40
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń93
  • Odpowiedzi29
  • Ocen na +42
40 ppt ?

"Nie ważne jaka będzie Polska, byle była katolicka ?" - jeszcze niedawno rzekł zgodnie z tradycją pewien poseł ZCHN-u. (30)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

"Nie ważne jaka będzie Polska, byle była katolicka ?" - jeszcze niedawno rzekł zgodnie z tradycją pewien poseł ZCHN-u.

Napisał(a): ~goliat -

„Przebaczamy i prosimy o wybaczenie…” To jednak Polacy winni za mordowanie krzyżaków ?

Pamiętam jak Polacy , naród którego każda rodzina straciła w wojnie kogoś bliskiego na to zareagował ... Wielki gniew , wściekłość na Kk. Ale księża zawsze mieli skłonności wypowiadać się w imieniu wszystkich , nawet nie mając na to zgody !


I jeszcze garść przykładów, już nie bacząc na chronologię:
papież Grzegorz XVI potępił „Księgi narodu i pielgrzymstwa polskiego" Mickiewicza,
papieże potępili powstanie listopadowe i styczniowe,
XX-wieczny papież NIE potępił agresji Niemiec na Polskę
Jak w tym świetle można mówić o współzależności katolicyzmu i patriotyzmu pozostaje tajemnicą..
Nasi książęta i rycerze, o czym mało kto wie, jako że obowiązującą ikoną kulturową jest obraz rycerza zwalczającego podłych Krzyżaków, wkrótce po zainstalowaniu się zakonu, wyprawiali się nie raz przeciw Prusom właśnie u boku kawalerów zakonnych !
Sposobem na pogan był oczywiście "chrzest przez krew". Rycerze przejęci najwyraźniej losami duszy nie ochrzczonych ryli sobie na mieczach napis: „Ja ciebie chrzczę w imię Ojca.…". Chwalebna troska o niewiernych i pogan, nieprawdaż ? Iście chrześcijańska… Miejmy nadzieję, że metoda ta gwarantowała chociaż czyściec. Jak to powiadał wspomniany wyżej „łagodny" cysters Bernard, patron słynnych templariuszy, zwolennik krucjat… "Rycerz Chrystusowy zabija ze spokojnym sumieniem..."

INTERIA.PL

Re: "Nie ważne jaka będzie Polska, byle była katolicka ?" - jeszcze niedawno rzekł zgodnie z tradycją pewien poseł ZCHN-u.

Napisał(a): ~fakty -


Wybaczamy i prosimy o wybaczenie

List biskupów polskich do biskupów niemieckich wywołał wściekłość Gomułki i był powodem bezprecedensowych ataków komunistów na Kościół.
Kardynał Stefan Wyszyński podczas obrad Konferencji Episkopatu Niemiec. Fulda,

