46
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń2 tys.
  • Odpowiedzi19
  • Ocen na +-15
46 ppt ?

Moja dziewczyna nie jest za piękna.... (20)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Moja dziewczyna nie jest za piękna....

Napisał(a): Gość -

Jak już w temacie napisałem moja dziewczyna nie jest specjalnie za piękna, jest taką 4. Ja raczej uważam się za przystojnego kolesia, zawsze cieszyłem się powodzeniem u kobiet. Skąd wiem, że jest u nas tak duża różnica w atrakcyjności? Bo moje znajome ciągle się mnie pytają czemu jestem z taką dziewczyną, że ona na pewno na mnie nie zasługuje, nie mówiąc już o kumplach, którzy na początku mojego związku się ze mnie dość intensywnie naśmiewali. Kocham moją dziewczynę, ale jednak prawdą jest ze nie zwróciłbym na nią uwagi na ulicy. Czasami nawet się za nią wstydzę, chociaż później mi jest strasznie za to wstyd. Najbardziej mnie krepuje jak spędzamy czas w większym gronie, gdy jesteśmy sami jest ok. Jak pozbyć się tego okropnego uczucia? Niestety później przez jakiś czas też o niej myślę, że jest brzydka. Może powinienem jej zaproponować żeby poszła do fryzjera, czy coś? Co myślicie? To ze mną jest coś nie tak czy z nią?
INTERIA.PL

Reklama

Re: Moja dziewczyna nie jest za piękna....

Napisał(a): Gość -

Jak to?To ona nie dba o swój wizerunek?Nie dba o fryzurę,dobór ubrania,makijaż stosowny do urody?
Jaką tam urode ma, to ma,ale to co może z tym zrobić to inna sprawa.
Pamiętaj jedno,że uroda przemija i ta najpiekniejsza,ta trochę mniej piekna da sie skorygowac,ale najważniejsze jest to jakim ona jest człowiekiem,bo tak na prawdę nie urode lecz dobro człowieka sie kocha.

Reklama

Re: Moja dziewczyna nie jest za piękna....

Napisał(a): Gość -

Brzydka czy zaniedbana do tego? Wiesz brzydkim można być. Nie każdy rodzi się pięknym, ale zaniedbanym to już świadczy o lenistwie, flejowstwie. Jeżeli przestała o siebie dbać to kiedy?a jeżeli nigdy nie dbała, to przepraszam musisz być takim samym flejtuchem.

Re: Moja dziewczyna nie jest za piękna....

Napisał(a): Gość -

jurek89 Jak już w temacie napisałem moja dziewczyna nie jest specjalnie za piękna, jest taką 4. Ja raczej uważam się za przystojnego kolesia, zawsze cieszyłem się powodzeniem u kobiet. Skąd wiem, że jest u nas tak duża różnica w atrakcyjności? Bo moje znajome ciągle się mnie pytają czemu jestem z taką dziewczyną, że ona na pewno na mnie nie zasługuje, nie mówiąc już o kumplach, którzy na początku mojego związku się ze mnie dość intensywnie naśmiewali. Kocham moją dziewczynę, ale jednak prawdą jest ze nie zwróciłbym na nią uwagi na ulicy. Czasami nawet się za nią wstydzę, chociaż później mi jest strasznie za to wstyd. Najbardziej mnie krepuje jak spędzamy czas w większym gronie, gdy jesteśmy sami jest ok. Jak pozbyć się tego okropnego uczucia? Niestety później przez jakiś czas też o niej myślę, że jest brzydka. Może powinienem jej zaproponować żeby poszła do fryzjera, czy coś? Co myślicie? To ze mną jest coś nie tak czy z nią?
Jezeli chłopak ma garbatą dziewczynę,ale wszystkim wkoło mówił będzie i to okazywał....zobaczcie jaka ona jest piękna,kochana, mądra, dobra.....to nikt się nawet nie ośmieli twierdzić inaczej. Zenujące są te Twoje przyzwolenia na wyrażanie opinii przez kolegów,kumpli itd....wogóle na ingerencję w WASZ związek.Najbardziej jednak kochasz sam siebie Ja raczej uważam się za przystojnego kolesia,

Reklama

Re: Moja dziewczyna nie jest za piękna....

