18
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń60
  • Odpowiedzi13
  • Ocen na +16
18 ppt ?

Nabożeństwo Czerwcowe live (14)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny
INTERIA.PL

Reklama

Re: Nabożeństwo Czerwcowe live

Napisał(a): ~Serce -

Pozdrawiam Cię, Najświętsze Serce Jezusa, Serce mego Zbawiciela, żywe i niewyczerpane źródło szczęścia i życia wiecznego, nieskończona skarbnico Bóstwa. Ty jesteś moją ucieczką, moim ukojeniem, moim wszystkim.
Serce pełne miłości, rozpal moje serce świętym żarem, który trawi Twoje Serce. Wlej wszystkie swe laski do mego serca, które z Ciebie, jako ze źródła wypływają. Spraw, niech dusza moja będzie zawsze złączona z Twoją, a moja wola zawsze podporządkowana Twojej. Tego jednego tylko pragnę, aby Twoja święta wola była jedynym moim drogowskazem i jedy­nym celem wszystkich moich myśli, wszystkich moich prag­nień, wszystkich moich czynów. Tego wyczekuję ufnie od Ciebie. Amen

Re: Nabożeństwo Czerwcowe live

Napisał(a): ~historia -

Przepełniona wiarą historia wojenna…

NAJŚWIĘTSZE SERCE JEZUSA

To był pamiętny dzień – 1 czerwca 1941 r., kiedy w wileńskiej parafii świętych Piotra i Pawła rodzina K. oddała się Sercu Jezusowemu. Na akcie zawierzenia złożyli swoje podpisy: tata Józef, mama Aniela oraz dwóch starszych synów – Eugeniusz i Euzebiusz. Jedynie za najmłodszego – pięcioletniego Jurka – trzeba było się podpisać. Na pamiątkę tego wydarzenia otrzymali obraz Serca Bożego, aby im przypominał, że panuje wśród nich Jezus, który przemienia ich serca na wzór swego Najświętszego.

– To był pamiętny dzień – wspomina dzisiaj pan Jerzy, ów najmłodszy syn – ponieważ 20 czerwca 1941 r. dostaliśmy ukaz, obwieszczający nam, że mamy się spakować, bo za dwa dni przyjedzie po nas ciężarówka i zostaniemy wysiedleni na Syberię.

Mama Aniela przycisnęła mocniej do swego serca Serce Jezusowe z wizerunku, który niedawno przyjęli:

Serce Jezusa, Syna Ojca Przedwiecznego,
Serce Jezusa, w łonie Matki – Dziewicy przez Ducha Świętego utworzone,
Serce Jezusa, ze słowem Bożym istotowo zjednoczone…

– Szczęście w nieszczęściu – kontynuuje pan Jerzy – dostaliśmy zawiadomienie od Ruskich, a nazajutrz przyleciały Stukasy i Junkersy 88, i Niemcy zaczęli potwornie bombardować Wilno. Gdy to wszystko się zaczęło, siedzieliśmy przy stole. Do Wilii 100 m, a między Wilią a domem ogród, gęsto zakrzaczony porzeczkami i innymi owocami, warzywami i roślinami. Kto żyw, uciekał tam z domu, żeby tylko nie zostać zawalonym gruzami. My również. Ojciec ukrył nas w krzakach, a sam, jako że należał do straży obywatelskiej, pobiegł odkopywać i wyciągać z gruzów martwych i rannych.
Nalot trwał ponad 2 godziny. Niemcy bombardowali stację kolejową, most „zielony” i most strategiczny, który wiódł ul. Borową i którym przewożono amunicję i resztę ekwipunku na lotnisko wojskowe na Porubanku. My byliśmy uwięzieni między mostem „zielonym” a tym strategicznym. Gdy tak leżeliśmy w krzakach, nie widzieliśmy w ogóle świata, zasypani grubą warstwą ziemi, która spadała na nas niczym śnieg po każdym wybuchu.

