51
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń413
  • Odpowiedzi43
  • Ocen na +16
51 ppt ?

Opowieść Jak Z Koszmaru :) (44)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Opowieść Jak Z Koszmaru :)

Napisał(a): Gość -

Kim jest Kendrick Lamar? No co ty nie wiesz kim jest Kendrick Lamar? To ten opalony młodszy ode mnie o rok co swój basen napełniał wódką, a dziewczyny w nim pływały i udawały Baywatch :)

Nie wiesz kim jest Kendrick Lamar? Daję kolejną stopkę w rytm...

"Pour up, drank. Head shot, drank. Sit down, drank. Stand up, drank. Pass out, drank. Wake up, drank. Faded, drank. Faded, drank". Bez obaw, byłem trzeźwy, jakim jestem od miesiąca.

To była rozmowa moja i kumpla,. zaraz ujrzałem jakichś kolesi idących w naszą stronę, wielcy byli, i słyszę "siema Kamil", odpowiedziałem bo co miałem począć. Patrzę, a tu jeden z tych którzy w gimnazjum mnie bili i mną pomiatali, ten który robił to najbardziej był najbardziej uśmiechnięty, na ulicy pracują, a ja w szoku normalnie :))

I zaraz zanuciłem sobie refren

"Bitch where you when I was walkin? Now I run the game got the whole world talkin, King Kunta Everybody..." itd. Pomyślałem sobie że chcą mnie obrać swoim King Kuntą, ale przypomniały mi się czasy gimnazjum gdy przez nich zarywałem szkołę, powiedziałem do widzenia panu :)

A ty nie wiesz kim jest Kendrick Lamar? To ten młodszy ode mnie o rok co Pameli Anderson lał basen pełen wódki a ona ratowała delikwentów :)) Wy w Polszy nie wiecie kim jest Kendrick Lamar? To wy dicopolowcy jesteście a nie raperzy :))
INTERIA.PL

Re: Opowieść Jak Z Koszmaru :)

Napisał(a): Gość -

Dla mnie to był koszmar, w gimnazjum byłem jednym z najniższych w klasie, próbowali mną pomiatać :) Chyba dowartościowałem się tym że ci którzy mną pomiatali teraz są chyba nikim i pracują na ulicy :) Ja natomiast robię co mi się podoba (no prawie) chorobowe sobie załatwiam u lekarza rodzinnego który jest nim dosłownie, i mogę się pośmiać z takich jak oni. Jestem złym człowiekiem, co nie? Wiem :))

Żeby nie było żem kurdupel jak JK, ja mam 181 cm, w gimnazjum byłem niższy o półtorej głowy, urosłem :)

Re: Opowieść Jak Z Koszmaru :)

Napisał(a): Derringer -

Daimonion7 Dla mnie to był koszmar, w gimnazjum byłem jednym z najniższych w klasie, próbowali mną pomiatać :) Chyba dowartościowałem się tym że ci którzy mną pomiatali teraz są chyba nikim i pracują na ulicy :) Ja natomiast robię co mi się podoba (no prawie) chorobowe sobie załatwiam u lekarza rodzinnego który jest nim dosłownie, i mogę się pośmiać z takich jak oni. Jestem złym człowiekiem, co nie? Wiem :))

Żeby nie było żem kurdupel jak JK, ja mam 181 cm, w gimnazjum byłem niższy o półtorej głowy, urosłem :)
Złym człowiekiem? Nie, inaczej bym to określiła. Najgorsze, ze jeśli możesz sie pochwalić jedynie lewym zwolnieniem od lekarza ( tak to odbieram) to sorry, ale chyba nie ma się czym dowartościować.

Co najwyżej mogę, ... i zrozumieć tez mogę.

