67
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń3 tys.
  • Odpowiedzi30
  • Ocen na +0
67 ppt ?

On nie chce dzieci. Jak na niego wpłynąć? (31)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: On nie chce dzieci. Jak na niego wpłynąć?

Napisał(a): gość -

gość Albo ma kogoś, albo nie dorósł do roli ojca i to go przerasta.
Czy każdy facet musi być ojcem a każda kobieta matką?? oczywiście że nie i nie ma co kogoś zmuszać na siłę do bycia rodzicem. Dla jednego bycie rodzicem to szczęście a dla drugiego to udręka , pozwólmy każdemu być sobą i nie narzucać swojej woli. Znam kobietę , która zupełnie szczerze wypowiedziała zdanie : "Bóg pobłogosławił nasze małżeństwo bo nie dał nam dzieci"i co należy ją zlinczować za tą wypowiedz?? Lepiej że nie ma dzieci niż gdyby miała i nie kochała.
INTERIA.PL

Re: On nie chce dzieci. Jak na niego wpłynąć?

Napisał(a): gość -

U mnie jest odwortnie , maz chce dziecka i robi awantury ale sam jest niedojrzaly, zaklamany i ja mu nie ufam pozatym mam juz 1dno dziecko i weicej nie chce Od roku w zasadzie wiecej sie klocimy a wczoraj to juz dno, zamist wziasc mnie na wakacje to pojechal sobie sam a mnie zostawil spakowana w domu Caly dzien w czoraj plakalam , ze czlowiek moze byc az tak podly i jak tu z kims takim miec dziecko ???

Re: On nie chce dzieci. Jak na niego wpłynąć?

Napisał(a): gość -

Przede wszystkim - przestań naciskać. Zaciśnij zęby, przemilcz temat - daj mu trochę czasu. On faktycznie może nie być gotowy. Ja jestem w malzenstwie od 2 lat (ja 27 on 30lat) i wiesz co...moj maz tez nie jest gotowy i ja zaczekam. Myślę że przy obecnej medycynie nie masz sie co martwic ze ostatni dzwonek czy cos tam, a sytuacja miedzy wami się unormuje. Poza tym - proponuję abys popracowała nad waszą relacją, bo może to ze on nie chce dziecka wynika z tego że nie jest pewny związku. Nie naciskaj, rozmawiaj z nim, bądź miła i wysłuchaj też jego. Z twojego postu przemawia postawa JA. Spróbuj się wsłuchać w to co on mowi - dlaczego nie chce dziecka, jak długo?... Myślę że musisz dać wam czas i na jakiś czas odpuścić temat dziecka a zająć się waszym związkiem (byle nie nachalnie) a wszystko będzie dobrze. POza tym-jesli "wezmiesz go na dziecko" to nigdy nie bedziesz miala pewnosci czy on jest z tobą szczesliwy i czy faktycznie kocha dziecko czy sie zajmuje nim i toba z obowiązku.

Reklama

Re: On nie chce dzieci. Jak na niego wpłynąć?

Napisał(a): gość -

Jeśli masz wątpliwości zapytaj o radę specjalistkę. Znam wróżkę której jestem wierną klientką od ponad 10lat. przyjmuje w centrum Sosnowca na zapisy pod numerem: 501 525 191. Można również zamówić sobie wróżbę telefoniczną.

Reklama

Re: On nie chce dzieci. Jak na niego wpłynąć?

