796
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń3 tys.
  • Odpowiedzi753
  • Ocen na +19
796 ppt ?

,,Niewidzialny Przyjaciel ” nie istnieje, czas się z tym pogodzić.! (754)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: ,,Niewidzialny Przyjaciel ” nie istnieje, czas się z tym pogodzić.!

Napisał(a): aloha -

pintapalec Zabobonni i zindoktrynowani religijni bogowiercy ,powiedzcie mi jakiej rasy byli stworzeni przez boga Adam i Ewa ?
Kłopot tkwi w tym że nie uwzględniasz Biblii jako CAŁOŚCI, przykładowo Genesis 10;15 "A Heberowi urodzili się dwaj synowie: jeden miał na imię Peleg, gdyż za jego czasów podzielili się mieszkańcy ziemi, a imię brata jego było Joktan. " gdyż ludzkość bardzo zmieniła się po Potopie, od czasu Noego i wieży Babel wszystko jest inaczej niż w Edenie...
Domniemam (jest to mój prywatny wniosek) iż przed tragedią w Edenie była jedna rasa ludzka.
INTERIA.PL

Re: ,,Niewidzialny Przyjaciel ” nie istnieje, czas się z tym pogodzić.!

Napisał(a): stiffnecked -

aloha
pintapalec Zabobonni i zindoktrynowani religijni bogowiercy ,powiedzcie mi jakiej rasy byli stworzeni przez boga Adam i Ewa ?
Kłopot tkwi w tym że nie uwzględniasz Biblii jako CAŁOŚCI, przykładowo Genesis 10;15 "A Heberowi urodzili się dwaj synowie: jeden miał na imię Peleg, gdyż za jego czasów podzielili się mieszkańcy ziemi, a imię brata jego było Joktan. " gdyż ludzkość bardzo zmieniła się po Potopie, od czasu Noego i wieży Babel wszystko jest inaczej niż w Edenie...
Domniemam (jest to mój prywatny wniosek) iż przed tragedią w Edenie była jedna rasa ludzka.
Tak pintapalec, tu musze sie nieco zgodzic z aloha. Zapomniales, ze byl reset.Jest cos takiego co sie chyba teraz nazywa Hipoteza Hemityczna i nie jest przyczyna wszelkiego kur... na tym swiecie tylko czesci.
Noe mial trzech synow mutantow. Po wyladowaniu na legendarnej gorze, ci synowie rozeszli sie by zaludnic swiat, kazdy na osobny kontynent bo wedlug hipotezy swiat sklada sie z trzech kontynentow (Europa, Azja i Afryka) i Ham dostal Afryke.
Jakiej rasy byli Adam i Ewa trzeba by wymyslic (tu wstawiasz swoja, tak jak i Jezus jest w Polsce bialy). Bez watpienia byli tej samej rasy bo Ewa byla klonem Adama. Mozliwe, ze Noe byl ostatnim przedstawicielem tej rasy.

Re: ,,Niewidzialny Przyjaciel ” nie istnieje, czas się z tym pogodzić.!

Napisał(a): stiffnecked -

aloha
stiffnecked Aloha, nie bedziesz cierpiec przez wiecznosc jesli nie uwierzysz w teorie ewolucji, ale czy rozumiesz, ze jest to najlepsze wytlumaczenie roznorodnosci biosfery jakim dysponuje ludzkosc?
Powstanie pięknego świata jest bezsensownym tłumaczeniem jakoby powstał on z bałaganu, nawet zwyczajne myślenie przeczy temu. Trzeba bardzo chcieć nie przyjmować iż piękny i zróżnicowany świat jest autorstwa Geniusza.

Ten który stworzył tak genialny świat obiecuje też życie w Jego obecności. Zwyczajnie wierzę w to. Mamy wszyscy wolną wolę, z tego powodu ja wybieram brak cierpienia. A Ty co wybierasz ???
Piekno jest takie subiektywne a geniusz bardzo stabilny.
Uzywasz takich slow, ze czuje sie w stanie blogiego uogolnienia. Krysztaly sa piekne?
Wydaje mi sie, ze ludzie potrafia odroznic takie rzeczy. Na przyklad myslano, ze basaltowe kolumny (np. Grobla Olbrzyma) maja wykonawce (tak jak ty, tylko, ze ty caly wszechswiat wymysliles) a teraz ludzie, ktorzy wierza w fizyke i matematyke juz tak nie uwazaja.

Ten, ktory zapewnia, ze swiat jest piekny, genialny i stworzony moglby czyms te zapewnienia poprzec. Chociazby opowiedziec w jaki sposob zamierza sie do tego zabrac... Ze dwadziescia lat (odkad 'kazdy' ma komputer 32bit lub wyzej) czekam na model Powodzi i z jakiegos powodu nie potrafia czegos takiego dostarczyc.
Musze wybrac tych, ktorzy oferuja cos wiecej niz zapewnienia. Wazniejsza jest dla mnie rzeczywistosc niz myslenie zyczeniowe.
Tu jest ilustracja - powstanie wszechswiata w czterech wymiarach
[image]00076URECDT2RPAB[/image]
Tu jest teksthttps://arxiv(...)9712344
Model Gott - Li. Potrafisz przedstawic cos na poziomie co potwierdza twoje zapewnienia w pelni lub chociaz czesciowo?

