381
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń1 tys.
  • Odpowiedzi365
  • Ocen na +1
381 ppt ?

Obrazy wizerunki świętych (366)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Obrazy wizerunki świętych

Napisał(a): Gość -

Anja11 A obrazy? Co wam obrazy przeszkadzają?
Czy Bóg zabronił zrobić sobie obraz matki, albo ojca, dziecka, bliskich których się kocha?
Tych osób które jak najbardziej są rzeczywistym życiem?
Albo obraz przyjaciela, przyjaciółki?
Bóg zabronił czcić i modlić się do obcych, zmyślonych i nieznanych bożków.
To była plaga tamtych czasów.
To już gorsze, tak mi się wydaje, jest czczenie figur woskowych...bożyszczy kina, muzyki...idoli... itd....
No jakież zachwyty temu towarzyszą. To jest ok? A Boga usunąć, chociaż jest najbardziej prawdziwy i święty?
I nikt się nie oburza, a tylko walka trwa o obrazy, krzyż Jezusa Chrystusa, Matki Boga, piękno świątyń.
Dla mnie to jest zagubienie.
Jakiś koszmar obecnych czasów, nasilony i wrogi. Przez wizerunki święte, utrwalone w obrazach, przed którymi modlą się do Boga wierzący, ludzie otrzymują wielkie łaski.
Może o to chodzi, aby tego wszystkiego ludzi pozbawić.
Wiary, miłości, modlitwy.
Anja, czy Ty czytasz to, co piszesz? A kto klęka przed zdjęciem swoich bliskich i modli się do nich?. Dalej. Kto dał Ci rekojmię, że na tych obrazach tak w rzeczywistości wyglądała matka Jezusa, sam Jezus, a nawet Bóg, bądź też inni ,,święci". Przecież to są przypadkowe twarze ludzi, których namalował artysta. Po prostu rysy twarzy pasowały malarzowi do jego wyobraźni i koncepcji artystycznej. A z tego co ludzie, głównie KK uczynił? Nie trzeba być filozofem czy teologiem, żeby zrozumieć tak proste sprawy. Czy wiesz dlaczego nigdzie nie znajdziesz portretu Jezusa? Czy kiedykolwiek zastanawiałas się nad tym?. Już pisałem, że nie każdy obraz czy figura to przedmiot kultu religijnego. Tu potrzeba trochę wytężyć umysł i rozróżnić co jest czym, bo inaczej popadniemy w umysłowy chaos. Zauważyłaś chyba, że portrety i fotografie osób bliskich nie są przedmiotami religijnymi. Każdemu przecież możesz pozwolić oglądać zdjęcia Twoich bliskich i czy ktoś kojarzył je z religią jaką wyznajesz?, czy ktoś adorował te zdjęcia? No proszę Cie, myśl.
INTERIA.PL

Re: Obrazy wizerunki świętych

Napisał(a): Gość -

aleksandra7
Mauriac

Tak piszesz, bo jesteś najwidoczniej niewierzący.
Wiara ma jakieś swoje zasady i podstawy- jeśli uznajemy Pismo, to nie uznajemy bałwochwalstwa.
Iz 46: 5 Komu Mnie podobnym i równym uczynicie?
Z kim Mię zestawicie, jakoby z podobnym?

6 Wyrzucają złoto z sakiewki
i ważą srebro na wadze.
Opłacają złotnika, żeby ulał bożka,
którego potem czczą, padając nawet na twarz.

Pwt 4: 15 Pilnie się wystrzegajcie - skoroście nie widzieli żadnej postaci w dniu, w którym mówił do was Pan spośród ognia na Horebie - 16 abyście nie postąpili niegodziwie i nie uczynili sobie rzeźby przedstawiającej podobiznę mężczyzny lub kobiety, 17 podobiznę jakiegokolwiek zwierzęcia, które jest na ziemi, podobiznę jakiegokolwiek ptaka, latającego pod niebem, 18 podobiznę czegokolwiek, co pełza po ziemi, podobiznę ryby, która jest w wodach - pod ziemią.

