155
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń6 tys.
  • Odpowiedzi95
  • Ocen na +0
155 ppt ?

Myśl o innym facecie to też zdrada? (96)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Myśl o innym facecie to też zdrada?

Napisał(a): gość -

jakim cudem nie będąc szczerym w stosunku do obecnego partnera, chcecie oczekiwać tej szczerości od następnego faceta?tego że zostaniecie inaczej potraktowani? zawsze wam wypomną...może nie od razu ale po jakimś czasie, przy okazji sprzeczki lub kłótni
INTERIA.PL

Re: Myśl o innym facecie to też zdrada?

Napisał(a): gość -

gość jakim cudem nie będąc szczerym w stosunku do obecnego partnera, chcecie oczekiwać tej szczerości od następnego faceta?tego że zostaniecie inaczej potraktowani? zawsze wam wypomną...może nie od razu ale po jakimś czasie, przy okazji sprzeczki lub kłótni
"Następny facet", to sie dopiero okaże, czy to jest ten
co jest na mysli. Praktyka dowodzi, że to jest niezły
Meksyk, wszystkie chwyty dozwolone :-).

Re: Myśl o innym facecie to też zdrada?

Napisał(a): Gość -

renata77
oj tak...zawsze nas zżera ciekawość i myśl czy się jeszcze podobamy i czy jesteśmy jeszcze atrakcyjne...no właśnie!i o to chodzi że jak nie mamy w domu adoracji to i szukamy atrakcyjnych mężczyzn i to nas przyciąga...do nich!Bardzo ciekawe jak by zareagował,czy by był oczarowany...czy zniesmaczony...reakcja może być różna!Ale jesteś mądrą kobietą i umiesz się cieszyć tym co masz...zazdroszczę Ci Twojego nastawienia...ALE JAK ON MI NAPISZE ::UWIELBIAM CIĘ,JESTEŚ KOCHANA: TO WYMIĘKAM...
Ciesze się tym co mam, ale coraz częściej myśle jakby to było z nim... Wiem, że nie zostawie mężą, że go nie zdradzę, ale ciekawość jest...I ta ciągła myśl o Nim...Co robi, może też o mnie myśli... Dziwne to jest.

Re: Myśl o innym facecie to też zdrada?

Napisał(a): renata77 -

malutkaaa
renata77
oj tak...zawsze nas zżera ciekawość i myśl czy się jeszcze podobamy i czy jesteśmy jeszcze atrakcyjne...no właśnie!i o to chodzi że jak nie mamy w domu adoracji to i szukamy atrakcyjnych mężczyzn i to nas przyciąga...do nich!Bardzo ciekawe jak by zareagował,czy by był oczarowany...czy zniesmaczony...reakcja może być różna!Ale jesteś mądrą kobietą i umiesz się cieszyć tym co masz...zazdroszczę Ci Twojego nastawienia...ALE JAK ON MI NAPISZE ::UWIELBIAM CIĘ,JESTEŚ KOCHANA: TO WYMIĘKAM...
Ciesze się tym co mam, ale coraz częściej myśle jakby to było z nim... Wiem, że nie zostawie mężą, że go nie zdradzę, ale ciekawość jest...I ta ciągła myśl o Nim...Co robi, może też o mnie myśli... Dziwne to jest.
.>>>>>>>kurcze!Jak trudno wyzbyć się tego myślenia...myśli ciągle wracają czy tego chcemy czy nie...ja też myślę teraz o tym fajnym koledze męża...spotykamy się teraz dość często...i wszystko wróciło....no ale jeszcze 2 dni i już mnie tutaj nie będzie,a myśli znowu pozostaną, on mnie najbardziej zauroczył romantyzmem no i poczuciem humoru...kurcze, przystojniak jeden!Ale to tylko zauroczenie...szybko minie...bo on żadnych ruchów nie wykonuję, może i dobrze!Gorzej jest z tym z gg,teraz się do mnie nie odzywa wie ile będę u męża...a szkoda gadać ,idę spać!

Re: Myśl o innym facecie to też zdrada?

