211
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń9 tys.
  • Odpowiedzi117
  • Ocen na +-8
211 ppt ?

Na co patrzą kobiety? (118)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Na co patrzą kobiety?

Napisał(a): gość -

marzenie1980
No ale słuchaj, analizie poddajesz w zasadzie tylko jej podejście do seksu.
Nie powiesz mi, że to Ci wystarcza. Cnotliwa przede wszystkim. A charakter?
Wychodzi na to, że my kobiety - kasa, Wy mężczyźni - dupa. Coś mi to płycizną zajeżdża:P
Nie wiem jak to wygląda wśród moich znajomych. Nie interesuje mnie to. No i nie gadam o tym z nimi. A Ciebie takie rozmowy oburzają, ale sam w tym temacie chętnie się udzielasz najwyraźniej, bo wiesz to i tamto:P
A chłodna kalkulacja bierze w łeb przy gorących uczuciach:))
Poddałem analizie także charakter (powyżej średniej) i urodę (może być średnia):) Zdrady, o których pisałem, są faktami powszechnie znanymi dla znajomych tych małżeństw/par, ponieważ zdradzani o tym opowiadają znajomym, w tym mnie, zwłaszcza gdy chodzi o rozwód :) Po to mi chłodna kalkulacja żebym nie obdarzył gorącym uczuciem nieodpowiedniej kobiety tak jak to bywało w przeszłości. Na razie działa. Mam 2 wolne koleżanki, które podobają mi się, są fajne z charakteru i szukają faceta, ale miały wielu partnerów i sporo mówią o swoich doświadczeniach :) Moje serce jest twarde jak skała jeśli chodzi o te koleżanki :) Nauczyłem się nie patrzeć na nie jak na potencjalne partnerki i odrzucać od siebie jakiekolwiek myśli, w których pojawiałyby się one jako takie partnerki :)
INTERIA.PL

Re: Na co patrzą kobiety?

Napisał(a): Gość -

obserwator1971
marzenie1980
obserwator1971
Wiesz, najlepsze lekarstwo zawsze pomoże ... ;P
Apap? :):P
No niezupełnie o ten skład chemiczny mi chodziło, zresztą medycyna ludowa jest podobno bardziej zdrowa więc może jakieś okłady ... ;P
Czekaj czekaj, bo wychodzi na to, że pacjentka nagle zamieniła się w pacjenta. To dla kogo docelowo ma być ta terapia, skoro kobieta zrzędzi i gdera?:P

Re: Na co patrzą kobiety?

Napisał(a): Gość -


Poddałem analizie także charakter (powyżej średniej) i urodę (może być średnia):) Zdrady, o których pisałem, są faktami powszechnie znanymi dla znajomych tych małżeństw/par, ponieważ zdradzani o tym opowiadają znajomym, w tym mnie, zwłaszcza gdy chodzi o rozwód :) Po to mi chłodna kalkulacja żebym nie obdarzył gorącym uczuciem nieodpowiedniej kobiety tak jak to bywało w przeszłości. Na razie działa. Mam 2 wolne koleżanki, które podobają mi się, są fajne z charakteru i szukają faceta, ale miały wielu partnerów i sporo mówią o swoich doświadczeniach :) Moje serce jest twarde jak skała jeśli chodzi o te koleżanki :) Nauczyłem się nie patrzeć na nie jak na potencjalne partnerki i odrzucać od siebie jakiekolwiek myśli, w których pojawiałyby się one jako takie partnerki :)
Nic mi nie mówi stwierdzenie "średnia" więc stopniowanie go również nie rozjaśnia o co Ci chodzi:P W tym przypadku akurat.
No ale dobrze...spotykasz cnotliwą kobitę, z charakterem, ale lecącą ewidentnie na kasę. I co? Lokujesz uczucia? Bo z Twojej kalkulacji wynika, że się nada:P
Ilu to jest wg Ciebie wielu partnerów?

Reklama

Re: Na co patrzą kobiety?