Napisał(a): gość -

margarett7 Ustaliliśmy z moim mężem przed ślubem, że dajemy sobie dwa lata na ustabilizowanie się, a potem postaramy się o dziecko... Minęły już trzy lata a on nie chce słyszeć o dziecku. Mówi, że on jeszcze jednak nie jest gotowy. Twierdzi, że jesteśmy młodzi i nie ma się co spieszyć. Ja jednak próbuje mu wytłumaczyć, że mój zegar biologiczny jest trochę inny niż jego i dla mnie to najwyższy czas (mam 28 lat). A poza tym sama bardzo, bardzo chce mieć dziecko, to jest moje jedyne marzenie. Najgorsze jest to, że zauważyłam, że w ostatnim czasie oddalamy się od siebie... coś się psuje w naszym związku. Czuje, że gdybym zaszła w ciąże to może polepszyłaby się sytuacja między nami. Ale jak mam go przekonać? Jak wytłumaczyć mu, że dziecko to jedyna istota jakiej nam brakuje do szczęścia? W ogóle nie rozumiem u niego tej zmiany... przed ślubem ta deklaracja była prawie pewna a teraz... lepiej żeby nie było tematu :(
Z dzieckiem wiążą się obowiązki, problemy, stres i nerwy. Może on nie chce wywracać sobie życia do góry nogami. Ty jesteś młoda! Spokojnie możesz czekać na dziecko do 40. To bzdura, że z wiekiem kobiety rodzą chore dzieci! Dane statystyczne na których opierają się te badania były robione 60 lat temu! Dziś kobiety mają dostęp do medycyny, dbają o siebie i nie muszą się obawiać problemów z płodnością.
Jeśli zajdziesz w ciążę bez jego zgody to jest bardzo duża szansa, że poczuje się oszukany i zdradzony i nie będąc gotowy na dziecko po prostu odejdzie. Ty masz czas. Myśl o tym by nie zostać samotną matką - no chyba że dla Ciebie liczy się tylko instynkt macierzyński a nie związek. Pamiętaj, ze tobą kierują prymitywne hormony. Panuj nad nimi zanim zrobią Ci papkę z mózgu a ty się obudzisz jako samotna matka.
ON MA PRAWO NIE CHCIEĆ JESZCZE DZIECKA. To też jego życie i nie masz prawa wpakować go w dziecko, które nie chce. Nie bądź egoistką i nie decyduj o jego życia za niego. Jeśli Ci jego decyzja nie pasuje a liczy się dla Ciebie "twój egoistyczny zegar" - bo ty chcesz mieć... to lepiej odejdź od niego i znajdź sobie kogoś kto będzie chciał z Tobą dziecko.
A może on po tych 3 latach małżeństwa nie chce mieć z Tobą dziecka? Może nie chcę się do Ciebie uwiązywać alimentami? Może obadaj ten temat.

Re: On nie chce dzieci. Jak na niego wpłynąć?

Napisał(a): gość -

gość Mój też twierdził, że nie był gotowy, ale ja go po prostu nie słuchałam i nic nie mówiąc odstawiłam antykoncepcję, będąc na przełomie 3/4 miesiąca ciąży umówiłam się do innego lekarza w innej przychodni i poszłam z nim razem na "rutynową kontrolę" lekarzowi podałam termin ostatniej miesiączki niby z przed 3 tygodni i udawałam wielce zdziwioną i zszokowaną tym, że w drodze jest dzidziuś. Pierwsze 2-3 tygodnie były ciężkie, mężowi było nie łatwo się przemóc, ale dziecko było w drodze. Pojechaliśmy do teściów na obiad i wszystko się ustabilizowało, oni byli szczęśliwi, ja "już też" się cieszyłam. Mąż tak na prawdę zmienił się pozytywnie po narodzinach dziecka, zaczął pomagać (trochę na siłę) przy kąpieli i karmieniu, wypychałam go na spacery i do dziadków - którzy oszaleli na punkcie pierwszego potomka ich syna. U nas wszystko się ułożyło, musiało minąć 10 lat od narodzin dzidziusia i w między czasie pojawiło się też drugie maleństwo, zanim mąż przyznał się, że przed moją ciążą myślał o rozwodzie, bo był ktoś jeszcze... Teraz jesteśmy szczęśliwą rodziną i on na każdym kroku podkreśla jak bardzo jesteśmy dla niego ważni i że za nic na świecie by tego nie oddał. Jeżeli chcesz mieć dziecko i to jedyna rzecz które pragniesz, nie ryzykuj, że kiedyś będzie na to za późno, moja siostra samotnie wychowuje syna i jest tak samo szczęśliwa jak ja, bo jej małżeństwo i tak by się rozpadło, facet po prostu poszedł gdzieś indziej, ale gdyby nie córa, nie miała by w życiu tego "sensu" który pojawia się tylko gdy jest dziecko - oczywiście dla osób które marzą o dziecku, a nie o starości w samotności i życiu kawalerskim, rozrywkowym itp.
A co chłop ma mówić? Jest udupiony i tyle. Skoro myślał o rozwodzie to nie kochał Cie na tyle i teraz jest z Tobą ze względu na dzieci. Pewnie ma na boku kochanki i czeka aż dzieci dorosną to Cie wykopie. Zdziwisz się, że faceci nigdy nie zapominają o "zdradach". A ty zdradziłaś jego zaufanie udając że ciąża to przypadek.

Reklama

Re: On nie chce dzieci. Jak na niego wpłynąć?