Rz 1: 22 Podając się za mądrych stali się głupimi. 23 I zamienili chwałę niezniszczalnego Boga na podobizny i obrazy śmiertelnego człowieka, ptaków, czworonożnych zwierząt i płazów.
Znam na uzupełnienie twoich wersetów Aleksandro wiele innych, ale nie czuję potrzeby aby je cytować.
Pismo Święte to nie tylko te słowa. To jeszcze Ewangelia św..
Właśnie napisałam kim są bożki wyżej, a Salomon uczynił świątynie ozdobioną samym złotem i ptakami..... Tak kazał mu Bóg.
I nie przyszedł jeszcze w tamtym czasie na świat Jezus Chrystus.
Nie zapominaj o najważniejszym, bo nikt nie czci ptaków, płazów...chociaż..... zwierzęta czworonożne dziś czczą niektórzy nawet bardziej od człowieka, od własnych dzieci.
Bo wystarczy piesek kochany nad życie i kariera, pieniądze i rozpusta.. To nie są bożki?
Jezus Chrystus, krzyż Matka Boska to bożki?
No do takich absurdów dochodzi w obecnych czasach świat.

Re: Obrazy wizerunki świętych

Napisał(a): Gość -

freewolny
Anja11 A obrazy? Co wam obrazy przeszkadzają?
Czy Bóg zabronił zrobić sobie obraz matki, albo ojca, dziecka, bliskich których się kocha?
Tych osób które jak najbardziej są rzeczywistym życiem?
Albo obraz przyjaciela, przyjaciółki?
Bóg zabronił czcić i modlić się do obcych, zmyślonych i nieznanych bożków.
To była plaga tamtych czasów.
To już gorsze, tak mi się wydaje, jest czczenie figur woskowych...bożyszczy kina, muzyki...idoli... itd....
No jakież zachwyty temu towarzyszą. To jest ok? A Boga usunąć, chociaż jest najbardziej prawdziwy i święty?
I nikt się nie oburza, a tylko walka trwa o obrazy, krzyż Jezusa Chrystusa, Matki Boga, piękno świątyń.
Dla mnie to jest zagubienie.
Jakiś koszmar obecnych czasów, nasilony i wrogi. Przez wizerunki święte, utrwalone w obrazach, przed którymi modlą się do Boga wierzący, ludzie otrzymują wielkie łaski.
Może o to chodzi, aby tego wszystkiego ludzi pozbawić.
Wiary, miłości, modlitwy.
Anja, czy Ty czytasz to, co piszesz? A kto klęka przed zdjęciem swoich bliskich i modli się do nich?. Dalej. Kto dał Ci rekojmię, że na tych obrazach tak w rzeczywistości wyglądała matka Jezusa, sam Jezus, a nawet Bóg, bądź też inni ,,święci". Przecież to są przypadkowe twarze ludzi, których namalował artysta. Po prostu rysy twarzy pasowały malarzowi do jego wyobraźni i koncepcji artystycznej. A z tego co ludzie, głównie KK uczynił? Nie trzeba być filozofem czy teologiem, żeby zrozumieć tak proste sprawy. Czy wiesz dlaczego nigdzie nie znajdziesz portretu Jezusa? Czy kiedykolwiek zastanawiałas się nad tym?. Już pisałem, że nie każdy obraz czy figura to przedmiot kultu religijnego. Tu potrzeba trochę wytężyć umysł i rozróżnić co jest czym, bo inaczej popadniemy w umysłowy chaos. Zauważyłaś chyba, że portrety i fotografie osób bliskich nie są przedmiotami religijnymi. Każdemu przecież możesz pozwolić oglądać zdjęcia Twoich bliskich i czy ktoś kojarzył je z religią jaką wyznajesz?, czy ktoś adorował te zdjęcia? No proszę Cie, myśl.
Czytam to, co Ty piszesz lub inni i odpowiadam tak jak uważam i wierzę. Matka, przyjaciele, rodzina to nie Bóg. Rozumiesz? A i to nie potargałabym zdjęcia ojca lub matki, dziecka...albo kogoś bliskiego dla mnie. Nie musisz mi podpowiadać co ja mam robić ze swoim umysłem. Wiem jaka modlitwa ma być do Boga, którego widzę na krzyżu. Albo w innych obrazach świętych. Wizerunek Jezusa Chrystusa został utrwalony przez samego Boga na Całunie Turyńskim. I taki jest malowany od wieków. Adoruje się tylko Boga....nie wiesz tego?