Ps. Kompleksy na punkcie wzrostu powinny być zdecydowanie najmniejsze ;-)

Reklama

Re: Opowieść Jak Z Koszmaru :)

Napisał(a): Gość -

Derringer
Daimonion7 Dla mnie to był koszmar, w gimnazjum byłem jednym z najniższych w klasie, próbowali mną pomiatać :) Chyba dowartościowałem się tym że ci którzy mną pomiatali teraz są chyba nikim i pracują na ulicy :) Ja natomiast robię co mi się podoba (no prawie) chorobowe sobie załatwiam u lekarza rodzinnego który jest nim dosłownie, i mogę się pośmiać z takich jak oni. Jestem złym człowiekiem, co nie? Wiem :))

Żeby nie było żem kurdupel jak JK, ja mam 181 cm, w gimnazjum byłem niższy o półtorej głowy, urosłem :)
Złym człowiekiem? Nie, inaczej bym to określiła. Najgorsze, ze jeśli możesz sie pochwalić jedynie lewym zwolnieniem od lekarza ( tak to odbieram) to sorry, ale chyba nie ma się czym dowartościować.

Co najwyżej mogę, ... i zrozumieć tez mogę.

Ps. Kompleksy na punkcie wzrostu powinny być zdecydowanie najmniejsze ;-)
Cześć :) Wiedziałem że pewnego dnia się zemszczę. Nie, lewe zwolnienie nie jest tym czymś czym mógłbym się pochwalić :) Zemsta będzie pełna jeśli kiedyś założę sobie firmę a oni będą moimi pracownikami. Wtedy ich nie zapytam kim jest Kendrick Lamar :))

Ale ja nie jestem aż tak mściwy, chciałbym się zemścić na nich, a nie na ich żonach i dzieciach, to oni mi zawinili, nie ich rodziny :) I cóż począć? :)

P.S. Teraz tak się mówi, bo mam te 181 cm których wielu mi teraz może zazdrościć, ale w gimnazjum miałem kompleksy, choć najniższy w klasie i tak nie byłem :)

P.S.2 Sorry, mam nową klawiaturę, przyzwyczajam się do niej, więc fajne literówki mogą mi się trafiać :)

Re: Opowieść Jak Z Koszmaru :)

Napisał(a): ~Sanah -

Daimonion7 Dla mnie to był koszmar, w gimnazjum byłem jednym z najniższych w klasie, próbowali mną pomiatać :) Chyba dowartościowałem się tym że ci którzy mną pomiatali teraz są chyba nikim i pracują na ulicy :) Ja natomiast robię co mi się podoba (no prawie) chorobowe sobie załatwiam u lekarza rodzinnego który jest nim dosłownie, i mogę się pośmiać z takich jak oni. Jestem złym człowiekiem, co nie? Wiem :))

Żeby nie było żem kurdupel jak JK, ja mam 181 cm, w gimnazjum byłem niższy o półtorej głowy, urosłem :)
181 cm? Fakt, to już nie kurdupel tylko kurdupel większy :D
Ty urosłeś, ale tamci też. Biorąc pod uwagę równomierność wzrastania ciągle sięgasz im pod pachy... strzeż się łomotu!
Pracując na ulicy też można być kimś, wiesz to? Policjanci, strażnicy miejscy i wiejscy, roznosiciele ulotek i plotek i te panienki skąpe odzieniem a bogate makijażem ;)
Że tak powiem...
:P

Reklama

Re: Opowieść Jak Z Koszmaru :)

Napisał(a): Derringer -

Cześć ;-)

A pomyślałeś, ze rozgrzebując to gdzieś w pamięci, mścisz się przede wszystkim sam na sobie?

