma. Gdy syn skończył 5 lat zaczęłam rozglądać się za pracą po to by mieć własny grosz. Jak ja się wtedy myliłam. Na początku nie zarabiałam zbyt wiele. 1600zl. Potem znalazłam pracę w sklepie od 10-18 nie było mnie w domu ale co miesiąc najmniej przynosiłam 2200zl. Po pracy szybko do domu obiad itd. Mój mąż pracuje tylko weekendami i to przeważnie w od maja do października. W tym okresie zarabia 5tys miesięcznie. 5 lat temu w zaczął myśleć o budowie domu. Odkładał pieniądze a moje szły na opłatę stancji jedzenie. O fryzjerze czy jakiś ciuchach rzadko mogę sobie pozwolić. Zmieniłam pracę i teraz w okresie od maja do października zarabiam około 3000-3500tys. Reszta miesięcy to 2500zl. Zamieszkaliśmy w nowym domu. Jaak to twierdzi mój mąż to on wybudował. Może i tak ale ja w tym czasie też nie pracowałam. Teraz jest koronawirus i mój mąż nie pracuje. Tylko kupi coś taniej sprzeda kapkę drożej. I to tyle. Opłat nie mamy dużych prąd woda podatek około 300zl miesięcznie. Ja płacę telefony i internet 250zl do tego chemia kosmetyki jedzenie. Też nie zostaje mi niewiele na jakiś Krem czy balsam. Ale on twierdzi że sprzedawanie garniturów to porażka. Ja lubię swoją pracę. Owszem on wybudował dom ale ja w tym czasie pracowałam. Może nie wiele zarabiam ale jednak. Ciągle mnie upokarza wyzywa poniża. Nie mam rodziny. Mówi że zerem jestem
INTERIA.PL

Reklama

Re: Mąż wypomina mi że mało zarabiam

Napisał(a): ~gość -

gość To mam nadzieję że złośliwe nie bylo
Nie, nie było to złośliwe. Nie miało być. Po prostu szkoda mi Ciebie. Nie lubię jak ktoś nie szanuje drugiej osoby, w szczególności w małżeństwie. Sam napatrzyłem się na łzy mojej matki, kiedy ojciec miał problemy z pracą. Takie rzeczy bolą dzieci i zostają na długo w pamięci.

Są niestety zakompleksieni mężczyźni, którzy stanowczo odrzucają i negują rolę kobiet w swoim życiu. Prawda jest niestety często taka, że te kobiety, najczęściej ich żony są dużo bardziej ogarnięte i mądrzejsze od nich samych.

Reklama

Re: Mąż wypomina mi że mało zarabiam

Napisał(a): ~gość -

gość Przepraszam ale w pierwszej myśli mi przyszło że to złośliwy komentarz. A ja po prostu chciałam się wygadać
Dobrze. Czasami człowiek musi się wygadać. Od tego są zresztą tego typu fora.
Zawsze Twoje małżeństwo było takie jest teraz? Dlaczego właściwie Twój mąż pracuje tylko w weekendy? Nie mógłby pracować w dni robocze, w tygodniu? Spędzalibyście więcej czasu ze sobą.

Re: Mąż wypomina mi że mało zarabiam

Napisał(a): gość -

Mój mąż gra po weselach. A czy od zawsze? Może w pewnym stopniu tak. Ale człowiek zaślepiony jest miłością. Mój mąż twierdzi że ma pracę i w tygodniu nie musi pracować. Ale teraz jest taka sytuacja że siedzi w domu. Może z 1000zl miesięcznie ma ale tego nie wiem dokładnie bo on nie mówi mi nigdy całej prawdy. Chciałabym mu jakoś przetłumaczyć że jego miesięczne wydatki to kropla w morzu tego co ja mam. A jak wiadomo to jedzenie jest bardzo drogie. A gdzie reszta. Tym bardziej że on byle czego nie zzje. Jak twierdzi to np. Kanapek z serem na kolację nie będzie jadł bo nie lubi. Jak kupię do tego sałatę i ogórka itp to jest ok ale to znowu koszt. Nie wymagam od niego wiele. Rozumiem jaka jest teraz sytuacja ale na miłość Boską chcę żeby miał do mnie szacunek tym bardziej że ja się wychowałam w rodzinie gdzie alkohol rządził ale postanowiłam postanowiłam sobie ze kropli do ust nie wezmę i moje dziecko nigdy mnie nie zobaczy pijanej. Łatwo w życiu nie miałam. Proszę mi wierzyć. A potrafi wygarnąć że nic nie mam i z patologii jestem. Mąż tez lubi sobie od czasu do czasu wypić wypić ale wtedy trzeba cicho siedzieć bo agresywny się robi. A ja nie nawidzę alkoholu