Przebaczamy i prosimy o przebaczenie - rocznicy wystosowania listów biskupów polskich do biskupów niemieckich
Reakcja Władysława Gomułki na list biskupów polskich do biskupów niemieckich.
Prymas Stefan Wyszyński: ”z diabłem nie można się porozumiewać, ale z ludźmi tak"
101 lat KUL. Katolicki Uniwersytet Lubelski solą w oku komunistów
18 listopada 1965 w trakcie sesji Soboru Watykańskiego polscy biskupi wystosowali do wszystkich Episkopatów listy, w których zapraszali do udziału w obchodach Millenium Chrztu Polski. Listy te wiązały się z całym szeregiem wystąpień i rozmów dyplomatycznych prymasa Wyszyńskiego na sesji Soboru związanych z zaproszeniem papieża Pawła VI do Polski. Pielgrzymka papieska miała uświetnić obchody millenijne. Planowano ją na 3 maja 1966.
Wśród 56. dokumentów znalazło się także zaproszenie dla duchownych niemieckich, oficjalnie nazwane "Orędziem biskupów polskich do ich niemieckich braci w chrystusowym urzędzie pasterskim".
Wybaczamy i prosimy o wybaczenie
List do biskupów niemieckich był szczególny. Zawierał analizę tysiącletnich stosunków polsko-niemieckich i kończył się słynnym zdaniem o przebaczeniu wzajemnych krzywd oraz prośbą o przebaczenie. List wywołał burzę wśród władz komunistycznych. Pomysłodawcą orędzia był arcybiskup wrocławski Bolesław Kominek. Jedną z najważniejszych kwestii poruszonych w liście, konsultowanych zresztą z duchownymi i intelektualistami niemieckimi, była sprawa zachodniej granicy Polski, nie uznawanej przez Niemcy Zachodnie. Polscy biskupi pisali między innymi:
Obciążenie obustronnych stosunków ciągle jeszcze jest wielkie, a potęguje je tak zwane "gorące żelazo" tego sąsiedztwa. Polska granica na Odrze i Nysie jest, jak to dobrze rozumiemy, dla Niemców nad wyraz gorzkim owocem ostatniej wojny, masowego zniszczenia, podobnie jak jest nim cierpienie milionów uchodźców i przesiedleńców niemieckich. Większa część ludności opuściła te tereny ze strachu przed rosyjskim frontem i uciekła na Zachód. Dla naszej Ojczyzny, która wyszła z tego masowego mordowania nie jako zwycięskie, lecz krańcowo wyczerpane państwo, jest to sprawa egzystencji (nie zaś kwestia większego "obszaru życiowego")
Jeszcze przed powrotem biskupów do Polski, 5 grudnia 1965 duchowni niemieccy odpowiedzieli na list, przyjmując zaproszenie na uroczystości, jednakże nie rozstrzygając kwestii zachodniej granicy Polski.
Nagonka władz na Prymasa
Tymczasem w kraju władze komunistyczne rozpętały olbrzymią nagonkę propagandową przeciwko episkopatowi i personalnie przeciw Prymasowi Wyszyńskiemu. W artykułach prasowych zarzucano polskim duchownym samowolę i podejmowanie własnej, nieuprawnionej inicjatywy dotyczącej polskiej polityki zagranicznej. Oczywiście wściekłość władz dotyczyła podstawowego aspektu oficjalnej polityki zagranicznej komunistów.
Władysław Gomułka cały czas twierdził, że jedynym gwarantem polskiej granicy na zachodzie jest Związek Radziecki. Polscy biskupi złamali tę zasadę. Propaganda komunistyczna posunęła się nawet do fałszerstw. W grudniowym numerze tygodnika "Forum" opublikowano list biskupów z niemiecką odpowiedzią. W Orędziu znalazło się ponad 200 zniekształceń. Jednocześnie próbowano poróżnić sygnatariuszy listu.
Wykorzystując fakt, że biskup Karol Wojtyła pozostał w Rzymie do 21 grudnia 1965, chciano skłócić go z prymasem Wyszyńskim. Ataki na Kościół nie ograniczały się jedynie do zabiegów propagandowych. Władze wstrzymały paszport

Reklama

Re: "Nie ważne jaka będzie Polska, byle była katolicka ?" - jeszcze niedawno rzekł zgodnie z tradycją pewien poseł ZCHN-u.

Napisał(a): pintapalec -

A tu jest w skrócie opisana działalność ,tej zdradzieckiej watykańskiej mafii kleszej i części kleru polskiego przeciw Polsce i Królom Polskim...
http://forum.(...)t=17525http://forum.(...)t=17525http://forum.(...)t=17525 .

Re: "Nie ważne jaka będzie Polska, byle była katolicka ?" - jeszcze niedawno rzekł zgodnie z tradycją pewien poseł ZCHN-u.