Napisał(a): Gość -

renata77
malutkaaa
renata77
oj tak...zawsze nas zżera ciekawość i myśl czy się jeszcze podobamy i czy jesteśmy jeszcze atrakcyjne...no właśnie!i o to chodzi że jak nie mamy w domu adoracji to i szukamy atrakcyjnych mężczyzn i to nas przyciąga...do nich!Bardzo ciekawe jak by zareagował,czy by był oczarowany...czy zniesmaczony...reakcja może być różna!Ale jesteś mądrą kobietą i umiesz się cieszyć tym co masz...zazdroszczę Ci Twojego nastawienia...ALE JAK ON MI NAPISZE ::UWIELBIAM CIĘ,JESTEŚ KOCHANA: TO WYMIĘKAM...
Ciesze się tym co mam, ale coraz częściej myśle jakby to było z nim... Wiem, że nie zostawie mężą, że go nie zdradzę, ale ciekawość jest...I ta ciągła myśl o Nim...Co robi, może też o mnie myśli... Dziwne to jest.
.>>>>>>>kurcze!Jak trudno wyzbyć się tego myślenia...myśli ciągle wracają czy tego chcemy czy nie...ja też myślę teraz o tym fajnym koledze męża...spotykamy się teraz dość często...i wszystko wróciło....no ale jeszcze 2 dni i już mnie tutaj nie będzie,a myśli znowu pozostaną, on mnie najbardziej zauroczył romantyzmem no i poczuciem humoru...kurcze, przystojniak jeden!Ale to tylko zauroczenie...szybko minie...bo on żadnych ruchów nie wykonuję, może i dobrze!Gorzej jest z tym z gg,teraz się do mnie nie odzywa wie ile będę u męża...a szkoda gadać ,idę spać!
Ja dzisiaj miałam takie sny, że masakra. Już tak dużo myślę, że zaczyna mi się śnić. No ale poradzimy sobie, jakoś to będzie. Zaczęłam więcej dbać o siebie, bo nie powiem zaniedbałam się trochę w małżeństwie. Rozmawiałam wczoraj z mężem. Powiedziałam, że ostatnio nie dzieje się za dobrze, że się oddalamy od siebie i musimy to zmienić. Może jakoś się uda. Może Ty też spróbuj porozmawiać z mężem.
Musimy dać sobie radę. W końcu mamy dla kogo walczyć. Ty masz dzieci i męża, no a ja męża. Więc trzeba zacisnąć zęby i iść do przodu.

Re: Myśl o innym facecie to też zdrada?

Napisał(a): ptys123 -

malutkaaa
renata77
malutkaaa
renata77
oj tak...zawsze nas zżera ciekawość i myśl czy się jeszcze podobamy i czy jesteśmy jeszcze atrakcyjne...no właśnie!i o to chodzi że jak nie mamy w domu adoracji to i szukamy atrakcyjnych mężczyzn i to nas przyciąga...do nich!Bardzo ciekawe jak by zareagował,czy by był oczarowany...czy zniesmaczony...reakcja może być różna!Ale jesteś mądrą kobietą i umiesz się cieszyć tym co masz...zazdroszczę Ci Twojego nastawienia...ALE JAK ON MI NAPISZE ::UWIELBIAM CIĘ,JESTEŚ KOCHANA: TO WYMIĘKAM...
Ciesze się tym co mam, ale coraz częściej myśle jakby to było z nim... Wiem, że nie zostawie mężą, że go nie zdradzę, ale ciekawość jest...I ta ciągła myśl o Nim...Co robi, może też o mnie myśli... Dziwne to jest.
.>>>>>>>kurcze!Jak trudno wyzbyć się tego myślenia...myśli ciągle wracają czy tego chcemy czy nie...ja też myślę teraz o tym fajnym koledze męża...spotykamy się teraz dość często...i wszystko wróciło....no ale jeszcze 2 dni i już mnie tutaj nie będzie,a myśli znowu pozostaną, on mnie najbardziej zauroczył romantyzmem no i poczuciem humoru...kurcze, przystojniak jeden!Ale to tylko zauroczenie...szybko minie...bo on żadnych ruchów nie wykonuję, może i dobrze!Gorzej jest z tym z gg,teraz się do mnie nie odzywa wie ile będę u męża...a szkoda gadać ,idę spać!
Ja dzisiaj miałam takie sny, że masakra. Już tak dużo myślę, że zaczyna mi się śnić. No ale poradzimy sobie, jakoś to będzie. Zaczęłam więcej dbać o siebie, bo nie powiem zaniedbałam się trochę w małżeństwie. Rozmawiałam wczoraj z mężem. Powiedziałam, że ostatnio nie dzieje się za dobrze, że się oddalamy od siebie i musimy to zmienić. Może jakoś się uda. Może Ty też spróbuj porozmawiać z mężem.
Musimy dać sobie radę. W końcu mamy dla kogo walczyć. Ty masz dzieci i męża, no a ja męża. Więc trzeba zacisnąć zęby i iść do przodu.
checie sobie życie skomplikować? Po co to zauroczenie tak rogrzebywać przecież głównie dlatego ono się rozwija w takim tempie.