Napisał(a): gość -

jajkowy Ja też nie chciałem dziecka. Moja żona też nie chciała. Zdziwiło mnie ze nagle zapragnęła mieć dziecko robiła awantury ale jak zaczynała tak się zachowywać zacząłem coś sprawdzać mianowicie jej pigułki anty i faktycznie nie ubywały więc sprytny zacząłem korzystać z prezerwatyw wściekała się po ok 1,5 miesiąca powiedziała że jest w ciąży Cieszysz się?? NIE BO TO NIE MOJE DZIECKO powiedzialem ona w płacz i faktycznie powiedziała mi to to ją wyprawiłem i tyle gnieździ się w kawalerce z jakimś marnym studenciną ale przynajmniej jest szczęśliwa
I dobrze zrobiłeś. Zachowała się jak wyrachowana, kłamliwa, egoistyczna suka. Dobrze, ze nie dałeś sie jej oszukać. Masz prawo to decydowaniu o swoim życia i jak nie chcesz bachora ani też płacić alimentów TO MASZ DO TEGO PRAWO. A jak jej się nie podoba to niech znajdzie innego spermodawcę.

Re: On nie chce dzieci. Jak na niego wpłynąć?

Napisał(a): gość -

gość ...ale uważaj z tym naciskiem na dziecko... Ja też naciskałam(on 29lat), prosiłam i stało się, niby przez przypadek... Jak urodziłam mąż mnie zosstawił, dziecko miało 3 miesiące. Kompletnie nie nadawał się na ojca, nie miał tego instynktu, stwierdził, że to moja wina bo to ja naciskałam na dziecko...Ciążą i dziecko to nie sama radość jak w reklamie, to mega wysiłek i zaangażowanie z obu stron, to mega wyrzeczenia i poświęcenia, nieprzespane noce... On tego nie wytrzymał bo chciał mieć "spokojne" życie i zostawił nas...

Proponuję: Przetestuj go w gromadce dzieci, czy jego problem nie wynika z tego, że po prostu nie lubi dzieci i nie chce mieć z nimi kontaktu (znam dużo takich ludzi). Porozmawiaj z nim, idźcie razem do psychologa i może on Wam obiektywnie coś doradzi...Jeżeli teraz mówisz, że coś się psuje - uwierz mi, ciąża nie sprawi , że problemy nagle znikną...

Aktualnie mam drugiego męża, jesteśmy razem ponad 2 lata, jestem szczęśliwa. Od pól roku mąż mi powtarza, że czas zrobić remont bo co będzie jak BĘDZIEMY w ciąży, że mam brać witaminy etc. Sam tego chce i sam o tym mówi.
Zgadzam się. Nie należy mężczyzn zmuszać do dzieci bo to się tylko kończy rozwodami i samotnym macierzyństwem.

Re: On nie chce dzieci. Jak na niego wpłynąć?

Napisał(a): gość -

gość A kto powiedział, że każdy ma mieć czy chcieć mieć dzieci?
Nie ten facet, to inny. Stwórz relację z kimś o podobnych celach życiowych.
Widać zmienił zdanie. Skoro dla Ciebie jest to istotne, wasze poglądy w tej kwestii się różnią, to rozwiedź się i poszukaj innego partnera.
Daj sobie spokój z tzw. braniem faceta na dziecko.
Po pierwsze byłoby to instrumentalnym potraktowaniem przyszłego potomka dla własnych celów, co nie ma nic wspólnego z uczuciami ani do partnera, ani do przyszłego malca.
Jest natomiast tylko i wyłącznie egoistycznym zaspokojeniem wlasnej potrzeby.
Po drugie, skoro czas waszej relacji raczej dobiega końca, to lepiej godnie się rozstać.
Towoja ciąża tylko przyspieszyłaby ten proces- niczym gwóźdź do trumny- i sprawiła, że byłby boleśniejszy i trudniejszy, także ze względu chociażby na dziecko.
Gdy coś dobiega końca, to trzeba to skończyć i iść dalej.
Na pewno nie jest to miłe dla Ciebie, że facet zmienił zdanie, ale tak bywa.
Lepsza szczerość niż udawanie.
Ktoś
Racja. Lepiej się rozstać nim nie ma dzieci. Bez obciążenia dzieckiem szybciej sobie kogoś znajdziesz niż jako samotna matka.

Re: On nie chce dzieci. Jak na niego wpłynąć?

Napisał(a): marcepanna -

Szczerze to nie rozumiem Twojego toku myślenia. Facet Ci otwarcie mówi, że nie jest gotowy na dziecko a Ty nie wiadomo skąd bierzesz informacje, że jak zaszłabyś w ciążę to czujesz, że to by Was zbliżyło?!!!! To jest poważna nadinterpretacja!
Jeżeli facet czegoś nie chce to jasno o tym mówi, nie dopowiadaj sobie ukrytego dalszego ciągu, bo go po prostu nie ma. Powiem Ci dlaczego oddalacie się się od siebie, bo ciągle mu o tym trujesz a on czuje się przymuszany do czegoś, na co nie jest jeszcze gotowy.
Przepowiem to, co chyba jest już jasne, że jeśli zajdziesz teraz w ciążę to on się nie zmieni z dnia na dzień w idealnego tatusia, a wręcz przeciwnie. Poczuje się zdradzony, bo planowałaś to za jego plecami i na dodatek może się tak bardzo na Ciebie wkurzyć, że się wyprowadzi i tyle będzie zrealizowania Twojego "pewnego" planu. Do ciąży potrzeba dwoje świadomych ludzi.
Radzę szczerze porozmawiać z partnerem i na Boga, nie robić nic tylko dlatego, że Ci się coś wydaje. No chyba, że chcesz być samotną matką...