Napisał(a): ~jan -

Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze obłudnicy, bo przemierzacie morze i ziemię, żeby pozyskać jednego współwyznawcę. A gdy się nim stanie, czynicie go dwakroć bardziej winnym piekła niż wy sami. [Biblia Tysiąclecia V, Mt 23]

Widać że nie znasz Biblii skoro wypisujesz takie kłamstwa... chronisz swojego pana?
Zacytuję ci Biblię:
A diabła, który ich zwodzi, wrzucono do jeziora ognia i siarki, tam gdzie są Bestia i Fałszywy Prorok. I będą cierpieć katusze we dnie i w nocy na wieki wieków. [Biblia Tysiąclecia V, Ap 20]

Reklama

Re: "Nie ważne jaka będzie Polska, byle była katolicka ?" - jeszcze niedawno rzekł zgodnie z tradycją pewien poseł ZCHN-u.

Napisał(a): ~fakty -

Coraz bardziej wychodzące brudy kościoła zaczynają budzić niepokój u katolików. Dzieje się tak z dwóch powodów. Po pierwsze taki stan rzeczy powoduje rozczarowanie spowodowane spadkiem poczucia bezpieczeństwa ze strony środowiska, dotychczas uważanego za nieskazitelne i święte. Po drugie niektórzy dopatrują się w tej nagonce na kościół celowego działania jakiś przeciwważnych sił, które za wszelką cenę chcą zdyskredytować tą dotychczas nietykalną instytucję.


Wszelkie doniesienia o planach zniszczenia chrześcijaństwa sprzyjają takiemu postrzeganiu rzeczywistości. Problem tkwi w tym, że zarówno głosy obrońców kościoła, jak i jego przeciwników, nie mają żadnego znaczenia wobec czystych faktów. Tkwienie przez tyle stuleci w jedynej, niepodważalnej prawdzie, wywołało silne piętno na postrzeganiu rzeczywistości, stąd zaakceptowanie faktów dla większości stanowi ciężki orzech do zgryzienia.

Re: "Nie ważne jaka będzie Polska, byle była katolicka ?" - jeszcze niedawno rzekł zgodnie z tradycją pewien poseł ZCHN-u.

Napisał(a): pintapalec -


966 – wprowadzenie chrześcijaństwa w Polsce. Chrześcijaństwo nie toleruje współistnienia innych religii, wierzeń i bogów. Zrazu spotyka się to ze zdziwieniem tolerancyjnego politeizmu Słowian. Niszczone są wszelkie oznaki rodzimej wiary. Na miejscach palonych świętych gajów i burzonych świątyń stawiano kościoły, w dniach świąt tradycyjnych wprowadzano święta kościelne, lokalne bóstwa zastępowano kultem świętych (np. Brygis św. Brygida). Jak podaje biskup Thietmar: `W państwie [polskim] lud wymaga pilnowania na podobieństwo bydła, i bata na podobieństwo upartego osła (…) Jeśli stwierdzono więc, że ktoś jadł po Siedemdziesiątnicy mięso [wielki post], karano go surowo poprzez wyłamanie zębów. Prawo Boże bowiem świeżo w tym kraju wprowadzone, większej nabiera mocy przez taki przymus, niż przez post ustanowiony przez biskupów” (VIII,2). Do końca XVIIIw proces ten zakończył się wyparciem ze świadomości społecznej całej słowiańskiej tradycji religijnej, która częściowo została zniszczona, a częściowo przeformułowana i wchłonięta do systemu chrześcijańskiego.

983 – Wielkie powstanie słowiańskie przeciwko wprowadzania, bandyckiej i krwawej chrystianizacji.

Już w XI w. Słowianie pomorscy (Szczecinianie) poznali się na tych obłudnych bandyckich i pazernych na złoto i władzę kapłanach żydowskiego boga. Oświadczają biskupowi Ottonowi Mistelbachowi: „U was, chrześcijan, pełno jest łotrów i złodziei; u was ucina się ludziom ręce i nogi, wyłupuje oczy, torturuje w więzieniach; u nas, pogan, tego wszystkiego nie ma, toteż nie chcemy takiej religii! U was księża dziesięciny biorą, nasi kapłani zaś utrzymują się, jak my wszyscy, pracą własnych rąk” (Żywot świętego Ottona) I dlatego żostali w okrutny i sadystyczny sposób wymordowani,w imię tego sadystycznego boga..

