265
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń16 tys.
  • Odpowiedzi91
  • Ocen na +16
265 ppt ?

Niedoczynność tarczycy- powinnam się bać? (92)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Niedoczynność tarczycy- powinnam się bać?

Napisał(a): Mareva -

ewela35
Mareva
W mojej rodzinie i to nawet bardzo dalekiej też nikt nie ma. Tylko ja i moja córka. A moja mama już nie żyje a lekarze ją leczyli tak że skończyła życie za wcześnie. A czy była chora na tarczycę tego się już nie dowiem bo nawet nikt nie wpadł na pomysł żeby takowe badania zrobić? Ja też chodziłam po lekarzach aż w końcu prywatnie zrobiłam badania rozszerzone na tarczycę. Sama sobie diagnozę postawiłam. To że w twojej rodzinie nikt nie ma rozpoznanej Hashimoto nie znaczy że nie choruje. Bo ja miałam wiele lat wcześniej, ale żaden konował na to nie wpadł.
Mareva na nic nie ma reguły....z pewnością doskonale o tym wiesz.
Moja Mama i Babcia są pod kątem tarczycy przebadane,Ojciec również.....oczywiście drzewa genealogicznego nie przebadałam w tym temacie:)))
Jak Ci już pisałam,w moim przypadku mogła bym podać datę i godzinę kiedy mnie to dopadło....dlatego jestem skłonna przychylić się do tego,że wpływ na rozregulowanie pracy tarczycy może mieć stres.
Ale,znam też ludzi,którzy chorują na niedoczynność,tudzież nadczynność....a życie ich można by nazwać sielanką.
Co do dziedziczności,pewnie,ze i tak można powiedzieć,tak samo jak rak i wszystko inne dziadostwo.
Tyle,że mój komentarz na ten temat nie był bezpodstawny........wybacz.
Nie lubię kiedy ktoś przelewa google na forum,więc zrozum proszę moją reakcję.
A czy ja napisałam, że ja w Google doczytałam? Po za tym co doczytałam potwierdziła lekarka i znam więcej przypadków u których matka z córką chorują, I nie dosrywaj z tym Google bo ja mam wykształcenie medyczne i nie dokształcam się w internecie. Zabrakło tobie trochę kultury i ogłady.

Ps I ciekawam czy masz dorosłą córkę? Założę się że nie. A jak będziesz miała to po 20 roku życia się dowiesz czy to prawda z tym dziedziczeniem Hashimoto?
INTERIA.PL

Re: Niedoczynność tarczycy- powinnam się bać?

Napisał(a): Mareva -

ewela35
Mareva
A czy ja napisałam, że ja w Google doczytałam? Po za tym co doczytałam potwierdziła lekarka i znam więcej przypadków u których matka z córką chorują, I nie dosrywaj z tym Google bo ja mam wykształcenie medyczne i nie dokształcam się w internecie. Zabrakło tobie trochę kultury i ogłady.

Ps I ciekawam czy masz dorosłą córkę? Założę się że nie. A jak będziesz miała to po 20 roku życia się dowiesz czy to prawda z tym dziedziczeniem Hashimoto?
Wybacz ale źle mnie zrozumiałaś.
Nie miałam absolutnie na myśli Ciebie kiedy pisałam o google.
Może i nie zbyt jasno się wyraziłam ale tu jest tylko jedna królowa google i to właśnie ją miałam na myśli.
Napisałam Ci wyraźnie co myślę o dziedzictwie chorób,i nie pamiętam,żebym napisała,iż to nie prawda.....więc nie bardzo rozumiem co masz na myśli z tą ogładą i kulturą.....bo chyba nie o moją Ci chodzi:))))
No jak na razie mam przykład ze mną i z moją Mamą,właściwie to powinnam odziedziczyć inną chorobę po niej,no ale wszystko jeszcze przede mną:(
Nie tylko Ty masz tu medyczne wykształcenie,-jest tu więcej takich delikwentów:)))
Pozdrawiam:)
Z pewnością źle zrozumiałam? :)Również pozdrawiam :)

Co do niedoczynności tarczycy, żeby pomóc autorce wątku polecam zażywanie selenu i witaminy D3. Latem dużo słońca. Przy zażywaniu tych preparatów ja osobiście czuję wielką poprawę. Ale... podobno najnowsze badania wykazują, że tak nie do końca jest dobrze duże dawki wit. D3 i selenu przyjmować?