Re: Myśl o innym facecie to też zdrada?

Napisał(a): renata77 -

malutkaaa
renata77
malutkaaa
renata77
oj tak...zawsze nas zżera ciekawość i myśl czy się jeszcze podobamy i czy jesteśmy jeszcze atrakcyjne...no właśnie!i o to chodzi że jak nie mamy w domu adoracji to i szukamy atrakcyjnych mężczyzn i to nas przyciąga...do nich!Bardzo ciekawe jak by zareagował,czy by był oczarowany...czy zniesmaczony...reakcja może być różna!Ale jesteś mądrą kobietą i umiesz się cieszyć tym co masz...zazdroszczę Ci Twojego nastawienia...ALE JAK ON MI NAPISZE ::UWIELBIAM CIĘ,JESTEŚ KOCHANA: TO WYMIĘKAM...
Ciesze się tym co mam, ale coraz częściej myśle jakby to było z nim... Wiem, że nie zostawie mężą, że go nie zdradzę, ale ciekawość jest...I ta ciągła myśl o Nim...Co robi, może też o mnie myśli... Dziwne to jest.
.>>>>>>>kurcze!Jak trudno wyzbyć się tego myślenia...myśli ciągle wracają czy tego chcemy czy nie...ja też myślę teraz o tym fajnym koledze męża...spotykamy się teraz dość często...i wszystko wróciło....no ale jeszcze 2 dni i już mnie tutaj nie będzie,a myśli znowu pozostaną, on mnie najbardziej zauroczył romantyzmem no i poczuciem humoru...kurcze, przystojniak jeden!Ale to tylko zauroczenie...szybko minie...bo on żadnych ruchów nie wykonuję, może i dobrze!Gorzej jest z tym z gg,teraz się do mnie nie odzywa wie ile będę u męża...a szkoda gadać ,idę spać!
Ja dzisiaj miałam takie sny, że masakra. Już tak dużo myślę, że zaczyna mi się śnić. No ale poradzimy sobie, jakoś to będzie. Zaczęłam więcej dbać o siebie, bo nie powiem zaniedbałam się trochę w małżeństwie. Rozmawiałam wczoraj z mężem. Powiedziałam, że ostatnio nie dzieje się za dobrze, że się oddalamy od siebie i musimy to zmienić. Może jakoś się uda. Może Ty też spróbuj porozmawiać z mężem.
Musimy dać sobie radę. W końcu mamy dla kogo walczyć. Ty masz dzieci i męża, no a ja męża. Więc trzeba zacisnąć zęby i iść do przodu.
masz rację...u mnie nastąpił przełom...znowu nauczyłam sie męża...wczorajszy wieczór był cudowny...już za nim tęsknię i czuję że bardzo go kocham,nastąpiło to po 6 dniach pobytu z mężem i dzięki temu że mój adorator uniósł się honorem i nie piszę do mnie bo jestem z mężem,wczoraj kliknął do mnie bo myślał że już jestem w domu..i znowu nastąpiła cisza...a zawsze o poranku pisał mi takie powitania że aż mi się buźki śmiały.Z mężem jest mi tak dobrze jak zawsze mi było ale....już tylko2 dni i wyjeżdżam...i od nowa się zacznie tęsknota i smutne samotne wieczory....Teraz jestem silna,wiem ta siła w domu zniknie...mąż nie umie mnie adorować na odległość,przekazywać uczuć a wiem że bardzo mnie kocha... i znowu się zacznie szukanie pocieszenia...i wszystko wróci do normy...znowu się pogubię.Teraz przyjechałam do męża bo byłam strasznie zagubiona...bałam się że mogłabym zrobić głupstwo...musiałam tu przyjechać...ale następnym razem już nie będę miała szansy tu przyjechać bo mam dzieci i z kim je zostawić...ale mam nadzieję że będzie dobrze,mąż za 2 tygodnie przyjeżdża do domu na4 tygodnie!!!!!!!Ja rozmawiam z mężem...o wszystkim!I jak jesteśmy razem to jest super!Mąż wie że z kimś piszę, ale ja go uspokajam że tylko piszę...że pisaniem nie można zdradzić,więc stwierdził żebym sobie pisała byle za długo w nocy nie przesiadywała, mam bardzo tolerancyjnego męża i bardzo dobrego.TRUDNO TAK SOBIE PRZESTAĆ MYŚLEĆ O KIMŚ...OJ TO TY CIĄGLE BRNIESZ DALEJ...NIE WIEM...MOŻE MĄŻ SIĘ TERAZ POSTARA JAK MU OTWORZYŁAŚ OCZY...RUTYNA JUŻ NIE JEDNO MAŁŻEŃSTWO ZGUBIŁA...

