18
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń73
  • Odpowiedzi17
  • Ocen na +0
18 ppt ?

Ojciec dziecka i wizyty. (18)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Ojciec dziecka i wizyty.

Napisał(a): gość -

Syn ma 4 lata. Z ojcem dziecka rozstałam się jak syn był mały. Ojciec dziecka brał narkotyki. Później rzekomo wyszedl z tego. Wizyty odbywały się u mnie. Zabierał dziecko na spacery albo spędzał czas w moim domu. Teraz przeprowadza się 140 km odemnie i chce żebym dawała mu dziecko na weekendy i żeby syn poznał jego dziewczynę. Powiedział że jeśli się nie zgodzę pójdzie do sądu. Boje się bo nie wiem czy dalej nie bierze narkotyków a 140 km to daleka droga i nie wiem jak zajął by się dzieckiem. Syn mówi że nie chce nigdzie nocować beze mnie. Nie nastawiam go ale boje się zwyczajnie. Jego dziewczyna już do mnie pisała że czy tego chcę czy nie będzie miała kontakt z moim synem i że będzie do nich przyjeżdżał. Ojciec dziecka jest nieodpowiedzialny. Wczoraj kiedy zabrał syna na dwór szłam do sklepu i widziałam jak ojciec dziecka stoi z 5 kolegami pali papierosa a syn gdzieś dalej sam siedział na rowerku. Jeszcze wrócił z siniakiem na brzuchu bo ojciec pozwolił mu zjeżdżać z wielkiej góry na rowerze gdzie się przewrócił. Jestem załamana i nie wiem czy mam się z nim sądzić czy zgodzić się żeby zabierał syna do siebie jak się przeprowadzi.. sąd pewnie i tak nie będzie wierzył mi na słowo a chce zaoszczędzić dziecku badań przez psychologów i stresu.. co wy o tym myślicie..
INTERIA.PL

Re: Ojciec dziecka i wizyty.

Napisał(a): olianka -

Trudna sprawa.. ale myślę, że najważniejsze jest dobro dziecka. Ja bym w życiu, nie dała takiemu ojcu dziecka na weekend, kiedy mieszka tak daleko i ma taką przeszłość za sobą. Niech idzie do sądu, on i tak stanie po Twojej stronie.

Sugeruję też, żebyś porozmawiała z synem, jak on odczuwa relacje z ojcem, jak spędzają czas, co robią - tylko postaraj się, żeby to wyglądało, jak przesłuchanie, a luźna rozmowa - dziecko powie Ci najlepiej, jak to wygląda.

Re: Ojciec dziecka i wizyty.

Napisał(a): ~gość -

No tak, ojciec dziecka narkomanem,.Rozstałaś się z nim gdy, gdy owoc waszego seksu był mały i teraz zasadnicze pytanie
1. Kto jest bardziej nieodpowiedzialny; ty, czy ojciec tego dziecka?
Narkoman to CHORY człowiek. Nie wiedziałaś, że kładąć się z nim do łożka ( narkomanem nie stał się z dnia na dzień) może być nowe zycie?

Re: Ojciec dziecka i wizyty.

Napisał(a): Kajetana -

Wiesz nie przekonujesz mnie.
Rodzice nie muszą być idealni, żeby kochać dziecko.
Na razie nic takiego nie zrobił dziecku, żeby pozbawiać go praw do dziecka.
I pamiętaj że ty sama takiego ojca wybrałaś dla swojego dziecka.
Gdyby wszystkie matki odbierały prawa do opieki nad dziećmi bo ojciec robi coś nie tak czy na odwrót, to domu dziecka bylyby pełne.

Re: Ojciec dziecka i wizyty.