Re: Obrazy wizerunki świętych

Napisał(a): pintapalec -

[cytat kogo=Anja11
Jaki tam fanatyzm, z tym się nie mogę zgodzić. W Boga się wierzy albo się nie wierzy.
Zawsze niewierzący chcą zniszczyć wiarę, bo u każdego odzywa się Bóg.
I to nie jest fanatyzm - wierzący, ale prawdziwy człowiek z sumieniem. Niewierzący i oderwani od wiary prawdziwej, to obciążone sumienie, i chce niszczyć z braku Boga, tych co wierzą.....wolne sumienie nie chce niszczyć, bo idzie za Bogiem i ufa miłości. [/cytat] . Mówisz o tym fanatyzmie nie oderwanych od wiary? Ci wierni z fanatyzmu do swojego boga robili to ,bo podobno bóg tak chciał i chce. ŚWIĘCI OJCOWIE "" BIN LADENA WATYKAŃSKIEGO""" Przypomnijmy tylko najważniejsze zbrodnie oprawców w sutannach oraz uświęcone akty terroru dokonywane przez katolików świeckich pod przewodem kapelanów. Zasada była taka sama, jak w islamskim dżihadzie – wieczne zbawienie za mordowanie niewiernych. Szacunkowe liczby ofiar uśredniam, biorąc za podstawę kilka źródeł.
1096 – pierwsza wyprawa krzyżowa. Wymordowanie Żydów nad Renem i Dunajem – ponad 20 tys. ofiar;
1099 – krzyżowcy zdobywają Jerozolimę – 50 tys. ofiar;
1202–1204 – czwarta krucjata na rozkaz papieża Innocentego III – 100 tys. ofiar;
1207 – armia Innocentego III wycina w pień katarów (30lat) – 100 tys. ofiar;
1226 – (pocz.) – Krzyżacy mordują Prusów – 300 tys. ofiar;
1453 – z inicjatywy świętego Jana Kapistrana wymordowano Żydów na Śląsku – 30 tys. ofiar;
1450–1750 – polowanie na „czarownice” na podst. bulii Innocentego VIII – 150 tys. ofiar;
1478 (pocz.) – papież Sykstus IVwysyła do Hiszpanii inkwizytora Torguemadę – 250 tys. ofiar;
1492–XVII w. – katolicy wyniszczają ludność Wysp Karaibskich – 3,5 miliona ofiar;
XVI–XVIII w. – misjonarze i żołnierze mordują Indian Amazonii – 5,5 miliona ofiar;
XVI–XVIII w. – porwania niewolników w Afryce – 100 milionów ofiar;
1555–1559 – inkwizycja za czasów papieża Pawła IV – 800 tys. ofiar;
1568 (pocz.) – na rozkaz papieża Piusa V (późniejszy święty) inkwizycja hiszpańska zaczyna mordować protestanckich Niderlandczyków – 2 miliony ofiar;
1573 – noc św. Bartłomieja (23/24.08), czyli rzeź hugenotów; Papież Grzegorz XIII odprawia mszę dziękczynną, wybija medal pamiątkowy i organizuje radosne festyny na ulicach (por. radość Palestyńczyków) – 25 tys. ofiar;
1648 – koniec wojen religijnych w Niemczech podsycanych przez papiestwo. (Innocenty X protestuje przeciwko ugodzie z protestantami) – 13 milionów ofiar;
1648 (pocz.) – pogromy żydów w Polsce – 100 tys. ofiar;
1941– 1945 – w Chorwacji rządzi Ante Pavelić popierany przez Piusa XII – 800 tys. ofiar.
(...) Czarne wilki dopiero niedawno przybrały owczą skórę i nawołują teraz do pokoju, i miłowania bliźniego, przebaczania win. Modlą się za ofiary islamskiego terroryzmu zapominając o własnym terrorze..

