55
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń1 tys.
  • Odpowiedzi41
  • Ocen na +0
55 ppt ?

Mój mąż nie pozwala mi na cesarskie cięcie (42)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny
INTERIA.PL

Re: Mój mąż nie pozwala mi na cesarskie cięcie

Napisał(a): milepaul -

gość
bodzik1 Niestety...mąż ma rację....(co do bezpieczeństwa)
A skoro jest lekarzem, to pewnie wyjaśnił Ci że Twoje obawy są przesadzone.
Ja urodziłam trójkę i jakoś mój nie narzeka...:)
A po cesarce zostaje blizna w bardziej widocznym miejscu niż krocze nie mówiąc już o tym że po normalnym porodzie podnosisz się w kilka godzin a po cesarce nawet kilka miesięcy musisz uważać na wysiłek itp....
To jednak jest operacja....
Ale cuda gadasz. Po porodzie jak cie wymecza 2naturalnym" porodem to przez miesiac nie mozesz dojsc do siebie a po cesarce - 24 godziny po normalnie funkcjonujesz jak czlowiek a nie martwisz sie jak usiasc na d...ie! wiem - obie opcje przeszlam. Tylko cesarka!
Zgadzam się w 100%. Ja po cc w następnym dniu nieźle funkcjonowałam a dziewczyna po naturalnym nie była w stanie usiąść. Jestem po dwóch cc i jestem jak najbardziej 'ZA". Tylko cesarka.

Re: Mój mąż nie pozwala mi na cesarskie cięcie

Napisał(a): Gość -

milepaul
gość
bodzik1 Niestety...mąż ma rację....(co do bezpieczeństwa)
A skoro jest lekarzem, to pewnie wyjaśnił Ci że Twoje obawy są przesadzone.
Ja urodziłam trójkę i jakoś mój nie narzeka...:)
A po cesarce zostaje blizna w bardziej widocznym miejscu niż krocze nie mówiąc już o tym że po normalnym porodzie podnosisz się w kilka godzin a po cesarce nawet kilka miesięcy musisz uważać na wysiłek itp....
To jednak jest operacja....
Ale cuda gadasz. Po porodzie jak cie wymecza 2naturalnym" porodem to przez miesiac nie mozesz dojsc do siebie a po cesarce - 24 godziny po normalnie funkcjonujesz jak czlowiek a nie martwisz sie jak usiasc na d...ie! wiem - obie opcje przeszlam. Tylko cesarka!
Zgadzam się w 100%. Ja po cc w następnym dniu nieźle funkcjonowałam a dziewczyna po naturalnym nie była w stanie usiąść. Jestem po dwóch cc i jestem jak najbardziej 'ZA". Tylko cesarka.
Jak zwykle...:))))
Jeden za, drugi przeciw:))))))))))))
Ja jednak jestem za naturalnym....ale moje porody trwały po 15-20 minut....:)
A najlepszy to na znieczuleniu:)
Choć fakt faktem....przez miesiąc siadałam na jednym półdopku:)))))))))))))))

Re: Mój mąż nie pozwala mi na cesarskie cięcie

Napisał(a): milepaul -

bodzik1
milepaul
gość
bodzik1 Niestety...mąż ma rację....(co do bezpieczeństwa)
A skoro jest lekarzem, to pewnie wyjaśnił Ci że Twoje obawy są przesadzone.
Ja urodziłam trójkę i jakoś mój nie narzeka...:)
A po cesarce zostaje blizna w bardziej widocznym miejscu niż krocze nie mówiąc już o tym że po normalnym porodzie podnosisz się w kilka godzin a po cesarce nawet kilka miesięcy musisz uważać na wysiłek itp....
To jednak jest operacja....
Ale cuda gadasz. Po porodzie jak cie wymecza 2naturalnym" porodem to przez miesiac nie mozesz dojsc do siebie a po cesarce - 24 godziny po normalnie funkcjonujesz jak czlowiek a nie martwisz sie jak usiasc na d...ie! wiem - obie opcje przeszlam. Tylko cesarka!
Zgadzam się w 100%. Ja po cc w następnym dniu nieźle funkcjonowałam a dziewczyna po naturalnym nie była w stanie usiąść. Jestem po dwóch cc i jestem jak najbardziej 'ZA". Tylko cesarka.
Jak zwykle...:))))
Jeden za, drugi przeciw:))))))))))))
Ja jednak jestem za naturalnym....ale moje porody trwały po 15-20 minut....:)
A najlepszy to na znieczuleniu:)
Choć fakt faktem....przez miesiąc siadałam na jednym półdopku:)))))))))))))))
Też chciałam naturalnie, Męczyłam się blisko dobę. Okazało się, że dziecko się nie urodzi siłami natury. Nieprawidłowe wstawienie glówki. Zrobiono cc.