Mama trzymała cały czas pod ubraniem obrazek Miłosiernego Serca Pana Jezusa:

Serce Jezusa, gorejące ognisko miłości,
Serce Jezusa, sprawiedliwości i miłości skarbnico,
Serce Jezusa, dobroci i miłości pełne…

– To było samo południe, a jakby noc. Ciemna noc. Przywidziało mi się? Trudno powiedzieć, ale zdawało mi się, że widzę białą postać, która zatrzymała się przede mną i powiedziała: „Nie płacz, twój tata żyje”. Do tej pory mam ją przed oczami.
Minął jakiś czas i faktycznie, ojciec wrócił. Cały we krwi, ale cudzej. Gdy spadały bomby, on i jego towarzysze kładli się do rynsztoka. Jeden za słabo się schylił i obcięło mu głowę.

Serce Jezusa, z którego pełni wszyscyśmy otrzymali,
Serce Jezusa, odwieczne upragnienie świata,
Serce Jezusa, cierpliwe i wielkiego miłosierdzia…

– Przeżyliśmy, bombardowanie ustało. Wróciliśmy, dookoła mnóstwo zniszczeń, zburzone domy, a nasza chałupa stała w całości. Na ul. Antokolskiej ujrzeliśmy olbrzymi lej. Nie wiem, co to za bomba spaść musiała, żeby praktycznie od jednych budynków do drugich wywalić tyle ziemi. Ciężarówka, która wpadła do tej dziury, wyglądała w niej jak mała zabawka.
Rozpoczęła się więc okupacja litewsko-niemiecka. Też nie było wesoło, bo wiadomo, co Litwini na usługach niemieckich wyprawiali, choćby mord Żydów w Ponarach. Na własne oczy widziałem, jak prowadzili tych Żydów. Kobiety niosły po dwoje dzieci, z braku sił padały na ziemię, a Litwini dolatywali do nich i bili je kolbami w plecy. Inni musieli wziąć dzieci na ręce. Koszmar.

Serce Jezusa, zelżywością napełnione,
Serce Jezusa, dla nieprawości naszych starte,
Serce Jezusa, aż do śmierci posłuszne…

Reklama

Re: Nabożeństwo Czerwcowe live

Napisał(a): ~historia -

– Po dwóch / trzech dniach, gdy Rosjanie dobili już SS-manów, wróciliśmy do domu. Miasto było okropnie zniszczone, ale nasza chałupa i sąsiednie stały. W głębi, nad samą Wilią, schowany był drewniany dom, w którym mieszkał zegarmistrz, bardzo przyzwoity facet. Nie ewakuował się, ale przeżył. Niemcy go przeoczyli. Z nimi mu się udało, ale z Ruskimi już nie. Niedługo potem przyszli, zabili go i zabrali wszystkie zegary.
Miałem 8 lat i – jak to chłopcy w tym wieku – wykazywałem wielką ciekawość. Ja, średni brat i dzieci sąsiadów poszliśmy zobaczyć ruiny. Rozglądamy się, a wszędzie kupa gruzów. Wśród nich stoi samotny kawał ściany i na tej ścianie półeczka, na niej krzyż i w wazoniku kwiaty, nic więcej. Jak to mogło ostać, Pan Bóg jeden może wiedzieć. A na pewno nikt przed nami tego nie postawił, bo patrzymy, a z gruzów wystaje jakiś kalosz. Ktoś z nas nim poruszał, a on sztywny, bo tkwiła w nim noga zasypanego człowieka.

– Zaczęła się trzecia okupacja, ponownie sowiecka – wtrąciła pani Alicja, która nie przeżyła tego, co mąż, ale całą historię słyszała wielokrotnie i sama mogłaby ją opowiedzieć.

– Gdy sowieci przejęli rządy, kobiety nie mogły wyjść o zmierzchu na ulicę. Nie mogły założyć pierścionka czy obrączki, bo straciłyby je razem z palcami. Takich wypadków zdarzało się od groma.
Zimą wzięliśmy sanki własnej roboty i poszliśmy na pobliską ul. Suchą. Zjeżdżaliśmy sobie, a było to świeżo po opadzie śnieżnym, i któryś z kolegów zjechał prosto do rowu. Śnieg się rozprysł i wyłoniła się spod niego jakaś postać. Narobiliśmy wrzasku, przybiegli rodzice i odkopali kobietę. Do dziś pamiętam, że w ręku ściskała naramiennik, pagon oficera ruskiego. Przed śmiercią musiała się bronić.
A jakie spustoszenie i strach siały straże! Przecież ja nocami nie spałem, tylko na okrągło odmawiałem „Aniele Boże”. Niełatwo było się do nas dostać, bo drzwi były zaryglowane i okiennice pozatrzaskiwane, a oni walili, rąbali… Mordowali ludzi… To była ruska hołota, która szła z tyłu za frontem wojskowym, żeby rabować, gwałcić, szabrować… Dołączali też do nich żołnierze po jakichś operacjach, szpitalach. To były potworne bandy.
Wszystkim dali popalić. Przecież pociągiem z Wilna do Łodzi jechaliśmy prawie trzy tygodnie. Więcej się stało, niż jechało. Nawet wtedy ciągle napadali. Na postojach baliśmy się wychodzić na zewnątrz. Wagon opuszczali tylko mężczyźni, którzy próbowali skombinować trochę alkoholu, żeby mieć czym przekupić tych łobuzów, kiedy się pojawiali.