Re: ,,Niewidzialny Przyjaciel ” nie istnieje, czas się z tym pogodzić.!

Napisał(a): ~Sajmon -

aloha
~Sajmon
aloha
~Sajmon
aloha

Jeślibyśmy nie ufali, czyli nie wierzyli Temu który dał życie, oznaczałoby to wiarę w to co propagują zwolennicy tzw. Wielkiego Wybuchu. Pomyśl i przyznaj uczciwie, czy zakładając że skomplikowane i genialne życie powstało z bałaganu, nie jest ufaniem TEŻ ludziom ???
W TYCH DWÓCH ZAŁOŻENIACH WIERZY SIĘ TEMU CO PRZEKAZUJĄ LUDZIE...Tak więc jest to kwestia wyboru. Moja logika podpowiada iż lepiej wierzyć w opcję iż piękny świat ma Autora.
Faktycznie trudno wyobrazić sobie że piękno i porządek powstało z niczego, ALE jeszcze większa trudność występuje w założeniu że piękno i harmonia pochodzi z nieładu.
A co podpowiada Twoja logika ?
Przecież nikt nie twierdzi, że wielki wybuch zaistniał na pewno, to teoria.
Tak samo można potraktować teorię religii, przynajmniej byłoby to uczciwe, pisałem już o tym!.

A teoria powstania świata z nieładu nie musi być skomplikowana . Wyobraź sobie opiłki żelaza w nieładzie rozsypane, zupełny chaos.
Ale wystarczy , że przyłożysz od spodu magnes i wszystkie opiłki ustawiają się w ściśle określony układ.
Tak samo mogło być z chaosem we wszechświecie , gdy zadziałały siły grawitacji wszystko zaczęło się porządkować bez żadnej inteligentnej siły. To też teoria ale przynajmniej ja uczciwie to nazywam.

A kto Ci powiedział o istnieniu Boga, ludzie czy Bóg? Bo jeśli ludzie to znaczy, że zaufałeś ludziom.
Logiczne myślenie generuje wniosek iż ten magnez czy grawitacja skądś musiał się pojawić. Ktoś inteligentny musial zadziałać.
Teoria ewolucji ma tak dużo nielogiczności że należy zakwalifikować to do bajek dla dorosłych, przykładowo że nowe gatunki zwierząt są wynikiem mutacji, błędow genetycznych.

Napisałem że o Stwożycielu przekazali ludzie, jak o ewolucji, tak więc jest to tylko kwestia wyboru, wiary. Gratuluję bo masz tę wiarę większą odemnie.
Ewolucja to zagadnienie rozległe ale ja nie zamierzam wchodzić w detale . Bardziej chciałbym przytoczyć oczywiste banalne fakty do poznania których nie potrzeba fachowej wiedzy.

Tak rozumując logicznie jeżeli żyją na ziemi endemiczne gatunki zwierząt np. w Australii czy na Borneo albo Sumatrze i nigdzie indziej na świecie to jak to się ma do opisu biblijnego wedle ,którego wszystkie zwierzęta zostały umieszczone na Arce?

W samej tylko Polsce opisano 6,5 tysiąca gatunków chrząszczy a na całym świecie jest ich około 300 tysięcy gatunków , tyle już opisano a szacuje się, że może być ich 1,5 miliona.

Wszystkich gatunków zwierząt i roślin opisano już czyli stwierdzono ich istnienie ponad 2 miliony.

A szacuje się , że większość jeszcze nie odkryto , naukowcy przypuszczają , że wszystkich gatunków zwierząt i roślin może być nawet 12 milionów.

Jak się ma do potwierdzonych badaniami wyników opowieść o arce na której umieszczono wszystkie gatunki. Przecież to nie jest nawet odrobinę poważne.
Odpowiadając na ten wpis chcę zwrócić Twoją uwagę na dwa aspekty :
Zapis biblijny który mówi o rodzaju zwierząt, oraz o tym że warunki geofizyczne, klimatyczne przed Potopem były odmienne od tych jakie mamy dzisiaj...
Wniosek jaki płynie jest taki że GATUNEK i RODZAJ nie są synonimami, chociaż słownik twierdzi iż stanowi to jedno i to samo. A zwierzęta żyły w przyjaźni z ludźmi, oraz nie było tropiku i krainy zimna...
Jeżeli w Australii żyją np. torbacze, które występują tylko tam i nigdzie indziej na świecie to jest to to dość oczywisty dowód, że zwierzęta nie rozprzestrzeniły się z jednego punktu.

Poza tym na ziemi nie ma tyle wody, gdyby woda zalała całą ziemię to gdzie się podziała? A pamiętaj , że niektóre góry sięgają tak wysoko, że na tych wysokościach latają tylko samoloty odrzutowe. Proponuję nie schodzić poniżej pewnego poziomu. Tego mitu naprawdę nie da się obronić.

