131
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń717
  • Odpowiedzi116
  • Ocen na +31
131 ppt ?

Moje przygody w Peru (117)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Moje przygody w Peru

Napisał(a): Judas -

Lilith1
Judas Mam kilkanascie filmikow z pzdrowieniami dla forumowiczow, po powrocie powrzucam na Vimeo i opublikuje na forum.
Ja czekam na stek z lamy... wysmażony :D
Wyplwaj te słowa Przyjaciółko, bacz że lama to stworzenie boże nie stworzona tylko po to by ją zjadać i nie taka rolę odgrywa w biocenozie.
INTERIA.PL

Re: Moje przygody w Peru

Napisał(a): Blandare51 -

Judas
Blandare51 Właśnie dotarłem do Poznania i dopiero 2.27 mam pociąg do Wrocławia....a Ty Judasu pewnie w ziołach jeszcze?
Witaj Przyjacielu, wczoraj w nocy dotarłem do Polski i to w jednym kawałku dzięki Bogom i swej upartości.

Przywiozłem suszone liście koki, można parzyć z nich doskonałą herbatkę stymulującą pracę kory mózgowej a poprawiającej nastrój.
Rozumiem, ze herbatke pic razem bedziemy...

Re: Moje przygody w Peru

Napisał(a): Judas -

Blandare51
Judas
Blandare51 Właśnie dotarłem do Poznania i dopiero 2.27 mam pociąg do Wrocławia....a Ty Judasu pewnie w ziołach jeszcze?
Witaj Przyjacielu, wczoraj w nocy dotarłem do Polski i to w jednym kawałku dzięki Bogom i swej upartości.

Przywiozłem suszone liście koki, można parzyć z nich doskonałą herbatkę stymulującą pracę kory mózgowej a poprawiającej nastrój.
Rozumiem, ze herbatke pic razem bedziemy...
Naturalnie Druhu, nie ma to jak stymulująca herbatka w miłym towarzystwie.

Pozwala wzlatywać nad poziomy bez utraty kontroli.

Re: Moje przygody w Peru

Napisał(a): Blandare51 -

Judas
Blandare51
Judas
Blandare51 Właśnie dotarłem do Poznania i dopiero 2.27 mam pociąg do Wrocławia....a Ty Judasu pewnie w ziołach jeszcze?
Witaj Przyjacielu, wczoraj w nocy dotarłem do Polski i to w jednym kawałku dzięki Bogom i swej upartości.

Przywiozłem suszone liście koki, można parzyć z nich doskonałą herbatkę stymulującą pracę kory mózgowej a poprawiającej nastrój.
Rozumiem, ze herbatke pic razem bedziemy...
Naturalnie Druhu, nie ma to jak stymulująca herbatka w miłym towarzystwie.

Juz nie moge sie doczekac.... A gdzie obiecane filmiki, fotki - wszystkie z WhatsApp'a jakie z Peru dostalem od Ciebie wkleilem - czas na Ciebie!

Pozwala wzlatywać nad poziomy bez utraty kontroli.

Re: Moje przygody w Peru

Napisał(a): Blandare51 -

Blandare51
Judas
Blandare51
Judas
Blandare51 Właśnie dotarłem do Poznania i dopiero 2.27 mam pociąg do Wrocławia....a Ty Judasu pewnie w ziołach jeszcze?
Witaj Przyjacielu, wczoraj w nocy dotarłem do Polski i to w jednym kawałku dzięki Bogom i swej upartości.

Przywiozłem suszone liście koki, można parzyć z nich doskonałą herbatkę stymulującą pracę kory mózgowej a poprawiającej nastrój.
Rozumiem, ze herbatke pic razem bedziemy...
Naturalnie Druhu, nie ma to jak stymulująca herbatka w miłym towarzystwie.

Juz nie moge sie doczekac.... A gdzie obiecane filmiki, fotki - wszystkie z WhatsApp'a jakie z Peru dostalem od Ciebie wkleilem - czas na Ciebie!

Pozwala wzlatywać nad poziomy bez utraty kontroli.
Juz nie moge sie doczekac.... A gdzie obiecane filmiki, fotki - wszystkie z WhatsApp'a jakie z Peru dostalem od Ciebie wkleilem - czas na Ciebie!