Serce Jezusa, pokoju i pojednanie nasze,
Serce Jezusa, krwawa ofiaro grzeszników,
Serce Jezusa, zbawienie ufających Tobie…

Re: Nabożeństwo Czerwcowe live

Napisał(a): ~historia -

– Przez te wszystkie okupacje mama nie rozstawała się z obrazkiem. Niezależnie, co się działo, zawsze trzymała go czy to pod kurtką, czy pod swetrem… Przy sercu. Dbała, by paliło się przy nim światełko.
I przeżyliśmy! Wszyscy! Dzięki Sercu Jezusowemu! Jedynie siostra zmarła, na zapalenie płuc, ale to znacznie wcześniej, zanim ofiarowaliśmy się Panu Jezusowi. Nawet najstarszy brat wrócił w 46 r. z zesłania.
Jak już wspomniałem, należał do AK i walczył o oswobodzenie Wilna, w akcji Ostra Brama. Sowieci internowali AK-owców w Miednikach pod Wilnem. Złożyli im propozycję wstąpienia do Armii Ludowej, ale większość odmówiła. Wolała niewolę od sprzymierzania się z bandytami. Wśród nich mój brat, który przesiedział 2 lata w Kałudze, pod Moskwą, gdzie rąbał drzewo.
Chociaż jest starszy ode mnie o prawie 10 lat, wciąż żyje.
Tata mógł być prześladowany jako legionista, człowiek walczący z bolszewizmem, który w 20 r. został ranny w bitwie pod Dyneburgiem i stał się inwalidą wojennym, ale nie był. Dożył 1988 r., blisko 91 lat.
Mama odeszła w 1991 r.
Średniego brata pochowaliśmy w tym roku.
Ja choruję, ale żyję.

Serce Jezusa, w którym są wszystkie skarby mądrości i umiejętności,
Serce Jezusa, w którym mieszka cała pełnia Bóstwa,
Serce Jezusa, w którym sobie Ojciec bardzo upodobał…

Obrazek wisi dziś w nienaruszonym stanie w pokoju gościnnym państwa Alicji i Jerzego K., na ścianie pamięci ich minionych lat. Do jego spodu przyczepiona jest pożółkła i nieco sfatygowana, ale zachowana w całości kartka – akt poświęcenia się Sercu Jezusowemu, 1 czerwca 1941 r. podpisany przez wszystkich członków rodziny K. Jedynie dołączona do niego modlitwa do Najświętszego Serca Bożego, pod którą widnieje imię papieża Benedykta XV i data 27 kwietnia 1915 r., przetrwała we fragmencie.

– Mój mąż, jako najmłodsze dziecko, najwięcej kręcił się koło mamy, a ona tuliła go do jednej piersi, a do drugiej Pana Jezusa. Może właśnie dlatego po śmierci mamy obrazek trafił w nasze ręce.