Napisał(a): gość -

Jeżeli ją kochasz to znaczy ,że ma to COŚ.Może powinna dbać o image? Nie wiem jak wygląda,kwestia urody jest indywidualna,ale gdyby była ohydna ,to chyba nie zainteresowałbyś się nią!To Ty z nią jesteś a nie inni,twoja sprawa.

Re: Moja dziewczyna nie jest za piękna....

Napisał(a): gość -

jurek89 Jak już w temacie napisałem moja dziewczyna nie jest specjalnie za piękna, jest taką 4. Ja raczej uważam się za przystojnego kolesia, zawsze cieszyłem się powodzeniem u kobiet. Skąd wiem, że jest u nas tak duża różnica w atrakcyjności? Bo moje znajome ciągle się mnie pytają czemu jestem z taką dziewczyną, że ona na pewno na mnie nie zasługuje, nie mówiąc już o kumplach, którzy na początku mojego związku się ze mnie dość intensywnie naśmiewali. Kocham moją dziewczynę, ale jednak prawdą jest ze nie zwróciłbym na nią uwagi na ulicy. Czasami nawet się za nią wstydzę, chociaż później mi jest strasznie za to wstyd. Najbardziej mnie krepuje jak spędzamy czas w większym gronie, gdy jesteśmy sami jest ok. Jak pozbyć się tego okropnego uczucia? Niestety później przez jakiś czas też o niej myślę, że jest brzydka. Może powinienem jej zaproponować żeby poszła do fryzjera, czy coś? Co myślicie? To ze mną jest coś nie tak czy z nią?
Ale żenada.Serdecznie współczuję tej dziewczynie,że z toba jest,chociaż nie przwiduję aby ten związek trwał długo.Jeżeli juz na wstepie jedno z dwojga wstydzi sie tego drugiego,to o czym tu w ogole mówić.to znaczy,że wystepuje brak akceptacji i podejrzewam,że pasożytujesz na niej dowartościowując swoje ego.Oto ja piekny,atrakcyjny wspaniały książe zniżam się do kogoś tak mało wyrózniającego się.Naprawdę żałosne.Nie zasługujesz nawet na najbrzydszą wiedźmę na świeci.Jesteś beznadziejnym pustym i próżnym cwaniakiem.

Re: Moja dziewczyna nie jest za piękna....

Napisał(a): Gość -

Widać z Twojej wypowiedzi,że nie jesteś jeszcze dojrzałym mężczyzną . Masz narcystyczną osobowość . Nie jesteś szczerym w postępowaniu.Nie masz swojego zdania.
Widzisz osobę z naturalną ,nie podrobioną urodą .Jak na razie nie zauważyłeś Jej jako człowieka , kobietę , partnera do rozmów .Słuchasz co mówią Ci koledzy i nie masz własnego zdania,żeby im się przeciwstawić. Skoro sam twierdzisz ,że Ty jesteś przystojny a Ona "nieładna" to wobec tego po co z Nią chodzisz-dla majątku? Wg mnie to Ona przerasta Cię intelektualnie .Koledzy pewnie czekają kiedy się rozstaniecie bo widać,że są Twoją dziewczyną zainteresowani.Mówiąc kolokwialnie "opakowanie można zmienić ale wewnętrznych wartości już nie ". Tak na marginesie-czy widziałeś już gwiazdy ekranu czy celebrytki bez makijażu ? Nie wyobrażasz sobie jakie są w naturze. Obok nich Twoja dziewczyna to BRYLANT !!!

Re: Moja dziewczyna nie jest za piękna....