Reklama

Re: Mąż wypomina mi że mało zarabiam

Napisał(a): ~gość -

Teraz wiele branż dostaje mocno po kieszeni, a w szczególności branże hotelarskie, gastronomicznie i tzw rozrywkowe. Zresztą wiesz to na pewno również z mediów. Twój mąż może być sfrustrowany, ale zawsze powinien pamiętać, że nie upoważnia go to do agresji, czy w ogóle braku szacunku.
Nie lubię alkoholu w rodzinie. Miałem szczęście, że w mojej rodzinie nie było alkoholizmu. Był tylko taki czas, gdzie mój ojciec stracił pracę i był załamany. Pamiętam, że popijał sobie z kolegą i czasami trzeba było go szukać. Na szczęście nie uzależnił się, a ten zły okres minął i wszystko wróciło do normalności. Mój ojciec nie jest złym człowiekiem, ale jeśli chodzi o odporność psychiczną to moja matka biła go zawsze na głowę. Ja i moja siostra szanowaliśmy rodziców, ale chyba największy szacunek mieliśmy zawsze do mojej matki. Mój ojciec w nerwach potrafił powiedzieć brzydko coś do mojej mamy. Mnie i mojej siostrze trudno do było słyszeć i często stawaliśmy w jej obronie. Dużo się napatrzyłem na łzy mojej mamy i zawsze mnie to bolało. Taty też mi było szkoda, bo bardzo chciał i starał się abyśmy wszystko mieli w domu. Niestety to nie było zawsze możliwe i stąd były jego frustracje.
Dzisiaj moi rodzice są już na emeryturze i dobrze jest im ze sobą. Troszczą się wzajemnie o siebie i nie jest im źle.
Mój tata z racji tego, że więcej zarabiał zawsze uważał się za głowę rodziny, ale ja z siostrą dobrze wiemy, że tak naprawdę to mama nią była. Pomimo, że mnie zarabiała. To ona wszystko spajała swoim ciepłem, mądrością, stabilnością, zaradnością, itp. Za to bardzo ją dzisiaj szanujemy.

Re: Mąż wypomina mi że mało zarabiam

Napisał(a): ~gość -

A jest taka możliwość, że Twój mąż weźmie sobie jakąś dodatkową pracę dorywczą? Jeżeli mnie gra na weselach to też ma więcej czasu. Czy nie mógłby znaleźć jakiegoś dorywczego zajęcia dla podreperowania rodzinnego budżetu?

Re: Mąż wypomina mi że mało zarabiam

Napisał(a): gość -

Ja naprawdę rozumiem obecną sytuację. Współczuję mężowi bardzo wiem jak to jest bo w czasie pandemii przez 1,5 miesiąca siedziałam bez pracy ale szybko nadarzyła się okazja na inną. Mimo że mogłam wrócić do poprzedniej to jednak miałam uraz do mojego byłego szefa o to że wysłał mnie na urlop bezpłatny. Ile ja się wtedy nasłuchałam od męża jaki to ja nieudacznik jestem, że nie będzie mnie utrzymywać i najgorsze było to że robił mi awantury o to że chcę iść do innej pracy. Tu mam mega szefów. Co prawda pracuje po 10 godzin dziennie ale za to mam dni wolne. Tam pracowałam od poniedziałku do soboty. Zero czasu dla dziecka. Mojego męża nie interesuje że nie ma nic w lodówce. On nie ma pieniędzy i już. Mam zaliczkę w pracy wziąć i już. Nigdy nikomu nie zależało na mnie. Począwszy od matki, która obwiniała mnie za to że mnie urodziła skończywszy na moim mężu. Ja wiem ze może ciężko uwierzyć w postępowanie mojego męża ale wydaje mi się ze jest egocentrykiem. Jak mówię że na przykład chciałbym iść do fryzjera ( a chodzę raz na 2 lata) to mówi idź ale nie rozumie tego że na to trzeba mieć pieniądze. Ja praktycznie wszystko wydaje na dom i synka. Ubrania muszę mu kupować co miesiąc bo strasznie rośnie. Buty, i cała resztę też. Poza tym nauka leży po mojej stronie. To ja pomagam dziecku w nauce. Dzięki czemu na średnią 4.9 w 4 klasie. Synek podczas kłótni staje po mojej stronie. Myślałam o wyprowadzce ale stancja bardzo dużo kosztuje ok. 1600zl mimo że mieszkam w małym mieście. Jestem chyba w sytuacji bez wyjścia