https://pomaranczki.wordpress.com/2016/06/03/najswietsze-serce-jezusa/

Reklama

Re: Nabożeństwo Czerwcowe live

Napisał(a): ~Obrok -

~historia – Przez te wszystkie okupacje mama nie rozstawała się z obrazkiem. Niezależnie, co się działo, zawsze trzymała go czy to pod kurtką, czy pod swetrem… Przy sercu. Dbała, by paliło się przy nim światełko.
I przeżyliśmy! Wszyscy! Dzięki Sercu Jezusowemu! Jedynie siostra zmarła, na zapalenie płuc, ale to znacznie wcześniej, zanim ofiarowaliśmy się Panu Jezusowi. Nawet najstarszy brat wrócił w 46 r. z zesłania.
Jak już wspomniałem, należał do AK i walczył o oswobodzenie Wilna, w akcji Ostra Brama. Sowieci internowali AK-owców w Miednikach pod Wilnem. Złożyli im propozycję wstąpienia do Armii Ludowej, ale większość odmówiła. Wolała niewolę od sprzymierzania się z bandytami. Wśród nich mój brat, który przesiedział 2 lata w Kałudze, pod Moskwą, gdzie rąbał drzewo.
Chociaż jest starszy ode mnie o prawie 10 lat, wciąż żyje.
Tata mógł być prześladowany jako legionista, człowiek walczący z bolszewizmem, który w 20 r. został ranny w bitwie pod Dyneburgiem i stał się inwalidą wojennym, ale nie był. Dożył 1988 r., blisko 91 lat.
Mama odeszła w 1991 r.
Średniego brata pochowaliśmy w tym roku.
Ja choruję, ale żyję.

Serce Jezusa, w którym są wszystkie skarby mądrości i umiejętności,
Serce Jezusa, w którym mieszka cała pełnia Bóstwa,
Serce Jezusa, w którym sobie Ojciec bardzo upodobał…

Obrazek wisi dziś w nienaruszonym stanie w pokoju gościnnym państwa Alicji i Jerzego K., na ścianie pamięci ich minionych lat. Do jego spodu przyczepiona jest pożółkła i nieco sfatygowana, ale zachowana w całości kartka – akt poświęcenia się Sercu Jezusowemu, 1 czerwca 1941 r. podpisany przez wszystkich członków rodziny K. Jedynie dołączona do niego modlitwa do Najświętszego Serca Bożego, pod którą widnieje imię papieża Benedykta XV i data 27 kwietnia 1915 r., przetrwała we fragmencie.

– Mój mąż, jako najmłodsze dziecko, najwięcej kręcił się koło mamy, a ona tuliła go do jednej piersi, a do drugiej Pana Jezusa. Może właśnie dlatego po śmierci mamy obrazek trafił w nasze ręce.

https://pomaranczki.wordpress.com/2016/06/03/najswietsze-serce-jezusa/
Gdzie był twój bóg, który dopuścił do takich zbrodni stalinowskich i hitlerowskich i chrześcijańskich?