Napisał(a): wiosna2 -

gość
jurek89 Jak już w temacie napisałem moja dziewczyna nie jest specjalnie za piękna, jest taką 4. Ja raczej uważam się za przystojnego kolesia, zawsze cieszyłem się powodzeniem u kobiet. Skąd wiem, że jest u nas tak duża różnica w atrakcyjności? Bo moje znajome ciągle się mnie pytają czemu jestem z taką dziewczyną, że ona na pewno na mnie nie zasługuje, nie mówiąc już o kumplach, którzy na początku mojego związku się ze mnie dość intensywnie naśmiewali. Kocham moją dziewczynę, ale jednak prawdą jest ze nie zwróciłbym na nią uwagi na ulicy. Czasami nawet się za nią wstydzę, chociaż później mi jest strasznie za to wstyd. Najbardziej mnie krepuje jak spędzamy czas w większym gronie, gdy jesteśmy sami jest ok. Jak pozbyć się tego okropnego uczucia? Niestety później przez jakiś czas też o niej myślę, że jest brzydka. Może powinienem jej zaproponować żeby poszła do fryzjera, czy coś? Co myślicie? To ze mną jest coś nie tak czy z nią?
Ale żenada.Serdecznie współczuję tej dziewczynie,że z toba jest,chociaż nie przwiduję aby ten związek trwał długo.Jeżeli juz na wstepie jedno z dwojga wstydzi sie tego drugiego,to o czym tu w ogole mówić.to znaczy,że wystepuje brak akceptacji i podejrzewam,że pasożytujesz na niej dowartościowując swoje ego.Oto ja piekny,atrakcyjny wspaniały książe zniżam się do kogoś tak mało wyrózniającego się.Naprawdę żałosne.Nie zasługujesz nawet na najbrzydszą wiedźmę na świeci.Jesteś beznadziejnym pustym i próżnym cwaniakiem.
>>Dosłownie a taki pękniciel zmarnuje się:)OOOOO

Re: Moja dziewczyna nie jest za piękna....

Napisał(a): Gość -

jak dla mnie troszkę sobie sam zaprzeczasz
jesli nie dba dziewczyna o siebie to w prezencie daj jej karnet na zabiegi upiekszające
kochasz? czy nie bo ja już nie wiem skoro ja kochasz i chcesz z nią być to po ki diabeł słuchasz tego co ludzie gadają?pomyśl nad tym co czujesz co myślisz czy warto tkwić w takim związku i dawać nadzieję dziewczynie?
pogubiłam się już może więc skonczę to klikanie

Re: Moja dziewczyna nie jest za piękna....

Napisał(a): soczi -

Jesteś młodym chłopakiem więc patrzysz na świat jednowymiarowo .
Co jest ważne jak poznajesz jakąś laskę?

Żeby była NAMIĘTNA - żeby lubiła się pieprzyć .
Niektóre nawet nie wezmą lizaka do rączki czy do buzi .

CIEKAWA - co ci z pięknej jak jest nudna .

POGODNA - niektóre laski są bardziej smutne od niżów Bałkańskich .

Ja najbardziej lubię osoby pogodne , wesołe .
Nawet może być brzydsza od Zombie , a jeszcze jak lubi obciągać
i się pieprzyć - sam miód .

Re: Moja dziewczyna nie jest za piękna....

Napisał(a): gość -

Ja mam podobnie, ja jestem ładna, na powodzenie nie narzekam, coraz ktoś mnie za warkocze ciągnie, a mój facet jest taki sobie. I tak męczymy się już kilka lat, mówię ci Ty się chłopie nie męcz, bo z tej mąki chleba nie będzie, co najwyżej bułki chałki...kochasz, nie kochasz utnij to rach ciach, a dobrze. Nie okłamuj dziewczyny, widać ona jakaś poczciwa, że z takim zarozumiałkiem się zadaje, albo jakaś zakompleksiona. Możesz jeszcze z tym fryzjerem spróbować, ale twarzy przecież nie zmienisz, za dużo kosztuje, chyba żeś bogaty. Niestety,tylko piękne dziewczyny mają powodzenie, taka jest prawda, te brzydkie są starymi pannami albo rozwódkami.
« Wróć do tematów
Do góry strony: Moja dziewczyna nie jest za piękna....