Re: Myśl o innym facecie to też zdrada?

Napisał(a): Gość -

ptys123
malutkaaa
renata77
malutkaaa
renata77
oj tak...zawsze nas zżera ciekawość i myśl czy się jeszcze podobamy i czy jesteśmy jeszcze atrakcyjne...no właśnie!i o to chodzi że jak nie mamy w domu adoracji to i szukamy atrakcyjnych mężczyzn i to nas przyciąga...do nich!Bardzo ciekawe jak by zareagował,czy by był oczarowany...czy zniesmaczony...reakcja może być różna!Ale jesteś mądrą kobietą i umiesz się cieszyć tym co masz...zazdroszczę Ci Twojego nastawienia...ALE JAK ON MI NAPISZE ::UWIELBIAM CIĘ,JESTEŚ KOCHANA: TO WYMIĘKAM...
Ciesze się tym co mam, ale coraz częściej myśle jakby to było z nim... Wiem, że nie zostawie mężą, że go nie zdradzę, ale ciekawość jest...I ta ciągła myśl o Nim...Co robi, może też o mnie myśli... Dziwne to jest.
.>>>>>>>kurcze!Jak trudno wyzbyć się tego myślenia...myśli ciągle wracają czy tego chcemy czy nie...ja też myślę teraz o tym fajnym koledze męża...spotykamy się teraz dość często...i wszystko wróciło....no ale jeszcze 2 dni i już mnie tutaj nie będzie,a myśli znowu pozostaną, on mnie najbardziej zauroczył romantyzmem no i poczuciem humoru...kurcze, przystojniak jeden!Ale to tylko zauroczenie...szybko minie...bo on żadnych ruchów nie wykonuję, może i dobrze!Gorzej jest z tym z gg,teraz się do mnie nie odzywa wie ile będę u męża...a szkoda gadać ,idę spać!
Ja dzisiaj miałam takie sny, że masakra. Już tak dużo myślę, że zaczyna mi się śnić. No ale poradzimy sobie, jakoś to będzie. Zaczęłam więcej dbać o siebie, bo nie powiem zaniedbałam się trochę w małżeństwie. Rozmawiałam wczoraj z mężem. Powiedziałam, że ostatnio nie dzieje się za dobrze, że się oddalamy od siebie i musimy to zmienić. Może jakoś się uda. Może Ty też spróbuj porozmawiać z mężem.
Musimy dać sobie radę. W końcu mamy dla kogo walczyć. Ty masz dzieci i męża, no a ja męża. Więc trzeba zacisnąć zęby i iść do przodu.
checie sobie życie skomplikować? Po co to zauroczenie tak rogrzebywać przecież głównie dlatego ono się rozwija w takim tempie.
To nie jest rozgrzebywanie. Komu mam o tym powiedzieć? Nikt mnie w takiej sprawie nie wysłucha tylko będzie krytykował. Tak jak mówiłam, staram się naprawić małżeństwo, dużo rozmawiać. Nie chce żadnych komplikacji.
Nie przez to się rozwija, że o tym mówię, tylko temu, że przebywam z tym facetem tyle czasu.

Re: Myśl o innym facecie to też zdrada?

Napisał(a): gość -

Brzydkie kobiety częściej zdradzają a niżeli te ładne. Brzydkie udowodnić chcą sobie, że są
atrakcyjne i pakują się w romanse, a mężczyzna korzysta z takiej usług za darmo. Wiadomo, że gębę na kłódkę będzie taka trzymała bo w domu czeka na nią mąż, któremu rogi przyprawia i zasmarkane dzieci.
Trzeba jeszcze dodać, że taki marny facecik o mózgu wielkości guzika będzie opowiadał to co tylko kobieta chce usłyszeć. Wykorzysta i tyle, z podkulonym ogonem wróci do żonki.