Re: ,,Niewidzialny Przyjaciel ” nie istnieje, czas się z tym pogodzić.!

Napisał(a): ~lili -

~Sajmon
aloha
~Sajmon
aloha
~Sajmon
aloha

Jeślibyśmy nie ufali, czyli nie wierzyli Temu który dał życie, oznaczałoby to wiarę w to co propagują zwolennicy tzw. Wielkiego Wybuchu. Pomyśl i przyznaj uczciwie, czy zakładając że skomplikowane i genialne życie powstało z bałaganu, nie jest ufaniem TEŻ ludziom ???
W TYCH DWÓCH ZAŁOŻENIACH WIERZY SIĘ TEMU CO PRZEKAZUJĄ LUDZIE...Tak więc jest to kwestia wyboru. Moja logika podpowiada iż lepiej wierzyć w opcję iż piękny świat ma Autora.
Faktycznie trudno wyobrazić sobie że piękno i porządek powstało z niczego, ALE jeszcze większa trudność występuje w założeniu że piękno i harmonia pochodzi z nieładu.
A co podpowiada Twoja logika ?
Przecież nikt nie twierdzi, że wielki wybuch zaistniał na pewno, to teoria.
Tak samo można potraktować teorię religii, przynajmniej byłoby to uczciwe, pisałem już o tym!.

A teoria powstania świata z nieładu nie musi być skomplikowana . Wyobraź sobie opiłki żelaza w nieładzie rozsypane, zupełny chaos.
Ale wystarczy , że przyłożysz od spodu magnes i wszystkie opiłki ustawiają się w ściśle określony układ.
Tak samo mogło być z chaosem we wszechświecie , gdy zadziałały siły grawitacji wszystko zaczęło się porządkować bez żadnej inteligentnej siły. To też teoria ale przynajmniej ja uczciwie to nazywam.

A kto Ci powiedział o istnieniu Boga, ludzie czy Bóg? Bo jeśli ludzie to znaczy, że zaufałeś ludziom.
Logiczne myślenie generuje wniosek iż ten magnez czy grawitacja skądś musiał się pojawić. Ktoś inteligentny musial zadziałać.
Teoria ewolucji ma tak dużo nielogiczności że należy zakwalifikować to do bajek dla dorosłych, przykładowo że nowe gatunki zwierząt są wynikiem mutacji, błędow genetycznych.

Napisałem że o Stwożycielu przekazali ludzie, jak o ewolucji, tak więc jest to tylko kwestia wyboru, wiary. Gratuluję bo masz tę wiarę większą odemnie.
Ewolucja to zagadnienie rozległe ale ja nie zamierzam wchodzić w detale . Bardziej chciałbym przytoczyć oczywiste banalne fakty do poznania których nie potrzeba fachowej wiedzy.

Tak rozumując logicznie jeżeli żyją na ziemi endemiczne gatunki zwierząt np. w Australii czy na Borneo albo Sumatrze i nigdzie indziej na świecie to jak to się ma do opisu biblijnego wedle ,którego wszystkie zwierzęta zostały umieszczone na Arce?

W samej tylko Polsce opisano 6,5 tysiąca gatunków chrząszczy a na całym świecie jest ich około 300 tysięcy gatunków , tyle już opisano a szacuje się, że może być ich 1,5 miliona.

Wszystkich gatunków zwierząt i roślin opisano już czyli stwierdzono ich istnienie ponad 2 miliony.

A szacuje się , że większość jeszcze nie odkryto , naukowcy przypuszczają , że wszystkich gatunków zwierząt i roślin może być nawet 12 milionów.

Jak się ma do potwierdzonych badaniami wyników opowieść o arce na której umieszczono wszystkie gatunki. Przecież to nie jest nawet odrobinę poważne.
Odpowiadając na ten wpis chcę zwrócić Twoją uwagę na dwa aspekty :
Zapis biblijny który mówi o rodzaju zwierząt, oraz o tym że warunki geofizyczne, klimatyczne przed Potopem były odmienne od tych jakie mamy dzisiaj...
Wniosek jaki płynie jest taki że GATUNEK i RODZAJ nie są synonimami, chociaż słownik twierdzi iż stanowi to jedno i to samo. A zwierzęta żyły w przyjaźni z ludźmi, oraz nie było tropiku i krainy zimna...
Jeżeli w Australii żyją np. torbacze, które występują tylko tam i nigdzie indziej na świecie to jest to to dość oczywisty dowód, że zwierzęta nie rozprzestrzeniły się z jednego punktu.

Poza tym na ziemi nie ma tyle wody, gdyby woda zalała całą ziemię to gdzie się podziała? A pamiętaj , że niektóre góry sięgają tak wysoko, że na tych wysokościach latają tylko samoloty odrzutowe. Proponuję nie schodzić poniżej pewnego poziomu. Tego mitu naprawdę nie da się obronić.
nie kombinuj, Tomek też osiągnął poziom samolotu odrzutowego. co do wody, to jest jej tyle, ze mogłaby lądy zalać wielokrotnie.