To dobrze, ze masz inne powody, by czuć się wartościowym człowiekiem. To daje podstawy do uśmiechania się n ulicy, a na milych panów zawsze się trafi...( chyba to słowo na d wywaliło - cóż za refleks ;-))

Ja nie lubie zemsty. Być może znalazłabym kilka takich osób, którym chciałabym się odpłacić, ale szkoda mi na to energii, idę dalej ;-)

1,81 to fajny wzrost, mąż mojej przyjaciółki ma tylko 172, muszę kiedyś zapytać, czy ma jakieś kompleksy :-)

Re: Opowieść Jak Z Koszmaru :)

Napisał(a): ~Sanah -

Derringer
Daimonion7 Dla mnie to był koszmar, w gimnazjum byłem jednym z najniższych w klasie, próbowali mną pomiatać :) Chyba dowartościowałem się tym że ci którzy mną pomiatali teraz są chyba nikim i pracują na ulicy :) Ja natomiast robię co mi się podoba (no prawie) chorobowe sobie załatwiam u lekarza rodzinnego który jest nim dosłownie, i mogę się pośmiać z takich jak oni. Jestem złym człowiekiem, co nie? Wiem :))

Żeby nie było żem kurdupel jak JK, ja mam 181 cm, w gimnazjum byłem niższy o półtorej głowy, urosłem :)
Złym człowiekiem? Nie, inaczej bym to określiła. Najgorsze, ze jeśli możesz sie pochwalić jedynie lewym zwolnieniem od lekarza ( tak to odbieram) to sorry, ale chyba nie ma się czym dowartościować.

Co najwyżej mogę, ... i zrozumieć tez mogę.

Ps. Kompleksy na punkcie wzrostu powinny być zdecydowanie najmniejsze ;-)
No nie wiem jak to z tymi kompleksami... Stalin, Hitler, Napoleon, Pepin Mały, Kwaśniewski, Miller, Mały Kaziu (ten od dużego piwa)... ba, nawet sam Jarozbaw! Oni wszyscy mikrego wzrostu i co z nich wyrosło? :D

Reklama

Re: Opowieść Jak Z Koszmaru :)

Napisał(a): Gość -

Twój wpis automat połknął, jaki wyraz zakazany użyłaś? :)) Swoją drogą, jestem niższy od Jay Z o 7 cm i wyższy od Kanye Westa o 8 cm, mój ulubiony raper NAS na bank szwajcarski jest ode mnie niższy, sam Kendrick Lamar jest ode mnie niższy o prawie 17 cm :))

Mąż Twojej koleżanki mógłby nie mieć kompleksów... Tak na marginesie w mojej rodzinie oprócz mamy ja jestem najniższy, jak to możliwe normalnie :))


Masz rację, rozgrzebując to co się stało, i nie odstanie traci się energię, czas, myśli, można wpaść w depresję. Ogólnie nie jest dobrze, ja ostatnio to zauważyłem, rozgrzebuję to co stało się niedawno zamiast pójść naprzód, i z optymizmem patrzeć w przyszłość. Życie mam ostatnimi czasy podłe, to się dowartościowuję jakimiś ludźmi którym ręki bym nie podam, a za czasów gimnazjum oni mi nie chcieli ręki podać, choć o to nigdy nie zabiegałem :) Tak na marginesie, nadal jestem od nich niższy, ale już nie o głowę, tylko o kilka cm :))

Re: Opowieść Jak Z Koszmaru :)

Napisał(a): Gość -

~Sanah
Derringer
Daimonion7 Dla mnie to był koszmar, w gimnazjum byłem jednym z najniższych w klasie, próbowali mną pomiatać :) Chyba dowartościowałem się tym że ci którzy mną pomiatali teraz są chyba nikim i pracują na ulicy :) Ja natomiast robię co mi się podoba (no prawie) chorobowe sobie załatwiam u lekarza rodzinnego który jest nim dosłownie, i mogę się pośmiać z takich jak oni. Jestem złym człowiekiem, co nie? Wiem :))

Żeby nie było żem kurdupel jak JK, ja mam 181 cm, w gimnazjum byłem niższy o półtorej głowy, urosłem :)
Złym człowiekiem? Nie, inaczej bym to określiła. Najgorsze, ze jeśli możesz sie pochwalić jedynie lewym zwolnieniem od lekarza ( tak to odbieram) to sorry, ale chyba nie ma się czym dowartościować.