Re: Obrazy wizerunki świętych

Napisał(a): Gość -

pintapalec [cytat kogo=Anja11
Jaki tam fanatyzm, z tym się nie mogę zgodzić. W Boga się wierzy albo się nie wierzy.
Zawsze niewierzący chcą zniszczyć wiarę, bo u każdego odzywa się Bóg.
I to nie jest fanatyzm - wierzący, ale prawdziwy człowiek z sumieniem. Niewierzący i oderwani od wiary prawdziwej, to obciążone sumienie, i chce niszczyć z braku Boga, tych co wierzą.....wolne sumienie nie chce niszczyć, bo idzie za Bogiem i ufa miłości.
. Mówisz o tym fanatyzmie nie oderwanych od wiary? Ci wierni z fanatyzmu do swojego boga robili to ,bo podobno bóg tak chciał i chce. ŚWIĘCI OJCOWIE "" BIN LADENA WATYKAŃSKIEGO""" Przypomnijmy tylko najważniejsze zbrodnie oprawców w sutannach oraz uświęcone akty terroru dokonywane przez katolików świeckich pod przewodem kapelanów. Zasada była taka sama, jak w islamskim dżihadzie – wieczne zbawienie za mordowanie niewiernych. Szacunkowe liczby ofiar uśredniam, biorąc za podstawę kilka źródeł.
1096 – pierwsza wyprawa krzyżowa. Wymordowanie Żydów nad Renem i Dunajem – ponad 20 tys. ofiar;
1099 – krzyżowcy zdobywają Jerozolimę – 50 tys. ofiar;
1202–1204 – czwarta krucjata na rozkaz papieża Innocentego III – 100 tys. ofiar;
1207 – armia Innocentego III wycina w pień katarów (30lat) – 100 tys. ofiar;
1226 – (pocz.) – Krzyżacy mordują Prusów – 300 tys. ofiar;
1453 – z inicjatywy świętego Jana Kapistrana wymordowano Żydów na Śląsku – 30 tys. ofiar;
1450–1750 – polowanie na „czarownice” na podst. bulii Innocentego VIII – 150 tys. ofiar;
1478 (pocz.) – papież Sykstus IVwysyła do Hiszpanii inkwizytora Torguemadę – 250 tys. ofiar;
1492–XVII w. – katolicy wyniszczają ludność Wysp Karaibskich – 3,5 miliona ofiar;
XVI–XVIII w. – misjonarze i żołnierze mordują Indian Amazonii – 5,5 miliona ofiar;
XVI–XVIII w. – porwania niewolników w Afryce – 100 milionów ofiar;
1555–1559 – inkwizycja za czasów papieża Pawła IV – 800 tys. ofiar;
1568 (pocz.) – na rozkaz papieża Piusa V (późniejszy święty) inkwizycja hiszpańska zaczyna mordować protestanckich Niderlandczyków – 2 miliony ofiar;
1573 – noc św. Bartłomieja (23/24.08), czyli rzeź hugenotów; Papież Grzegorz XIII odprawia mszę dziękczynną, wybija medal pamiątkowy i organizuje radosne festyny na ulicach (por. radość Palestyńczyków) – 25 tys. ofiar;
1648 – koniec wojen religijnych w Niemczech podsycanych przez papiestwo. (Innocenty X protestuje przeciwko ugodzie z protestantami) – 13 milionów ofiar;
1648 (pocz.) – pogromy żydów w Polsce – 100 tys. ofiar;
1941– 1945 – w Chorwacji rządzi Ante Pavelić popierany przez Piusa XII – 800 tys. ofiar.
(...) Czarne wilki dopiero niedawno przybrały owczą skórę i nawołują teraz do pokoju, i miłowania bliźniego, przebaczania win. Modlą się za ofiary islamskiego terroryzmu zapominając o własnym terrorze.. [/cytat]

Popatrz może na siebie.
To jest najważniejsze.
Jesteś bardzo złośliwy. Niszczy Cię nienawiść.

Re: Obrazy wizerunki świętych

Napisał(a): Gość -

Historykom nic nie wiadomo, żeby Jezus wywodził się z rasy aryjskiej o błękitnych oczach i blond włosach. Wg nich Jezus pochodził z krwi i kości z rodziny typowo żydowskiej, z królewskiego rodu Dawida. Był "czystym" Żydem. Na tej podstawie stworzyli prawdopodobny portret. Oto wynik ich pracy:

Załączniki:

Re: Obrazy wizerunki świętych

Napisał(a): Gość -

Pintapalec ilu już ludzi zatłukłeś w Imię Boga? (normalnie maskara, jakie ludzie mają ograniczone myślenie).

A co do Islamu, to śmiem twierdzić po dogłębnej analizie historii w ciągu ostatniego czasu, że jeśli nie wiadomo skąd się coś wzięło i dokąd prowadzi, wystarczy dowiedzieć się wszystkiego o Jezuitach. Włos się jeży!!
Można by pomyśleć, że to jakieś kłamstwa internetowe, ale mam starą encyklopedię i tam jest napisane to samo na ich temat. Internet oraz odpowiednie lektury pomogą zgłębić temat. Zresztą oni się afiszują tym, kim są i jaka jest ich rola na tym świecie.
Polecam Ci ten temat, Pintapalec. Może uwierzysz w Boga.... W Tego Prawdziwego.