Do Renaty:
Znasz mężczyznę tylko miesiąc, z netu, pokazał ci zdjęcia jak wygląda, równie dobrze może się okazać łysym i starym niedomytym obleśnym facecikiem -bez zębów:) Masz tego świadomość?? Znasz go tylko z internetu, te jego słowa nie są poparte żadnymi czynami, gada ci gładkie słówka, bo nic go nie kosztują. Ciekawe, czy w życiu realnym jego zachowanie byłoby takie?? Dopóki nie ma w pobliżu dzieci, rachunków, szarego dnia codziennego wszystko jest super - na odległość. Piszesz, że mąż ci nie prawi komplementów, a ten mężczyzna z netu tak- a powiedz mi, czy ten z netu zajmuje się twoimi dziećmi? zarabia na nie? kocha je? NIE!
Po prostu pisze gładkie słówka na kompi, a ty je łykasz jak pelikan, za przeproszeniem.
Zauroczenie kimś to jeszcze nie miłość, a na odległość, bez dzi9eci i problemów jest super, do czasu zderzenia się was dwojga z rzeczywistością.

Re: Myśl o innym facecie to też zdrada?

Napisał(a): Gość -

renata77
malutkaaa
renata77
malutkaaa
renata77
oj tak...zawsze nas zżera ciekawość i myśl czy się jeszcze podobamy i czy jesteśmy jeszcze atrakcyjne...no właśnie!i o to chodzi że jak nie mamy w domu adoracji to i szukamy atrakcyjnych mężczyzn i to nas przyciąga...do nich!Bardzo ciekawe jak by zareagował,czy by był oczarowany...czy zniesmaczony...reakcja może być różna!Ale jesteś mądrą kobietą i umiesz się cieszyć tym co masz...zazdroszczę Ci Twojego nastawienia...ALE JAK ON MI NAPISZE ::UWIELBIAM CIĘ,JESTEŚ KOCHANA: TO WYMIĘKAM...
Ciesze się tym co mam, ale coraz częściej myśle jakby to było z nim... Wiem, że nie zostawie mężą, że go nie zdradzę, ale ciekawość jest...I ta ciągła myśl o Nim...Co robi, może też o mnie myśli... Dziwne to jest.
.>>>>>>>kurcze!Jak trudno wyzbyć się tego myślenia...myśli ciągle wracają czy tego chcemy czy nie...ja też myślę teraz o tym fajnym koledze męża...spotykamy się teraz dość często...i wszystko wróciło....no ale jeszcze 2 dni i już mnie tutaj nie będzie,a myśli znowu pozostaną, on mnie najbardziej zauroczył romantyzmem no i poczuciem humoru...kurcze, przystojniak jeden!Ale to tylko zauroczenie...szybko minie...bo on żadnych ruchów nie wykonuję, może i dobrze!Gorzej jest z tym z gg,teraz się do mnie nie odzywa wie ile będę u męża...a szkoda gadać ,idę spać!
Ja dzisiaj miałam takie sny, że masakra. Już tak dużo myślę, że zaczyna mi się śnić. No ale poradzimy sobie, jakoś to będzie. Zaczęłam więcej dbać o siebie, bo nie powiem zaniedbałam się trochę w małżeństwie. Rozmawiałam wczoraj z mężem. Powiedziałam, że ostatnio nie dzieje się za dobrze, że się oddalamy od siebie i musimy to zmienić. Może jakoś się uda. Może Ty też spróbuj porozmawiać z mężem.
Musimy dać sobie radę. W końcu mamy dla kogo walczyć. Ty masz dzieci i męża, no a ja męża. Więc trzeba zacisnąć zęby i iść do przodu.
masz rację...u mnie nastąpił przełom...znowu nauczyłam sie męża...wczorajszy wieczór był cudowny...już za nim tęsknię i czuję że bardzo go kocham,nastąpiło to po 6 dniach pobytu z mężem i dzięki temu że mój adorator uniósł się honorem i nie piszę do mnie bo jestem z mężem,wczoraj kliknął do mnie bo myślał że już jestem w domu..i znowu nastąpiła cisza...a zawsze o poranku pisał mi takie powitania że aż mi się buźki śmiały.Z mężem jest mi tak dobrze jak zawsze mi było ale....już tylko2 dni i wyjeżdżam...i od nowa się zacznie tęsknota i smutne samotne wieczory....Teraz jestem silna,wiem ta siła w domu zniknie...mąż nie umie mnie adorować na odległość,przekazywać uczuć a wiem że bardzo mnie kocha... i znowu się zacznie szukanie pocieszenia...i wszystko wróci do normy...znowu się pogubię.Teraz przyjechałam do męża bo byłam strasznie zagubiona...bałam się że mogłabym zrobić głupstwo...musiałam tu przyjechać...ale następnym razem już nie będę miała szansy tu przyjechać bo mam dzieci i z kim je zostawić...ale mam nadzieję że będzie dobrze,mąż za 2 tygodnie przyjeżdża do domu na4 tygodnie!!!!!!!Ja rozmawiam z mężem...o wszystkim!I jak jesteśmy razem to jest super!Mąż wie że z kimś piszę, ale ja go uspokajam że tylko piszę...że pisaniem nie można zdradzić,więc stwierdził żebym sobie pisała byle za długo w nocy nie przesiadywała, mam bardzo tolerancyjnego męża i bardzo dobrego.TRUDNO TAK SOBIE PRZESTAĆ MYŚLEĆ O KIMŚ...OJ TO TY CIĄGLE BRNIESZ DALEJ...NIE WIEM...MOŻE MĄŻ SIĘ TERAZ POSTARA JAK MU OTWORZYŁAŚ OCZY...RUTYNA JUŻ NIE JEDNO MAŁŻEŃSTWO ZGUBIŁA...
No i dobrze, ze nastąpił przełom. Ciesz się jeszcze te 2 dni, korzystaj z tego, że masz męża przy sobie. Te 2 tygodnie wytrzymasz sama. Będzie się szykować na przyjazd męża, może jakaś zmiana?Pokombinuj, powymyślaj. Znajdź sobie jakieś zajęcie (związane z przyjazdem męża). Tak żebyś nie myślała o tamtym facecie. Dasz radę zobaczysz. Musisz w siebie uwierzyć.
Ja to sobie jakoś radę dam. Myślę, że jestem silna. Tylko zaczynam się bać, że poczuje coś więcej do tego mężczyzny. Jednak spędzam ostatnio z nim więcej czasu niż z mężem... Poznajemy się. Nie rozmawiamy tylko na tematy służbowe, ale również prywatne. Nie mogę z nim ograniczyć kontaktu, pewnie jak już skończymy załatwiać wspólnie sprawy służbowe (za ok. miesiąc) już go nie zobaczę. Może jedynie kiedyś na mieście.