Re: Nabożeństwo Czerwcowe live

Napisał(a): ~gość -

W liturgicznej "mea culpa" uczestniczyło pięciu kardynałów i dwóch biskupów kurii rzymskiej. Każdy z nich wymieniał grzechy Kościoła i chrześcijan, a papież za każdym razem prosił Boga o przebaczenie. Kardynał Joseph Ratzinger, prefekt watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary,, dawne Święte Oficjum", wezwał papieża i dziesięć tysięcy duchownych i pielgrzymów zgromadzonych w bazylice do wyznania "grzechów popełnionych w imię prawdy". Wymienił metody ewangelizacji, wyprawy krzyżowe i działalność Inkwizycji. "W niektórych epokach dziejów chrześcijanie przyzwalali czasem na praktykę nietolerancji i nie kierowali się przykazaniem miłości, oszpecając przez to oblicze Kościoła. Okaż miłosierdzie swoim grzesznym synom" - prosił papież. Inny ciężki grzech wymieniony przez Jana Pawła II to podział chrześcijan - Wielka Schizma i Reformacja. Grzechy te określa się jako naruszenie jedności ciała Chrystusa. Modlitwę o przebaczenie za grzechy przeciwko Żydom odczytał kardynał Edward Cassidy. "Módlmy się, żeby - wspominając cierpienia ludu Izraela w ciągu dziejów - chrześcijanie wyznali grzechy, jakie niemało z nich popełniło przeciwko ludowi Przymierza". Papież po chwili cichej modlitwy dodał w tym miejscu od siebie: "Bolejemy głęboko nad postępowaniem tych, którzy w ciągu dziejów przysporzyli cierpień tym Twoim synom, a prosząc Cię o przebaczenie, pragniemy tworzyć stałą więź prawdziwego braterstwa z ludem Przymierza". Ani Cassidy, ani papież nie wymienili szczegółowo win wobec Żydów. Z wcześniejszych wypowiedzi Jana Pawła II, jak choćby w rzymskiej synagodze w 1986 roku, wynika, że za grzechy w stosunku do Izraela uznaje otwartą wrogość wielu chrześcijan wobec tego narodu i niedostateczne przeciwstawienie się zagładzie Żydów podczas II wojny światowej. Kolejną częścią modlitwy powszechnej było wyznanie win przeciw miłości, pokojowi, prawom narodów oraz godności kultur i religii. To prośba o przebaczenie za pychę, nienawiść, żądzę panowania nad innymi i niechęć wobec wyznawców innych religii oraz słabszych grup społecznych. Następnie papież prosił o przebaczenie za dyskryminację kobiet. "Módlmy się za kobiety tak często poniżane i dyskryminowane, i uznajmy, że istnieją formy biernego przyzwolenia, za które winę ponosili również chrześcijanie" - mówił. Ostatnia część papieskiego mea culpa - to grzechy wobec podstawowych praw człowieka. Ta część modlitwy dotyczyła przede wszystkim czasów współczesnych. Papież nawiązał do spraw tak często przez niego potępianych, jak obojętność na los najuboższych i prześladowanych oraz do aborcji. "Ileż razy także chrześcijanie nie rozpoznali Ciebie (Boże) wśród tych, co cierpią głód, pragnienie i nagość, prześladowanych i uwięzionych, pozbawionych wszelkich możliwości samoobrony, zwłaszcza w początkowym okresie życia" - powiedział Jan Paweł II. Na zakończenie modlitwy powszechnej jako znak skruchy papież objął i ucałował krzyż. Ten krucyfiks z kościoła San Marcello, pochodzący z XIV wieku, był najważniejszym symbolem uroczystości. Od XVII wieku krzyż ten stał się nieodłącznym elementem obchodów Roku Świętego. Od 1962 roku nie był jednak wystawiany, ponieważ przechodził renowację. Podczas niedzielnych uroczystości krzyż przypominał, że wyznanie win i prośba o przebaczenie skierowane są przede wszystkim do Stwórcy. Po każdej z siedmiu części modlitwy powszechnej przed krzyżem zapalała się lampka. Rzecznik Watykanu Joaquin Navarro-Valls powiedział, że papież "prosił o wybaczenie Boga, nie zaś poszczególne grupy, które ucierpiały z winy chrześcijan".

Kościół prosi o przebaczenie win

Podczas uroczystości obchodzonego przez Kościół katolicki Dnia Przebaczenia papież Jan Paweł Drugi poprosił o przebaczenie win, jakich dopuścili się członkowie Kościoła. Główne winy to: głoszenie ewangelii przy użyciu przemocy, czyli Inkwizyja i krucjaty, niechęć wobec żydów, podziały wśród chrześcijan oraz łamanie praw człowieka.

Re: Nabożeństwo Czerwcowe live

Napisał(a): ~Gość -

Papież Jan Paweł: przebaczcie winy Kościoła

Papież Jan Paweł II w historycznej homilii wygłoszonej w niedzielę, w Dzień Przebaczenia, "prosił pokornie o przebaczenie" win, jakich chrześcijanie i Kościół dopuścili się w ciągu wieków wobec wyznawców innych religii. Wśród najcięższych grzechów Kościoła papież, który celebrował mszę w bazylice św. Piotra, wymienił podziały wśród chrześcijan, wojny religijne, nieufność i nietolerancję wobec innych kultur i religii. "Przebaczamy i prosimy o przebaczenie" - mówił Jan Paweł II. "Nawet jeśli sami nie ponosimy winy za grzechy przeszłości, bierzemy na siebie ciężar win popełnionych przez naszych przodków" - dodał. Kościół - jak podkreślił papież - "wyznaje też winy naszych współczesnych wyznawców, za które czuje się odpowiedzialny". W homilii papież nie odniósł się do konkretnych grup chrześcijan bądź momentów w historii Kościoła. Niedzielna liturgia i samo kazanie stanowiły ukoronowanie wysiłków, jakie od lat podejmował Jan Paweł II, aby przygotować Kościół do "wyznania win" i "oczyszczenia pamięci" u progu trzeciego tysiąclecia chrześcijaństwa. Uroczystości Dnia Przebaczenia z okazji Jubileuszu 2000 lat chrześcijaństwa zaczęły się od procesji poprowadzonej przez papieża i kardynałów. Zakończyły się przed słynną figurą Piety Michała Anioła w bazylice św. Piotra. Modlitwa przed figurą Matki Boskiej z Synem zdjętym z Krzyża była prośbą o przebaczenie win wszystkich wyznawców Kościoła. Papież, w fioletowych szatach liturgicznych, był w stosunkowo dobrej formie, mówił mocnym głosem. W liturgicznej "mea culpa" uczestniczyło pięciu kardynałów i dwóch biskupów kurii rzymskiej. Każdy z nich wymieniał grzechy Kościoła i chrześcijan, a papież za każdym razem prosił Boga o przebaczenie.