Re: ,,Niewidzialny Przyjaciel ” nie istnieje, czas się z tym pogodzić.!

Napisał(a): pintapalec -

aloha
pintapalec Zabobonni i zindoktrynowani religijni bogowiercy ,powiedzcie mi jakiej rasy byli stworzeni przez boga Adam i Ewa ?
Kłopot tkwi w tym że nie uwzględniasz Biblii jako CAŁOŚCI, przykładowo Genesis 10;15 "A Heberowi urodzili się dwaj synowie: jeden miał na imię Peleg, gdyż za jego czasów podzielili się mieszkańcy ziemi, a imię brata jego było Joktan. " gdyż ludzkość bardzo zmieniła się po Potopie, od czasu Noego i wieży Babel wszystko jest inaczej niż w Edenie...
Domniemam (jest to mój prywatny wniosek) iż przed tragedią w Edenie była jedna rasa ludzka.


Jeśli z biblii wynika że bóg stworzył tylko jedną parę ludzi (dajmy na to że białą rasę ) ,to z skąd wzięły się się inne rasy (czarna, żółta , czerwona ) ??

Re: ,,Niewidzialny Przyjaciel ” nie istnieje, czas się z tym pogodzić.!

Napisał(a): sosna177 -

[cytat kogo=~Sajmon][cytat kogo=aloha][cytat kogo=~Sajmon][cytat kogo=aloha][cytat kogo=~Sajmon][cytat kogo=aloha]

Jeślibyśmy nie ufali, czyli nie wierzyli Temu który dał życie, oznaczałoby to wiarę w to co propagują zwolennicy tzw. Wielkiego Wybuchu. Pomyśl i przyznaj uczciwie, czy zakładając że skomplikowane i genialne życie powstało z bałaganu, nie jest ufaniem TEŻ ludziom ???
W TYCH DWÓCH ZAŁOŻENIACH WIERZY SIĘ TEMU CO PRZEKAZUJĄ LUDZIE...Tak więc jest to kwestia wyboru. Moja logika podpowiada iż lepiej wierzyć w opcję iż piękny świat ma Autora.
Faktycznie trudno wyobrazić sobie że piękno i porządek powstało z niczego, ALE jeszcze większa trudność występuje w założeniu że piękno i harmonia pochodzi z nieładu.
A co podpowiada Twoja logika ?[/cytat]

Przecież nikt nie twierdzi, że wielki wybuch zaistniał na pewno, to teoria.
Tak samo można potraktować teorię religii, przynajmniej byłoby to uczciwe, pisałem już o tym!.

A teoria powstania świata z nieładu nie musi być skomplikowana . Wyobraź sobie opiłki żelaza w nieładzie rozsypane, zupełny chaos.
Ale wystarczy , że przyłożysz od spodu magnes i wszystkie opiłki ustawiają się w ściśle określony układ.
Tak samo mogło być z chaosem we wszechświecie , gdy zadziałały siły grawitacji wszystko zaczęło się porządkować bez żadnej inteligentnej siły. To też teoria ale przynajmniej ja uczciwie to nazywam.

A kto Ci powiedział o istnieniu Boga, ludzie czy Bóg? Bo jeśli ludzie to znaczy, że zaufałeś ludziom.[/cytat]

Logiczne myślenie generuje wniosek iż ten magnez czy grawitacja skądś musiał się pojawić. Ktoś inteligentny musial zadziałać.
Teoria ewolucji ma tak dużo nielogiczności że należy zakwalifikować to do bajek dla dorosłych, przykładowo że nowe gatunki zwierząt są wynikiem mutacji, błędow genetycznych.

Napisałem że o Stwożycielu przekazali ludzie, jak o ewolucji, tak więc jest to tylko kwestia wyboru, wiary. Gratuluję bo masz tę wiarę większą odemnie.[/cytat]


Ewolucja to zagadnienie rozległe ale ja nie zamierzam wchodzić w detale . Bardziej chciałbym przytoczyć oczywiste banalne fakty do poznania których nie potrzeba fachowej wiedzy.

Tak rozumując logicznie jeżeli żyją na ziemi endemiczne gatunki zwierząt np. w Australii czy na Borneo albo Sumatrze i nigdzie indziej na świecie to jak to się ma do opisu biblijnego wedle ,którego wszystkie zwierzęta zostały umieszczone na Arce?

W samej tylko Polsce opisano 6,5 tysiąca gatunków chrząszczy a na całym świecie jest ich około 300 tysięcy gatunków , tyle już opisano a szacuje się, że może być ich 1,5 miliona.

Wszystkich gatunków zwierząt i roślin opisano już czyli stwierdzono ich istnienie ponad 2 miliony.

A szacuje się , że większość jeszcze nie odkryto , naukowcy przypuszczają , że wszystkich gatunków zwierząt i roślin może być nawet 12 milionów.