Napisał(a): gość -

marzenie1980

Nic mi nie mówi stwierdzenie "średnia" więc stopniowanie go również nie rozjaśnia o co Ci chodzi:P W tym przypadku akurat.
No ale dobrze...spotykasz cnotliwą kobitę, z charakterem, ale lecącą ewidentnie na kasę. I co? Lokujesz uczucia? Bo z Twojej kalkulacji wynika, że się nada:P
Ilu to jest wg Ciebie wielu partnerów?
Średnia uroda to przeciętna, ani nie brzydka ani nie jakaś bardzo ładna, a charakter średni to znośny. Wielu partnerów to więcej niż 2 - 3. Poza tym wykluczam taką, która miała choć jednego przypadkowego :) Jeśli kobieta leci głównie na kasę to też ją odrzucam :)

Reklama

Re: Na co patrzą kobiety?

Napisał(a): Gość -



Średnia uroda to przeciętna, ani nie brzydka ani nie jakaś bardzo ładna, a charakter średni to znośny. Wielu partnerów to więcej niż 2 - 3. Poza tym wykluczam taką, która miała choć jednego przypadkowego :) Jeśli kobieta leci głównie na kasę to też ją odrzucam :)
Wiesz, niepokoi mnie ten "znośny charakter" :P To niemal jak "mniej zołzowata zołza":P Ale ok, to w sumie przecież Twoja sprawa:)
No ale ... cech o których mówisz nie da się z miejsca zaobserwować. Wychodzą dopiero po jakimś czasie. Więc jeśli się zbliżysz do jakiejś kobiety (możemy nawet uznać, że zaangażujesz emocjonalnie) to jeśli Ci wyzna, że spała z 5-ma facetami czar pryska?
Aha i kwestia zasadnicza - skąd wiesz że kobiety na kasę lecą (bo tak powiedziałeś)? Pytają o stan konta na początku znajomości?

Re: Na co patrzą kobiety?

Napisał(a): Gość -

obserwator1971
marzenie1980
obserwator1971
Myślę, że to się już w trakcie kuracji da ustalić ;P
Tylko wiesz, co jednemu pomaga drugiemu może zaszkodzić:P
Spoko to możemy ustalić, przecież wiesz że pierwsze w medycynie to nie szkodzić ... ;P
Pierwsze w medycynie to ... unikać lekarzy:P
Ale coś czuję, że jesteś posiadaczem "rąk które leczą" i bardzo chcesz się pochwalić umiejętnościami:)

Reklama

Re: Na co patrzą kobiety?

Napisał(a): Gość -

obserwator1971
sarna Na całokształt;-)
Oj Sarenko zmieniłaś obrazek i teraz będziesz nam tu ogólnikami zasuwać ? ;)
Ten całokształt jest bardziej lub mniej złożony, a i składniki w nim maja jakieś wagi, niekoniecznie równe ;)
Całokształt, czyli pierwszy rzut okiem, (miałam na myśli), bo jak by nie było, też jestem wzrokowcem ;-), a później poznaje się szczegóły.;-))

Re: Na co patrzą kobiety?

Napisał(a): gość -

marzenie1980
Wiesz, niepokoi mnie ten "znośny charakter" :P To niemal jak "mniej zołzowata zołza":P Ale ok, to w sumie przecież Twoja sprawa:)
No ale ... cech o których mówisz nie da się z miejsca zaobserwować. Wychodzą dopiero po jakimś czasie. Więc jeśli się zbliżysz do jakiejś kobiety (możemy nawet uznać, że zaangażujesz emocjonalnie) to jeśli Ci wyzna, że spała z 5-ma facetami czar pryska?
Aha i kwestia zasadnicza - skąd wiesz że kobiety na kasę lecą (bo tak powiedziałeś)? Pytają o stan konta na początku znajomości?
Znośny charakter to coś więcej niż zołza. To znaczy, że da się z taką wytrzymać, a ponieważ ja oczekuję powyżej średniej, więc musi być taka, żeby nie tylko dało się z nią wytrzymać, ale i taka, żeby być umiarkowanie zadowolonym z przebywania z nią pod jednym dachem :) Jeśli kobieta wyznałaby mi, że spała z 5 facetami to czar prysłby nawet gdybym był zakochany. Cierpiałbym wtedy ale nie mógłbym być z taką kobietą :) Tak jak pisałem na początku odkąd mam więcej kasy to mam większe powodzenie u kobiet. Nie mówią mi tego i nie pytają o stan konta, po prostu widzą na co mnie stać, co kupuję, gdzie jeżdżę na wakacje :) Miło się rozmawiało, ale kończę już, bo sporo czasu spędziłem na forum :)

Re: Na co patrzą kobiety?