Materiał prawdahttp://www.di(...)nie.htm

Materiał TAI.

Chrześcijanie wymordowali setki milionów istnień ludzkich.

Re: Nabożeństwo Czerwcowe live

Napisał(a): ~gość -

~Gość Papież Jan Paweł: przebaczcie winy Kościoła

Papież Jan Paweł II w historycznej homilii wygłoszonej w niedzielę, w Dzień Przebaczenia, "prosił pokornie o przebaczenie" win, jakich chrześcijanie i Kościół dopuścili się w ciągu wieków wobec wyznawców innych religii. Wśród najcięższych grzechów Kościoła papież, który celebrował mszę w bazylice św. Piotra, wymienił podziały wśród chrześcijan, wojny religijne, nieufność i nietolerancję wobec innych kultur i religii. "Przebaczamy i prosimy o przebaczenie" - mówił Jan Paweł II. "Nawet jeśli sami nie ponosimy winy za grzechy przeszłości, bierzemy na siebie ciężar win popełnionych przez naszych przodków" - dodał. Kościół - jak podkreślił papież - "wyznaje też winy naszych współczesnych wyznawców, za które czuje się odpowiedzialny". W homilii papież nie odniósł się do konkretnych grup chrześcijan bądź momentów w historii Kościoła. Niedzielna liturgia i samo kazanie stanowiły ukoronowanie wysiłków, jakie od lat podejmował Jan Paweł II, aby przygotować Kościół do "wyznania win" i "oczyszczenia pamięci" u progu trzeciego tysiąclecia chrześcijaństwa. Uroczystości Dnia Przebaczenia z okazji Jubileuszu 2000 lat chrześcijaństwa zaczęły się od procesji poprowadzonej przez papieża i kardynałów. Zakończyły się przed słynną figurą Piety Michała Anioła w bazylice św. Piotra. Modlitwa przed figurą Matki Boskiej z Synem zdjętym z Krzyża była prośbą o przebaczenie win wszystkich wyznawców Kościoła. Papież, w fioletowych szatach liturgicznych, był w stosunkowo dobrej formie, mówił mocnym głosem. W liturgicznej "mea culpa" uczestniczyło pięciu kardynałów i dwóch biskupów kurii rzymskiej. Każdy z nich wymieniał grzechy Kościoła i chrześcijan, a papież za każdym razem prosił Boga o przebaczenie.

Materiał prawdahttp://www.di(...)nie.htm

Materiał TAI.

Chrześcijanie wymordowali setki milionów istnień ludzkich.
Bzdury. To ateiści wymordowali setki milionów chrześcijan. I mordują nadal.

