270
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń19 tys.
  • Odpowiedzi71
  • Ocen na +0
270 ppt ?

Na studiach wyszłam za mąż teraz żałuje (72)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Na studiach wyszłam za mąż teraz żałuje

Napisał(a): gość -

Ja mam 27 lat i jestem z mężem od 10lat, w tym 7 lat po ślubie. Mamy 6 letniego kochanego synka. Ponieważ jak to mówią dopiero się dorabiamy oboje ciężko pracujemy, mamy kupę większych bądź mniejszych problemów ale zawsze razem staramy się je rozwiązywać. Do tej pory zdarzało nam się również kilkukrotnie pokłucic o różne sprawy ale mimo to ani On, ani ja nie wyobrażamy sobie życia bez siebie. I od początku tak było. Chodziliśmy do jednej szkoły, do klas równoległych. Pary do koła nas się schodziły i rozchodziły a my wciąż byliśmy razem. Na imprezy również chodziliśmy razem i nie było to żadną przeszkodą. Teraz też od czasu do czasu wychodzimy razem na imprezy, kolacje, do kina. Mój mąż praktycznie na każdym kroku pokazuje że mnie kocha, robiąc kolacje zabierając mnie na zwykły spacer wieczorem albo wlokąc się za mną po górach śmiertelnie zmęczony ale wciąż zapewniając mnie że mu się podoba:):) Opiekuje się mną gdy jestem chora, pomaga mi w domu, spędza czas z dzieckiem i mogła bym tak wymieniać wiele innych przykładów.
Uważam że na pewne sprawy trzeba patrzeć z dystansu. Człowiek jest tylko człowiekiem i każdy może mieć lepsze lub gorsze dni, może nas dopaść depresja, problemy. Dlatego uważam że zawsze trzeba dać sobie i drugiemu człowiekowi jeszcze jedną szanse. A być może to tylko chwilowy kryzys?
Rozumiem że my prawdopodobnie mielismy niesamowite szczęście spotkać właśnie siebie na swojej drodze. Rozumiem że nie warto marnować życia z kimś komu w ogóle na nas nie zależy. Uważam że trzeba spróbować odbudować to co było kiedyś a jeśli to się nie uda oznacza ze tak na prawdę nigdy mu nie zależało... Rozumiem również że mając kilkanaście lub dwadzieścia parę lat przechodzi się burzę hormonów i niewiele wie się o życiu ale nie znaczy to że czegoś jak MIŁOŚĆ nie ma na tym świecie a Ci którzy tak twierdzą i piszą o tym tu na forum po prostu nigdy jej nie doświadczyli...bo trzeba wiedzieć że miłość to też ciężka praca na co dzień :) Pozdro dla wszystkich naprawdę zakochanych...
INTERIA.PL

Re: Na studiach wyszłam za mąż teraz żałuje

Napisał(a): gość -

Ja miałam 22lata kiedy wyszłam za mąż. Chciałam się wyrwać z domu. Po 2-3 latach nadszedł poważny kryzys,bardzo poważny! Ale przetrwaliśmy tylko przez szczere rozmowy.Szczerości nie może zabraknąć w związku.Teraz po 12 latach małżeństwa umiemy rozmawiać o wszystkim, dosłownie. Mamy niezły ubaw kiedy w pracy ktoś zarywa do mnie,podnieca nas rozmowa o tym, fantazjujemy... I choć nie wychodzimy do restauracji, na wczasy też nie jeździmy, znajomych mamy mało...mamy siebie ..i dwoje wspaniałych dzieci. Teraz jest tendencja do tego,że ludzie przy pierwszym kryzysie składają pozew o rozwód, my też byliśmy tego bliscy.Życzę wszystkim wytrwałości w miłości i szczęściu.

Re: Na studiach wyszłam za mąż teraz żałuje

Napisał(a): gość -

Pytanie jednak jest, czy po po prostu to nie jest chwilowe u ciebie? Widzisz innych ciekawszych, ale czy oni dadzą ci stabilizację taką jak mąż i druga sprawa czy po kilku latach o kolejnym nie pomyślisz tego samego?