Jak się ma do potwierdzonych badaniami wyników opowieść o arce na której umieszczono wszystkie gatunki. Przecież to nie jest nawet odrobinę poważne.[/cytat]

Odpowiadając na ten wpis chcę zwrócić Twoją uwagę na dwa aspekty :
Zapis biblijny który mówi o rodzaju zwierząt, oraz o tym że warunki geofizyczne, klimatyczne przed Potopem były odmienne od tych jakie mamy dzisiaj...
Wniosek jaki płynie jest taki że GATUNEK i RODZAJ nie są synonimami, chociaż słownik twierdzi iż stanowi to jedno i to samo. A zwierzęta żyły w przyjaźni z ludźmi, oraz nie było tropiku i krainy zimna...[/cytat]

Jeżeli w Australii żyją np. torbacze, które występują tylko tam i nigdzie indziej na świecie to jest to to dość oczywisty dowód, że zwierzęta nie rozprzestrzeniły się z jednego punktu.

Poza tym na ziemi nie ma tyle wody, gdyby woda zalała całą ziemię to gdzie się podziała? A pamiętaj , że niektóre góry sięgają tak wysoko, że na tych wysokościach latają tylko samoloty odrzutowe. Proponuję nie schodzić poniżej pewnego poziomu. Tego mitu naprawdę nie da się obronić.[/cytat]

Myślę, że da się obalić Twój to myślenia.
Musisz tylko.....trochę zaufać Bogu.
Noe nie biegał po lesie, czy po stepach, i przyprowadzał za uszy, do Arki po jednej parze zwierząt z każdego gatunku.
One same tam wchodziły.......parami.
Wszystkie zwierzęta, owady, ptaki.....i wszystko co życie miało. Kangury też.
Przed potopem, na ziemi panował zupełnie inny klimat.
Czy Bóg....tego zrobić nie mógł?

Tego nie wiemy, jakie kontynenty, wtedy istniały na ziemi........bo wiemy, że te kontynenty, zmieniały kształt i położenie.
I zapominasz o jednej istotnej rzeczy, która ma olbrzymie znaczenie, a mianowicie to, że ludzie wtedy żyli po 900 i więcej lat. Jest to czas, którego nie możemy sobie dziś wyobrazić, by jeden człowiek mógł tak się rozmnożyć......że w tym czasie, zaludnił pół świata.

Re: ,,Niewidzialny Przyjaciel ” nie istnieje, czas się z tym pogodzić.!

Napisał(a): sosna177 -

~Sajmon
aloha
~Sajmon
aloha
~Sajmon
aloha

Jeślibyśmy nie ufali, czyli nie wierzyli Temu który dał życie, oznaczałoby to wiarę w to co propagują zwolennicy tzw. Wielkiego Wybuchu. Pomyśl i przyznaj uczciwie, czy zakładając że skomplikowane i genialne życie powstało z bałaganu, nie jest ufaniem TEŻ ludziom ???
W TYCH DWÓCH ZAŁOŻENIACH WIERZY SIĘ TEMU CO PRZEKAZUJĄ LUDZIE...Tak więc jest to kwestia wyboru. Moja logika podpowiada iż lepiej wierzyć w opcję iż piękny świat ma Autora.
Faktycznie trudno wyobrazić sobie że piękno i porządek powstało z niczego, ALE jeszcze większa trudność występuje w założeniu że piękno i harmonia pochodzi z nieładu.
A co podpowiada Twoja logika ?
Przecież nikt nie twierdzi, że wielki wybuch zaistniał na pewno, to teoria.
Tak samo można potraktować teorię religii, przynajmniej byłoby to uczciwe, pisałem już o tym!.

A teoria powstania świata z nieładu nie musi być skomplikowana . Wyobraź sobie opiłki żelaza w nieładzie rozsypane, zupełny chaos.
Ale wystarczy , że przyłożysz od spodu magnes i wszystkie opiłki ustawiają się w ściśle określony układ.
Tak samo mogło być z chaosem we wszechświecie , gdy zadziałały siły grawitacji wszystko zaczęło się porządkować bez żadnej inteligentnej siły. To też teoria ale przynajmniej ja uczciwie to nazywam.

A kto Ci powiedział o istnieniu Boga, ludzie czy Bóg? Bo jeśli ludzie to znaczy, że zaufałeś ludziom.
Logiczne myślenie generuje wniosek iż ten magnez czy grawitacja skądś musiał się pojawić. Ktoś inteligentny musial zadziałać.
Teoria ewolucji ma tak dużo nielogiczności że należy zakwalifikować to do bajek dla dorosłych, przykładowo że nowe gatunki zwierząt są wynikiem mutacji, błędow genetycznych.

Napisałem że o Stwożycielu przekazali ludzie, jak o ewolucji, tak więc jest to tylko kwestia wyboru, wiary. Gratuluję bo masz tę wiarę większą odemnie.
Ewolucja to zagadnienie rozległe ale ja nie zamierzam wchodzić w detale . Bardziej chciałbym przytoczyć oczywiste banalne fakty do poznania których nie potrzeba fachowej wiedzy.