Re: Nabożeństwo Czerwcowe live

Napisał(a): ~gość -

~gość
~Gość Papież Jan Paweł: przebaczcie winy Kościoła

Papież Jan Paweł II w historycznej homilii wygłoszonej w niedzielę, w Dzień Przebaczenia, "prosił pokornie o przebaczenie" win, jakich chrześcijanie i Kościół dopuścili się w ciągu wieków wobec wyznawców innych religii. Wśród najcięższych grzechów Kościoła papież, który celebrował mszę w bazylice św. Piotra, wymienił podziały wśród chrześcijan, wojny religijne, nieufność i nietolerancję wobec innych kultur i religii. "Przebaczamy i prosimy o przebaczenie" - mówił Jan Paweł II. "Nawet jeśli sami nie ponosimy winy za grzechy przeszłości, bierzemy na siebie ciężar win popełnionych przez naszych przodków" - dodał. Kościół - jak podkreślił papież - "wyznaje też winy naszych współczesnych wyznawców, za które czuje się odpowiedzialny". W homilii papież nie odniósł się do konkretnych grup chrześcijan bądź momentów w historii Kościoła. Niedzielna liturgia i samo kazanie stanowiły ukoronowanie wysiłków, jakie od lat podejmował Jan Paweł II, aby przygotować Kościół do "wyznania win" i "oczyszczenia pamięci" u progu trzeciego tysiąclecia chrześcijaństwa. Uroczystości Dnia Przebaczenia z okazji Jubileuszu 2000 lat chrześcijaństwa zaczęły się od procesji poprowadzonej przez papieża i kardynałów. Zakończyły się przed słynną figurą Piety Michała Anioła w bazylice św. Piotra. Modlitwa przed figurą Matki Boskiej z Synem zdjętym z Krzyża była prośbą o przebaczenie win wszystkich wyznawców Kościoła. Papież, w fioletowych szatach liturgicznych, był w stosunkowo dobrej formie, mówił mocnym głosem. W liturgicznej "mea culpa" uczestniczyło pięciu kardynałów i dwóch biskupów kurii rzymskiej. Każdy z nich wymieniał grzechy Kościoła i chrześcijan, a papież za każdym razem prosił Boga o przebaczenie.

Materiał prawdahttp://www.di(...)nie.htm

Materiał TAI.

Chrześcijanie wymordowali setki milionów istnień ludzkich.
Bzdury. To ateiści wymordowali setki milionów chrześcijan. I mordują nadal.
Papież Jan Paweł II mówił bzdury. Ale jaja, Papież Jan Paweł II kłamał. Hahahahaha. Wam fanatycy już całkiem odbiło. Zmusiliście ludzi do wiary ogniem i mieczem, a teraz kler sprzedaje Boga za pieniądze. W Rosji Stalin mordował, ale nie jest powiedziane, że mordowali ateiści. Wielu żołnierzy w Armii Czerwonej było prawosławnych i wierzących - udowodnij, że to byli ateiści!! Wielu żołnierzy Armii Czerwonej było pochodzenia ukraińskiego prawosławnego i katolickiego. Zatem nie wypisuj tu bzur!

Re: Nabożeństwo Czerwcowe live

Napisał(a): ~gość -

~gość
~gość
~Gość Papież Jan Paweł: przebaczcie winy Kościoła

Papież Jan Paweł II w historycznej homilii wygłoszonej w niedzielę, w Dzień Przebaczenia, "prosił pokornie o przebaczenie" win, jakich chrześcijanie i Kościół dopuścili się w ciągu wieków wobec wyznawców innych religii. Wśród najcięższych grzechów Kościoła papież, który celebrował mszę w bazylice św. Piotra, wymienił podziały wśród chrześcijan, wojny religijne, nieufność i nietolerancję wobec innych kultur i religii. "Przebaczamy i prosimy o przebaczenie" - mówił Jan Paweł II. "Nawet jeśli sami nie ponosimy winy za grzechy przeszłości, bierzemy na siebie ciężar win popełnionych przez naszych przodków" - dodał. Kościół - jak podkreślił papież - "wyznaje też winy naszych współczesnych wyznawców, za które czuje się odpowiedzialny". W homilii papież nie odniósł się do konkretnych grup chrześcijan bądź momentów w historii Kościoła. Niedzielna liturgia i samo kazanie stanowiły ukoronowanie wysiłków, jakie od lat podejmował Jan Paweł II, aby przygotować Kościół do "wyznania win" i "oczyszczenia pamięci" u progu trzeciego tysiąclecia chrześcijaństwa. Uroczystości Dnia Przebaczenia z okazji Jubileuszu 2000 lat chrześcijaństwa zaczęły się od procesji poprowadzonej przez papieża i kardynałów. Zakończyły się przed słynną figurą Piety Michała Anioła w bazylice św. Piotra. Modlitwa przed figurą Matki Boskiej z Synem zdjętym z Krzyża była prośbą o przebaczenie win wszystkich wyznawców Kościoła. Papież, w fioletowych szatach liturgicznych, był w stosunkowo dobrej formie, mówił mocnym głosem. W liturgicznej "mea culpa" uczestniczyło pięciu kardynałów i dwóch biskupów kurii rzymskiej. Każdy z nich wymieniał grzechy Kościoła i chrześcijan, a papież za każdym razem prosił Boga o przebaczenie.

Materiał prawdahttp://www.di(...)nie.htm

Materiał TAI.