Co najwyżej mogę, ... i zrozumieć tez mogę.

Ps. Kompleksy na punkcie wzrostu powinny być zdecydowanie najmniejsze ;-)
No nie wiem jak to z tymi kompleksami... Stalin, Hitler, Napoleon, Pepin Mały, Kwaśniewski, Miller, Mały Kaziu (ten od dużego piwa)... ba, nawet sam Jarozbaw! Oni wszyscy mikrego wzrostu i co z nich wyrosło? :D
Tylko nie gadaj wiedźmo że niscy ludzie są wreni bo mają głowę blisko żopy :D Przy Twoich ile tam chyba 188 cm to wyglądam jak karypel, możesz na mnie patrzeć z góry :D Ale jest wielu niższych. Poza tym Napoleon Bonaparte na jego czasy nie był kurduplem, ponad 200 lat temu to był wysoki człowiek :)

Re: Opowieść Jak Z Koszmaru :)

Napisał(a): Derringer -

~Sanah
Derringer
Daimonion7 Dla mnie to był koszmar, w gimnazjum byłem jednym z najniższych w klasie, próbowali mną pomiatać :) Chyba dowartościowałem się tym że ci którzy mną pomiatali teraz są chyba nikim i pracują na ulicy :) Ja natomiast robię co mi się podoba (no prawie) chorobowe sobie załatwiam u lekarza rodzinnego który jest nim dosłownie, i mogę się pośmiać z takich jak oni. Jestem złym człowiekiem, co nie? Wiem :))

Żeby nie było żem kurdupel jak JK, ja mam 181 cm, w gimnazjum byłem niższy o półtorej głowy, urosłem :)
Złym człowiekiem? Nie, inaczej bym to określiła. Najgorsze, ze jeśli możesz sie pochwalić jedynie lewym zwolnieniem od lekarza ( tak to odbieram) to sorry, ale chyba nie ma się czym dowartościować.

Co najwyżej mogę, ... i zrozumieć tez mogę.

Ps. Kompleksy na punkcie wzrostu powinny być zdecydowanie najmniejsze ;-)
No nie wiem jak to z tymi kompleksami... Stalin, Hitler, Napoleon, Pepin Mały, Kwaśniewski, Miller, Mały Kaziu (ten od dużego piwa)... ba, nawet sam Jarozbaw! Oni wszyscy mikrego wzrostu i co z nich wyrosło? :D
No właśnie chyba to napisałam, ale może ja nie nadążam za tym, co pisze? Przecież najmniejsze oznacza... do cholerki najmniejsze :-)

Choć u kilku miałabym wątpliwości czy ich siła na walce z kompleksami nie była budowana ;-)

Re: Opowieść Jak Z Koszmaru :)

Napisał(a): ~gość -

Klasyka :))

Pamiętam jak idąc kiedyś z pewną popularną w szkole Elwirą, spotkałam wracającą z kółka chemicznego klasową szarą myszkę, Karolinę. Tu trzeba nadmienić, że Karolina wcale tak szara nie była - ognisto rude włosy, korowe sukienki i rajstopy i wszelkie możliwe dodatki. Świetna uczennica, a chemia była jej pasją. Elwira, choć lubiana przez wszystkich fajna babka, była z każdego przedmiotu głąbem kapuścianym.
A wracając do spotkania, okazało się, że ten mały rudzielec (mówiąc pieszczotliwie) płacze z powodu bycia odrzucaną przez klasę. Elwira się zlitowala - głaskała, przytulała, pocieszała słowem, ale do mnie się uśmiechała i mrugała okiem. Wtedy zrozumiałam jak ci fajni i popularni potrafią mieć gębę pełną fałszu :)
Dziś Karolina jest profesorem, Elwira chyba nadal kanarem w autobusach i tramwajach :)

Re: Opowieść Jak Z Koszmaru :)