Re: Niedoczynność tarczycy- powinnam się bać?

Napisał(a): Tris -

ewela35 Bosze!!!
Weź się ogranicz do obcinania włosów kobieto!!!
A Tobie co......, może sama się ogranicz do nie wtrącania się w nie swoje sprawy co.....!!!!!
Ja mam niedoczynność tarczycy i guzka na tarczycy, więc wiem sporo na ten temat, bo się dowiadywałam, a opisuję wedle swojego doświadczenia, więc nie Twoja sprawa, najlepiej być zrobiła jakbyś się wreszcie zamknęła i przestała wciskać się w czyjeś cudze życie, kobieto!!!!!!

Reklama

Re: Niedoczynność tarczycy- powinnam się bać?

Napisał(a): Tris -

ewela35 No weź....jak czytam,że Hashi jest chorobą dziedziczną a TSH to najważniejsze badanie jeśli chodzi o tarczycę to mnie szlak trafia!!:P
Hashimoto jest chorobą dziedziczną, to, że Ty masz, a nikt inny z ,,obecnej" rodziny nie ma, to skąd wiesz czy Twoja prababcia czy pradziadek nie mieli......, w tamtych, ich czasach ludzie się tak nie badali, a większość dziedziczymy nie po rodzicach, ale właśnie po dziadkach, babciach, prababciach itd........, po drugie jest jeden wyjątek występowania choroby Hasimoto czyli: pozostałość po Czarnobylu i to również może być przyczyną Twojego Hashimoto, a tak Hashimoto jest chorobą dziedziczną.

Re: Niedoczynność tarczycy- powinnam się bać?

Napisał(a): Gość -

annano Wczoraj odebrałam wyniki z krwi. Wyszło, że mam niedoczynność tarczycy :( w poniedziałek idę robić dalej szczegółowe badania. czy to jest coś poważnego? Co może mi być? Wyników podobno nie mam tragicznych, ale dobre nie są... :(

Gdyby to bylo cos powaznego to by zadzwonili do Ciebie i zabrali do szpitala.Ja mam niedoczynnosc i to nie zaden dramat.Trzeba tabletki brac regularnie i sie badac regularnie i tyle.Ja tez nie mam dobrych wynikow.I zyje normalnie.

Reklama

Re: Niedoczynność tarczycy- powinnam się bać?

Napisał(a): gość -

ewela35
Edytt5
ewela35
Tris
Ja mam niedoczynność tarczycy, a mam 18 lat, nie martw się, bo to nie jest nic groźnego :) , tak szczerze, groźna jest nadczynność tarczycy, bo przy niej często pojawiają się guzki, które są rakowe, przy niedoczynności też często występują guzki, ale są one niegroźne :) , pójdziesz do endokrynologa i on powinien Ci wypisać hormony w tabletkach, bo niedoczynność robi to, że tarczyca produkuje za mało hormonów, które trzeba po prostu uzupełnić :) , to tak jakby brakowało Ci jakiś witamin, które też trzeba uzupełnić, to jest na podobnej zasadzie :) , leki na tarczycę bierze się już do końca życia, to jest jedyny minus, bierze się je zawsze około 30/40 minut przed posiłkiem, nadczo, a tak jak napisałam nie jest to nic groźnego, więc nie masz się czego bać :) , pamiętaj tylko, że jak pójdziesz teraz do endokrynologa, to musisz mieć komplet badań czyli badania z krwi TSH oraz badanie USG, to są dwa najważniejsze badania na tarczycę :) , TSH stwierdza nadczynność lub niedoczynność (więc to pewnie miałaś :) ), a USG wykaże Ci czy masz jakieś guzki i też czy jest to zwykła niedoczynność czy Hashimoto, ale Hashimoto jest chorobą dziedziczną, ale również leczy się ją tak samo i do końca życia :))
Bosze!!!
Weź się ogranicz do obcinania włosów kobieto!!!
hahaha... padłam !!!
No weź....jak czytam,że Hashi jest chorobą dziedziczną a TSH to najważniejsze badanie jeśli chodzi o tarczycę to mnie szlak trafia!!:P
A mnie szlaG trafia gdy ludzie pouczają innych, a sami nie grzeszą inteligencją. Szlak to może być, ale - turystyczny...