Tak rozumując logicznie jeżeli żyją na ziemi endemiczne gatunki zwierząt np. w Australii czy na Borneo albo Sumatrze i nigdzie indziej na świecie to jak to się ma do opisu biblijnego wedle ,którego wszystkie zwierzęta zostały umieszczone na Arce?

W samej tylko Polsce opisano 6,5 tysiąca gatunków chrząszczy a na całym świecie jest ich około 300 tysięcy gatunków , tyle już opisano a szacuje się, że może być ich 1,5 miliona.

Wszystkich gatunków zwierząt i roślin opisano już czyli stwierdzono ich istnienie ponad 2 miliony.

A szacuje się , że większość jeszcze nie odkryto , naukowcy przypuszczają , że wszystkich gatunków zwierząt i roślin może być nawet 12 milionów.

Jak się ma do potwierdzonych badaniami wyników opowieść o arce na której umieszczono wszystkie gatunki. Przecież to nie jest nawet odrobinę poważne.
Odpowiadając na ten wpis chcę zwrócić Twoją uwagę na dwa aspekty :
Zapis biblijny który mówi o rodzaju zwierząt, oraz o tym że warunki geofizyczne, klimatyczne przed Potopem były odmienne od tych jakie mamy dzisiaj...
Wniosek jaki płynie jest taki że GATUNEK i RODZAJ nie są synonimami, chociaż słownik twierdzi iż stanowi to jedno i to samo. A zwierzęta żyły w przyjaźni z ludźmi, oraz nie było tropiku i krainy zimna...
Jeżeli w Australii żyją np. torbacze, które występują tylko tam i nigdzie indziej na świecie to jest to to dość oczywisty dowód, że zwierzęta nie rozprzestrzeniły się z jednego punktu.

Poza tym na ziemi nie ma tyle wody, gdyby woda zalała całą ziemię to gdzie się podziała? A pamiętaj , że niektóre góry sięgają tak wysoko, że na tych wysokościach latają tylko samoloty odrzutowe. Proponuję nie schodzić poniżej pewnego poziomu. Tego mitu naprawdę nie da się obronić.
------------
Raczej nie chciej się o tym przekonać.
Wystarczy, że przez trzy dni pada obfity deszcz, a rzeki już wychodzą ze swych koryt.
Wody potopu zostały spuczczone znad....rozpostarcia.
Naukowcy ...odkryli, że na Marsie ....jest, czy była woda.
Wody potopu wyszły też z ziemi. Przedtem nigdy deszcz nie padał, ziemia była nawadniana przez parę, która z niej wychodziła. O tym przeczytasz w Biblii.
Gdzie się podziały wody potopu?
Część wsiąkła w ziemię, a resztę masz w chmurach.....których przedtem nie było....bo i po co.

Co do gór......to nie masz pewności, czy w tamtym czasie, był już ukształtowany Mound Everest. Myślę, że nie był.

Re: ,,Niewidzialny Przyjaciel ” nie istnieje, czas się z tym pogodzić.!

Napisał(a): aloha -

stiffnecked
aloha
stiffnecked Aloha, nie bedziesz cierpiec przez wiecznosc jesli nie uwierzysz w teorie ewolucji, ale czy rozumiesz, ze jest to najlepsze wytlumaczenie roznorodnosci biosfery jakim dysponuje ludzkosc?
Powstanie pięknego świata jest bezsensownym tłumaczeniem jakoby powstał on z bałaganu, nawet zwyczajne myślenie przeczy temu. Trzeba bardzo chcieć nie przyjmować iż piękny i zróżnicowany świat jest autorstwa Geniusza.

Ten który stworzył tak genialny świat obiecuje też życie w Jego obecności. Zwyczajnie wierzę w to. Mamy wszyscy wolną wolę, z tego powodu ja wybieram brak cierpienia. A Ty co wybierasz ???
Piekno jest takie subiektywne a geniusz bardzo stabilny.
Uzywasz takich slow, ze czuje sie w stanie blogiego uogolnienia. Krysztaly sa piekne?
Wydaje mi sie, ze ludzie potrafia odroznic takie rzeczy. Na przyklad myslano, ze basaltowe kolumny (np. Grobla Olbrzyma) maja wykonawce (tak jak ty, tylko, ze ty caly wszechswiat wymysliles) a teraz ludzie, ktorzy wierza w fizyke i matematyke juz tak nie uwazaja.

Ten, ktory zapewnia, ze swiat jest piekny, genialny i stworzony moglby czyms te zapewnienia poprzec. Chociazby opowiedziec w jaki sposob zamierza sie do tego zabrac... Ze dwadziescia lat (odkad 'kazdy' ma komputer 32bit lub wyzej) czekam na model Powodzi i z jakiegos powodu nie potrafia czegos takiego dostarczyc.
Musze wybrac tych, ktorzy oferuja cos wiecej niz zapewnienia. Wazniejsza jest dla mnie rzeczywistosc niz myslenie zyczeniowe.
Tu jest ilustracja - powstanie wszechswiata w czterech wymiarach
Zdjęcie
Tu jest teksthttps://arxiv(...)9712344
Model Gott - Li. Potrafisz przedstawic cos na poziomie co potwierdza twoje zapewnienia w pelni lub chociaz czesciowo?
Ja odpowiedziałem zwyczajnie na zadane pytanie, zaś co Ty robisz tym wpisem to nie wiem. Przypomnę, chodziło Ci co będę robić w wieczności.

