8
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń49
  • Odpowiedzi8
  • Ocen na +0
8 ppt ?

Nie mam pojęcia jak to wytrzymać (9)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Nie mam pojęcia jak to wytrzymać

Napisał(a): gość -

A więc rzuciłam studia ,bo kierunek który studiowałam mnie przerastał .Byłam zbyt wrażliwa ,by zostać pielęgniarką.Zawsze chciałam pracować na pediatrii ,ale jak się okazało nie miałam patrzeć na cierpienie dzieci.W związku z tym wróciłem do domu na wieś, a od października mam zamiar studiować wychowanie wczesnoszkolne i przedszkolne.Tymczasowo pracuję w knajpie .Bardzo się przejmuje tal fatalną sytuacją. Studia rozpoczne w wieku 21 lat ,a skończę ,gdy będę miała 26.Bardzo późno.Do tego mieszkam w malutkiej miejscowości, gdzie wszyscy się znają i nie mogę przełknąć wstydu związanego z moją porażka.Zawsze byłam ambitną osobą. Miałam same świadectwa z paskiem.Matka ciagle ma do mnie pretensje.Koleżanki wyjechały. Jestem sama jak palec .Nie mam do kogo się odezwać. Pracy nienawidzę. Matka o wszystko mnie obwinia.Nawet gdy przewróciła się na rowerze to stwierdziła, ze to moja wina ,bo stwierdziła przezemniemnie ,bo musi się wstydzić i jest za nerwowa.Nie mam już siły. Nie wiem jak wytrzymać do października. Chcę się uwolnić z tej chorej sytuacji.Być daleko od domu ,a do października tak daleko . Dodam że na studiach utrzymuję się sama .Powiedzcie mi jak wytrzymać tak dlugi okres czasu (ponad siedem miesięcy) i czy początek studiów w wieku 21 lat to nie za późno? Jak to widziecie .Dodam ,że zaoczne nie wchodzą w grę.

Re: Nie mam pojęcia jak to wytrzymać

Napisał(a): ~gosc -

Ludzie mają poważne problemy a ty się przejmujesz pierdołami. Jesteż młoda to całe życie przed tobą. Jak dziewczyna przyjachała ze studiów i powiedziała rodzicom, że jest lesbijką i ojciec dostał zawału, a matkę też wywiozło pogotowie bo zawsze byli pożądną rodziną, no to wtedy można powiedziec, że to jest tragedia która ich spotkala, a takie jak ty piszesz niepowodzenia, to nie ma czym się przejmować.

Re: Nie mam pojęcia jak to wytrzymać

Napisał(a): ~gość -

Nie rozumiem cię. Skoro na studiach sama się utrzymywałaś( czyli gdzieś pracowałaś), to po co teraz siedzisz na tej wsi; na oczach mamy, sąsiadów itd. ? Teraz też się sama utrzymasz.
Na naukę NIGDY nie jest za późno.

Reklama

Re: Nie mam pojęcia jak to wytrzymać

Napisał(a): gość -

Bo mieszkanie u mamy wychodzi taniej ,a jeśli będę rozpoczynała w październiku naukę na nowo pozwoli mi to zaoszczędzić więcej pieniędzy.W czasie studiów ledwo wiązałam koniec z końcem, a tao bym miałam jakieś oszczędności na czarną godzinę.

Reklama

Re: Nie mam pojęcia jak to wytrzymać

Napisał(a): ~gość -

gość Bo mieszkanie u mamy wychodzi taniej ,a jeśli będę rozpoczynała w październiku naukę na nowo pozwoli mi to zaoszczędzić więcej pieniędzy.W czasie studiów ledwo wiązałam koniec z końcem, a tao bym miałam jakieś oszczędności na czarną godzinę.
Podjęłaś taką, a nie inną decyzję.Chcesz być z mama, więc co ci ma tu ktoś doradzać.