Reklama

Re: "Nie ważne jaka będzie Polska, byle była katolicka ?" - jeszcze niedawno rzekł zgodnie z tradycją pewien poseł ZCHN-u.

Napisał(a): ~LIST -

List Prezydenta Stanów Zjednoczonych (USA) Harry’ego Trumana do papieża Piusa XII w Watykanie napisany po zakończeniu II wojny światowej.

Szanowny Panie Pacelli
Jako baptysta i jako głowa jednego z największych i najpotężniejszych narodów świata, gdzie wszyscy nazywają mnie po prostu panem Trumanem, nie mogę stosować zwrotu: Jego Świątobliwość, ponieważ ten tytuł jest zarezerwowany tylko dla Boga. My w Stanach Zjednoczonych uważamy wszystkich ludzi za równych przed Bogiem i zwracamy się do siebie naszym własnym, prawdziwym imieniem. W konsekwencji tego piszę do Pana jako do Pana Pacelliego.
Jestem przekonany, że ani Pan, ani Pański Kościół nie należą do tych, którzy prawdziwie szukają pokoju i pracują dla niego. Twórcy naszego narodu, poznawszy całą historię i cechy Pańskiego kościoła, tak bardzo lubiącego politykę i wojnę, ustalili jako główną zasadę obowiązującą nasz rząd, by nigdy papież nie miał prawa mieszać się do naszych spraw. Dobrze poznaliśmy doświadczenie historii Europy i jesteśmy pewni, że nasza demokracja nie trwałaby długo, jeśli pozwolilibyśmy – na podobieństwo rządów europejskich – oplątać się waszymi doktrynami i politycznymi intrygami.
Tomasz Jefferson, jeden z najmądrzejszych ludzi naszego kraju, powiedział jasno: "Historia nie dostarczyła nam ani jednego przykładu państwa pod wpływami kościoła, któremu udałoby się zachować wolność religijną".
W konsekwencji Pan nie posiada najmniejszych kwalifikacji, aby móc mnie pouczać o sposobie prowadzenia mego narodu drogą pokoju. Kilka faktów mogłoby pomóc Panu w odświeżeniu swej pamięci. Pański poprzednik w Watykanie, papież Pius XI rozpoczął atak faszystowski, zawierając układy z Mussolinim w 1929 r. Cywilizacja chrześcijańska w tym roku została haniebnie zdradzona. Sławny pisarz i historyk naszego kraju, Lewis Mumford – ani komunista, ani antykatolik – napisał w książce "Faith for Living" z 1940 r.: "Perfidia świata chrześcijańskiego jasno urzeczywistniła się w 1929 r. przez konkordat, który powiązał Mussoliniego z papieżem".
Wówczas tylko nieliczni w Stanach Zjednoczonych znali prawdziwe oblicze faszyzmu tak dobrze jak Pan i papież Pius XI, a wy dwaj pomogliście do jego sukcesu i związaliście z nim wasz kościół. Pan sam – jako młody ksiądz i dyplomata – wykonywał specjalne zadanie – pomocy Niemcom w przygotowaniach do drugiej wojny światowej. Spędził Pan dwanaście lat w Niemczech. W porozumieniu z von Pappenem pomógł Pan Hitlerowi wzmocnić się oraz – jako kardynał Pacelli położył Pan podpis pod konkordatem, który powiązał Watykan i Wielkie Niemcy w 1933 r.
Nie udowodni mi Pan swojej niewiedzy o tym, że Hitler i naziści przygotowywali spisek przeciwko nam. Nawet katoliccy biografowie piszą, że przez wiele lat był Pan najlepiej poinformowaną osobą w całej Trzeciej Rzeszy. Po podpisaniu konkordatu, tak ważnego dla Hitlera, von Pappen, który w Norymberdze z wielkim trudem uratował swoje życie, powiedział: "Trzecia Rzesza jest pierwszym mocarstwem nie tylko uznającym, lecz w dalszym ciągu wprowadzającym w życie szczytne zasady papiestwa".
Pańscy kardynałowie i biskupi w Rzymie błogosławili oręż użyty przeciw bezbronnym Abisyńczykom. Pański kardynał Schuster z Mediolanu ogłosił podbój Abisynii, jako świętą wojnę, która pozwoli zatriumfować w tym kraju krzyżowi chrześcijańskiemu. Pan rości sobie prawa, aby nadal nazywać swój kościół – Kościołem Bożym i w konsekwencji żądać, abym ja, szef cywilnego, konstytucyjnego państwa zgodził się uznawać Pana jaki mojego zwierzchnika, a w ten sposób jako zwierzchnika narodu amerykańskiego.