Re: Myśl o innym facecie to też zdrada?

Napisał(a): renata77 -


Ciesze się tym co mam, ale coraz częściej myśle jakby to było z nim... Wiem, że nie zostawie mężą, że go nie zdradzę, ale ciekawość jest...I ta ciągła myśl o Nim...Co robi, może też o mnie myśli... Dziwne to jest.[/cytat].>>>>>>>kurcze!Jak trudno wyzbyć się tego myślenia...myśli ciągle wracają czy tego chcemy czy nie...ja też myślę teraz o tym fajnym koledze męża...spotykamy się teraz dość często...i wszystko wróciło....no ale jeszcze 2 dni i już mnie tutaj nie będzie,a myśli znowu pozostaną, on mnie najbardziej zauroczył romantyzmem no i poczuciem humoru...kurcze, przystojniak jeden!Ale to tylko zauroczenie...szybko minie...bo on żadnych ruchów nie wykonuję, może i dobrze!Gorzej jest z tym z gg,teraz się do mnie nie odzywa wie ile będę u męża...a szkoda gadać ,idę spać![/cytat]
Ja dzisiaj miałam takie sny, że masakra. Już tak dużo myślę, że zaczyna mi się śnić. No ale poradzimy sobie, jakoś to będzie. Zaczęłam więcej dbać o siebie, bo nie powiem zaniedbałam się trochę w małżeństwie. Rozmawiałam wczoraj z mężem. Powiedziałam, że ostatnio nie dzieje się za dobrze, że się oddalamy od siebie i musimy to zmienić. Może jakoś się uda. Może Ty też spróbuj porozmawiać z mężem.
Musimy dać sobie radę. W końcu mamy dla kogo walczyć. Ty masz dzieci i męża, no a ja męża. Więc trzeba zacisnąć zęby i iść do przodu.[/cytat]masz rację...u mnie nastąpił przełom...znowu nauczyłam sie męża...wczorajszy wieczór był cudowny...już za nim tęsknię i czuję że bardzo go kocham,nastąpiło to po 6 dniach pobytu z mężem i dzięki temu że mój adorator uniósł się honorem i nie piszę do mnie bo jestem z mężem,wczoraj kliknął do mnie bo myślał że już jestem w domu..i znowu nastąpiła cisza...a zawsze o poranku pisał mi takie powitania że aż mi się buźki śmiały.Z mężem jest mi tak dobrze jak zawsze mi było ale....już tylko2 dni i wyjeżdżam...i od nowa się zacznie tęsknota i smutne samotne wieczory....Teraz jestem silna,wiem ta siła w domu zniknie...mąż nie umie mnie adorować na odległość,przekazywać uczuć a wiem że bardzo mnie kocha... i znowu się zacznie szukanie pocieszenia...i wszystko wróci do normy...znowu się pogubię.Teraz przyjechałam do męża bo byłam strasznie zagubiona...bałam się że mogłabym zrobić głupstwo...musiałam tu przyjechać...ale następnym razem już nie będę miała szansy tu przyjechać bo mam dzieci i z kim je zostawić...ale mam nadzieję że będzie dobrze,mąż za 2 tygodnie przyjeżdża do domu na4 tygodnie!!!!!!!Ja rozmawiam z mężem...o wszystkim!I jak jesteśmy razem to jest super!Mąż wie że z kimś piszę, ale ja go uspokajam że tylko piszę...że pisaniem nie można zdradzić,więc stwierdził żebym sobie pisała byle za długo w nocy nie przesiadywała, mam bardzo tolerancyjnego męża i bardzo dobrego.TRUDNO TAK SOBIE PRZESTAĆ MYŚLEĆ O KIMŚ...OJ TO TY CIĄGLE BRNIESZ DALEJ...NIE WIEM...MOŻE MĄŻ SIĘ TERAZ POSTARA JAK MU OTWORZYŁAŚ OCZY...RUTYNA JUŻ NIE JEDNO MAŁŻEŃSTWO ZGUBIŁA...[/cytat]