Re: Nie mam pojęcia jak to wytrzymać

Napisał(a): ~gosc -

gość Bo mieszkanie u mamy wychodzi taniej ,a jeśli będę rozpoczynała w październiku naukę na nowo pozwoli mi to zaoszczędzić więcej pieniędzy.W czasie studiów ledwo wiązałam koniec z końcem, a tao bym miałam jakieś oszczędności na czarną godzinę.
Dzieczyno nie lamętuj, wieś chyba szczęśliwa że młoda piękna kobieta chodzi po wsi, jak by wszystkie młode dziewczyny powyjeżdzaly do miasta, to co te chłopy na co by tam patrzeli na wsi, na krowy jak się pasą na polu, czy co;)

Reklama

Re: Nie mam pojęcia jak to wytrzymać

Napisał(a): gość -

Zaczęłam studia w wieku 21 lat. Mieszkałam z ojcem, pracowałam fizycznie za najniższa krajowa. Polowe wydawałam na czesne z drugiej połowy dokładałam sie na utrzymanie reszta była na paliwo i inne moje wydatki. Nie było tego dużo ale wystarczało nawet na dość liczne imprezki. Na 2 roku studiów zostałam sama (mój ojciec zmarł). Cieżko mi było sie utrzymać. Przez 2,5 roku ledwo wiązałam koniec z końcem. Została mi dwójka przyjaciół bo reszta nie potrafiła zrozumieć dlaczego pół pensji wydaje na czesne zamiast jak dawniej wyjsc z nimi na piwo czy do klubu. Uważali ze powinnam żucić studia. Nie poddałam sie. Na ostatnim roku podjęłam prace w zawodzie który studiowałam. Dostałam ta propozycje pracy w tym samym czasie kiedy w dotychczasowej pracy zaproponowano mi duży awans i kilkukrotna podwyżkę. wybralam mniejsza kasę ale prace w zawodzie czego znajomi tez nie rozumieli. Przecież nie po to studiowałam zeby miec tylko papier. Zdobyłam doświadczenie, ukończyłam studia a kasa przyszła z czasem. Dzis nie mogę narzekać. Warto było sie męczyć. A znajomych nie żal. Ci prawdziwi przyjaciele byli wspierali i zostali do dzis.

Re: Nie mam pojęcia jak to wytrzymać

Napisał(a): ~Asia -

gość Zaczęłam studia w wieku 21 lat. Mieszkałam z ojcem, pracowałam fizycznie za najniższa krajowa. Polowe wydawałam na czesne z drugiej połowy dokładałam sie na utrzymanie reszta była na paliwo i inne moje wydatki. Nie było tego dużo ale wystarczało nawet na dość liczne imprezki. Na 2 roku studiów zostałam sama (mój ojciec zmarł). Cieżko mi było sie utrzymać. Przez 2,5 roku ledwo wiązałam koniec z końcem. Została mi dwójka przyjaciół bo reszta nie potrafiła zrozumieć dlaczego pół pensji wydaje na czesne zamiast jak dawniej wyjsc z nimi na piwo czy do klubu. Uważali ze powinnam żucić studia. Nie poddałam sie. Na ostatnim roku podjęłam prace w zawodzie który studiowałam. Dostałam ta propozycje pracy w tym samym czasie kiedy w dotychczasowej pracy zaproponowano mi duży awans i kilkukrotna podwyżkę. wybralam mniejsza kasę ale prace w zawodzie czego znajomi tez nie rozumieli. Przecież nie po to studiowałam zeby miec tylko papier. Zdobyłam doświadczenie, ukończyłam studia a kasa przyszła z czasem. Dzis nie mogę narzekać. Warto było sie męczyć. A znajomych nie żal. Ci prawdziwi przyjaciele byli wspierali i zostali do dzis.
Naprawdę podziwiam!!! Zazdroszczę determinacji i wytrwałości! Nie wiem czy w podobnej sytuacji dałabym radę. Jak widać autorko wątku ludzie w gorszej sytuacji świetnie sobie radzą więc Ty też dasz radę. Życie nie zawsze jest usłane różami a wygrywają tylko Ci najwytrwalsi i najbardziej zdeterminowani. Ważne, że masz jakąś perspektywę na przyszłość i tego się trzymaj. To żadna tragedia zaczynać później studia, różnie się w życiu układa. Pomyśl o tym tak, że praca w knajpie jest tylko tymczasowym rozwiązaniem, że przed Tobą otworzą się wkrótce całkiem nowe perspektywy- nowi ludzie, całkiem inne środowisko, szansa na rozwój itp. Jesteś bardzo młodą osobą, głowa do góry. Najlepsze dopiero przed Tobą!!!
« Wróć do tematów
Do góry strony: Nie mam pojęcia jak to wytrzymać