Re: Obrazy wizerunki świętych

Napisał(a): Gość -

[cytat kogo=Anja11][cytat kogo=pintapalec][cytat kogo=Anja11
Jaki tam fanatyzm, z tym się nie mogę zgodzić. W Boga się wierzy albo się nie wierzy.
Zawsze niewierzący chcą zniszczyć wiarę, bo u każdego odzywa się Bóg.
I to nie jest fanatyzm - wierzący, ale prawdziwy człowiek z sumieniem. Niewierzący i oderwani od wiary prawdziwej, to obciążone sumienie, i chce niszczyć z braku Boga, tych co wierzą.....wolne sumienie nie chce niszczyć, bo idzie za Bogiem i ufa miłości. [/cytat] . Mówisz o tym fanatyzmie nie oderwanych od wiary? Ci wierni z fanatyzmu do swojego boga robili to ,bo podobno bóg tak chciał i chce. ŚWIĘCI OJCOWIE "" BIN LADENA WATYKAŃSKIEGO""" Przypomnijmy tylko najważniejsze zbrodnie oprawców w sutannach oraz uświęcone akty terroru dokonywane przez katolików świeckich pod przewodem kapelanów. Zasada była taka sama, jak w islamskim dżihadzie – wieczne zbawienie za mordowanie niewiernych. Szacunkowe liczby ofiar uśredniam, biorąc za podstawę kilka źródeł.
1096 – pierwsza wyprawa krzyżowa. Wymordowanie Żydów nad Renem i Dunajem – ponad 20 tys. ofiar;
1099 – krzyżowcy zdobywają Jerozolimę – 50 tys. ofiar;
1202–1204 – czwarta krucjata na rozkaz papieża Innocentego III – 100 tys. ofiar;
1207 – armia Innocentego III wycina w pień katarów (30lat) – 100 tys. ofiar;
1226 – (pocz.) – Krzyżacy mordują Prusów – 300 tys. ofiar;
1453 – z inicjatywy świętego Jana Kapistrana wymordowano Żydów na Śląsku – 30 tys. ofiar;
1450–1750 – polowanie na „czarownice” na podst. bulii Innocentego VIII – 150 tys. ofiar;
1478 (pocz.) – papież Sykstus IVwysyła do Hiszpanii inkwizytora Torguemadę – 250 tys. ofiar;
1492–XVII w. – katolicy wyniszczają ludność Wysp Karaibskich – 3,5 miliona ofiar;
XVI–XVIII w. – misjonarze i żołnierze mordują Indian Amazonii – 5,5 miliona ofiar;
XVI–XVIII w. – porwania niewolników w Afryce – 100 milionów ofiar;
1555–1559 – inkwizycja za czasów papieża Pawła IV – 800 tys. ofiar;
1568 (pocz.) – na rozkaz papieża Piusa V (późniejszy święty) inkwizycja hiszpańska zaczyna mordować protestanckich Niderlandczyków – 2 miliony ofiar;
1573 – noc św. Bartłomieja (23/24.08), czyli rzeź hugenotów; Papież Grzegorz XIII odprawia mszę dziękczynną, wybija medal pamiątkowy i organizuje radosne festyny na ulicach (por. radość Palestyńczyków) – 25 tys. ofiar;
1648 – koniec wojen religijnych w Niemczech podsycanych przez papiestwo. (Innocenty X protestuje przeciwko ugodzie z protestantami) – 13 milionów ofiar;
1648 (pocz.) – pogromy żydów w Polsce – 100 tys. ofiar;
1941– 1945 – w Chorwacji rządzi Ante Pavelić popierany przez Piusa XII – 800 tys. ofiar.
(...) Czarne wilki dopiero niedawno przybrały owczą skórę i nawołują teraz do pokoju, i miłowania bliźniego, przebaczania win. Modlą się za ofiary islamskiego terroryzmu zapominając o własnym terrorze.. [/cytat]

Popatrz może na siebie.
To jest najważniejsze.
Jesteś bardzo złośliwy. Niszczy Cię nienawiść. [/cytat]
A na podstawie tego, co wymienił Pintapalec, że choć jedna data nie zgadza się. Po 1: to wszystko jest prawdą, bo są na to niezbite dowody historyczne i z łatwością mozna je poprzeć tekstami Biblijnymi.
Po 2: wykaż, że Bóg i Jezus popierał takie barbarzyństwo. trudno, ale mimo wszystko ciągle będę Ci przypominał: MYŚL Bo tą drogą, jaką sobie obrałaś, to Cie ona do nikąd zaprowadzi. A właściwie to do piekła, w które przecież wierzysz, że ono istnieje. A do tego każdy papież prowdził swych wiernych w złym kierunku i prowadzi nadal własnie do tego piekła, czyli wiecznego zatracenia. I żadna złośliwość czy krytyka nie wiele tu zdział, bo fakty i Biblia mówią same za siebie. Wystarczy otworzyć umysł. I jeszcze, mądrzy ludzie zawsze zaczynają właśnie od siebie. A nie każdy to potrafi.

