12
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń43
  • Odpowiedzi7
  • Ocen na +19
12 ppt ?

Nigdy nie ma za pôźno na szachy (8)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Nigdy nie ma za pôźno na szachy

Napisał(a): Szachomistrz -

https://youtu.be/2Ls59buLuWQ

Początki nigdy ,łatwe nie są pamiętajcie trening czyni mistrza ,ciężka praca popłaca i przyjdą tego kiedyś owoce .Nie poddawajcie się gra wydaje się łatwa ,osiąganie sukcesôw wymaga cierpliwości ,treningu .
INTERIA.PL

Re: Nigdy nie ma za pôźno na szachy

Napisał(a): ireneo -

Jeśli trening to trzeba poznać ABC, a ponieważ szachy są sztuką wciąż nieodgadnioną to Pułapki szachowe na pomoc

Autor podręczników - mistrz krajowy, czytelnik -kandydat na mistrza krajowego. Przyjazna platforma dla nauki i doskonalenia (bez wyzwisk, hejtu ) po zalogowaniu - kurnik.pl
Załączniki:

Reklama

Re: Nigdy nie ma za pôźno na szachy

Napisał(a): xyzt -

Szachy bardzo rozwijają.
Pewnie, że chyba można i później zacząć grać.

Jednak to, co zapamiętamy w dzieciństwie jest bardzo ważne.

Mnie tato uczył od dziecka grać w szachy i jednak dużo pamiętam. Po długiej przerwie zagrałam z komputerem.
Ależ on podstawiał bierki :-)
I oszukiwał.
Długiej roszady nie mogłam zrobić, krótką nie zawsze... A komputer sobie zrobił i wtedy wygrał :-)
Też bicia nie mogłam parę razy zrobić , choć miałam.

Zawsze rozpoczynam grę od walki o centrum.

Reklama

Re: Nigdy nie ma za pôźno na szachy

Napisał(a): Szachomistrz -

Podobno niektórzy oszukują .

Co do oszustw ,jest nie łatwe to w szachach do wyplenienia .Ja jestem zdania osoba ktôra raz oszukała ,twarde dowody na to dożywotnie zawieszenie .W sportach fizycznych ,opinie mi się nie raz obiły że każdy co bierze .Nie popieram oszukiwania i wszystkim uczestniczącym w turniejach szachôw innych sportach nie polecam ,prędzej czy pôźniej się wpadnie .

Re: Nigdy nie ma za pôźno na szachy

Napisał(a): Szachomistrz -

xyzt Szachy bardzo rozwijają.
Pewnie, że chyba można i później zacząć grać.

Jednak to, co zapamiętamy w dzieciństwie jest bardzo ważne.

Mnie tato uczył od dziecka grać w szachy i jednak dużo pamiętam. Po długiej przerwie zagrałam z komputerem.
Ależ on podstawiał bierki :-)
I oszukiwał.



Długiej roszady nie mogłam zrobić, krótką nie zawsze... A komputer sobie zrobił i wtedy wygrał :-)
Też bicia nie mogłam parę razy zrobić , choć miałam.

Zawsze rozpoczynam grę od walki o centrum.
Trafiłem ,się z tym o czym mowa choć to jest rzadkość .Nawet gdzie skoczek wyglądał podobnie do gońca albo hetman do krôla .

Reklama

« Wróć do tematów
Do góry strony: Nigdy nie ma za pôźno na szachy