Napisał(a): Eluska -

obserwator1971
sarna
obserwator1971
sarna Na całokształt;-)
Oj Sarenko zmieniłaś obrazek i teraz będziesz nam tu ogólnikami zasuwać ? ;)
Ten całokształt jest bardziej lub mniej złożony, a i składniki w nim maja jakieś wagi, niekoniecznie równe ;)
Całokształt, czyli pierwszy rzut okiem, (miałam na myśli), bo jak by nie było, też jestem wzrokowcem ;-), a później poznaje się szczegóły.;-))
Następna co książkę po okładce ocenia, a będzie twierdzić że chłop to może być deko ładniejszy od diabła ;)
Szczegóły? Grubość, wielkość ... portfela ? ;)
nie zgadzam sie z tym:)))

Re: Na co patrzą kobiety?

Napisał(a): Gość -


Znośny charakter to coś więcej niż zołza. To znaczy, że da się z taką wytrzymać, a ponieważ ja oczekuję powyżej średniej, więc musi być taka, żeby nie tylko dało się z nią wytrzymać, ale i taka, żeby być umiarkowanie zadowolonym z przebywania z nią pod jednym dachem :) Jeśli kobieta wyznałaby mi, że spała z 5 facetami to czar prysłby nawet gdybym był zakochany. Cierpiałbym wtedy ale nie mógłbym być z taką kobietą :) Tak jak pisałem na początku odkąd mam więcej kasy to mam większe powodzenie u kobiet. Nie mówią mi tego i nie pytają o stan konta, po prostu widzą na co mnie stać, co kupuję, gdzie jeżdżę na wakacje :) Miło się rozmawiało, ale kończę już, bo sporo czasu spędziłem na forum :)
No więc nie zatrzymuję:) chociaż korci mnie, żeby coś powiedzieć...:P
Cześć:)

Re: Na co patrzą kobiety?

Napisał(a): Eluska -

obserwator1971
Eluska
obserwator1971
sarna
obserwator1971
sarna Na całokształt;-)
Oj Sarenko zmieniłaś obrazek i teraz będziesz nam tu ogólnikami zasuwać ? ;)
Ten całokształt jest bardziej lub mniej złożony, a i składniki w nim maja jakieś wagi, niekoniecznie równe ;)
Całokształt, czyli pierwszy rzut okiem, (miałam na myśli), bo jak by nie było, też jestem wzrokowcem ;-), a później poznaje się szczegóły.;-))
Następna co książkę po okładce ocenia, a będzie twierdzić że chłop to może być deko ładniejszy od diabła ;)
Szczegóły? Grubość, wielkość ... portfela ? ;)
nie zgadzam sie z tym:)))
mówisz że wymiary nie w tej kolejności? ;P
z innej epoki jestem ale kompletnie to nie ma dla mnie znaczenia:)))

Re: Na co patrzą kobiety?

Napisał(a): Gość -

obserwator1971

Następna co książkę po okładce ocenia, a będzie twierdzić że chłop to może być deko ładniejszy od diabła ;)
Szczegóły? Grubość, wielkość ... portfela ? ;)
No nie bądź zły;-)
Bo nawet nie pomyślałam o portfelu, ja cały czas mówię o pierwszym wrażeniu. Zresztą Wy też za brzydką laską sie nie obejrzycie ;-)
« Wróć do tematów
Użytkownicy poszukiwali
  • ciacho netkobiety
Do góry strony: Na co patrzą kobiety?