Ja mam teraz tak jak ty i właśnie zadaję sobie powyższe pytania i czy czasem problem nie tkwi we mnie, a nie w nim.

Ale już od kilku tygodni żałuje ślubu choć prawie 2 lata mijają, ale brak inicjatywy, pomyslowości i chęci do czegokolwiek mego męża mnie "zabija".

Re: Na studiach wyszłam za mąż teraz żałuje

Napisał(a): gość -

Zmiany są dobre. Tkwić w czymś co kiedyś było bombonierką a okazało się marną podróbką tylko dlatego, że w wieku 20 lat uległo się złudzeniu może jest dobre dla jakiś ludzi ( nikt z dobrej i nie przymuszonej woli nie będzie w tym żył)ale zasadniczo lepiej zmienić kolejnego facia jak być z kimś co do kogo się tak bardzo pomyliło.
Każdy ma prawo do godności i szczęścia.W dupie mam tych co każą tkwić w związku z popaprańcem, niech sami tak żyją.

Re: Na studiach wyszłam za mąż teraz żałuje

Napisał(a): gość -

Związek, w którym jedna strona daje więcej przez bardzo długo nigdy się nie utrzyma, w żadnym układzie, musi być mniej więcej po równo. Jak twierdzi się, że jest inaczej to jest się głupim naiwniakiem albo się kłamie.
Jak ktoś wmawia, że trzeba sobie było przypomnieć jak było na studiach to niech sobie sam przypomina i odwali się od przeciętnych ludzi.

Re: Na studiach wyszłam za mąż teraz żałuje

Napisał(a): gość -

Są ludzie, którzy czerpią przyjemność z rozdrapywania ran i dodatkowo posypywania ich solą do końca życia. Jeśli znajdują w tym szczęście, poczucie swojej wielkiej wartości, niezwykłości, cudowności to niech tak robią ale wymaganie tego od innych, zwykłych ludzi zawsze spowoduje to, że właśnie ci ludzie a to ok 99% społeczeństwa odwróci się od nich. Odwracając się stwierdzi, że to świry, ktoś kogo można znać ale Boże uchowaj naśladować bo to kończy się tylko nieszczęściem.
Ci co namawiają do przypomnienia sobie jak to kiedyś było nie uwzględniają tego, że z czasem czlowiek się zmienia i zmuszają żeby z powrotem chodzili w szczeniackich kapciuszkach. Ciekawe czy im jest wygodnie w tych bucikach?

Re: Na studiach wyszłam za mąż teraz żałuje

Napisał(a): gość -

To właśnie dojrzałość pozwala powiedzieć sobie - sorry pomyliłem się co do wyboru i poniosę tego konsekwencje ale to nie znaczy że z dziecięcym uporem będę wtykać stopę w niemowlęcy bucik i dziwić się czemu nie mogę w tym chodzić. Przecież to proste - BO NIE!

Re: Na studiach wyszłam za mąż teraz żałuje

Napisał(a): gość -

To jak w sklepie z butami czasem przymierzysz jedną parę butów i jest ok, czasem kilka aż znajdziesz tą dobrą - to się nazywa właściwy wybór a czasem nie znajdziesz i wyjdziesz ze sklepu nie kupując. Szczęśliwie w sklepie są reklamacje a w życiu to bardzo dużo kosztuje ale lepiej zapłacić więcej jak cały czas się szarpać z kimś kto nie jest dla nas.

Re: Na studiach wyszłam za mąż teraz żałuje

Napisał(a): gość -

Do tego żeby trwać w związku z popaprańcem do końca życia nie trzeba mieć odwagi za to trzeba mieć odwagę wyjść z tego bagna "w porządku"Lepiej zrobić rewolucję jak żałować, że się stchórzyło.
Ci co namawiają do tchórzostwa sami tacy są, boją się być odważni. I tyle w temacie
« Wróć do tematów
Użytkownicy poszukiwali
  • żałuję że wyszłam za mąż
  • forum żałuję że wyszłam zamąŻ
  • forum żałuję że wyszłam za mąż
  • zaluje wyjscia za maz
  • zaluje wyjscia za maz forum
Do góry strony: Na studiach wyszłam za mąż teraz żałuje