Re: Moje przygody w Peru

Napisał(a): Judas -

Blandare51
Blandare51
Judas
Blandare51
Judas
Blandare51 Właśnie dotarłem do Poznania i dopiero 2.27 mam pociąg do Wrocławia....a Ty Judasu pewnie w ziołach jeszcze?
Witaj Przyjacielu, wczoraj w nocy dotarłem do Polski i to w jednym kawałku dzięki Bogom i swej upartości.

Przywiozłem suszone liście koki, można parzyć z nich doskonałą herbatkę stymulującą pracę kory mózgowej a poprawiającej nastrój.
Rozumiem, ze herbatke pic razem bedziemy...
Naturalnie Druhu, nie ma to jak stymulująca herbatka w miłym towarzystwie.

Juz nie moge sie doczekac.... A gdzie obiecane filmiki, fotki - wszystkie z WhatsApp'a jakie z Peru dostalem od Ciebie wkleilem - czas na Ciebie!

Pozwala wzlatywać nad poziomy bez utraty kontroli.
Juz nie moge sie doczekac.... A gdzie obiecane filmiki, fotki - wszystkie z WhatsApp'a jakie z Peru dostalem od Ciebie wkleilem - czas na Ciebie!
Cierpliwości Przyjacielu, właśnie zajmuję się filmami.

Muszę załadować na konto na vimeo i będę mógł opublikować

Re: Moje przygody w Peru

Napisał(a): Judas -

Podróż z Limy do La Merced zajmuje obecnie 8-9 godzin pomimo tego że dystans wynosi zaledwie 200km.

Niestety ogromny ruch towarowy spowalnia przepływ samochodów.

Częste osuwiska skał szczególnie w porze deszczowej blokują jedyną drogę poprzez Andy.

[video]http://vimeo.com/255278280[/video]

Załączniki:

Re: Moje przygody w Peru

Napisał(a): Judas -

Kroplówka w peruwiańskim stylu, biorę lek ziołowy na poszerzenie żył co stwierdził medyk uważnie studiując miejsca po ugryzieniu komara.

Jeśli w miejscu ugryzienia pojawia się opuchlizna na drugi dzień jest to oznaką początków miażdżycy

Załączniki:

Re: Moje przygody w Peru

Napisał(a): Judas -

Czy wiecie że... w Peru istnieje prawdziwa demokracja?

Tam mieszkańcy miast decydują w referendach na jakie cele mają być wydane ich podatki, rząd centralny nie ma nic do tego.

Tak więc to obywatele decydują czy należy wyremontować ulicę, gdzie doprowadzić prąd i wodę oraz komu podłączyć ujęcie ścieków.

Jedynie 10% z całości odprowadzanych podatków przekazywanych jest do Limy, reszta pozostaje.

Obowiązek utrzymania dróg dojazdowych z farm i oddalonych domów spada na mieszkańców i to oni sami naprawiają drogi, ciężki sprzęt w razie konieczności dostarczany jest przez zarząd miasta.

Re: Moje przygody w Peru

Napisał(a): Dusia31 -

Judas Czy wiecie że... w Peru istnieje prawdziwa demokracja?

Tam mieszkańcy miast decydują w referendach na jakie cele mają być wydane ich podatki, rząd centralny nie ma nic do tego.

Tak więc to obywatele decydują czy należy wyremontować ulicę, gdzie doprowadzić prąd i wodę oraz komu podłączyć ujęcie ścieków.

Jedynie 10% z całości odprowadzanych podatków przekazywanych jest do Limy, reszta pozostaje.

Obowiązek utrzymania dróg dojazdowych z farm i oddalonych domów spada na mieszkańców i to oni sami naprawiają drogi, ciężki sprzęt w razie konieczności dostarczany jest przez zarząd miasta.
Tego nie wiedziałam, jednak oczekiwałam bardziej osobistych wspomnień, co Cię tam zachwyciło, może rozczarowało...)

Re: Moje przygody w Peru

Napisał(a): banita53 -

Judas Na prośbę Banity - widok nieba w La Mercet

http://vimeo.(...)5275194
++++++++++++++
Dziękuję że pamiętałeś no nic nie wypatrzyłem ale to lepiej.
« Wróć do tematów
Do góry strony: Moje przygody w Peru