Napisał(a): Laila44 -

Nie pozwól na to żeby ojciec twojego dziecka zabierał go do siebie aż 140 km. od Ciebie.Co innego wizyta u Ciebie czy w miejscowości gdzie mieszkasz z dzieckiem.Tak jak alkoholik nie przestaje być alkoholikiem tyle że alkoholik nie pijący, tak narkoman zostaje narkomanem "czystym" nie ćpającym.Walcz o dziecko, masz prawo ograniczyć ojcu władzę rodzicielską masz podstawę nieodpowiedzialność ojca i nie wiesz do końca czy jest "czysty" i nie ćpia, narkomani często wracają do nałogu.

Re: Ojciec dziecka i wizyty.

Napisał(a): Gość -

napisala #ojciec dziecka bral narkotyki,'
nie napisala , ze jest czy byl narkomanem...


co znaczy bral narkotyki?
popalil troche jointow , wzial kilka tabletek ekstasy na imprezach,
pospeedowal troche, po czym zestarzal zmadrzal i przestal

tak jakby napisac , ojciec dziecka pil alkohol/
wypil czasem troche alkoholu , nie puszcze z nim dziecka! no wezcie.
a ktora matka nie wypila?
a z mlodszego pokolenia, ktora nigdy nic nie wziela?
ty sama pewnie nie, no jakze, aha swieta....

i jeszcze , ten papieros z kolegami, OH NO mandat 500 zlotych minimum!
syn wraca z siniakem ze spaceru z ojcem OH NO wsadzic, prawa odebrac!

kobiety juz prawie w wiekszosci sa lekomankami,
apapoholiczkami, antydepresantoholiczkami,
cpaja na nerwice i na bolesci wszejaki...
zreszta , nie tylko kobiety, my wszyscy
wszyscy wszystkim odbierzmy wszystko

zabrac wszsytkim dzieci... paranoja,
nie puszcze syna z ojcem dalej niz ile? 5 kilometrow?
obai w obrozach elektrycxznych czy jak?
alez idz do sadu , ktory to sad cie powinien wysmiac.....

Re: Ojciec dziecka i wizyty.

Napisał(a): ~gość -

meend napisala #ojciec dziecka bral narkotyki,'
nie napisala , ze jest czy byl narkomanem...


co znaczy bral narkotyki?
popalil troche jointow , wzial kilka tabletek ekstasy na imprezach,
pospeedowal troche, po czym zestarzal zmadrzal i przestal


NARKOMANEM jest Każdy kto bierze , brał narkotyki I nie pitol, ze można to świństwo na zawołanie odstawić.

Re: Ojciec dziecka i wizyty.

Napisał(a): ~gość -

meend napisala #ojciec dziecka bral narkotyki,'
nie napisala , ze jest czy byl narkomanem...


co znaczy bral narkotyki?
popalil troche jointow , wzial kilka tabletek ekstasy na imprezach,
pospeedowal troche, po czym zestarzal zmadrzal i przestal

tak jakby napisac , ojciec dziecka pil alkohol/
wypil czasem troche alkoholu , nie puszcze z nim dziecka! no wezcie.
a ktora matka nie wypila?
a z mlodszego pokolenia, ktora nigdy nic nie wziela?
ty sama pewnie nie, no jakze, aha swieta....


...
Masz coś za uszami.

Re: Ojciec dziecka i wizyty.

Napisał(a): ~gość -

Kajetana Wiesz nie przekonujesz mnie.
Rodzice nie muszą być idealni, żeby kochać dziecko.
Na razie nic takiego nie zrobił dziecku, żeby pozbawiać go praw do dziecka.
Na razie, a cóż to za stwierdzenie! Pijak, narkoman kocha dziecko, tylko, czy potrafi zapewnić bezpieczeństwo? Z drugiej strony, nie kocha dziecka, bo nałogi sa wazniejsze niż dziecko.
Kajetana
I pamiętaj że ty sama takiego ojca wybrałaś dla swojego dziecka.
.
Jeśli nawet źle wybrała, to dlaczego ona i dziecko ma cierpieć?
A może jeszcze ma na narkomana i pijaka pracowac.
« Wróć do tematów
Do góry strony: Ojciec dziecka i wizyty.