Re: "Nie ważne jaka będzie Polska, byle była katolicka ?" - jeszcze niedawno rzekł zgodnie z tradycją pewien poseł ZCHN-u.

Napisał(a): pintapalec -

~fakty
Wybaczamy i prosimy o wybaczenie

List biskupów polskich do biskupów niemieckich wywołał wściekłość Gomułki i był powodem bezprecedensowych ataków komunistów na Kościół.
Kardynał Stefan Wyszyński podczas obrad Konferencji Episkopatu Niemiec. Fulda,

Przebaczamy i prosimy o przebaczenie - rocznicy wystosowania listów biskupów polskich do biskupów niemieckich
Reakcja Władysława Gomułki na list biskupów polskich do biskupów niemieckich.
Prymas Stefan Wyszyński: ”z diabłem nie można się porozumiewać, ale z ludźmi tak"
101 lat KUL. Katolicki Uniwersytet Lubelski solą w oku komunistów
18 listopada 1965 w trakcie sesji Soboru Watykańskiego polscy biskupi wystosowali do wszystkich Episkopatów listy, w których zapraszali do udziału w obchodach Millenium Chrztu Polski. Listy te wiązały się z całym szeregiem wystąpień i rozmów dyplomatycznych prymasa Wyszyńskiego na sesji Soboru związanych z zaproszeniem papieża Pawła VI do Polski. Pielgrzymka papieska miała uświetnić obchody millenijne. Planowano ją na 3 maja 1966.
Wśród 56. dokumentów znalazło się także zaproszenie dla duchownych niemieckich, oficjalnie nazwane "Orędziem biskupów polskich do ich niemieckich braci w chrystusowym urzędzie pasterskim".
Wybaczamy i prosimy o wybaczenie
List do biskupów niemieckich był szczególny. Zawierał analizę tysiącletnich stosunków polsko-niemieckich i kończył się słynnym zdaniem o przebaczeniu wzajemnych krzywd oraz prośbą o przebaczenie. List wywołał burzę wśród władz komunistycznych. Pomysłodawcą orędzia był arcybiskup wrocławski Bolesław Kominek. Jedną z najważniejszych kwestii poruszonych w liście, konsultowanych zresztą z duchownymi i intelektualistami niemieckimi, była sprawa zachodniej granicy Polski, nie uznawanej przez Niemcy Zachodnie. Polscy biskupi pisali między innymi:
Obciążenie obustronnych stosunków ciągle jeszcze jest wielkie, a potęguje je tak zwane "gorące żelazo" tego sąsiedztwa. Polska granica na Odrze i Nysie jest, jak to dobrze rozumiemy, dla Niemców nad wyraz gorzkim owocem ostatniej wojny, masowego zniszczenia, podobnie jak jest nim cierpienie milionów uchodźców i przesiedleńców niemieckich. Większa część ludności opuściła te tereny ze strachu przed rosyjskim frontem i uciekła na Zachód. Dla naszej Ojczyzny, która wyszła z tego masowego mordowania nie jako zwycięskie, lecz krańcowo wyczerpane państwo, jest to sprawa egzystencji (nie zaś kwestia większego "obszaru życiowego")
Jeszcze przed powrotem biskupów do Polski, 5 grudnia 1965 duchowni niemieccy odpowiedzieli na list, przyjmując zaproszenie na uroczystości, jednakże nie rozstrzygając kwestii zachodniej granicy Polski.
Nagonka władz na Prymasa
Tymczasem w kraju władze komunistyczne rozpętały olbrzymią nagonkę propagandową przeciwko episkopatowi i personalnie przeciw Prymasowi Wyszyńskiemu. W artykułach prasowych zarzucano polskim duchownym samowolę i podejmowanie własnej, nieuprawnionej inicjatywy dotyczącej polskiej polityki zagranicznej. Oczywiście wściekłość władz dotyczyła podstawowego aspektu oficjalnej polityki zagranicznej komunistów.
Władysław Gomułka cały czas twierdził, że jedynym gwarantem polskiej granicy na zachodzie jest Związek Radziecki. Polscy biskupi złamali tę zasadę. Propaganda komunistyczna posunęła się nawet do fałszerstw. W grudniowym numerze tygodnika "Forum" opublikowano list biskupów z niemiecką odpowiedzią. W Orędziu znalazło się ponad 200 zniekształceń. Jednocześnie próbowano poróżnić sygnatariuszy listu.
Wykorzystując fakt, że biskup Karol Wojtyła pozostał w Rzymie do 21 grudnia 1965, chciano skłócić go z prymasem Wyszyńskim. Ataki na Kościół nie ograniczały się jedynie do zabiegów propagandowych. Władze wstrzymały paszport
A tak już na marginesie ,.. Czy biskupi przed napisaniem i ogłoszeniem tego listu do niemieckich biskupów . Zrobili wcześniej w kościołach wśród wiernych i wszystkich polaków referendóm z zapytaniem czy dostaną upoważnienie od całego społeczeństwa ,na wysłanie takiego listu od całego społec

