Odpowiadasz na:
niewidomy partner

Gość
Temat dodał(a):
Gość -
Moi Drodzy, Mam 23 lata i od 2 lat spotykam się z Maćkiem. I tutaj pojawia się bardzo delikatna sprawa :( Maciek miał zawsze problemy ze wzrokiem. Ale po ostatnich badaniach okazało się ze jego wzrok się pogarsza. Zgodnie z diagnozą za ok rok już będzie całkiem niewidomy. Nie wiem co robić:( Maciek zrobił się bardzo nerwowy i drażliwy. Nie potrafię się z nim dogadać. Szczerze to nawet nie mam ochoty się już z nim spotykać ponieważ ciągle się kłócimy o głupoty. Nic mu nie pasuje. Mówi ze pewnie go zostawię i krzyczy przez to na mnie. Nie wiem co robić :( codziennie przez niego płacze. A przecież nie mogę go zostawić w takim stanie bo sobie może coś zrobić. Może powinnam być z nim litości ? Wiem, że to okropne ale nie wiem jak powinnam się zachować w tej sytuacji. To już teraz całkiem inny chłopak:( Chciałabym poznać Wasze zdanie bo juz wariuje. Może jest ktoś tutaj kto ma niewidomego partnera/partnerke ? Jak sobie radzicie ?

Piszesz jako

...a zalogowani dostają więcej. lub załóż konto pocztowe Interii

To zajmie tylko chwilę

Aby założyć unikalne konto na Forum, zarejestruj zupełnie darmową pocztę Interia.pl, wybierz nick i ciesz się nowymi nieograniczonymi możliwościami! Ciekawe dyskusje już na Ciebie czekają.Pomoc
4000 znaków do wpisania

Treść

Opisz własne doświadczenia, zadaj pytanie lub podziel się swoimi spostrzeżeniami.Twój wpis będzie ciekawszy, jeśli dodasz do niego zdjęcie i wideo.Odpowiadając w dyskusji, pamiętaj o kulturze wypowiedzi i przestrzeganiu regulaminu Forum.

przepisz kod z obrazka
Gość

Podsumowanie tematu - najnowsze 4 odpowiedzi

INTERIA.PL

Re: niewidomy partner

Napisał(a): Gość -

Witaj,
nigdy nie z litości , jak takie masz myśli to kończ dziś tą znajomość, na tym partnerstwo nie
polega
Mogę Ci jedno doradzić, mam sama od urodzenia -12 i -4,to z wiekiem się polepsza, mam 60 lat, 3 synów i męża , nigdy się moimi oczami nie przejmowałam,zakupiłam kiedyś szkła
kontaktowe twarde i potem miękkie, u mnie nie zdały egzaminu, nie byłam w stanie się dostosować.Musiałam zamówić okulary bardziej zsynchronizowane, nie do końca o takich mocach, mój mózg tego nie przerabiał Moi synowie noszą szkła kontaktowe, śpią w nich i pływają, jest to dla mnie zawsze zagadką ale funkcjonuje

Laserem można dzisiaj naprawić każde oko , gdzieś czytałam że w Poznaniu robią takie zabiegi laserowe, trzeba poszukać w internecie. Nie ma tragedii, uspokój chłopaka, nie
będzie niewidomy, w dzisiejszej rzeczywistości takiej możliwości nie ma.
Korzystajcie z możliwości bycia razem. Moim synom mówię uszy do góry a kopyta do przodu
Da się przejść ten temat
życzę Wam ciepłych Swiąt
aha , autem jeżdżę, wieczorem z konieczności i niechętnie, co 5 lat stawiam się na kontrolę
ale się da...


Re: niewidomy partner

Napisał(a): gość -

Najopierw zaznaczę,że wiem ,co mówię z autopsji. Napiszę ci czego będzie ci brakowało: zalotnego spojrzenia,a dla kobiety ważne jest jak na nią patrzy. Spojrzenie niewidomego jest jaikieś ,,nieżywe''.Oczy nie mają tego blasku.Choćby nie wiem jak cię kochał, to nie okaże ci tego spojrzeniem.A wkrótce zauważysz jak na ciebie patrzą inni mężczyźni i będzie ci tego brak.Znałam dziewczynę pielęgniarkę,która wyszła za niewidomego chłopaka.Razem pracowali. Niby była wielka miłość, ale z czasem jej zaczęło brakować adoracji mężczyzny,nie chciała być juz wieczna niańką,opiekunką,zdaną sama na siebie,nie mogącą liczyć na męża.To zaczęło ją męczyć i zakończyli to małżeństwo. Jak chcesz być całe zycie uwiązaną być u człowieka całkowicie zależnego od ciebie, to zostań. I zyczę siły, bo b. dużo jej potrzeba, by wytrzymac humory człowieka kalekiego, który miewa często złe okresy i innym nie daje żyć.

Reklama

Re: niewidomy partner

Napisał(a): Gość -

moze powinien pomoc psyholog, To bedzie ciekzie zycie, jesli nie jestes przekonana teraz to pozniej nie bedzie lepeij

Re: niewidomy partner

Napisał(a): alome -

nie opublikowano mojego wczesniejszego komentarza i byl za dlugi zeby powtorzyc, w skrocie jesli z nim bedziesz, staniesz sie NIEWIDZIALNA, nie zobaczy ze sie wystroilas dla niego czy na jakas okazje, nie odda spojrzenia chce cie tu i teraz, nie zauwazy ze bedzie ci zle, niedobrze, smutno czy bedziesz szczesliwa,(owszem sa inne sposoby aby sie o tym przekonac ale pierwsza to bycie obserwatorem) nie bedzie zazdrosny bo nie bedzie widzial o co mialby byc, owszem stanie sie samodzielny ale pytanie za ile czasu? wszsytko zalezy kiedy sie pogodzi z losem, narazie ciezkie boje, zastanow sie ty jak sie widzisz za pare lat, chcsz stac sie neiwidzialna?

Reklama