Napisał(a): Derringer -

Daimonion7 Twój wpis automat połknął, jaki wyraz zakazany użyłaś? :)) Swoją drogą, jestem niższy od Jay Z o 7 cm i wyższy od Kanye Westa o 8 cm, mój ulubiony raper NAS na bank szwajcarski jest ode mnie niższy, sam Kendrick Lamar jest ode mnie niższy o prawie 17 cm :))

Mąż Twojej koleżanki mógłby nie mieć kompleksów... Tak na marginesie w mojej rodzinie oprócz mamy ja jestem najniższy, jak to możliwe normalnie :))


Masz rację, rozgrzebując to co się stało, i nie odstanie traci się energię, czas, myśli, można wpaść w depresję. Ogólnie nie jest dobrze, ja ostatnio to zauważyłem, rozgrzebuję to co stało się niedawno zamiast pójść naprzód, i z optymizmem patrzeć w przyszłość. Życie mam ostatnimi czasy podłe, to się dowartościowuję jakimiś ludźmi którym ręki bym nie podam, a za czasów gimnazjum oni mi nie chcieli ręki podać, choć o to nigdy nie zabiegałem :) Tak na marginesie, nadal jestem od nich niższy, ale już nie o głowę, tylko o kilka cm :))
No wykropkowalam, a i tak zaliczył. No nic, powtórzyłam i zostało.

Życie masz podle? Mogę zrozumieć, ale to takie chwilowe uciechy go nie poprawia. Powinieneś koncentrować się na zmianach, w sobie i w życiu. Wiesz, ze co drugi mógłby powiedzieć ze ma podle życie? Wszystko zależy od naszej siły, oczekiwań i podejścia. I nie, nie będzie wykładu z psychologii, jedynie tyle, ze to życie mamy jedno i nie warto go marnować. I wcale nie jestem mądra, całkiem niedawno zrozumiałam, ze zupełnie przypadkiem marnuje się cenne minuty na bzdury...

U tej mojej przyjaciółki, wszyscy niscy, łącznie z nią, a córka mimo ze ma dopiero 10 lat już tacie może po glacy klepać :-) różnie się to w genach układa :-)

Re: Opowieść Jak Z Koszmaru :)

Napisał(a): ~Sanah Ananke -

Derringer
~Sanah
Derringer
Daimonion7 Dla mnie to był koszmar, w gimnazjum byłem jednym z najniższych w klasie, próbowali mną pomiatać :) Chyba dowartościowałem się tym że ci którzy mną pomiatali teraz są chyba nikim i pracują na ulicy :) Ja natomiast robię co mi się podoba (no prawie) chorobowe sobie załatwiam u lekarza rodzinnego który jest nim dosłownie, i mogę się pośmiać z takich jak oni. Jestem złym człowiekiem, co nie? Wiem :))

Żeby nie było żem kurdupel jak JK, ja mam 181 cm, w gimnazjum byłem niższy o półtorej głowy, urosłem :)
Złym człowiekiem? Nie, inaczej bym to określiła. Najgorsze, ze jeśli możesz sie pochwalić jedynie lewym zwolnieniem od lekarza ( tak to odbieram) to sorry, ale chyba nie ma się czym dowartościować.

Co najwyżej mogę, ... i zrozumieć tez mogę.

Ps. Kompleksy na punkcie wzrostu powinny być zdecydowanie najmniejsze ;-)
No nie wiem jak to z tymi kompleksami... Stalin, Hitler, Napoleon, Pepin Mały, Kwaśniewski, Miller, Mały Kaziu (ten od dużego piwa)... ba, nawet sam Jarozbaw! Oni wszyscy mikrego wzrostu i co z nich wyrosło? :D
No właśnie chyba to napisałam, ale może ja nie nadążam za tym, co pisze? Przecież najmniejsze oznacza... do cholerki najmniejsze :-)

Choć u kilku miałabym wątpliwości czy ich siła na walce z kompleksami nie była budowana ;-)
Była...