Re: "Nie ważne jaka będzie Polska, byle była katolicka ?" - jeszcze niedawno rzekł zgodnie z tradycją pewien poseł ZCHN-u.

Napisał(a): pintapalec -

~LIST List Prezydenta Stanów Zjednoczonych (USA) Harry’ego Trumana do papieża Piusa XII w Watykanie napisany po zakończeniu II wojny światowej.

Szanowny Panie Pacelli
Jako baptysta i jako głowa jednego z największych i najpotężniejszych narodów świata, gdzie wszyscy nazywają mnie po prostu panem Trumanem, nie mogę stosować zwrotu: Jego Świątobliwość, ponieważ ten tytuł jest zarezerwowany tylko dla Boga. My w Stanach Zjednoczonych uważamy wszystkich ludzi za równych przed Bogiem i zwracamy się do siebie naszym własnym, prawdziwym imieniem. W konsekwencji tego piszę do Pana jako do Pana Pacelliego.
Jestem przekonany, że ani Pan, ani Pański Kościół nie należą do tych, którzy prawdziwie szukają pokoju i pracują dla niego. Twórcy naszego narodu, poznawszy całą historię i cechy Pańskiego kościoła, tak bardzo lubiącego politykę i wojnę, ustalili jako główną zasadę obowiązującą nasz rząd, by nigdy papież nie miał prawa mieszać się do naszych spraw. Dobrze poznaliśmy doświadczenie historii Europy i jesteśmy pewni, że nasza demokracja nie trwałaby długo, jeśli pozwolilibyśmy – na podobieństwo rządów europejskich – oplątać się waszymi doktrynami i politycznymi intrygami.
Tomasz Jefferson, jeden z najmądrzejszych ludzi naszego kraju, powiedział jasno: "Historia nie dostarczyła nam ani jednego przykładu państwa pod wpływami kościoła, któremu udałoby się zachować wolność religijną".
W konsekwencji Pan nie posiada najmniejszych kwalifikacji, aby móc mnie pouczać o sposobie prowadzenia mego narodu drogą pokoju. Kilka faktów mogłoby pomóc Panu w odświeżeniu swej pamięci. Pański poprzednik w Watykanie, papież Pius XI rozpoczął atak faszystowski, zawierając układy z Mussolinim w 1929 r. Cywilizacja chrześcijańska w tym roku została haniebnie zdradzona. Sławny pisarz i historyk naszego kraju, Lewis Mumford – ani komunista, ani antykatolik – napisał w książce "Faith for Living" z 1940 r.: "Perfidia świata chrześcijańskiego jasno urzeczywistniła się w 1929 r. przez konkordat, który powiązał Mussoliniego z papieżem".
Wówczas tylko nieliczni w Stanach Zjednoczonych znali prawdziwe oblicze faszyzmu tak dobrze jak Pan i papież Pius XI, a wy dwaj pomogliście do jego sukcesu i związaliście z nim wasz kościół. Pan sam – jako młody ksiądz i dyplomata – wykonywał specjalne zadanie – pomocy Niemcom w przygotowaniach do drugiej wojny światowej. Spędził Pan dwanaście lat w Niemczech. W porozumieniu z von Pappenem pomógł Pan Hitlerowi wzmocnić się oraz – jako kardynał Pacelli położył Pan podpis pod konkordatem, który powiązał Watykan i Wielkie Niemcy w 1933 r.
Nie udowodni mi Pan swojej niewiedzy o tym, że Hitler i naziści przygotowywali spisek przeciwko nam. Nawet katoliccy biografowie piszą, że przez wiele lat był Pan najlepiej poinformowaną osobą w całej Trzeciej Rzeszy. Po podpisaniu konkordatu, tak ważnego dla Hitlera, von Pappen, który w Norymberdze z wielkim trudem uratował swoje życie, powiedział: "Trzecia Rzesza jest pierwszym mocarstwem nie tylko uznającym, lecz w dalszym ciągu wprowadzającym w życie szczytne zasady papiestwa".
Pańscy kardynałowie i biskupi w Rzymie błogosławili oręż użyty przeciw bezbronnym Abisyńczykom. Pański kardynał Schuster z Mediolanu ogłosił podbój Abisynii, jako świętą wojnę, która pozwoli zatriumfować w tym kraju krzyżowi chrześcijańskiemu. Pan rości sobie prawa, aby nadal nazywać swój kościół – Kościołem Bożym i w konsekwencji żądać, abym ja, szef cywilnego, konstytucyjnego państwa zgodził się uznawać Pana jaki mojego zwierzchnika, a w ten sposób jako zwierzchnika narodu amerykańskiego.
I tak postępują władze z Prezydentem na czele Państwa demokratycznego i niezależnego.. Nie klękają i nie płaszczą się przed byle klechą ,nawet i przed papieżem państwa watykańskiego uzurpującego sobie władzę nad wszystkimi i wszystkim..

Re: "Nie ważne jaka będzie Polska, byle była katolicka ?" - jeszcze niedawno rzekł zgodnie z tradycją pewien poseł ZCHN-u.