Reklama

Re: Niedoczynność tarczycy- powinnam się bać?

Napisał(a): gość -

Tris
Ja mam niedoczynność tarczycy, a mam 18 lat, nie martw się, bo to nie jest nic groźnego :) , tak szczerze, groźna jest nadczynność tarczycy, bo przy niej często pojawiają się guzki, które są rakowe, przy niedoczynności też często występują guzki, ale są one niegroźne :) , pójdziesz do endokrynologa i on powinien Ci wypisać hormony w tabletkach, bo niedoczynność robi to, że tarczyca produkuje za mało hormonów, które trzeba po prostu uzupełnić :) , to tak jakby brakowało Ci jakiś witamin, które też trzeba uzupełnić, to jest na podobnej zasadzie :) , leki na tarczycę bierze się już do końca życia, to jest jedyny minus, bierze się je zawsze około 30/40 minut przed posiłkiem, nadczo, a tak jak napisałam nie jest to nic groźnego, więc nie masz się czego bać :) , pamiętaj tylko, że jak pójdziesz teraz do endokrynologa, to musisz mieć komplet badań czyli badania z krwi TSH oraz badanie USG, to są dwa najważniejsze badania na tarczycę :) , TSH stwierdza nadczynność lub niedoczynność (więc to pewnie miałaś :) ), a USG wykaże Ci czy masz jakieś guzki i też czy jest to zwykła niedoczynność czy Hashimoto, ale Hashimoto jest chorobą dziedziczną, ale również leczy się ją tak samo i do końca życia :))
Hashimoto to przewlekłe zapalenie tarczycy i nie jest dziedziczne, no chyba że jestem ewenementem na skalę światową bo mam ot tak, nie dziedziczę

Re: Niedoczynność tarczycy- powinnam się bać?

Napisał(a): gość -

Mareva
prowincjusz2
Mareva
annano Wczoraj odebrałam wyniki z krwi. Wyszło, że mam niedoczynność tarczycy :( w poniedziałek idę robić dalej szczegółowe badania. czy to jest coś poważnego? Co może mi być? Wyników podobno nie mam tragicznych, ale dobre nie są... :(

Wiesz co jest najgorsze w tej chorobie to że do endokrynologów sa długie terminy. U mnie w grudniu zapisy będą na następny rok a do tej pory musiałam prywatnie kasiore wywalać.
U mnie niedoczynność tarczycy (41%) stwierdzono w roku 1968-ym. Po 15-tu latach okazało się że wszystko jest w normie i tak jest do dziś mimo że nie przyjmowałem żadnych leków.
U kobiet to trochę inaczej przebiega i nie słyszałam żeby można było bez hormonów wyjść z Hashimoto? Może jakaś medycyna chińska, ale skąd leki na 100 % bezpieczne? Nie jakieś trucizny zakupione przez internet, niewiadomego pochodzenia? Wiadomo ludziska przekręt za przekrętem robią i niczego nie można być pewnym?
Z Hashimoto się nie wychodzi. Najprościej - jest to zeżarta tarczyca. Moja np jest wielkości jak u noworodka. Nie ma jej więc nie da się jej odbudować. Jedynie trzeba sobie brać hormony aby organizm miał ich codzienna, potrzebną ilość.

Re: Niedoczynność tarczycy- powinnam się bać?

Napisał(a): joanna999 -

Zrób sobie badanie jeszcze gdzie indziej.Ja zrobiłam w laboratorium szpitalnym i wyszły nieprawidłowe. Lekarz, do którego poszłam ( oczywiście prywatnie, bo w przychodni specjalistycznej kazali mi czekac na wizytę 10 miesięcy) kazał mi zrobić w innym laboratorium. I tam wyszły badania idealnie. Teraz robię w jeszcze innym laboratorium dla stwierdzenia, które dobre. Jak oni tak "sumiennie" lecza jak i robią badania to lepiej w ogóle nic nie robić, bo tylko zaszkodzić sobie można.
« Wróć do tematów
Użytkownicy poszukiwali
  • niedoczynnosc tarczycy forum
  • forum na temat tarczycy
  • tsh i f4 w granicach normy laboratoryjne
Do góry strony: Niedoczynność tarczycy- powinnam się bać?