Re: Mój mąż nie pozwala mi na cesarskie cięcie

Napisał(a): Gość -

milepaul
bodzik1
milepaul
gość
bodzik1 Niestety...mąż ma rację....(co do bezpieczeństwa)
A skoro jest lekarzem, to pewnie wyjaśnił Ci że Twoje obawy są przesadzone.
Ja urodziłam trójkę i jakoś mój nie narzeka...:)
A po cesarce zostaje blizna w bardziej widocznym miejscu niż krocze nie mówiąc już o tym że po normalnym porodzie podnosisz się w kilka godzin a po cesarce nawet kilka miesięcy musisz uważać na wysiłek itp....
To jednak jest operacja....
Ale cuda gadasz. Po porodzie jak cie wymecza 2naturalnym" porodem to przez miesiac nie mozesz dojsc do siebie a po cesarce - 24 godziny po normalnie funkcjonujesz jak czlowiek a nie martwisz sie jak usiasc na d...ie! wiem - obie opcje przeszlam. Tylko cesarka!
Zgadzam się w 100%. Ja po cc w następnym dniu nieźle funkcjonowałam a dziewczyna po naturalnym nie była w stanie usiąść. Jestem po dwóch cc i jestem jak najbardziej 'ZA". Tylko cesarka.
Jak zwykle...:))))
Jeden za, drugi przeciw:))))))))))))
Ja jednak jestem za naturalnym....ale moje porody trwały po 15-20 minut....:)
A najlepszy to na znieczuleniu:)
Choć fakt faktem....przez miesiąc siadałam na jednym półdopku:)))))))))))))))
Też chciałam naturalnie, Męczyłam się blisko dobę. Okazało się, że dziecko się nie urodzi siłami natury. Nieprawidłowe wstawienie glówki. Zrobiono cc.
Ja przed porodem leżałam parę dni na oddziale (mam problem z sercem), i przy mnie Trzy doby męczyła się babka, 39 lat, pierwsze dziecko... nie zrobili cesarki, bo uznali że powinna urodzić naturalnie...Dla mnie był to szczyt głupoty i jakiegokolwiek ludzkiego podejścia!!!!

Re: Mój mąż nie pozwala mi na cesarskie cięcie

Napisał(a): keloimi -

bodzik1

Jak zwykle...:))))
Jeden za, drugi przeciw:))))))))))))
Ja jednak jestem za naturalnym....ale moje porody trwały po 15-20 minut....:)
A najlepszy to na znieczuleniu:)
Choć fakt faktem....przez miesiąc siadałam na jednym półdopku:)))))))))))))))
Ale w tym wszystkim dla mnie najsmutniejszy jest argument Autorki ,gdyby się bała bólu prędzej bym zrozumiała ale .....obawa o luzy ???

Re: Mój mąż nie pozwala mi na cesarskie cięcie

Napisał(a): Gość -

keloimi
bodzik1

Jak zwykle...:))))
Jeden za, drugi przeciw:))))))))))))
Ja jednak jestem za naturalnym....ale moje porody trwały po 15-20 minut....:)
A najlepszy to na znieczuleniu:)
Choć fakt faktem....przez miesiąc siadałam na jednym półdopku:)))))))))))))))
Ale w tym wszystkim dla mnie najsmutniejszy jest argument Autorki ,gdyby się bała bólu prędzej bym zrozumiała ale .....obawa o luzy ???
Dokładnie!!!!
Nawet by mi do głowy chyba nie przyszedł taki argument!
Ale możemy ją pocieszyć....:)
Są jeszcze rozstępy....skóra na brzuchu nie zawsze wraca do stanu poprzedniego....moze przytyć kilkanaście kilogramów....:))))))))))))
LUZY to nic!:))))))))))