Re: Opowieść Jak Z Koszmaru :)

Napisał(a): Gość -

Daimonion7
~Sanah
Derringer
Daimonion7 Dla mnie to był koszmar, w gimnazjum byłem jednym z najniższych w klasie, próbowali mną pomiatać :) Chyba dowartościowałem się tym że ci którzy mną pomiatali teraz są chyba nikim i pracują na ulicy :) Ja natomiast robię co mi się podoba (no prawie) chorobowe sobie załatwiam u lekarza rodzinnego który jest nim dosłownie, i mogę się pośmiać z takich jak oni. Jestem złym człowiekiem, co nie? Wiem :))

Żeby nie było żem kurdupel jak JK, ja mam 181 cm, w gimnazjum byłem niższy o półtorej głowy, urosłem :)
Złym człowiekiem? Nie, inaczej bym to określiła. Najgorsze, ze jeśli możesz sie pochwalić jedynie lewym zwolnieniem od lekarza ( tak to odbieram) to sorry, ale chyba nie ma się czym dowartościować.

Co najwyżej mogę, ... i zrozumieć tez mogę.

Ps. Kompleksy na punkcie wzrostu powinny być zdecydowanie najmniejsze ;-)
No nie wiem jak to z tymi kompleksami... Stalin, Hitler, Napoleon, Pepin Mały, Kwaśniewski, Miller, Mały Kaziu (ten od dużego piwa)... ba, nawet sam Jarozbaw! Oni wszyscy mikrego wzrostu i co z nich wyrosło? :D
Tylko nie gadaj wiedźmo że niscy ludzie są wreni bo mają głowę blisko żopy :D Przy Twoich ile tam chyba 188 cm to wyglądam jak karypel, możesz na mnie patrzeć z góry :D Ale jest wielu niższych. Poza tym Napoleon Bonaparte na jego czasy nie był kurduplem, ponad 200 lat temu to był wysoki człowiek :)
Zapowiadałem literówki, przepraszam "WREDNI" miało być a nie "WRENI" :)

Re: Opowieść Jak Z Koszmaru :)

Napisał(a): Derringer -

~Sanah Ananke
Derringer
~Sanah
Derringer
Daimonion7 Dla mnie to był koszmar, w gimnazjum byłem jednym z najniższych w klasie, próbowali mną pomiatać :) Chyba dowartościowałem się tym że ci którzy mną pomiatali teraz są chyba nikim i pracują na ulicy :) Ja natomiast robię co mi się podoba (no prawie) chorobowe sobie załatwiam u lekarza rodzinnego który jest nim dosłownie, i mogę się pośmiać z takich jak oni. Jestem złym człowiekiem, co nie? Wiem :))

Żeby nie było żem kurdupel jak JK, ja mam 181 cm, w gimnazjum byłem niższy o półtorej głowy, urosłem :)
Złym człowiekiem? Nie, inaczej bym to określiła. Najgorsze, ze jeśli możesz sie pochwalić jedynie lewym zwolnieniem od lekarza ( tak to odbieram) to sorry, ale chyba nie ma się czym dowartościować.

Co najwyżej mogę, ... i zrozumieć tez mogę.

Ps. Kompleksy na punkcie wzrostu powinny być zdecydowanie najmniejsze ;-)
No nie wiem jak to z tymi kompleksami... Stalin, Hitler, Napoleon, Pepin Mały, Kwaśniewski, Miller, Mały Kaziu (ten od dużego piwa)... ba, nawet sam Jarozbaw! Oni wszyscy mikrego wzrostu i co z nich wyrosło? :D
No właśnie chyba to napisałam, ale może ja nie nadążam za tym, co pisze? Przecież najmniejsze oznacza... do cholerki najmniejsze :-)

Choć u kilku miałabym wątpliwości czy ich siła na walce z kompleksami nie była budowana ;-)
Była...
Teraz jeszcze napisz, ze na punkcie wzrostu :-) no weź ;-)
« Wróć do tematów
Do góry strony: Opowieść Jak Z Koszmaru :)