To że świat jest cudownie urządzony to stwierdza głownie ten dla kogo został on uczyniony, czyli człowiek. Nie został on wymyślony przez śmiertelnika, lecz NIEWIDZIALNEGO DAWCĘ ŻYCIA. Tak wielu rzeczy nie rozumiemy, przykładowo jak funkcjonuje ludzki organizm...ORAZ dlaczego tak a nie inaczej postępują zwierzęta (np. ptaki)...Chociaż nie ogarniamy tego logiką, to jednak nikt nie neguje tego. Podobnie NIEWIDZIALNY Stwórca uczynił złożone rzeczy z niczego, oraz obiecuje życie bez niesprawiedliwości, ciemności (dosłownie i w przenośni) i braku śmierci, dlaczego więc niektórzy ludzie podważają to twierdząc iż jest to tylko wyobraźnia i myślenie życzeniowe ?
W związku z tym co powyżej napisałem i tytułem wątku, ponawiam pytanie, WYBIERASZ TYLKO TO CO ROZUMIESZ ?

Re: ,,Niewidzialny Przyjaciel ” nie istnieje, czas się z tym pogodzić.!

Napisał(a): TanitaMI -

sosna177
------------
Raczej nie chciej się o tym przekonać.
Wystarczy, że przez trzy dni pada obfity deszcz, a rzeki już wychodzą ze swych koryt.
Wody potopu zostały spuczczone znad....rozpostarcia.
Naukowcy ...odkryli, że na Marsie ....jest, czy była woda.
Wody potopu wyszły też z ziemi. Przedtem nigdy deszcz nie padał, ziemia była nawadniana przez parę, która z niej wychodziła. O tym przeczytasz w Biblii.
Gdzie się podziały wody potopu?
Część wsiąkła w ziemię, a resztę masz w chmurach.....których przedtem nie było....bo i po co.

Co do gór......to nie masz pewności, czy w tamtym czasie, był już ukształtowany Mound Everest. Myślę, że nie był.
Proponuję przestać traktować biblię,jako książkę uniwersalną,bo taką nie jest.
A więc nie jest książką historyczną,nie jest podręcznikiem do archeologii,ani paleontologii.
To mieszanina mitów i faktów,tylko trudno dociec co jest czym.
Ktoś napisał w biblii,że cała ziemia została zalana wodą.Tylko,że człowiek ma ograniczone możliwości widzenia.Widzi tylko widnokrąg.By sięgnąć dalej wzrokiem,trzeba by wznieść się wyżej.I nie chodzi mi tylko o pagórek.Nawet jak by się ktoś wspiął na Mound Everest,nie zobaczy całej ziemi.By stwierdzić,czy cały glob został zalany wodą,dana osoba musiałaby polecieć w kosmos.Jak na możliwości ówczesnych ludzi,było to raczej awykonalne.
Dlatego nasuwa się pytanie:czy słowa że potop zalał całą ziemię,należy rozumieć dosłownie?
To samo jest z językami.Pisze w biblii,że cała ziemia miała jeden język.
Czy jest to zgodne z możliwościami podróżowania po świecie ówczesnych ludzi?
Jak fizycznie można to stwierdzić,że na całym globie ludzie mówili jednym językiem!?
To absurd ! Ktoś musiałby przemierzyć cały glob dookoła,łącznie z Australią i obiema Amerykami! Czy było to możliwe tysiące lat temu?
Nasuwa się jeden wniosek:Gdy mowa jest o tym,że woda zalała całą ziemię i że ziemia miała jeden język,należy to rozumieć w skali lokalnej !.Ludzie ówcześnie żyjący,bytowali na niewielkich skrawkach ziemi! ale dla nich był to cały świat.

Re: ,,Niewidzialny Przyjaciel ” nie istnieje, czas się z tym pogodzić.!

Napisał(a): TanitaMI -

pintapalec
aloha
pintapalec Zabobonni i zindoktrynowani religijni bogowiercy ,powiedzcie mi jakiej rasy byli stworzeni przez boga Adam i Ewa ?
Kłopot tkwi w tym że nie uwzględniasz Biblii jako CAŁOŚCI, przykładowo Genesis 10;15 "A Heberowi urodzili się dwaj synowie: jeden miał na imię Peleg, gdyż za jego czasów podzielili się mieszkańcy ziemi, a imię brata jego było Joktan. " gdyż ludzkość bardzo zmieniła się po Potopie, od czasu Noego i wieży Babel wszystko jest inaczej niż w Edenie...
Domniemam (jest to mój prywatny wniosek) iż przed tragedią w Edenie była jedna rasa ludzka.