Re: Mój mąż nie pozwala mi na cesarskie cięcie

Napisał(a): Gość -

gość
bodzik1 Niestety...mąż ma rację....(co do bezpieczeństwa)
A skoro jest lekarzem, to pewnie wyjaśnił Ci że Twoje obawy są przesadzone.
Ja urodziłam trójkę i jakoś mój nie narzeka...:)
A po cesarce zostaje blizna w bardziej widocznym miejscu niż krocze nie mówiąc już o tym że po normalnym porodzie podnosisz się w kilka godzin a po cesarce nawet kilka miesięcy musisz uważać na wysiłek itp....
To jednak jest operacja....
Ale cuda gadasz. Po porodzie jak cie wymecza 2naturalnym" porodem to przez miesiac nie mozesz dojsc do siebie a po cesarce - 24 godziny po normalnie funkcjonujesz jak czlowiek a nie martwisz sie jak usiasc na d...ie! wiem - obie opcje przeszlam. Tylko cesarka!
Ty gadasz cuda.
Chciałabym zobaczyć jak się schylasz w 24godz po cc.
Tylko przy pierwszym porodzie może być ciężko usiąść ale nie musi,to zależy od wielkości dziecka i tym samym nacięcia,którego wcale być nie musi.
Bo tu o szwy chodzi.Przy cc to nieuniknione.
Ciężko dziecko unieść na rękach,wykąpać też nie można bo się nie schylisz.
Dluższy czas nie można dzwigać,więc nie gadaj bzdur.
Powinno się myśleć przede wszystkim o dziecku a nie o własnej dooopie!

Re: Mój mąż nie pozwala mi na cesarskie cięcie

Napisał(a): keloimi -

bodzik1
Dokładnie!!!!
Nawet by mi do głowy chyba nie przyszedł taki argument!
Ale możemy ją pocieszyć....:)
Są jeszcze rozstępy....skóra na brzuchu nie zawsze wraca do stanu poprzedniego....moze przytyć kilkanaście kilogramów....:))))))))))))
LUZY to nic!:))))))))))
No ..... Ciebie to do otwartej rany przyłożyć ,gangrena gotowa :))))

Re: Mój mąż nie pozwala mi na cesarskie cięcie

Napisał(a): Gość -

keloimi
bodzik1
Dokładnie!!!!
Nawet by mi do głowy chyba nie przyszedł taki argument!
Ale możemy ją pocieszyć....:)
Są jeszcze rozstępy....skóra na brzuchu nie zawsze wraca do stanu poprzedniego....moze przytyć kilkanaście kilogramów....:))))))))))))
LUZY to nic!:))))))))))
No ..... Ciebie to do otwartej rany przyłożyć ,gangrena gotowa :))))
:D:D:D:D

Re: Mój mąż nie pozwala mi na cesarskie cięcie

Napisał(a): gość -

MOGĘ WYPOWIADAĆ SIĘ JEDYNIE Z WŁASNEGO DOŚWIADCZENIA PO PORODZIE ŚN PIERWSZEGO DZIECKA MIAŁAM FACHOWĄ OPIEKĘ POŁOŻNEJ ZROBIA MI ŁADNE NACIĘCIE KROCZA KTÓRE NASTĘPNIE FACHOWO ZSZYŁA W EFEKCIE BYŁAM ZDROWA I NIE ODCZUWAŁAM SKUTKÓW PORODU. DRUGIE DZIECKO RODZŁAM ROWNIEZ SN TYLKO ZE POŁOŻNA ZROBIŁA MI NIEFACHOWE CIĘCIE (2 RAZY MNIE CIAPNĘŁA ZOSTAWIAJĄC TKANKĘ POMIĘDZY CIECIAMI) I DODATKOWO ŹLE MNIE ZSZYŁA KROCZE ROZESZŁO SIĘ I GOIŁO 3 MIESIĄCE LEKARZE NIE WIDZIELI POWODU ABY MNIE ZSZYĆ I W KONSEKWENCJI ZACZEŁAM NIE TRZYMAC MOCZU MUSIAŁAM ZA OLBRZYMIE PIENIĄDZE PRZEJŚĆ JSZCZE JEDNĄ OPERACJĘ PO KTOREJ WSZYSTKIE OBJAWY MINĘŁY-TERAZ Z PERSPEKTYWY CZASU ZDECYDOWAŁABYM SIĘ NA CESARKĘ BO NIBY ZDROWIEJ-TYMCZSEM DO TEJ PORY FUNKCJONOWAŁAM JAK BABCIA. CE3SARKĘ WYKONUJE LEKARZ I JEGO ODPOWIEDZILNOSC JEST INNA NIŻ POŁOZZNEJ KTOREJ ROBOTE WSZYSCY OLEWAJĄ I NIE CHCA POPRAWIAC JEJ EWENTUALNEJ PARTANINY
« Wróć do tematów
Do góry strony: Mój mąż nie pozwala mi na cesarskie cięcie