Napisał(a): ~ewa -

Stanowisko Kościoła w sprawie używania magii jest jasne. Już pierwsze przykazanie dekalogu głosi: "Nie będziesz mieć Bogów cudzych przede mną". Tak więc z punktu widzenia chrześcijaństwa Bóg może objawić przyszłość prorokom lub świętym, ale właściwa postawa odwołuje się do pełnej ufności wobec Stwórcy i jego planów. Toteż katolicyzm zaleca odrzucenie wszelkich form wróżbiarstwa i magii. Dążenie do pozyskiwania tajemnych sił stoją w poważnej sprzeczności z religijną cnotliwością. Kontrowersje budzi jednak nauka Kościoła mówiąca o tym, że diabeł może atakować dzieci za przewinienia rodziców, dziadków, a nawet i dalszych krewnych. Wydaje się przecież, że chrzest ma na celu wymazanie owych grzechów, zapewniając niewinnym pociechom ochronę przed Szatanem. – Teologia chrztu oznacza wprowadzenie do Kościoła. (…) Obciążenie pokoleniowe zaś jest kontynuacją pewnej skłonności do grzechu. Chrzest wymazuje jedynie skutki grzechu pierworodnego. To jest wpływ tendencji, która może nawet genetycznie się odbić (…). Jeżeli jakieś rodziny uprawiały na przykład pokoleniowy satanizm, to pewne rodzaje duchów będą przekazywane - komentuje prof. Aleksander Posacki.
- Pierwszy atak miałam jako dziewiętnastolatka. Pojawiły się myśli samobójcze, słyszałam głosy, które kazały mi wyskoczyć z okna. Kiedy byłam gotowa to zrobić, coś we mnie, nie wiem może Duch Święty, wzywało księdza egzorcystę. Ja z tym nic nie miałam do czynienia. Zadzwoniłam do rodziców, którzy byli w kilkuset kilometrowej trasie z dala od domu, błagając żeby po mnie przyjechali, bo inaczej umrę. Przez telefon prosiłam ich też, żeby mnie zabrali do kościoła. Kiedy wrócili, zastanawiałam się, czy nie zwariowałam, bo przecież nigdzie nie chciałam się ruszyć i nie rozumiałam co i dlaczego powiedziałam. Mimo wszystko rodzice postanowili zabrać mnie do egzorcysty. W tym momencie wyskoczyły mi rany na twarzy i zaczęłam się w dziwny sposób bujać. Myślę, że to jest łaska Boża, że to coś w ogóle wyszło na jaw. Inaczej mogłabym tak żyć, wcale nie wiedząc, że jestem zniewolona - stwierdza kobieta.