Chrześcijanie wymordowali setki milionów istnień ludzkich.
Bzdury. To ateiści wymordowali setki milionów chrześcijan. I mordują nadal.
Papież Jan Paweł II mówił bzdury. Ale jaja, Papież Jan Paweł II kłamał. Hahahahaha. Wam fanatycy już całkiem odbiło. Zmusiliście ludzi do wiary ogniem i mieczem, a teraz kler sprzedaje Boga za pieniądze. W Rosji Stalin mordował, ale nie jest powiedziane, że mordowali ateiści. Wielu żołnierzy w Armii Czerwonej było prawosławnych i wierzących - udowodnij, że to byli ateiści!! Wielu żołnierzy Armii Czerwonej było pochodzenia ukraińskiego prawosławnego i katolickiego. Zatem nie wypisuj tu bzur!
Udowodnij, że nie jesteś idiotą, wtedy podyskutujemy😛

Re: Nabożeństwo Czerwcowe live

Napisał(a): ~gość -

~gość
~gość
~gość
~Gość Papież Jan Paweł: przebaczcie winy Kościoła

Papież Jan Paweł II w historycznej homilii wygłoszonej w niedzielę, w Dzień Przebaczenia, "prosił pokornie o przebaczenie" win, jakich chrześcijanie i Kościół dopuścili się w ciągu wieków wobec wyznawców innych religii. Wśród najcięższych grzechów Kościoła papież, który celebrował mszę w bazylice św. Piotra, wymienił podziały wśród chrześcijan, wojny religijne, nieufność i nietolerancję wobec innych kultur i religii. "Przebaczamy i prosimy o przebaczenie" - mówił Jan Paweł II. "Nawet jeśli sami nie ponosimy winy za grzechy przeszłości, bierzemy na siebie ciężar win popełnionych przez naszych przodków" - dodał. Kościół - jak podkreślił papież - "wyznaje też winy naszych współczesnych wyznawców, za które czuje się odpowiedzialny". W homilii papież nie odniósł się do konkretnych grup chrześcijan bądź momentów w historii Kościoła. Niedzielna liturgia i samo kazanie stanowiły ukoronowanie wysiłków, jakie od lat podejmował Jan Paweł II, aby przygotować Kościół do "wyznania win" i "oczyszczenia pamięci" u progu trzeciego tysiąclecia chrześcijaństwa. Uroczystości Dnia Przebaczenia z okazji Jubileuszu 2000 lat chrześcijaństwa zaczęły się od procesji poprowadzonej przez papieża i kardynałów. Zakończyły się przed słynną figurą Piety Michała Anioła w bazylice św. Piotra. Modlitwa przed figurą Matki Boskiej z Synem zdjętym z Krzyża była prośbą o przebaczenie win wszystkich wyznawców Kościoła. Papież, w fioletowych szatach liturgicznych, był w stosunkowo dobrej formie, mówił mocnym głosem. W liturgicznej "mea culpa" uczestniczyło pięciu kardynałów i dwóch biskupów kurii rzymskiej. Każdy z nich wymieniał grzechy Kościoła i chrześcijan, a papież za każdym razem prosił Boga o przebaczenie.

Materiał prawdahttp://www.di(...)nie.htm

Materiał TAI.

Chrześcijanie wymordowali setki milionów istnień ludzkich.
Bzdury. To ateiści wymordowali setki milionów chrześcijan. I mordują nadal.
Papież Jan Paweł II mówił bzdury. Ale jaja, Papież Jan Paweł II kłamał. Hahahahaha. Wam fanatycy już całkiem odbiło. Zmusiliście ludzi do wiary ogniem i mieczem, a teraz kler sprzedaje Boga za pieniądze. W Rosji Stalin mordował, ale nie jest powiedziane, że mordowali ateiści. Wielu żołnierzy w Armii Czerwonej było prawosławnych i wierzących - udowodnij, że to byli ateiści!! Wielu żołnierzy Armii Czerwonej było pochodzenia ukraińskiego prawosławnego i katolickiego. Zatem nie wypisuj tu bzur!
Udowodnij, że nie jesteś idiotą, wtedy podyskutujemy😛
No tak idiota chce dyskutować z idiotą, nie! nie jestem idiotą i nie będę z tobą dyskutował na katolickie wyzwiska😇💉
« Wróć do tematów
Do góry strony: Nabożeństwo Czerwcowe live