Re: Obrazy wizerunki świętych

Napisał(a): pintapalec -

aleksandra7 Pintapalec ilu już ludzi zatłukłeś w Imię Boga? (normalnie maskara, jakie ludzie mają ograniczone myślenie).

A co do Islamu, to śmiem twierdzić po dogłębnej analizie historii w ciągu ostatniego czasu, że jeśli nie wiadomo skąd się coś wzięło i dokąd prowadzi, wystarczy dowiedzieć się wszystkiego o Jezuitach. Włos się jeży!!
Można by pomyśleć, że to jakieś kłamstwa internetowe, ale mam starą encyklopedię i tam jest napisane to samo na ich temat. Internet oraz odpowiednie lektury pomogą zgłębić temat. Zresztą oni się afiszują tym, kim są i jaka jest ich rola na tym świecie.
Polecam Ci ten temat, Pintapalec. Może uwierzysz w Boga.... W Tego Prawdziwego.
. Pytasz się bo masz swoje doświadczenie praktyczne tzw.zatłukaniu swoich oponentów i niewierzących?? To do jakiego sadystycznego zakonu należysz??

Re: Obrazy wizerunki świętych

Napisał(a): Gość -

pintapalec Pytasz się bo masz swoje doświadczenie praktyczne tzw.zatłukaniu swoich oponentów i niewierzących?? To do jakiego sadystycznego zakonu należysz??
Pytam, bo Mija/Anja Ci coś sugeruje...

p.s. "niestety" zgadzam się z Twoim postem. Historia jest brutalną prawdą.

