123
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń7 tys.
  • Odpowiedzi46
  • Ocen na +0
123 ppt ?

niewidomy partner (47)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny
INTERIA.PL

Re: niewidomy partner

Napisał(a): gość -

Traci wzrok, hmmm... też mam słaby wzrok, ale nigdy tragedii z tego nie robiłem. Problem tu widze dużo gorszy, odrzucając niewątpliwe nieszczęście co zostaje? Rozdziadowany, histeryczny, egocentryczny bubek, wyżywający się na otoczeniu... bo los akurat jego doświadczył. Czli osądzę ostro: Uciekaj dziewczyno póki jeszcze czas, bo życie sobie zmarnujesz, to z pewnością nie jest dobry człowiek

Re: niewidomy partner

Napisał(a): gość -

nie oszukkuj sie z czasem i tak go zostawisz juz teraz cie denerwuje ale masz wyrzuty sumienia ze kaleke zoostawisz ale z drugeij strony nie chcesz zmarnowac swojego zycia tym bardziej jesli masz potencjal na kogos atrakcyjniejszego, ciekawszego i zdrowego

Reklama

Re: niewidomy partner

Napisał(a): gość -

dziewczyno nie pakuj się w takie coś bo to nie przyszłośc ,co to znavzy że sie dże nie ma sie na kogo wydrzeć za to że jesteś z nim jeszcze a ty sie nie bój nic sobie nie zrobi oprucz ciebie chyba ma jeszcze jakas rodzine,itd litość to głupota szkoda życia a potem znajdzie sobie jakąś ślepą do kolekcji i powie ci że ty go nigdy nie rozumiałaś ja w życiu wiem że nie warto sie litować no i oczywiście dzieci-nie planowac bo istnieje wysokie prawdopodobieństwo ze odziedziczą wady a chyba byś sobie tego nie darowała że świadomie je na to skazałaś co inne jest po wypadku a jak ty piszesz tj,wada pewno wrodzona

Reklama

Re: niewidomy partner

Napisał(a): gość -

gość szkoda mi faceta ze ma tak samolubna i glupia (zyciowo) babe ................. ode mnie: rob kobieto co chesz, bo szczescia mu nie dasz
a zyłeś z kims takim bo ja tak i młodośc całą mam za soba za ucieranie komuś zadka i dbanie ,na wzroki ludzkie które patrzyły na mnie jak na idiotke dzis wiem że mieli racje nikt tego nie chciał bo każdy sie boi np,jakie będą dzieci nikt nie zatrudnił ,ale jak wkońcu rodzina pomogła i dostał rente bardzo wysoką to sie znalazła druga taka sama nikt na mnie nie patrzył wtedy że mam ciężka sytuacje i umierającą matke tylko że musi sie spieszyć bo szczęście mu ucieknie

Re: niewidomy partner

Napisał(a): gość -

Zaproponuj mu, żeby dał Ci czas, tak 2-3 lata, jesli Cię kocha. Niech Ci po prostu zaufa, ten czas pobądźcie ze sobą i on się przekona w wielu sytuacjach, że Tobie na nim naprawdę zależy....Po tym czasie już będziesz miała zbudowane solidne podstawy związku i zobaczysz jemu przejdzie ten lęk, a i Ty będziesz spokojniejsza, że wszystko się poukładało.

Reklama

Re: niewidomy partner

Napisał(a): Gość -

w każdym razie mało ciekawa sprawa, ale nie ma co się dziwić że jest drażliwy, jakbym wiedział że stracę wzrok też szczęśliwy bym nie biegał. i masz wielki dylemat moralny być z nim z litości czy niech wszystko wróci jak było i być z nim z miłości...

Re: niewidomy partner

Napisał(a): gość -

Ja mam niewidomego męża od 28 lat.Jak braliśmy ślub już był niewidomy. Całe zycie to on mnie motywował do działania, to on był silny i kazdemu wyzwaniu potrafił i nadal potrafi stawić czoło. To małzeństwo nie było z litości. Mimo wieku i licznych przeciwności losu nadal jest duszą towarzystwa i nadal udziela się i pracuje społecznie pomagając słabszym od siebie z czego również czerpie dużo radości. Pisząc to chcę ci powidzieć, że brak wzroku nie przeszkadza w szczęśliwym zyciu a dla takich ludzi życie niesie takie same problemy , radości i wyzwania jak i dla pełnosprawnych. Na drazliwość w początkowej fazie może pomóc psycholog i Polski Związek Niewidomych-jest w ka żdym mieście.