No i dobrze, ze nastąpił przełom. Ciesz się jeszcze te 2 dni, korzystaj z tego, że masz męża przy sobie. Te 2 tygodnie wytrzymasz sama. Będzie się szykować na przyjazd męża, może jakaś zmiana?Pokombinuj, powymyślaj. Znajdź sobie jakieś zajęcie (związane z przyjazdem męża). Tak żebyś nie myślała o tamtym facecie. Dasz radę zobaczysz. Musisz w siebie uwierzyć.
Ja to sobie jakoś radę dam. Myślę, że jestem silna. Tylko zaczynam się bać, że poczuje coś więcej do tego mężczyzny. Jednak spędzam ostatnio z nim więcej czasu niż z mężem... Poznajemy się. Nie rozmawiamy tylko na tematy służbowe, ale również prywatne. Nie mogę z nim ograniczyć kontaktu, pewnie jak już skończymy załatwiać wspólnie sprawy służbowe (za ok. miesiąc) już go nie zobaczę. Może jedynie kiedyś na mieście.[/cytat]NO i dobrze!ALE MIESIĄC TO JEDNAK DŁUGO...UCZUCIE MOŻE SIĘ ZNACZNIE POGŁĘBIĆ!WASZE RELACJE PRYWATNE POSUNĄĆ W NIEODPOWIEDNIM KIERUNKU...MUSISZ BARDZO UWAŻAĆ, TYLKO SKĄD WZIĄĆ ROZSĄDEK JAK SERCE NIE SŁUCHA ROZUMU...JAK ŁATWO MOŻNA ZNISZCZYĆ ZWIĄZEK,A NA PEWNO NIE WARTO!CHWILA UNIESIENIA...A KONSEKWENCJE BY

Re: Myśl o innym facecie to też zdrada?

Napisał(a): renata77 -

A KONSEKWENCJE BYWAJĄ GORZKIE!NO ALE DASZ RADĘ, NIE RÓB GŁUPSTW!ŁATWO POWIEDZIEĆ A TRUDNIEJ ZROBIĆ....ŁATWO KOMUŚ RADZIĆ A TRUDNIEJ SAMEMU DO TEGO SIĘ ZASTOSOWAĆ!JAK ROZUMIEM JESTEŚCIE MŁODYM MAŁŻEŃSTWEM I JESZCZE WSZYSTKO PRZED WAMI...myślenie....ja ciągle znowu myślę...w domu mam zdjęcia mojego adoratora przystojniaka,wygląda jak model ma urodę włoską bo jego babcia była włoszką,ma brązowe oczy,ciemną karnację,chłopak cud!No i jak tu zapomnieć,jak mi imponuję że ktoś tak bardzo atrakcyjny zainteresował się mną...szarą myszką...mówi mi że zakochał się w moich oczach..że koledzy w pracy widzą zmianę jego nastroju że jest jakiś zamyślony i nieobecny....??????nie wiem co o tym myśleć!.teraz korzystam z męża laptopa więc nie mam jego zdjęć...to nic...będę sobie pisać z nim i trzymać emocje na wodzy...trudno mi z niego zrezygnować ale tylko nasze spotkania będą w necie...nigdy się z nim nie spotkam ...będę żyć marzeniami...w tej chwili nie wzbudza we mnie wielkich emocji i nie fantazjuję o nim...że jakby to było...nie,nie nic z tych rzeczy...będę go traktować jak przyjaciela...bo on jest przyjacielem...nie wykorzystał mojej słabosci a widział że nie duzo by brakowało a na wszystko bym się zgodziła...on żałuję że my się wcześniej nie spotkali...ja przez moment też tak myślałam...NORMALNIE MÓJ IDEAŁ!doskonale trafia w mój gust, nie wiem jak to robi?????A MÓJ MĄŻ JEST,JEST FIZYCZNIE I TEGO SIĘ MUSZĘ TRZYMAĆ, KOCHAM GO NA PRAWDĘ! A NIE TYLKO WIRTUALNA MIŁOŚĆ...