Re: On nie chce dzieci. Jak na niego wpłynąć?

Napisał(a): gość -

gość Jeśli masz wątpliwości zapytaj o radę specjalistkę. Znam wróżkę której jestem wierną klientką od ponad 10lat. przyjmuje w centrum Sosnowca na zapisy pod numerem: 501 525 191. Można również zamówić sobie wróżbę telefoniczną.
Durna jesteś.Jakaś "wróżka" będzie lepiej od czyjegoś męża wiedziała,czy on chce mieć dzieci, a jeśli nie chce, to dlaczego.Czy autorka postu wyszła za swojego męża,czy za "wróżkę"? Co za bzdury!!! Trzeba być idiotą, żeby bawić się we "wróżby" i w dodatku w to wierzyć.

Re: On nie chce dzieci. Jak na niego wpłynąć?

Napisał(a): Gość -

Jest bardzo nie wielki odsetek mężczyzn którzy świadomie decydują się na dziecko - w sensie ponosić także odpowiedzialność za nie i wysiłki na jego rzecz.

Większość facetów się tego boi i dlatego:
1. odsuwa w czasie w nieskończoność
2. jak już się dziecko pojawi zwijają manatki albo nagle muszą pracować całymi dniami
3. otwarcie wyrażają pogląd że oni są od innych rzeczy
4.ostatecznie zgodzą się z dzieckiem pobawić w weekend pod warunkiem obecności matki/babki aby w razie kryzysu móc uciec do naglących innych obowiązków
Myślę że tak stworzyła to natura.

Teraz czasy niestety są bardzo wymagające bo chcemy równouprawnienia i odciążenia w obowiązkach domowych. Ten niewielki odsetek facetów udomowionych wreszcie może się otwarcie do tego przyznać i zostać w domu z dzieckiem. Pozostali faceci są w panice bo stawia się przed nimi wymagania których spełnienie raczej ich przerasta.

Ogromnie szanuję tych którzy pomimo swoich lęków, braku predyspozycji oraz intuicji zajmują się dziećmi po pracy i na poważnie w weekendy. Zaciskają zęby ale szybko się uczą i dają radę - ale tu musi być czynnik motywacyjny-miłość do kobiety, dzieci, dojrzałość i zrozumienie dla następstw kolejnych etapów życia.

A więc jaka rada?
Zrób co Ci serce dyktuje ale spodziewaj się każdego scenariusza.
1 opcja zachodzisz w ciąże on tego nie chciał i odchodzi
2. zachodzisz w ciąże on nagle dojrzewa i jest świetnym ojcem
3. zachodzisz w ciąże on mówi ze ok ale po urodzeniu ucieka w pracę, kolegów, podróże i praktycznie go nie ma
4. czekasz aż on się zdecyduje, mijają lata aż w końcu i tak się rozchodzicie z innych powodów a dla Ciebie jest późno na nowa fajną miłość i gromadkę dzieci
5. czekasz aż się zdecyduje a gdy już to nastąpi to macie trudności z zajściem w ciąże i staracie się z 5 lat zanim po serii kosztownych zabiegach zachodzisz w upragniona ciąże
6. czekasz aż się zdecyduje i po roku on kupuje ci maleńkie białe buciki dla niemowlaka i oświadcza że "dojrzał i chciałby teraz mieć najlepiej od razu 5cioro" :) Tu już pojechałam bo nie znam takich przypadków ale ponoć cuda się zdarzają.
7. on w końcu pod twoim naciskiem zgadza się ale po fakcie jest niezadowolony bo dziecko to harówa, oddalacie się od siebie ale jesteście z sobą dla dziecka a on przy każdej kłótni mówi Ci że TO był największy błąd jego życia i właściwie nie wiadomo co ma na myśli czy ciebie czy dziecko i wykańcza Cię powoli psychicznie

Będzie jak będzie ale ważne żeby zakładać, że wszystko może się zdarzyć.
« Wróć do tematów
Użytkownicy poszukiwali
  • jak mu wytlumaczyc ze chce dziecko?
Do góry strony: On nie chce dzieci. Jak na niego wpłynąć?