Re: Obrazy wizerunki świętych

Napisał(a): Gość -

Anja11
freewolny
Anja11 A obrazy? Co wam obrazy przeszkadzają?
Czy Bóg zabronił zrobić sobie obraz matki, albo ojca, dziecka, bliskich których się kocha?
Tych osób które jak najbardziej są rzeczywistym życiem?
Albo obraz przyjaciela, przyjaciółki?
Bóg zabronił czcić i modlić się do obcych, zmyślonych i nieznanych bożków.
To była plaga tamtych czasów.
To już gorsze, tak mi się wydaje, jest czczenie figur woskowych...bożyszczy kina, muzyki...idoli... itd....
No jakież zachwyty temu towarzyszą. To jest ok? A Boga usunąć, chociaż jest najbardziej prawdziwy i święty?
I nikt się nie oburza, a tylko walka trwa o obrazy, krzyż Jezusa Chrystusa, Matki Boga, piękno świątyń.
Dla mnie to jest zagubienie.
Jakiś koszmar obecnych czasów, nasilony i wrogi. Przez wizerunki święte, utrwalone w obrazach, przed którymi modlą się do Boga wierzący, ludzie otrzymują wielkie łaski.
Może o to chodzi, aby tego wszystkiego ludzi pozbawić.
Wiary, miłości, modlitwy.
Anja, czy Ty czytasz to, co piszesz? A kto klęka przed zdjęciem swoich bliskich i modli się do nich?. Dalej. Kto dał Ci rekojmię, że na tych obrazach tak w rzeczywistości wyglądała matka Jezusa, sam Jezus, a nawet Bóg, bądź też inni ,,święci". Przecież to są przypadkowe twarze ludzi, których namalował artysta. Po prostu rysy twarzy pasowały malarzowi do jego wyobraźni i koncepcji artystycznej. A z tego co ludzie, głównie KK uczynił? Nie trzeba być filozofem czy teologiem, żeby zrozumieć tak proste sprawy. Czy wiesz dlaczego nigdzie nie znajdziesz portretu Jezusa? Czy kiedykolwiek zastanawiałas się nad tym?. Już pisałem, że nie każdy obraz czy figura to przedmiot kultu religijnego. Tu potrzeba trochę wytężyć umysł i rozróżnić co jest czym, bo inaczej popadniemy w umysłowy chaos. Zauważyłaś chyba, że portrety i fotografie osób bliskich nie są przedmiotami religijnymi. Każdemu przecież możesz pozwolić oglądać zdjęcia Twoich bliskich i czy ktoś kojarzył je z religią jaką wyznajesz?, czy ktoś adorował te zdjęcia? No proszę Cie, myśl.
Czytam to, co Ty piszesz lub inni i odpowiadam tak jak uważam i wierzę. Matka, przyjaciele, rodzina to nie Bóg. Rozumiesz? A i to nie potargałabym zdjęcia ojca lub matki, dziecka...albo kogoś bliskiego dla mnie. Nie musisz mi podpowiadać co ja mam robić ze swoim umysłem. Wiem jaka modlitwa ma być do Boga, którego widzę na krzyżu. Albo w innych obrazach świętych. Wizerunek Jezusa Chrystusa został utrwalony przez samego Boga na Całunie Turyńskim. I taki jest malowany od wieków. Adoruje się tylko Boga....nie wiesz tego?
I właśnie tu jest pewien haczyk, który sama podsunęłaś, a który cie gubi. Otóz w rzeczy samej całe swoje wierzenie opierasz na tym, co uważasz, a nie na tym, co podaje Biblia i czego Bóg przez Nią uczy. Całkowiecie zgadzam się, że rodzina czy przyjaciele to nie bogowie. Ale nie mam wątpliwości, że Twoja interpretacja ma na celu odwrócić uwagę nad istotą podniesionego teamtu. Po prostu wyrażasz wszystko na opak. Nikt Ci nie sugeruje niszczenia czegoś, czego Bóg nie zabrania. Powtórzę raz jeszcze, chodzi o to, by umiec odróznić bałwochwalstwo, którym brzydzi się Bóg, od zwykłych fotografii nie mających nić wspólnego z religią. Jeśli uważasz, że ja tego nie rozumiem, to juz nic bardziej mylnego. ja dobrze rozumiem i to rozrózniam. A czasami trzeba cos komus podpowiedzieć, choć nie zawsze to skutkuje. Twierdzisz, że wiesz co robić ze swoim umysłem, a ja smiem twierdzić, że nie wiesz, bo samodzielnie nie jesteś w stanie odpowiednio nim dysponować. Od doktryn KK jesteś uzależniona jak od groźnego narkotyku - no takie wyciągam wnioski z twoich komentarzy, to nawet nie są moje domysły. Wiesz jaka modlitwa jest do Boga. To raczej wiemy wszyscy, szkoda tylko, że nie wszyscy tą modlitwę rozumiemy. Ty widzisz Boga na krzyżu (co zresztą nie dziwię się, jeśli wiesz co mam na myśłi), a ja nie tyle widzę Boga, co raczej odczuwam Jego obecność w duchu i prawdzie i wiem, że nie ma Go na krzyżu, tylko znajduje się w niebie, zgodnie ze znana nam modlitwą: Ojcze nasz, który jesteś w niebie.......
Czy zgadzasz się z tym, że Bóg jest w niebie? Dalej. najwyraźniej nie wiesz co to jest i czym jest cłaun turyński (celowo piszę z małej litery - domyśl się). To jest tak długi temat, że na forum nie da się go omówić. No i na koniec tego komentu - co wynika z adoracji Boga, jeśli bezlitosnie KK łamie Jego przykazania. Przecież to faryzjestwo i zakłamanie. No, ale Ty tego oczywiście nie wiesz.

Re: Obrazy wizerunki świętych

Napisał(a): ~gosc -

aleksandra7 Historykom nic nie wiadomo, żeby Jezus wywodził się z rasy aryjskiej o błękitnych oczach i blond włosach. Wg nich Jezus pochodził z krwi i kości z rodziny typowo żydowskiej, z królewskiego rodu Dawida. Był "czystym" Żydem. Na tej podstawie stworzyli prawdopodobny portret. Oto wynik ich pracy:

Zdjęcie
Rysunek "czystego" żyda? W biblii jest inny opis typowego żyda - Dawida:

1 Sm 16:12 Posłał więc i przyprowadzono go: był on rudy, miał piękne oczy i pociągający wygląd. - Pan rzekł: «Wstań i namaść go, to ten»

Ten na rysunku ani rudy, ani pociągający ani nawet z pięknymi oczami... a przecież Jezus był jego krewnym to mógł być podobnym.

Re: Obrazy wizerunki świętych

Napisał(a): Gość -

~gosc

Ten na rysunku ani rudy, ani pociągający ani nawet z pięknymi oczami... a przecież Jezus był jego krewnym to mógł być podobnym.
Szacuje się, że naturalnie obdarzonych rudą fryzurą jest od 1 do 2 proc. światowej populacji. Gen, odpowiadający za tę cechę, może się uaktywnić u ludzi różnego pochodzenia. Rudzi wcale nie muszą mieć rudych dzieci. Poza tym dzieci dziedziczą wygląd po rodzicach - nic nie wiemy ani o Józefie, ani o Maryi.