Re: Myśl o innym facecie to też zdrada?

Napisał(a): gość -

malutkaaa Witam serdecznie !
Jestem mężatką (myślę, że szczęśliwą, chociaż rutyna już wpadła w nasz związek). Od jakiegoś czasu myślę często o pewnym facecie. Znamy się od niedawna (służbowo) i strasznie na mnie działa. Ciężko mi się przy nim opanować, mam "grzeszne" myśli :). Czy wam w małżeństwie też się zdarza pofantazjować o innych facetach? Podobno tak jest gdy czegoś brakuje w związku to kobiety wyobrażają sobie intymne sytuacje z innym facetem, nam z mężem nie jest za dobrze w łóżku i może to jest powód tego fantazjowania o nowo poznanym facecie. Ale zdradą raczej tego nazwać chyba nie można.
Ten facet ma stałą partnerkę dziecko i ja męża, więc nie pozwoliłam bym sobie na coś więcej. Tylko czasami strasznie ciężko mi trzymać uczucia na wodzy :)
Co o tym myślicie? To jest normalne?
..."zgrzeszyłem myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem"... Jeśli jesteś katoliczką, to tak, jest to grzech.
Freud uważał, że do małżeńskiej łożnicy zawsze kładą się co najmniej cztery osoby: Mąż, żona, ta, o której on marzy, ten o którym marzy ona...

Re: Myśl o innym facecie to też zdrada?

Napisał(a): Gość -

Myślę, że było by o połowe mniej problemów na świeć gdybyśmy nadal trzymali kobiety "pod pantoflem" i nie dopuszczali je do głosu (równiez wyborczego) .
Gdyż kobieta nie jest człowiekiem tylko kobietą.
Nawet z j.ang. "MAN" znaczy facet ale i również CZŁOWIEK !
Podczas gdy "woman" - to też "facet" tylko z "WO" na początku.
Zbesztam ojca, że nie bił mocniej matki jak pyskowała.
Teraz nie ma już "MEN-ow" (H-manow, supermanow) tylko pantofle a rolę "MANÓW" zajeły niektóre Kobiety albo jak to mówią "faceci w damskiej skórze".
PRECZ DYKTATÓRZE ŁECHTACZEK !!!

Re: Myśl o innym facecie to też zdrada?

Napisał(a): Gość -

ujjj Myślę, że było by o połowe mniej problemów na świeć gdybyśmy nadal trzymali kobiety "pod pantoflem" i nie dopuszczali je do głosu (równiez wyborczego) .
Gdyż kobieta nie jest człowiekiem tylko kobietą.
Nawet z j.ang. "MAN" znaczy facet ale i również CZŁOWIEK !
Podczas gdy "woman" - to też "facet" tylko z "WO" na początku.
Zbesztam ojca, że nie bił mocniej matki jak pyskowała.
Teraz nie ma już "MEN-ow" (H-manow, supermanow) tylko pantofle a rolę "MANÓW" zajeły niektóre Kobiety albo jak to mówią "faceci w damskiej skórze".
PRECZ DYKTATÓRZE ŁECHTACZEK !!!
I przez takich jak Ty dzieją się straszne rzeczy w domach... A dzieci na to patrzą, bo przecież kobietę należy niszczyć, poniżać i znęcać się nad nią.
« Wróć do tematów
Użytkownicy poszukiwali
  • fantazje matka zdrada emocjonalna
  • czy myli o innym to zdrada
  • grzeszne myli kobiet
  • mam ma a myl o innym
  • kocham meza fantazjuje o innym
  • jestem z facetem a mysle o innym
  • jestem mężatką a myślę o innym
  • mysle o innym facecie
  • mam męża myślę o innym czy to zdrada?
  • mysli o innym facecie
  • czy myśl o innym facecie jest zdradą
Do góry strony: Myśl o innym facecie to też zdrada?