Jeśli z biblii wynika że bóg stworzył tylko jedną parę ludzi (dajmy na to że białą rasę ) ,to z skąd wzięły się się inne rasy (czarna, żółta , czerwona ) ??
Nikt Ci na to pytanie nie odpowie.Ja pytałam wielokrotnie i to takich ekspertów jak świadkowie Jehowy,którzy znają odpowiedzi na wszystkie pytania i co? ciszaaaa:)

Re: ,,Niewidzialny Przyjaciel ” nie istnieje, czas się z tym pogodzić.!

Napisał(a): aloha -

~Sajmon
aloha

Odpowiadając na ten wpis chcę zwrócić Twoją uwagę na dwa aspekty :
Zapis biblijny który mówi o rodzaju zwierząt, oraz o tym że warunki geofizyczne, klimatyczne przed Potopem były odmienne od tych jakie mamy dzisiaj...
Wniosek jaki płynie jest taki że GATUNEK i RODZAJ nie są synonimami, chociaż słownik twierdzi iż stanowi to jedno i to samo. A zwierzęta żyły w przyjaźni z ludźmi, oraz nie było tropiku i krainy zimna...
Jeżeli w Australii żyją np. torbacze, które występują tylko tam i nigdzie indziej na świecie to jest to to dość oczywisty dowód, że zwierzęta nie rozprzestrzeniły się z jednego punktu.

Poza tym na ziemi nie ma tyle wody, gdyby woda zalała całą ziemię to gdzie się podziała? A pamiętaj , że niektóre góry sięgają tak wysoko, że na tych wysokościach latają tylko samoloty odrzutowe. Proponuję nie schodzić poniżej pewnego poziomu. Tego mitu naprawdę nie da się obronić.
Sądzę iż już zaznaczałem to, jednak napiszę jeszcze raz !
Po zakończeniu globalnego Potopu w którym zginęły wszelkie istoty lądowe, a przeżyły tylko będące w Arce. Kiedy zwierzęta te zaczęły żyć w swoim naturalnym środowisku, to spotkały się z odmiennymi warunkami klimatycznymi. Gdy przybywało ich w wyniku rozmnażania, to zaczęły emigrować, jednakże w tych innych rejonach panowały już inne klimaty, więc zapewne jakoś naturalnie przystosowywały się. Ewoluowały przystosowując się do nowego otoczenia. Analogicznie było z ludźmi. Tak to rozumiem...

Przed globalnym Potopem wszystko było inne. Nie było tak wysokich gór jakie są dzisiaj, tyle podzielonego lądu wielkimi wodami. Z Biblii wiem wprost iż nie było zjawiska tęczy ani fermentacji, te dwie rzeczy wskazują iż świat wyglądał zupełnie inaczej niż obecnie.

Tak więc jest to tylko kwestia w jakie przekazy wierzy się, dlaczego więc negować to co jest dobre, NIEWIDZIALNEGO który oferuje świetlaną przyszłość ? A wierzyć w ewolucję z chaosu, bo co oferuje proces ewolucyjny ?

Re: ,,Niewidzialny Przyjaciel ” nie istnieje, czas się z tym pogodzić.!

Napisał(a): TanitaMI -

TanitaMI
pintapalec

Jeśli z biblii wynika że bóg stworzył tylko jedną parę ludzi (dajmy na to że białą rasę ) ,to z skąd wzięły się się inne rasy (czarna, żółta , czerwona ) ??
Nikt Ci na to pytanie nie odpowie.Ja pytałam wielokrotnie i to takich ekspertów jak świadkowie Jehowy,którzy znają odpowiedzi na wszystkie pytania i co? ciszaaaa:)
Dodam tylko,że jak by nie odpowiedzieli to będzie źle.
Gdyby odpowiedzieli,że rasy ludzkie wykształciły się,bo ludzie przebywali dłuższy czas w określonych warunkach klimatycznych,to czy wystarczy do tego 5-6 tys lat ?bo tyle według biblii istnieje człowiek?Jest to niemożliwe.Potrzeba do tego o wiele dłuższego okresu czasu.
A może bóg stworzył kilka ras? to też jest sprzeczne z biblią.
Więc czy tak,czy siak,biblia nie mówi prawdy.Stąd taka cisza:)

Re: ,,Niewidzialny Przyjaciel ” nie istnieje, czas się z tym pogodzić.!

Napisał(a): frankeman -

sosna177 zapominasz o jednej istotnej rzeczy, która ma olbrzymie znaczenie, a mianowicie to, że ludzie wtedy żyli po 900 i więcej lat. Jest to czas, którego nie możemy sobie dziś wyobrazić, by jeden człowiek mógł tak się rozmnożyć......że w tym czasie, zaludnił pół świata.
Wspaniale było być kobietą po 900 porodach, no nie ??
« Wróć do tematów
Do góry strony: ,,Niewidzialny Przyjaciel ” nie istnieje, czas się z tym pogodzić.!