Re: Mąż wypomina mi że mało zarabiam

Napisał(a): gość -

No właśnie nie za bardzo chce iść do pracy bo twierdzi że to nie dla niego. On ma pracę i nie chce. Zresztą na kilku rozmowach o pracę był i nikt się nie odezwał. Mówi że ja mam lepsza pracę znaleźć. U niego jest ten problem że po mimo 42 lat jego rodzice zawsze pomagali mu finansowo gdy wpakował się w jakieś kłopoty. Chyba nie jest nauczony pracować uczciwie. Bo nawet 2 lata temu kolega załatwił mu pracę na tirach w Niemczech to dwa tygodnie wytrzymał i mówi że to nie dla niego. Ze życie na odległość nie jest dla niego. Ci ją mam robić, już nie wiem

Re: Mąż wypomina mi że mało zarabiam

Napisał(a): ~gość -

Wydaje mi się, że musisz trochę potrząsnąć swoim mężem, bo żyje najwyraźniej w innej rzeczywistości. Co to znaczy, że praca nie jest dla niego? Trzeba zarobić to powinien iść do pracy i już. Nie ma wymówki. Można sobie wybrać pracę, jeszcze tak w Polsce źle nie jest.
Może po prostu powinnaś pokazać, że nie ma już pieniędzy na wszystko do czego do tej pory przywykł, zamiast rezygnować ze swoich potrzeb. Nie może być tak, że chodzisz raz na dwa lata do fryzjera. Dla kobiety wygląd jest bardzo ważny, buduje jej poczucie bezpieczeństwa i pewność siebie. Ty będziesz rezygnować z fryzjera, aby podreperować budżet domowy, a na końcu i tak pewnie usłyszysz, że nawet o wygląd własny zadbać nie potrafisz. Twój mąż najwyraźniej obrósł trochę w piórka i w ogóle jest leniwy. Całe życie był pewnie wyręczany ze wszystkiego. Nie zazdroszczę Ci. Tak żyć nie możesz dalej.
Ja bym mu chyba pewnego dnia postawił smalec na stole i powiedział, że to wszystko na co nas stać. Jak się nie ogarnie to niczego innego nie będzie.

Re: Mąż wypomina mi że mało zarabiam

Napisał(a): ~Pracuś -

~gość Wydaje mi się, że musisz trochę potrząsnąć swoim mężem, bo żyje najwyraźniej w innej rzeczywistości. Co to znaczy, że praca nie jest dla niego? Trzeba zarobić to powinien iść do pracy i już. Nie ma wymówki. Można sobie wybrać pracę, jeszcze tak w Polsce źle nie jest.
Może po prostu powinnaś pokazać, że nie ma już pieniędzy na wszystko do czego do tej pory przywykł, zamiast rezygnować ze swoich potrzeb. Nie może być tak, że chodzisz raz na dwa lata do fryzjera. Dla kobiety wygląd jest bardzo ważny, buduje jej poczucie bezpieczeństwa i pewność siebie. Ty będziesz rezygnować z fryzjera, aby podreperować budżet domowy, a na końcu i tak pewnie usłyszysz, że nawet o wygląd własny zadbać nie potrafisz. Twój mąż najwyraźniej obrósł trochę w piórka i w ogóle jest leniwy. Całe życie był pewnie wyręczany ze wszystkiego. Nie zazdroszczę Ci. Tak żyć nie możesz dalej.
Ja bym mu chyba pewnego dnia postawił smalec na stole i powiedział, że to wszystko na co nas stać. Jak się nie ogarnie to niczego innego nie będzie.
Racja od koryta nieroba odstawić, może na jakiś czas od łoża? Choć to krzywda dla obojga, może go do czegoś zmobilizuje?
« Wróć do tematów
Do góry strony: Mąż wypomina mi że mało zarabiam