Re: niewidomy partner

Napisał(a): gość -

gość Ja mam niewidomego męża od 28 lat.Jak braliśmy ślub już był niewidomy. Całe zycie to on mnie motywował do działania, to on był silny i kazdemu wyzwaniu potrafił i nadal potrafi stawić czoło. To małzeństwo nie było z litości. Mimo wieku i licznych przeciwności losu nadal jest duszą towarzystwa i nadal udziela się i pracuje społecznie pomagając słabszym od siebie z czego również czerpie dużo radości. Pisząc to chcę ci powidzieć, że brak wzroku nie przeszkadza w szczęśliwym zyciu a dla takich ludzi życie niesie takie same problemy , radości i wyzwania jak i dla pełnosprawnych. Na drazliwość w początkowej fazie może pomóc psycholog i Polski Związek Niewidomych-jest w ka żdym mieście.


ale widac on ma dobry charakter, nie każdy jest tak mądry , a ten z opowiesci zamiast cieszyć się, że ma koebitę przy sobie, ro jeszcze uprzyksza jej zycie, strach starchem, ale on jest po prostu głupi, nikt nie wytrzyma takiego traktowania, jak on serwuje tej dziewczynie











Re: niewidomy partner

Napisał(a): gość -

a co gdy młodzi wezma slub,przysiegna sobie na dobre i na zle ...
wypadek,choroba moze sie zdarzyc czy wtedy bys odeszla???co za roznica kiedy sie cos stanie za rok ,czty10 lat.
miłosc to milosc....wszystko przetrwa
ja meza nigdy bym nie zostawiła

Re: niewidomy partner

Napisał(a): alome -

nie opublikowano mojego wczesniejszego komentarza i byl za dlugi zeby powtorzyc, w skrocie jesli z nim bedziesz, staniesz sie NIEWIDZIALNA, nie zobaczy ze sie wystroilas dla niego czy na jakas okazje, nie odda spojrzenia chce cie tu i teraz, nie zauwazy ze bedzie ci zle, niedobrze, smutno czy bedziesz szczesliwa,(owszem sa inne sposoby aby sie o tym przekonac ale pierwsza to bycie obserwatorem) nie bedzie zazdrosny bo nie bedzie widzial o co mialby byc, owszem stanie sie samodzielny ale pytanie za ile czasu? wszsytko zalezy kiedy sie pogodzi z losem, narazie ciezkie boje, zastanow sie ty jak sie widzisz za pare lat, chcsz stac sie neiwidzialna?

Re: niewidomy partner

Napisał(a): gość -

Najopierw zaznaczę,że wiem ,co mówię z autopsji. Napiszę ci czego będzie ci brakowało: zalotnego spojrzenia,a dla kobiety ważne jest jak na nią patrzy. Spojrzenie niewidomego jest jaikieś ,,nieżywe''.Oczy nie mają tego blasku.Choćby nie wiem jak cię kochał, to nie okaże ci tego spojrzeniem.A wkrótce zauważysz jak na ciebie patrzą inni mężczyźni i będzie ci tego brak.Znałam dziewczynę pielęgniarkę,która wyszła za niewidomego chłopaka.Razem pracowali. Niby była wielka miłość, ale z czasem jej zaczęło brakować adoracji mężczyzny,nie chciała być juz wieczna niańką,opiekunką,zdaną sama na siebie,nie mogącą liczyć na męża.To zaczęło ją męczyć i zakończyli to małżeństwo. Jak chcesz być całe zycie uwiązaną być u człowieka całkowicie zależnego od ciebie, to zostań. I zyczę siły, bo b. dużo jej potrzeba, by wytrzymac humory człowieka kalekiego, który miewa często złe okresy i innym nie daje żyć.
« Wróć do tematów
Użytkownicy poszukiwali
  • niewidomy mąż
  • niewidome kobiety szukaja meza -oferty ze zdjciem
Do góry strony: niewidomy partner