Re: "Nie ważne jaka będzie Polska, byle była katolicka ?" - jeszcze niedawno rzekł zgodnie z tradycją pewien poseł ZCHN-u.

Napisał(a): ~jan -

* Gdzie Bóg stworzył człowieka — w niebie, czy na ziemi? …z przeznaczeniem do życia w niebie, czy na ziemi?
* Jaki zamiar względem człowieka przedsięwziął Stwórca — napełnianie ziemi i przekształcenie jej w raj, czy wzięcie wszystkich ludzi do nieba?
* Czy to pierwotne zamierzenie Boże uległo zmianie, czy raczej, jak naucza Biblia o nieuchronnym przywróceniu niedługo raju na ziemi, nadal obowiązuje?
* Bóg nie rzuca słów na wiatr. Czyż raj na ziemi nie miałby powstać li tylko z powodu buntu Szatana i nieposłuszeństwa Adama i Ewy?
* Kto do kogo ma się dostosowywać — człowiek do Boga, czy Bóg do zachcianek człowieka, chcącego usilnie pójść do nieba?
* Jeśli śmierć jest wyzwoleniem do lepszego świata — czemuż nie popełnimy zbiorowego samobójstwa?

Re: "Nie ważne jaka będzie Polska, byle była katolicka ?" - jeszcze niedawno rzekł zgodnie z tradycją pewien poseł ZCHN-u.

Napisał(a): ~Tora -

ttps://www.youtube.com/watch?v=1ixyC0Qj01k[/video]https://www.y(...)C0Qj01khttps://www.y(...)C0Qj01khttps://www.y(...)C0Qj01khttps://www.y(...)C0Qj01k[/cytat][/cytat][/cytat]

Re: "Nie ważne jaka będzie Polska, byle była katolicka ?" - jeszcze niedawno rzekł zgodnie z tradycją pewien poseł ZCHN-u.

Napisał(a): ~fakty -

Abp Gądecki broni słów abpa Jędraszewskiego o LGBT

"Szacunek dla konkretnych osób nie może prowadzić do akceptacji ideologii, która stawia sobie za cel przeprowadzenie rewolucji w zakresie społecznych obyczajów i międzyosobowych relacji" - napisał przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski w specjalnym oświadczeniu ws. LGBT+. Abp Stanisław Gądecki zaapelował też do parlamentarzystów, aby "oparli się dalekosiężnym planom środowisk LGBT+ polegającym na zmianie polskiego prawa".
« Wróć do tematów
Do góry strony: "Nie ważne jaka będzie Polska, byle była katolicka ?" - jeszcze niedawno rzekł zgodnie z tradycją pewien poseł ZCHN-u.