Od Dawida do przesiedlenia Babilońskiego jest 14 pokoleń, od przesiedlenia do Jezusa - 14 pokoleń. Trochę czasu upłynęło. Tak czy siak, nie widziałam rudego Jezusa na obrazkach, ani w Biblii nie ma wzmianki, że był rudy. Jest pokazywany jako czystej krwi aryjczyk. Mógł być rudy i co z tego? Co za różnica jak wyglądał? Nie wolno czynić jego podobizn i się im kłaniać, bo to bałwochwalstwo.

Załączniki:

Re: Obrazy wizerunki świętych

Napisał(a): ~gosc -

aleksandra7
~gosc

Ten na rysunku ani rudy, ani pociągający ani nawet z pięknymi oczami... a przecież Jezus był jego krewnym to mógł być podobnym.
Szacuje się, że naturalnie obdarzonych rudą fryzurą jest od 1 do 2 proc. światowej populacji. Gen, odpowiadający za tę cechę, może się uaktywnić u ludzi różnego pochodzenia. Rudzi wcale nie muszą mieć rudych dzieci. Poza tym dzieci dziedziczą wygląd po rodzicach - nic nie wiemy ani o Józefie, ani o Maryi.

Od Dawida do przesiedlenia Babilońskiego jest 14 pokoleń, od przesiedlenia do Jezusa - 14 pokoleń. Trochę czasu upłynęło. Tak czy siak, nie widziałam rudego Jezusa na obrazkach, ani w Biblii nie ma wzmianki, że był rudy. Jest pokazywany jako czystej krwi aryjczyk. Mógł być rudy i co z tego? Co za różnica jak wyglądał? Nie wolno czynić jego podobizn i się im kłaniać, bo to bałwochwalstwo.

ZdjęcieZdjęcieZdjęcie
Jeszcze tego by brakowało by Jezus dziedziczył kolor włosów po Józefie. Przecież to jego ojczym a nie ojciec! Piszesz że nie widziałaś rudego Jezusa. Dziwne. To dość częste wizerunki, częstsze niż jako blondynek.
[image]00041HAUFV6AUEIB[/image]

Re: Obrazy wizerunki świętych

Napisał(a): ~Gooosscc -

~gosc
aleksandra7
~gosc

Ten na rysunku ani rudy, ani pociągający ani nawet z pięknymi oczami... a przecież Jezus był jego krewnym to mógł być podobnym.
Szacuje się, że naturalnie obdarzonych rudą fryzurą jest od 1 do 2 proc. światowej populacji. Gen, odpowiadający za tę cechę, może się uaktywnić u ludzi różnego pochodzenia. Rudzi wcale nie muszą mieć rudych dzieci. Poza tym dzieci dziedziczą wygląd po rodzicach - nic nie wiemy ani o Józefie, ani o Maryi.

Od Dawida do przesiedlenia Babilońskiego jest 14 pokoleń, od przesiedlenia do Jezusa - 14 pokoleń. Trochę czasu upłynęło. Tak czy siak, nie widziałam rudego Jezusa na obrazkach, ani w Biblii nie ma wzmianki, że był rudy. Jest pokazywany jako czystej krwi aryjczyk. Mógł być rudy i co z tego? Co za różnica jak wyglądał? Nie wolno czynić jego podobizn i się im kłaniać, bo to bałwochwalstwo.

ZdjęcieZdjęcieZdjęcie
Jeszcze tego by brakowało by Jezus dziedziczył kolor włosów po Józefie. Przecież to jego ojczym a nie ojciec! Piszesz że nie widziałaś rudego Jezusa. Dziwne. To dość częste wizerunki, częstsze niż jako blondynek.
Zdjęcie
No jasne, wolicie przedstawiać Jezusa nawet jako rudzielca bo wstydzicie się jego żydowskiego wyglądu.Nic wam to nie pomoże.Jezus był Żydem i jako taki wyglądał jak typowy brzydki Żyd.

Nawet gdyby Jezus był synem rzymskiego żołnierza Tyberiusza Juliusza Abdes Pantery to też miałby ciemną karnację i ciemne włosy bo Włosi takową mają a matka Jezusa jako Żydówka przecież blondynką nie była.
« Wróć do tematów
Użytkownicy poszukiwali
  • obrazy witych i bogosawionych
  • wspczeni wici
Do góry strony: Obrazy wizerunki świętych